Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 35 gości.

Andrzej Żebrowski: Oszustwo Funduszy Emerytalnych

ofe2.jpg

Zmiany dotyczące OFE zostały przedstawione Sejmowi podczas debaty 5 stycznia. OFE mają otrzymywać 2,3 proc. składek zamiast 7,3 proc. Pozostała część 5 proc. ma trafić na indywidualne konta osobiste zarządzane przez ZUS.

Jednak rząd zapewnił swoich przyjaciół w kręgach biznesu, że od 2013 r. do 2017 r. będzie następowało zwiększenie części środków przekazywanych do OFE, tak by w roku 2017 r. otrzymywały one 3,5 proc.

System OFE polega na tym, że przymusowo zmusza się nas (obecnie liczba osób w OFE wynosi 15 mln) do lokowania naszych pieniędzy w funduszach instytucji bankowo-ubezpieczeniowych, tak żeby mogły one grać w światowym kasynie spekulacyjnym (tzw. rynkach finansowych).

W ostatnich latach globalnego kryzysu widzimy, jaka to ryzykowna gra. Dotychczas udało się rządom w USA i Europie ratować banki i firmy, które poniosły straty w tej grze kosztem cięć socjalnych dla zwykłych ludzi. Przyszli emeryci nie byliby tacy szczęśliwi. Straty poniesione przez OFE oznaczają mniejsze emerytury.

Czyżby neoliberalna ekipa Tuska stała się raptem troskliwa socjalnie? Nic z tych rzeczy.

Światowa gospodarka tkwi wciąż w bardzo niestabilnym okresie kryzysowym. Nie oznacza to, że nie ma nigdzie wzrostu gospodarczego. Kraje jak Chiny, Niemcy i Francja spodziewają się wzrostu produkcji przemysłowej. Jednak wzrost ten jest podważany przez fakt, że od jesieni 2008 roku dokonano ogromnych wydatków państwowych, by ratować światowy kapitalizm.

Były to naprawdę potężne zastrzyki pieniędzy państwowych. Między marcem 2008 r. a majem 2009 r. amerykański bank centralny, Fed, wpompował 9 bilionów dolarów w krótkoterminowe pożyczki dla 18 instytucji – nie były to jedynie instytucje bankowe, typu Morgan Stanley, lecz także firmy, jak McDonald’s.

Paraliż gospodarczy spowodowany przez kryzys i państwowe pakiety ratunkowe doprowadziły do szybkiego wzrostu długów państwowych, a banki wciąż znajdują się w kryzysie. W roku 2011 europejskie banki mają do spłacenia długi równowarte 3,5 proc. PKB w przypadku Francji i 6,4 proc w Hiszpanii.

W Europie “rynki” (czyli instytucje finansowe i korporacje) – te same, które są stale ratowane przez państwa – przeprowadziły ataki finansowe na słabsze państwa jak Grecję i Irlandię, co doprowadziło do zorganizowania “pakietów ratunkowych” przez niedemokratyczne instytucje (Europejski Bank Centralny, Komisja Europejska, Międzynarodowy Fundusz Walutowy). Oczywiście, pakiety te ratowały banki, a nie obywateli w Grecji i Irlandii, którzy mają płacić za nie kolejnymi cięciami.

Inne rządy – np. Portugalia czy Włochy - martwią się, że będą celami następnych ataków. Pomimo zielonowyspowej propagandy Tuska, rząd się obawia, że Polska też może stać się celem ataku w przyszłości, jeśli dług państwowy nie ulegnie zmniejszeniu.

A OFE powodują ogromne straty budżetowe. Podczas debaty sejmowej minister Boni powiedział, że od czasu ich utworzenia w 1999 r. OFE generowały już 161 mld zł długu, z odsetkami to jest 206 mld zł, a dług ten wciąż się kumuluje.

Gdy więc krytycy mówią, że rząd próbuje łatać budżet pieniędzmi z OFE mają rację, ale w inny sposób niż sobie wyobrażają. Po prostu jest czym łatać, ponieważ OFE stanowią ogromny wyciek kasy, która trafia do prywatnego sektora. Jest tak, ponieważ państwo musi płacić emerytom na bieżąco, więc bierze kredyty, by wpłacać do OFE.

