Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 8 gości.

Hugo Chavez przeciwko obszarnikom i spekulantom

Chavez_in_floods.jpg

Publikujemy nasze tłumaczenie tekstu dotyczącego obecnej sytuacji w Wenezueli. Podczas gdy burżuazyjne media prześcigają się w określaniu Chaveza "dyktatorem", a "lewicowi" sekciarze kręcą nosem, że Chavez jest dla nich nie dość pryncypialny, poniższy tekst jest raportem z z walk klasowych, jakie są obecnie prowadzone w Wenezueli. Po jednej stronie stoją robotnicy, chłopi, Chavez i jego rząd a po drugiej - kapitaliści, obszarnicy i spekulanci. Ostatnie wydarzenia dają spore nadzieje dla dalszego postępu rewolucji wenezuelskiej.

Redakcja WR
 
 
 
W piątek 10 grudnia prezydent Wenezueli Hugo Chavez poprosił deputowanych Zjednoczonej Socjalistycznej Partii Wenezueli (PSUV) w Wenezuelskim Zgromadzeniu  Narodowym o poddanie pod głosowanie nowego prawa, dającego prezydentowi uprawnienia do podjęcia nagłych akcji w obliczu klęsk żywiołowych, spowodowanych potężnymi ulewami, które pozbawiły dachu nad głową 100 tysięcy mieszkańców Wenezueli.
 
 
Nowa ustawa, przegłosowane 17 grudnia przez parlament, daje Chavezowi możliwość stanowienia prawa za pomocą dekretów w sprawach szczególnie ważnych dla obywateli kraju dotkniętego powodzią:
 
 
infrastruktury, transportu, usług publicznych, mieszkalnictwa, finansów i podatków, zagospodarowania przestrzennego , bezpieczeństwa, obrony kraju i systemu społeczno-gospodarczego.
 
 
 
Chavez podkreślił, że wprowadzenie powyższych przepisów jest jedynie wynikiem sytuacji klęski żywiołowej, lecz zaznaczył, że do kontynuacji rewolucji społecznej w Wenezueli konieczne będą ostrzejsze środki.
 
 
 
W cotygodniowym tytule prasowym „La lineas del Chavez”, prezydent stwierdził, że nowy przepis jest koniecznym instrumentem do zmierzenia się z wyzwaniami i odpowiedzialnością, związanymi nie tylko z niekorzystnymi zjawiskami pogodowymi, lecz jest także odpowiedzią na problemy wywołane przez system kapitalistyczny, który przeżywa swój najgorszy kryzys w dziejach.
 
 
 
 
Reakcja wenezuelskiej oligarchii na wystąpienie Chaveza była wściekła i zwierzęca. Nagłówek niepopularnej, burżuazyjnej gazety „Tal Cual” głosi : „w stronę dyktarury”.  Artykuły w „El Universal” porównują Chaveza do Hitlera i Mussoliniego.
 
 
 
Reakcja imperialistów USA była dużo chłodniejsza. Rzecznik departamentu stanu Filip Crowley „wyraził zaniepokojenie” nowym przepisem, ponieważ rzekomo „podkopuje on wolę ludu wenezuelskiego”. Międzynarodowa agencja prasowa Reuters stwierdziła że „bankierzy i wielcy posiadacze już szykują się na nową falę nacjonalizacji”



Ofensywa przeciwko latyfundiom
 
 
 
 
Burżuazja jest wyraźnie zakłopotana. Boi się utraty swojej własności i przywilejów z nią związanych.  Chavez podjął właśnie akcję przeciwko spekulantom budowlanym, nacjonalizując firmy konstrukcyjne, które zwyczajnie oszukiwały i okradały ludzi wykorzystując do tego pożyczki i puste obietnice przyszłych domów.
 
 

 
Prezydent Chavez zajął się też 47 obszarnikami,  posiadającymi ogromne tereny na południowym wybrzeżu jeziora Maracaibo w południowo-zachodniej części kraju. Jest to element reformy rolnej, która doprowadziła już do oddania chłopom 3 milionów hektarów ziemi. Organizacje chłopskie, takie jak Narodowy Front Chłopski im. Ezequiela Zamory (Frente National Campesino Ezeqiel Zamora)  zintensyfikują teraz walkę przeciwko obszarnikom, aby zmniejszyć zależność Wenezueli od importowanej żywności.
 
