Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 12 gości.

Jerzy J. Wiatr: Jugosłowiański wariant niestalinowskiego socjalizmu (cz. I)

Jugosławia

W wyniku drugiej wojny światowej Związek Radziecki stał się mocarstwem, którego potęga militarna i polityczna na szereg dziesiecioleci ważyć miała na losah świata, szczególnie obszarów Europy Środkowej i Wschodniej, które znalazly sie pod radziecką hegemonią.
 
Powstałe w wyniku tego systemy polityczne stanowiły przede wszystkim rezultat ingerencji ZSRR w wewenętrzny rozwój polityczny pańtw radzieckiej strefy wpływów; aczkolwiek w zróżnicowamy z uwagi na waruwki lokane i historię sposób.
 
Współdziałały z  tym procesem silniejsze lub słabsze partie komunistyczne lub tak zwane partie polityczne o komunistycznym rodowodzie.[1]
 
Wszedzie tam rządzące partie zawdzięczały swoją pozycję ingerencji ZSRR.
 
Nawet w Czechosłowacji, gdzie partia komunistyczna była stosunkowo silna (w wyborach 1945 roku  powszechnie uważanych za uczciwie) ustanowienie w lutym 1948 roku dyktatury proletariatu i kierowniczej - w istocie monopolistycznej - pozycji partii komunistycznej dokonało się pod bezpośrednim wpływem presji radzieckiej. [2]
 
W Polsce ustanowienie nowego ustroju przebiegało wyjątkowo ciężko, gdyż istniało silne, dobrze zorganizowane, uzbrojone i cieszące się poparciem znacznej części społeczeństwa tzw. „państwo podziemne” [3]
 
We Wszystkieh tych krajach dominowała radziecka z właściwą dla stalinizmu tendencją do narzucanie wzorowanego na radzieckim systemu politycznego i była podstawową, wręcz główną przesłanką rewolucyjnych przeobrażeń, które miały tam miejsce po wojnie. Jedynie w Jugosławii było inaczej
 
 
 1.Wojna wyzwoleńcza i rewolucja 

Jugosławia  dokonała swej komunistycznej rewolucji własnymi siłami, korzystając z koniunktury międzynarodowej stwarzanej przez klęskę wojenną Niemiec i Włoch, ale wyzwalając się niemal całkowicie przez walkę armii partyzanckiej stworzonej i kierowanej przez komunistów.
 
Po rosyjskiej rewolucja jugosławiańska była drugą zwycięską rewolucją socjalistyczną w historii świata. Miała ona cechy swoiste, wynikające z tego, że w Jugosławii rewolucja dokonała się w ramach wojny wyzwoleńczej. Nie zmienia jednak faktu, że była to rewolucja. Ustanowiła ona nowy ustrój i uczyniła to własnymi siłami.
 
Jugosławia zaatakowana zosatała przez państwa ,,Osi" 6 kwietnia 1941 r. [4] po tym, jak zamach patriotycznych oficerów wymusil  jej wycofanie się z narzuconego członkostwa w ,,Pakcie  Antykominternowskim". Miliatne zwycięstto wojsk niemieckich nie zapobiegło niemal natychmiastowemu tworzeniu się form zbrojnego oporu. Wkrótce pojawiła się, podporządkowana rządowi na wychodźstwie, organizacja czetników dowodzona przez generała Drażę Mihajlowicia, której zalążkiem były oddziały armii królewskiej kontynuujące walkę w górzystych częściach kraju.
 
Czetnicy mieli oparcie przede wszystkim w Serbii, a także w innych prowincjach południowo-wschcdniej Jugoslawii (Czarnogórze, Macedonii, Bośni, Hercegowinie).
 
Partia komunistyczna przystąpiła natychmiast do budowania własnego ruchu oporu, a po uderzeniu Niemiec na ZSRR, wezwała narody Jugosławii do powstania, tworząc zalążki własnej armii partyzanckiej [5].
 
Między partyzantami a czetnikami istniały zasadnicze różnice polityczne, które wkrótce doprowadziły do starć między nimi a potem do współdziałania czetników z Niemcami dla wspólnego zwalczania partyzantów.
 

