Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 20 gości.

Stocznia Gdynia nie poszła pod młotek

Stocznia Gdynia

Jak donosi Polska Agencja Prasowa, nie odbędą się zaplanowane na 25 listopada aukcje dotyczące sprzedaży majątku ruchomego stoczni Gdynia. Żaden inwestor nie złożył w środę oświadczenia rejestracyjnego oraz nie wpłacił wadium, uprawniającego do udziału w aukcjach.

Zarządca kompensacji Roman Nojszewski, chętni do zakupu ruchomego majątku stoczni Gdynia mieli czas do środy na składanie oświadczeń rejestracyjnych oraz wpłatę wadium, czego nie dokonali.

Aukcje miały dotyczyć sprzedaży majątkowych praw autorskich do projektów statków oraz materiałów, w tym m.in. rur, wyrobów chemicznych, stalowych elementów zbrojenia statku, armatury elektrycznej i hydraulicznej. Ich łączna cena sprzedaży wynosi ponad 23 mln zł.

Stocznia gdyńska została uśmiercona dwa lata temu przez odgórny nakaz reprezentującej przedstawicieli europejskiego biznesu Komisję Europejską. 6 listopada 2008 r. Komisja Europejska uznała, że "udzielona zakładom w Gdyni i Szczecinie przez polski rząd pomoc publiczna jest nielegalna".

Zgodnie z planem uzgodnionym z KE, podzielony na części majątek stoczni został wystawiony na sprzedaż, a pracownicy zwolnieni. Szczegóły związane z wyprzedażą majątku zostały zawarte w uchwalonej przez rząd Tuska tzw. specustawie stoczniowej.

Za aktywa stoczni Gdynia o łącznej wartości ponad 166 mln zł podczas wrześniowej licytacji uzyskano prawie 214 mln zł. Najważniejszą część stoczni, tzw. duży dok wraz z suwnicą wylicytowała prywatna stocznia Crist z Gdańska za 175 mln zł netto.

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

UPA