 

Ostatnie wywłaszczenia spotkały się z zaciekłym oporem obszarników, którzy urządzili blokadę drogową w miejscowości Santa Barbara. Za zamieszkami stali prominentni liderzy opozycyjni, m.in. Abelardo Diaz,  parlamentarzysta chadeckiej partii COPEI. Partia COPEI chciała zorganizować blokadę panamerykańskiej autostrady po to, aby „wysłać wiadomość do prezydenta
 
 

Herman Escarra (z  opozycyjnej partii OPINA) wezwał do „nieograniczonego strajku” i wezwał obywateli aby wyszli na ulice „stawić militarny opór” . Inny parlamentarzysta, Miguel Ángel Rodríguez ( z opozycyjnej, socjaldemokratycznej partii MUD ) zaapelował o „obywatelskie powstanie” przeciwko wywłaszczycielom”.
 
 
 
 
Aby chronić zabraną obszarnikom ziemię, będącą własnością ludu Chavez wysłał oddziały wojska i Gwardii Narodowej. Mimo, że starcia pomiędzy stronnikami obszarników a armią były na razie niewielkie, opozycja posunęła się do nowych aktów przemocy i sabotażu.
 
 
 
Na dzień 23 stycznia 2011 opozycja wezwała swoich zwolenników do marszu. Opozycja zrobi wszystko, aby zgromadzić swoich zwolenników i stworzyć chaos we wszyskich dziedzinach życia społecznego.  5 stycznia rozpoczyna się kadencja nowego parlamentu. Będzie ona dla opozycji kolejnym środkiem zatrzymywania rewolucji. Stosuje ona zarówno parlamentarną agitację, jak i różne środki pozaprawne, dopuszczając się używania przemocy.
 
 
 
Sanitarios Maracay
 
 

Podczas gdy Chavez ogłaszał wywłaszczenie wspomnianych 47 obszarników, zadekretował także wywłaszczenie dwóch fabryk w prowincji Aragua, Sanitarios Maracay i Alven. Jest to zwycięstwo robotników.  Robotnicy  Sanitarios Maracay okupowali fabrykę od roku 2006. W starciu z sabotażem pracodawcy, rozpoczeli produkcję pod kontrolą robotniczą i zarządali wywłaszczenie właściciela.
 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Robotnicy fabryki Alven od 19 listopada strajkowali, żądając wypłaty zaległych pensji. Zablokowali bramę fabryki. Widząc liczne przypadki łamania prawa pracy przez właściciela, państwo wenezuelskie zdecydowało się podjąć natychmiastową interwencję, której wynikiem było odebranie zakładu kapitaliście.
 
 
 
Jak podkreślił Chavez, fabryki te zostały doprowadzone do bankructwa przez kapitalistów. Jako własność państwowa zostaną one reaktywowane w ramach narodowego programu budowy domów dla ofiar klęski żywiołowej. (Sanitarios Maracay produkuje ceramikę łazienkową,  Alven – aluminiowe okna i drzwi).
 
 
 
Efekt klęski żywiołowej spowodowanej przez deszcze został zwielokrotniony przez fakt że wielu Wenezuelczyków mieszka w ubogich domach o słabej konstrukcji na niebezpiecznych rejonach w okolicach szczytów wzgórz w Caracas i innych miast Wenezueli.  Ten problem może zostać rozwiązany tylko interwencję państwa i planowanie gospodarcze.  Różne branże przemysłu budowlanego powinny zostać znacjonalizowane pod robotniczą kontrolą.
 
 
 
Właśnie zostały znacjonalizowane Sidur i Sidetur, produkujące stalowe belki i zbrojenia,  przemysł cementowy, fabryka instalacji hydraulicznych Inaf oraz wspomniane wcześniej Sanitarios Maracay i Alven.
 
 
 
 Z marksistowskiego punktu widzenia, zwiększenie uprawnień prezydenta jest wielkim krokiem naprzód w obecnej sytuacji.  Odbiera ona reformistom legalne metody zatrzymania wenezuelskiej rewolucji.  Dlatego też ma on poparcia mas ludowych, w tym Narodowego Frontu Chłopskiego im. Ezequiela Zamorry.
 
 
 
Trzeba jednak podkreślić, że nowe prawo samo w sobie nie gwarantuje rewolucyjnej zmiany. Zwiększenie uprawnień prezydenta w 2007 roku nie zapobiegło zwycięstwu opozycji w referendum konstytucyjnym.
 
 
 
Kluczowymi dziedzinami, w jakich Chavez powinien wykorzystać swoje  uprawnienia są nacjonalizacje banków, kontynuowanie nacjonalizacji przemysłu, rozszerzenie zakresu kontroli robotniczej i ustanowienie monopolu handlu zagraniczego.
 
 
 

Na podstawie tekstu napisanego przez działaczy Zjednoczonej Socjalistycznej Partii Wenezueli który ukazał się na stronie
www.marxist.com

Społeczność

LENIN