 
 
 
 
Na rzecz ·partyzantów dzialaly dwa momenty.
 
Po pierwsze: łączyli oni hasła wyzwolenia narodowego z hasłami wyzwolenia społecznego, rewolucyjnego przekształcenia ustroju, co w  kraju peryferyjnego kapitalizmu, jakim była  przedwojenna Jugosławia trafiało do licznych grup społeczeństwa.
 
 Po drugie: jedynie partyzanci stali na stanowisku równouprawnienia wszystkich narodów Jugosławii (na gruncie federacji) i odrzucali wszelkie tendencje separatystyczne . Walczyli więc tak przeciw czetnikom w Serbii, jak przeciw ustaszom w Chorwacji,  stając się jedyną siłą jednoczącą, a nie dzielącą narody Jugosławii. Do tych  podstawowych momentów dochodziły dodatkowe. Partia komunistyczna miała silne, zahartowane w działalności nielegalnej kadry. Umiała ona taką działalność prowadzić, podczas gdy jej rywale, wywodzący się z sił dotąd panujących lub co najmniej legalnych, musieli dopiero się uczyć sztuki konspiracji. Partia komunistyczna dysponowała kadrami dowódców z wojny domowej w Hiszpanii, gdzie jugosławiańscy komuniści opanowali sztukę niekonwencjonalnych działań wojennych. Miała ona wreszcie przywódcę wielkiej miary w osobie Józefa Broz-Tito. Jego rola w jugosławiańskiej wojnie domowej była wielokrotnie przedmiotem opisu. [7]
 
Historycy rewolucji jugosławiańskiej zgodni są w wysokiej ocenie jej przywódcy, w którego osobie rewolucja miała tak przywódcę politycznego, jak i wodza wojskowego. W toku wojny położone zostały podwaliny pod nowy ustrój. Już w 1941 roku komuniści zaczęli tworzyć „ludowe komitety wyzwolenia”, które stawały się zalążkami nowej władzy. Z pojedyńczych oddziałów partyzanckich tworzono armię, której trzonem były tak zwane brygady proletariackie, zdyscyplinowane, lepiej uzbrojone i o wyższym stopniu ruchliwości. W listopadzie utworzona została Antyfaszystowska Rada Wyzwolenia Narodowego Jugosławii (AVNOJ) określająca się jako najwyższy organ ustawodawczy i wykonawczy. W tym czasie armia partyzancka kontrolowała już znaczne obszary kraju. Pod koniec 1944 przejęła ona kontrolę nad obszarami północnej Serbii, które zostały oswobodzone przez Armię Radziecką. Reszta Jugosławii została wyzwolona i objęta władzą nowego państwa przez armię partyzancką wiosną 1945 roku.
 
 
W ramach porozumień między sojusznikami Jugosławia zaakceptowała udział pięciu przedstawicieli władz emigracyjnych w powojennym rządzie. Nie mieli oni jednak oparcia w zorganizowanych siłach politycznych, zaś komuniści bez trudu odnieśli zwycięstwo w wyborach w listopadzie 1945 roku.  W Jugosławii w odróżnieniu od innych państw „demokracji ludowej” (poza Albanią), nie było więc okresu rzeczywistych rządów koalicyjnych, w których partie komunistyczne przynajmniej pro forma (na Węgrzech zaś i w Czechosłowacji w rzeczywistości) dzieliły władzę z niekomunistycznymi partnerami. Wojna wyzwoleńcza połączona z niezwykle krwawą wojną domową przyniosła komunistom jugosławiańskim pełną, niekwestionowaną władzę. Aczkolwiek w latach następnych mieli oni nieraz do czynienia z oporem przeciwników politycznych (szczególnie chorwackich ustaszy), to jednak przeciwnicy ci nie dysponowali siłami nawet w przybliżeniu porównywalnymi z tymi, z którymi komuniści wyszli z wojny. Ich, komunistów  jugosławiańskich zwycięstwo było tym pełniejsze, że uzyskane własnymi siłami.
 
