Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 19 gości.

Oświadczenia SDKPiL i KPP w sprawie stracenia Proletariatczyków

Julian Leszczyński-Leński

(Na zdjęciu Julian Leszczyński-Leński, ostatni sekretarz generalny KC Komunistycznej Partii Polski)
 
 
W 17. rocznicę stracenia Proletariatczyków
 
 
 
Z publikacji SDKPiL – „Czego chciał >>Proletariat<<”
 
 
 

Polska klasa robotnicza czci w wielkich wodzach „Proletariatu” nie tylko swoich bohaterów, którzy życie oddali w ofierze socjalizmowi, lecz również swoich apostołów i nauczycieli, którzy wskazali nam, jaką drogą dojść musimy do wyzwolenia socjalistycznego...
 
 
Tylko rewolucja socjalna, czyli zaprowadzenie ustroju socjalistyczngo może być celem proletariatu polskiego, jak i proletariatu wszystkich innych kraków. Tę wielką naukę głosili bohaterscy bojownicy, których czcimy w rocznicę ich stracenia, w dzień pamiętny dla całego proletariatu polskiego. A jaka droga prowadzi nas do rewolucji socjalnej? Walka klasowa, która przede wszystkim musi być walką polityczną, skierowaną przeciw caratowi. Oto droga, którą Socjalno-Rewolucyjna Partia „Proletariat” wskazywała robotnikom polskim. Oto program, który od bohaterów proletariatu polskiego przejęła nasza partia, rozwinęła i dalej szerzy między ludem pracującym. Nie zginęły więc jasła, za które wielcy nasi bojownicy szli na śmierć bohaterską, do więzień, na katorgę. Idee ich żyją w Socjaldemokracji Królestwa Polskiego i Litwy, a przez nią wśród klasy robotniczej.
 
Nasza klasa robotnicza żyje w tym samym państwie kapitalistycznym, pod tym samym knutem carskim, co i rosyjska klasa robotnicza. Więc zadania polityczne polskich robotników muszą być te same, co i robotników rosyjskich. Tak twierdzili nasi bohaterowie, którym cześć oddaje cała świadoma Polska robotnicza. A pierwszym zadaniem polskiego i rosyjskiego proletariatu  musi być, jak to dziś wyjaśniła Socjaldemokracja, obalenie samowładztwa carskiego, zdobycie demokratycznej konstytucji i jak największych swobód politycznych, Największym wrogiem naszym jest rząd samowładny: on to zabrania robotnikom polskim, rosyjskim i innym uświadamiać się, poznawać swoje potrzeby, łączyć się, walczyć o lepszą dolę. Bez swobody politycznej klasa robotnicza nie może rozwinąć swoich sił, nie może skutecznie walczyć z wyzyskiem kapitalistycznym...
 
 
Wszczepić w robotników polskich ideę walki z caratem, walki politycznej w państwie rosyjskim, wszczepić w nich ideę solidarnej walki i wspólnych celów z proletariatem całej Rosji – to było pierwszym zadaniem politycznym naszych wielkich bohaterów. I to zadanie spełnili w zupełności. Dziś świadomy robotnik polski wie, że w solidarnej walce i pod wspólnym sztandarem z proletariatem całej Rosji dążyć musi do obalenia samowładnego rządu carskiego i zdobycia wolności politycznej.
 
 
Drugim wielkim zadaniem bohaterów naszych było:  wskazać proletariatowi polskiemu, jakie ma zająć stanowisko względem kwestii narodowej. Rząd rosyjski tamuje nasz rozwój narodowy, rozwój kultury polskiej. A sprawa kultury polskiej, sprawa narodowa, jest również sprawą proletariatu polskiego. Jakże proletariat polski ma bronić naszej sprawy narodowej?... Tylko walka klasowa prowadzi robotników do wyzwolenia od wszelkiego ucisku, w więc i od ucisku narodowego. A walka klasowa wymada, aby robotnicy polscy mieli wspólne dążenia polityczne, wspólny program z robotnikami całej Rosji przeciw polskiemu i rosyjskiemu kapitalizmowi i przeciw caratowi...
 
