Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 32 gości.

Jedna z wielu refleksji o Październiku 1917

15127.jpg

Wydarzeniom jak i roli Wielkiej Socjalistycznej Rewolucji Październikowej nie poświęca się dzisiaj zbyt wielu czasu w dyskusjach, seminariach o znaczeniu politycznym, szerzej politologicznym czy nawet socjologicznym. Można to oczywiście tłumaczyć tzw. reakcją na okres historiografii PRL-owskiej jaka dziś w mniemaniu wielu historyków i elit politycznych była przeżarta „komunistycznym zacietrzewieniem” i skrępowana „ideologicznymi więzami”.

Unikając panoszącego się w dobie przywróconych porządków burżuazyjnych, stylu nie dowartościowywania jednego z największych wydarzeń XX wieku, nie tylko wypada ale nawet trzeba w tak symbolicznym dniu (7 listopada), przypomnieć o jego faktycznych celach, motywach jakie mu towarzyszyły, tak na długo przed jak i po jego nastąpieniu.
WSRP nie tylko przeobraziła stosunki społeczne, ekonomiczne w Rosji i wreszcie poskromiła kolonialną maszynerię w dalszym przelewaniu robotniczej krwi.
Jej istotnym wkładem w walkę proletariatu z siłami burżuazji było to iż uzbroiła w chęć do walki nie tylko robotników carskiego imperium ale także innych krajów, nie ograniczając się w żadnym wypadku do kontynentu europejskiego. Rozprzestrzeniający się płomień Rewolucji Październikowej, niosący nowinę wyzwolenia społecznego w całym świecie, nie tyle był nadzieją co wyrazem głębokiego przekonania o nieuchronności dni w jakich w drodze rewolucji socjalnej rozstrzygnie się starcie między proletariatem a kapitałem.
Te przekonanie jakże mocno wpłynęło na rozwój wydarzeń w Republice Weimarskiej i na Węgrzech. Rewolucje jakie wybuchły w tych krajach jednak zostały brutalnie zdławione. Koncepcje powoływania rad delegatów robotniczych, ustanowienia robotniczej kontroli nad fabrykami, zakładami pracy i komitetów fabrycznych jakie miały stać się zalążkiem przyszłego robotniczego samostanowienia oddziaływały znacząco na robotników carskiego kolosa i popchnęły ich do rewolucji a także poparcia dla bolszewików.
Nie było to dziwne skoro wcześniej ów przedstawiciele klasy robotniczej byli co najwyzej traktowania jako mięso armatnie w rękach cara, następnie burżuazyjnych oportunistów lub do cna wykorzystywanymi „wołami roboczymi” w m.in. wielkich manufakturach Moskwy czy Petersburga.
Rewolucja socjalistyczna przypieczętowała szybsze zakończenie imperialnej wojny i zrealizowała obietnice wycofania się z niej żołnierzy imperium carskiego.
W początkowym etapie rewolucji zyskali również na niej chłopi, jakim dano możliwość użytkowania ziemi. Przemiany w duchu rewolucji socjalistycznej były bliskie także pokaźnej grupie etnicznych Polaków przebywających w granicach państwa rosyjskiego.
Dzięki Rewolucji Październikowej, społeczności w istocie będące pod jurysdykcją prawną caratu, uciskane przez jego aparat przymusu mogły tworzyć własne ramy państwowe.

Wydarzenia Października jak i lat późniejszych nie można stawiać na równi z pełnym rozkwitem nieprawidłowości stalinowskich lat 30-tych i następnych, w jakich dopuszczano się intryg, wykroczeń i terroru wymierzonego najczęściej w oddanych rewolucji bojowników. Burżuazja i reprezentujący ją politykierzy, to co się działo w apogeum stalinizmu lubi uporczywie nazywać „zbrodniami komunistycznymi”, bagatelizując fakt rozprawienia się z praktycznie całą gwardią „starych bolszewików” przez stalinowską przemoc.
Łączenie komunizmu, marksizmu i rewolucyjnych przeobrażeń wynikających z Komuny Paryskiej czy Października z apogeum stalinowskiego utrwalenia władzy w ZSRR, jest niczym innym dzisiaj jak straszakiem w istocie utrwalającym status quo.
Nie dołączając do chóru epigonów i neofitów demokracji burżuazyjnej i kapitalizmu przekornie uznajemy za nie tyle inspiracje filozoficzną, socjologiczną ale przede wszystkim ideowo-polityczną rewitalizacje „widma komunizmu”. Przypominając o Październiku z przed 92 lat, przywracamy mu jego należnego miejsca w historii rewolucyjnego ruchu robotniczego.
Widmo o jakim wspominamy czerpie z zapomnianej rewolucyjne tradycji.
Odrzuca ono system opierający się na zasadzie „świętej” własności prywatnej środków produkcji i właściwych dla niej negatywnych przejawów..
Te negatywne przejawy to według nas wyzysk ekonomiczny, tłamszenie ludzi pracy najemnej, dyktaturę możnych i szeregu nuworyszy utrzymujących i wyrażających swoje panowanie poprzez instrumenty burżuazyjnego porządku dla uwierzytelnienia, legitymizacji swoich działań. Okazuje się iż pomimo upływu lat problemy pozostają te same.
Dlatego dzisiaj składamy cześć aspiracjom jaka prześwięcały wybuchowi Rewolucji Październikowej i przy okazji wznosimy okrzyki.

Niech żyje powrót do wartościowych kart Października 1917 roku!
Niech żyje Rewolucja Socjalna!

7 listopada 2009

Andrzej Kot

Społeczność

Chcemy waszych minerałów