W odróżnieniu od komunistów w innych krajach Europy Środkowowschodniej przywódcy rewolucji jugosławiańskiej wyraźnie deklarowali socjalistyczny charakter ich rewolucji. Początkowo nazywali ją wprawdzie rewolucją ludowodemokratyczną, ale dość wcześnie – wcześniej niż w innych krajach – podkreślali, że ich rewolucja zawiera elementy socjalistyczne, o których w 1947 Kardelj mówił, że są dominujące [8]. Wkrótce w oficjalnych dokumentach KP Jugosławii rewolucja została określona po prostu jako socjalistyczna, ale ze szczególnymi, jugosławiańskimi cechami. To podkreślenie swoistych, jugosławiańskich cech rewolucji oznaczało, przynajmniej pośrednio, że jugosławiańscy komuniści nie muszą we wszystkim wzorować się na rewolucji rosyjskiej i na stworzonym przez nią systemie.
 
W praktyce jednak system jugosławiański pierwszych lat po rewolucji nie różnił się zasadniczo od systemu radzieckiego. Różnice tkwiły w sposobie jego funkcjonowania, gdyż system jugosławiański chociaż surowy w stosunku do wrogów rewolucji, nie znał typowo stalinowskiego terroru policyjnego skierowanego przeciw ludziom politycznie neutralnym czy tym bardziej przeciwko własnym zwolennikom. Nie było też swoistego systemu poglądów, które komuniści jugosławiańscy traktowaliby jako odmienne od ówczesnej oficjalnej wersji marksizmu-leninizmu [9]. W wielu dziedzinach życia rewolucja jugosławiańska była bardziej radykalna niż rewolucja w innych krajach Europy Środkowowschodniej. Łatwo to zrozumieć. Umiar komunistów stojących u władzy w innych państwach tego regionu wynikał często z poczucia słabości, z potrzeby zdobycia poparcia w społeczeństwie, które do nowego systemu nastawione było negatywnie. Chociaż nie była to zapewne przyczyna jedyna, trudno wątpić, że miała ona niemałe znaczenia. W Jugosławii względy te nie musiały wchodzić w grę. Rewolucja zwyciężyła własną siłą. Miała za sobą poparcie narodów. Z ostrej walki wyniosła typowo rewolucyjną bezwzględność i bezkompromisowość w stosunku do tych, którzy stali na jej drodze. W tym sensie nawet brutalność pierwszych lat rewolucyjnego reżimu świadczy o jego autentyczności.
 
 
Jednakże już w pierwszych latach rewolucyjnej władzy była ona pod pewnymi względami odmienna od stalinowskiego pierwowzoru. Dotyczy to zwłaszcza dwóch obszarów:  kwestii narodowej i kwestii rolnej. W pierwszej z nich komuniści jugosławiańscy stanęli na stanowisku równouprawnienia narodów wchodzących w skład federacji. Mimo że Serbowie są największym narodem Jugosławii i w Armii Partyzanckiej byli silniej reprezentowani niż inne narody (poza Czarnogórcami), to jednak nie stała się Jugosławia państwem zdominowanym przez Serbów, jak to miało miejsce przed wojną . Pod tym względem różniła się od samego zarania od Związku Radzieckiego, w którym przewaga narodu rosyjskiego była wyraźna. W kwestii przebudowy ustroju rolnego KPJ opowiedziała się za polityką stopniowego uspołecznienia rolnictwa, realizowaną na zasadach dobrowolności, z aktywnym udziałem samych chłopów. Chociża we wszystkich oficjalnych deklaracjach komuniści podkreślali swoją wierność zasadom marksizmu-leninizmu i nie dystansowali się od wzoru radzieckiego, to jednak niekiedy podkreślali , iż ich droga rozwoju nie jest i nie powinna być kopią radzieckiej [11]. W deklaracjach takich krył się zalążek, ale jedynie zalążek, przyszłej schizmy.
 
 
 2.Konflikt z Kominformem.