Jednak rząd działa w interesie najbogatszych obywateli, a nie, jak twierdzi, wszystkich Polaków. Chce więc jednocześnie ograniczyć straty budżetowe jak i działać na korzyść kół biznesu krajowego i ich zagranicznych partnerów. Stąd połowiczne plany wobec OFE.

By złagodzić zmniejszone zyski firm związanych z OFE Boni zapowiedział, że OFE będą mogły uprawiać hazard z ze znaczną większą częścią pieniędzy przyszłych emerytów niż dotychczas.

Obecnie w OFE 40 proc. środków jest przeznaczonych na akcje, a do 60 proc. na obligacje. Jednak: “Sytuację poprawiła wypowiedź ministra Michała Boniego o możliwym zwiększeniu limitu inwestycji OFE w akcje do 90 proc. z obecnych 40 proc. Warszawskie indeksy zaczęły częściowo odrabiać straty” - oto jak dniu debaty sejmowej Dom Maklerski BZ WBK skomentował zapowiedzi zmian.

Niektórzy polscy neoliberałowie liczą też na ewentualną pomoc ze strony Międzynarodowego Funduszu Walutowego w obronie OFE. MFW już zmusił bułgarski rząd do wycofania się z zamiarów likwidacji swoich OFE.

Tusk jest zwolennikiem ostrych cięć socjalnych i innych ataków na standard życia niezamożnych - jednak w roku wyborczym chce ukrywać swoje zamiary. Ratowanie część pieniędzy z OFE pozwala mu jak na razie nie ogłaszać tak ostrych ataków jak przeprowadza np. premier David Cameron w Brytanii. Jednak Tusk wciąż przeprowadza ataki. Przychylne jego filozofii cięć media często nie zwracają na nie większej uwagi.

Oto ostatnie przykłady ataków rządu:

Pod koniec listopada 2010 r. rząd przyjął strategię mieszkaniową na najbliższe dziesięć lat. Już w 2011 r. przepisy dotyczące eksmisji mają być “zliberalizowane”. Z Gazety Wyborczej dowiadujemy się, że: “Najpewniej lokatorów usunąć będzie o wiele łatwiej, gdyż rząd proponuje, aby w każdym przypadku o przyznaniu lokalu socjalnego decydował sąd” i “W ustawie ma się też znaleźć przepis, który zobowiąże gminy do stosowania czynszów, które pokrywałyby koszty eksploatacji i remontów. Grozi to podwyżkami” (wyborcza.biz, 7 grudnia).

Ministerstwo Pracy planuje radykalne cięcia w wydatkach na tzw. aktywizację osób bezrobotnych – w roku 2011 “oszczędności” (w języku rządowym) liczą ponad dwa miliardy złotych. Liczba bezrobotnych wzrośnie.

W całym kraju są puste oddziały szpitalne, a pacjenci czekają w domu na zabiegi. Powód? Mizerne rządowe nakłady na ochronę zdrowia powodują, że Narodowy Fundusz Zdrowia za małe środki przeznacza na leczenie. NFZ płaci co miesiąc. Szpitale są traktowane jak nisko wynagrodzeni pracownicy - otrzymują płacę minimalną i nie starcza im do pierwszego. Będzie jeszcze gorzej dla niezamożnych pacjentów, kiedy zgodnie z rządowym planem komercjalizacji coraz więcej szpitali będzie musiało zarabiać zyski jak normalne spółki.

W Europie ataki rządowe doprowadziły do rozprzestrzeniania się strajków generalnych od Grecji po Francję, Hiszpanię i Portugalię, masowych protestów w Irlandii oraz wielkich demonstracji i licznych okupacji prowadzonych przez studentów i uczniów w Anglii. Jest to również droga naprzód dla zwykłych ludzi w Polsce.

Tekst ukazał się w styczniowym numerze miesięcznika "Pracownicza Demokracja"

Społeczność

Dobry kułak