Sytuacja zmieniła się radykalnie, gdy w czerwcu 1948 Biuro Informacyjne Partii Komunistycznych i Robotniczych („Kominform”) ogłosiło swoją pierwszą deklarację antyjugosławiańską. Stawiała ona kierownictwu KPJ szereg poważnych zarzutów i stanowić miała ideologiczne uzasadnienie dla rebelii prostalinowskich komunistów przeciwko kierownictwu tej partii.
 
Konflikt dojrzał już dawniej [12]. U jego podstaw nie leżała jakaś ideologiczna „herezja” Jugosławian, lecz ich niezgoda na rozciągnięcie na Jugosławię systemu radzieckiej hegemonii i ingerencji w sprawy wewnętrzne. Racje wyłożone w potępiającej deklaracji Kominformu były bardziej pretekstem niż rzeczywistym powodem konfliktu.
 
Atak przeciwko Jugosławii, zaostrzony jeszcze przez drugą rezolucję Kominformu z 1949 r., w której kierownictwo jugosławiańskie określono jako „bandę morderców i zdrajców"", postawił przed Tito trudną kwestię teoretyczną. Jak wyjaśnić fakt, że idealizowany dotąd Związek Radziecki i traktowany jak wódz Józef Stalin okazali się zaciętymi wrogami socjalistycznej Jugosławii? Początkowo taktyka KPJ polageła na sugerowaniu, że w grę wchodziło nieporozumienie, które udałoby się usunąć w drodze szczerych i równoprawnych rozmów międzypartyjnych. Zresztą rzecznikiem takich posunięć kompromisowych był także Władysław Gomułka, co przyczyniło się do osłabienia jego pozycji w kierownictwie PPR [13]. Jednakże długo utrzymywać tej pozycji się nie dało. Ze strony ZSRR, a pod jego wpływem wszystkich innych państw socjalistycznych i partii komunistycznych całego świata płynęły przeciw Jugosławii tak brutalne ataki, że konieczne stało się jakieś teoretyczne wyjaśnienie tej kwestii [14].  Członkowie partii, wychowani w duchu bezkrytycznej afirmacji ZSRR i w kulcie Stalina, a także społeczeństwo jugosławiańskie, w którym silne były tradycje przyjaźni do Rosji, byli wybuchem tego konfliktu zaskoczeni i do głębi wstrząśnięci. Autorytet kierownictwa jugosławiańskiego, być może nawet jego przetrwanie zależały od tego, czy potrafią wytłumaczyć konflikt z ZSRR w sposób logicznie konsekwentny, zgodny z marksistowskim obliczem KPJ. Obok posunięć o charakterze politycznym i policyjnym – niezbędnych w warunkach ostrego zagrożenia zewnętrznego [15] – KPJ podjąć musiała teoretyczną analizę przyczyn, które doprowadziły do konfliktu.
 
 
Pierwszą częścią kontrofensywy ideologicznej było podjęcie głębszej analizy rewolucji jugosławiańskiej jako rewolucji o swoistych cechach, wyrosłej z narodowych warunków Jugosławii, a więc nie podlegającej ocenie z punktu widzenia schematów opartych na uniwersalizacji doświadczenia radzieckiego. V  Kongres KPJ (1948 r.) wysunął na czoło zadań ideologicznych partii opracowanie teoretycznej analizy warunków rozwoju rewolucji jugosławiańskiej i płynących stąd wniosków. W pierwszym rzędzie mocniej niż poprzednio podkreślono własny,  jugosławiański charakter wyzwolenia kraju. Sprawa ta w następnych latach niejednokrornie wracała w postaci pseudonaukowych dyskusji między historykami radzieckimi a jugosławiańskimi; pierwsi  (nawet długo po śmierci Stalina) utrzymywali, że decydującą rolę w wyzwoleniu Jugosławii odegrała Armia Radziecka, drudzy pokazywali ten proces jako wynikający głównie z walki jugosławiańskiej armii partyzanckiej. Gdy w ZSRR, a pod wpływem ZSRR w krajach Europy Środkowowschodniej demokracja ludowa została  (po 1948 r.) zinterpretowana jako mniej dojrzała postać dyktatury proletariatu, która z czasem upodobni się do formy bardziej dojrzałej – a więc radzieckiej – w Jugosławii demokracja ludowa została zinterpretowana jako swoista, dostosowana do warunków jugosławiańskich postać państwa o odmiennym niż radzieckie charakterze. Teoretycy jugosławiańscy, zwłaszcza Milovan Dżilas i Edward Kardelj, dowodzili, że jugosławiańska demokracja ludowa winna korzystać z radzieckich doświadczeń w sposób twórczy, nie kopiując ich i wnosząc własny wkład teoretyczny, Istotą tej koncepcji jest wówczas idea własnej, jugosławiańskiej drogi rewolucji socjalistycznej.
 
Drogę tę Jugosławianie interpretowali początkowo tylko jako swoistą, odrzucając w ten sposób sugestię, iż powinni wzorować się na drodze radzieckiej, przez stalinizm uznanej za wyraz  „uniwersalnych praw”. Wkrótce jednak poszli o krok dalej, poddając drogę radziecką krytyce teoretycznej.
 
W styczniu 1949 II (po V zjeździe) Plenum KC KPJ podjęło krytykę zbyt radykalnej polityki w stosunku do rolnictwa i opowiedziało się – w reformie Kardelja – za kursem bardziej umiarkowanym, do pewnego stopnia przypominającym stanowisko Bucharina w latach 1928-29, co jednak zostało poważnie złagodzone w uchwale KC, zapewne (jak sądzi A. Ross Johnson), pod wpływem bardziej radykalnego skrzydła partii. Początek dystansowania się od wzorców radzieckich – i to w kwestii tak newralgicznej dla stalinizmu, jak kolektywizacja, został już zrobiony.
 
Wktrótce jugosłowiański atak na stalinizm poszedł dalej i stał się bardziej otwarty, zapewne w wyniku nasilającej się „antytitowskiej” kampanii Kominformu. Jesienią 1949 dwaj czołowi teoretycy KPJ – Milovan Dżolas i Milentije Popović – na łamach teoretycznego organu partii „Komunist” zaatakowali stosunki między ZSRR i państwami Europy Wschodniej nazywając je wprost (Dżilas) „wasalnymi”. Obaj ci autorzy rozwinęli argumentację na rzecz równoprawnych i suwerennych  stosunków między państwami socjalistycznymi stwierdzając, że aktualny stan rzeczy zasadom takim przeczy. Dotychczas stosowane formuły o „przodującej roli” ZSRR zostały porzucone. [17]
 
Pojawił się jednak problem, jak wytłumaczyć, że stosunki między ZSRR a innymi, słabszymi państwami socjalistycznymi tak drastycznie odbiegały od zasad marksizmu-leninizmu. Teoretycy jugosławiańscy nie zatrzymywali się na powierzchni zjawisk, na wskazaniu „błędnych koncepcji” czy praktyk, jak to siedem lat później zrobił Władysław Gomułka, skądinąd odważnie nazywając po imieniu problem braku równoprawnych i suwerennych stosunków mięszy ZSRR a jego sojusznikami. [18]
 
Szukali korzeni zła i widzieli je w procesach biurokratyzacji ZSRR. Nie powołując się na Trockiego poszli więc w podobnym do niego kierunku. Podstawowe znaczenie w rozwoju tej linii analizy miało przemówienie Kardelja na posiedzeniu Skupszcziny Jugosławii 18 maja 1949 roku,  w którym rozwinął on nową teorię okresu przejściowego. Nawiązując do Marksa i Lenina teoretyk jugosławiańscki dowodził konieczności obumierania państwa socjalistycznego, co musi być świadomie prowadzonym procesem. Samorządy różnego typu winny przejmować od państwa funkcje zarządzania przygotowując stopniowo obumieranie państwa . Jeśli to nie następuje, pojawia się zjawisko biurokratyzacji, a wraz z nim różne inne negatywne procesy, także w stosunkach między państwami [19]. To właśnie stało się podstawą jugosławiańskiej krytyki stalinizmu – pierwszej tak drastycznej krytyki w państwie rządzonym przez partię komunistyczną.
 
Krytyka ta przybierała niekiedy drastyczne formy. W 1950 roku Milovan Dżilas porównał Stalina do Hitlera, obu z nich oskarżając o prowadzenie polityki ludobójstwa [20]. Ten właśnie przywódca i teoretyk KPJ był – aż do wykluczenia go z partii w 1954 roku – najbardziej radykalnym krytykiem stalinizmu. Już w 1950 roku Dżilas wysunął twierdzenie o istnieniu klasowego antagonizmu w ZSRR między nową „warstwą biurokratyczną” a klasą robotniczą i innymi klasami pracującymi. Podobne wypowiedzi można znaleść i u innych przywódców jugosławiańskich, ale na przykład Tito atakując centralizm radziecki nie odwoływał się do tezy o istnieniu konfliktu klasowego.
 
Na początku lat pięćdziesiątych komuniści jugosławiańscy toczyli ostry spór na temat charakteru ustroju radzieckiego. Bardziej radykalni (jak Dżilas) negowali w ogóle socjalistyczny charakter państwa radzieckiego, podczas gdy umiarkowane centrum (w tym sam Tito, a także Kardelj, Boris Kidrić, Mośe Pijade i inni) albo unikało jasnego wypowiadania się na ten temat albo określało ZSRR jako państwo socjalistyczne obciążone jednak biurokratycznym zniekształceniem.  W niedalekiej przyszłości ta różnica stanowisk miała nabrać większego znaczenia, gdy po śmierci Stalina stosunki radziecko–jugosławiańskie uległy poprawie. W tym też okresie dalsza radykalizacja stanowiska Dżilasa doprowadziła do usunięcia go z szeregów KPJ[1]. Dżilas bowiem, coraz bardziej rozczarowany do praktyki jugosławiańskiej, zaczął generalizować krytykę państwa radzieckiego i wskazywać na niebezpieczne analogie jugosławiańskie; w szczególności podjął on  - w serii artykułów w prasie partyjnej – krytykę biurokratyzmu w KPJ, którą to partię uważał za przestarzałą. Po poprawie stosunków z ZSRR przywódcy jugosławiańscy w zasadzie zaprzestali kwestionowania socjalistycznego charakteru ZSRR (lub też podkreślania, że jest to „biurokratyczny despotyzm”, ale pozostali przy swoim zdaniu, iż istnieje zasadnicza różnica pomiędzy jugosławiańskim systemem samorządowego socjalizmu a radzieckim (i wzorowanym na ZSRR w innych krajach) socjalizmem państwowym. Tym samym krytyka ZSRR ery Stalina stała się punktem wyjścia do najciekawszej koncepsji jugosławiańskiego socjalizmu – teorii socjalizmu samorządowego.
 
Konflikt między Komunistyczną Partią Jugosławii i Kominformem, którego hegemonem była stalinowska KPZR, oznaczał więc, że wobec stalinizmu pojawiła się realna alternatywa nie tylko teoretyczna, ale i praktyczna. Jugosławiańscy krytycy stalinizmu, sprawowali władzę, przemawiali w imieniu partii, która dokonała zwycięskiej rewolucji i cieszyła się poparciem narodów Jugosławii. Powinno to było nadać ich krytyce stalinizmu szczególnie wielki ciężar gatunkowy. Tak się jednak nie stało. Ani jedna partia komunistyczna nie stanęła po stronie KPJ. Zdarzali się pojedyńczy komuniści, którzy stawali po stronie Jugosławian, jak uczynił to młody wówczas działacz SED Wolfgang Leonhard[22], ale były to wyjątki. Stalinizm zbyt silnie ciążył nad ówczesnym ruchem komunistycznym, zaś brutalna kampania oszczerstw wobec Jugosławii – mimo, że tak jawnie oparta na fałszach – powodowała dystansowanie się od niej wielu ludzi lewicy, dających wiarę procesom Rajka czy Kostova. Jugosławia podjęła trud budowania nowych sojuszy z partiami socjalistycznymi na Zachodzie i postępowymi ruchami wyzwoleńczymi i wyrosłymi z nich państwami w krajach postkolonialnych. Niemniej i w tej dziedzinie szerszy oddźwięk przyszedł dopiero po śmierci Stalina. Nie zmienia to jednak faktu, że przez sam fakt przeciwstawienia się Stalinowi i stalinizmowi Jugosławia torowała drogę innemu, niestalinowskiemu socjalizmowi.

See video

3. Socjalizm samorządowy

Podstawową cechą jugosławiańskiego systemu socjalistycznego jest oparcie gospodarki i państwa na rozbudowanym samorządzie. W 1950 roku uchwalona została pierwsza ustawa wprowadzająca w Jugosławii system rad robotniczych, w których ręku znalazło się zarządzanie przedsiębiorstwami przemysłowymi. W ślad za tym poszło decentralizowanie planowania i coraz większe otwarcie gospodarki na mechanizmy rynkowe. Aczkolwiek państwo zachowało wiele funkcji kontrolnych, system gospodarczy Jugosławii zaczął – już w pierwszej połowie lat pięćdziesiątych – wyraźnie ewoluować w kierunku innego niż radziecki modelu gospodarczego [23]. Samorząd stać się miał nie tylko podstawą życia gospodarczego, lecz także zasadą organizacyjną państwa. Wprowadzona została dość szeroka decentralizacja administracji, przy czym podstawowe jednostki organizacji terenomej – komuny – uzyskały samodzielność gospodarczą [24]. W wyniku reformy administracyjnej stworzono system oparty na silnych  jednostkach terenowych („komunach”), których w roku 1963 było 548; największe miasta podzielone były na komuny, zaś rada miejska kontynuowała  wówczas działalność kilku komun. Najistotniejszą cechą komun jugosławiańskich – w odróżnieniu od jednostek administracji terenowej w innych krajach socjalistycznych – jest ich autonomia, w tym prawo prowadzenia samodzielnej działalności gospodarczej . Daje to realną treść politycznym strukturom władzy na poziomie komun, to jest przede wszystkim zgromadzeniu i jego organom.
 
Samorząd stał się więc podstawą nie tylko systemu ekonomicznego, lecz także administracyjnego. W 1966 roku nastąpiło korzystne dla dalszych reform przesilenie polityczne, w wyniku którego utracił władzę dotychczasowy wiceprezydent Jugosławii Aleksander Rankowić, wokół którego skupiły się siły polityczne niechętne dalej idącym przemianom systemu jugosławiańskiego [25].
 
Po jego upadku reformy zostały pogłębione. Z jednej strony rozszerzono samodzielność przedsiębiorstw i komun, z drugiej zaś – co było ważniejsze – poważnie zwiększono samodzielność republik wchodzących w skład Jugosławii. Jugosławia stała się w całej pełni organizamem opartym na zasadach samorządności.
 
Samorządność ta traktowana jest w jugosławiańskiej teorii socjalizmu jako podstawowy warunek wyzwolenia pracy a więc realizacji podstawowego celu socjalizmu, jakim jest przezwyciężenie alienacji. Edward Kardelj wielokrotnie podkreślał, że Jugosławia nie stworzyła w tym względzie jakiegoś idealnego rozwiązania, ale zarazem kładł nacisk na to, że droga jugosławiańska jest najbardziej ze wszystkich dotąd znanych  konkretnym krokiem na rzecz likwidacji alienacji, wyzwolenia człowieka pracy [26]. W prawie do samorządności teoretycy jugosławiańscy widzą nowe prawo człowieka, nie mniej ważne niż te prawa człowieka, które wcześniej zostały skodyfikowane i weszły do akceptowanych uniwersalnie norm moralnych i prawnych. „Samorząd – pisał jeden z najwybitniejszych politologów jugosławiańskich , Jovan Dżordżevi – nie jest po prostu sumą nowych aktywnych i pozywytywnych wolności ludzkich i praw, nie tylko jest gwarancją innych wolności i praw politycznych i obywatelskich . Jest to system społeczno-polityczny, który w sobie samym wytwarza socjologiczne podstawy i gwarancje systemu wolności i praw, które mają być chronione, ale także stale rozszerzane i wzbogacane o nowe wartości” [27].
 
Jugosławiański system samorządowy jest przedmiotem ożywionych dyskucji, Jego obrońcy, zwłaszcza Kardelj, podkreślają przede wszystkim wolnościowy aspekt systemu samorządowego. Krytycy idą w dwóch kierunkach. Jedni zwracają uwagę na to, że system samorządowy wskutek zachowania znacznego zakresu ingerenji państwa nie pozwolił Jugosławii na stworzenie rzeczywiście efektywnego mechanizmu gospodarczego i stał się z czasem przyczyną (lub jedną z przyczyn) przewlekłego kryzysu gospodarczego lat osiemdziesiątych [28]/ Inni podkreślają to, że system jugosławiański w swej istocie, w swym rzeczywistym działanmiu był i jest mniej samorządowy niż wynikałoby to z norm prawnych i zasad ideologicznych. [29].
 
Zarzut ten wymaga dokładniejszego rozpatrzenia. Istota rzeczy sprowadza się do tego, że za strukturą systemu samorządowego kryje się mechanizm polityczny państwa jednopartyjnego, w którym Komunistyczna Partia Jugosławii, a od 1952 roku, gdy nastąpił zmiana nazwy, Związek Komunistów Jugosławii sprawuje pełną kontrolę polityczną. Teoretycy jugosławiańscy nie przeczą temu faktowi, chociaż podkreślają demokratyczny mechanizm działania ZKJ [52]. Prezydent Tito deklarował w swoim czasie, że w perspektywie historycznej nie tylko państwo, ale i partia komunistyczna będą „obumierać [31]. Rzeczywistość jest bardziej skomplikowana. W 1971 roku, gdy w kierownictwie Związku Komunistów Chorwacji wystąpiły silniejsze tendencje na rzecz zwiększenia samodzielności tej republiki (czego w jeszcze większym stopniu żądali studenci i intelektualiści chorwaccy) i gdy na tym tle doszło do znacznych napięć między republikami, Tito rzucił swój autorytet na szalę opowiadając się między innymi za zwiąkszeniem roli partii i jej zwartością [32]. W tym okresie osobisty autorytet prezydenta, a także opowiedzenie się po jego stronie armii, wystarczyły, by spowodować falę rezygnacji lub wymuszonych dymisji kierownictw poszczególnych republik i wzmocnienie kierowniczej roli ZKJ w skali całej federacji [38]/ Ten sposób rozwiązania kryzysu politycznego przypomniał jednak, że w jugosławiański system samorządowy wbudowany został układ zabezpieczający w postaci partii, a także wojska podlegającego władzom federalnym i aparatu bezpieczeństwa.
 
 
Nie sądzę jednak, by z istnienia tych mechanizmów można było wnioskować, iż jugosławiański system samorządowy był li tylko fasadą. Gdy powstał, był bezspornie daleko idącym odrzuceniem totalitarnych cech stalinizmu i nadawał ówczesnej Jugosławii najbardziej wolnościowy charakter z wszystkich państw socjalistycznych. Na jego funkcjonowaniu ciążyły te ograniczenia jednopartyjnego systemu politycznego, o których już poprzednio była mowa. Nie zmienia to faktu, że system ten dawał obywatelom Jugosławii więcej wolności i więcej możliwości współrządzenia, niż to miało miejsce w innych systemach jednopartyjnych. Jugosławia – właśnie dzięki oparciu się na rozwiązaniach samorządowych – uniknęła własnej wersji stalinizmu. Nie znaczy to jednak, by Jugosławia uniknęła wielu napięć i sprzeczności wynikająych  właśnie z braku pluralistycznej, wielopartyjnej demokracji. Piętą achillesową jej systemu politycznegobyła od początku stawała się coraz bardziej kwestia narodowa.
 
DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

rot front