 
Dziś już dla żadnego świadomego robotnika nie może ulegać wątpliwości, że bojownicy „Proletariatu” wskazywali najlepszą drogę wyzwolenia klasy robotniczej i najskuteczniejszy sposób obrony naszych interesów narodowych...
 
 
Socjaldemokracja Królestwa Polskiego i Litwy , która podstawową zasadę programu swojego przyjęła od „Proletariatu”, z dumą wskazuje na większość bohaterów polskiej klasy robotniczej, jako na swoich poprzedników i nauczycieli.Cześć im i pamięć wieczna!
 
 
 
Tekst ukazał się w piśmie SDKPiL „Czerwony Sztandar”, nr 2, styczeń 1903
 
 
Źródło: Wspomnienia o „Proletariacie”, wyd. Książka i Wiedza, Warszawa 1953, str. 9-10
 
 
 
 
 
 
 
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
W 50. rocznicę stracenia proletariatczyków
 
 
Z odezwy KC KPP
 
 
Towarzysze! Towarzyszki!
 
 

 
 
Obchodzimy wielką rocznicę: pięćdziesiąt lat temu zostali straceni na szubienicy pierwsi niezłomni bojownicy proletariatu w Polsce – Kunicki, Bardowski, Pietrusiński, Ossowski; Pięćdziesiąt lat temu satrapi carscy zadali druzgocący cios pierwszej w Polsce partii proletariackiej, partii, na której czele stał niezłomny rewolucjonista – Ludwik Waryński.
 
 
Po kilku latach bohaterskiej walki „Pierwszy Proletariat” został zgnieciony. Lecz żadna siła nie zdołała zgnieść ruchu, którego kamień węgielny założyli proletariatczycy. „Pierwszy proletariat” położył u podstawy ruchu rewolucyjnego dwie niezłomne zasady marksistowskie:
 
 
Idee nieprzejednanej walki klasowej wyzyskiwanych przeciwko wyzyskiwaczom, idee międzynarodowej solidarności proletariatu.
 
 
Satrapom carskim udało się zgnieść chwilowo pierwszą, słabą jeszcze partię proletariacką, lecz rozbudzonej walki klasowej , lecz wznieconej solidarności proletariackiej nic ju nie zdołało powstrzymać ani zgasić. Po upadku „Pierwszego Proletariatu w Polsce dalej rozwija się fala strajków, organizowanych przez kasy oporu i Związek Robotników Polskich. Uwieńczeniem tego ruchu był bohaterski pięciodniowy strajk proletariatu łódzkiego ołączony z walkami w maju 1892r.
 
 
I ruch rewolucyjny zatriumfował nad carską przemocą. W roku 1893 powstała nowa partia proletariatu – Socjaldemokracja Królestwa Polskiego i Litwy, której już nie zdołała unicestwić przemoc wroga klasowego.SDKPiL była spadkobierczynią „Pierwszego Proletariatu”. SDKPiL wysoko niosła sztandar walki klasowej i międzynarodowej solidarności proletariatu na burzliwych falach rewolucji 1905 roku, w okresie najczarniejszej reakcji po zgnieceniu rewolucji, w czasie światowej rzezi imperialistycznej. SDKPiL urzeczywistniła ideę braterstwa broni z proletariatem rosyjskim , walcząc ramię przy ramieniu z bolszewikami w rewolucji 1905 i 1917 roku. SDKPiL – jako pierwsza masowa partia, opierająca swój program na zasadach marksizmu – pchnęła naprzód dzieło zapoczątkowane przez proletariatczyków, wzniosła ruch rewolucyjny na wyższy poziom. SDKPiL  stała się jedną z czołowych partii rewolucyjnych w międzynarodowym ruchu robotniczym. Róża Luksemburg zginęła na barykadach rewolucyji niemieckiej,, Feliks Dzierżyński odegrał wielką rolę w rewolucyji socjalistycznej w Rosji.
 
SDKPiL przeszła do historii jako założyciwelska Komunistycznej Partii Polski
 
 
 
 
Towarzysze Towarzyszki!

 
 
Z górą pięćdziesiąt lat temu rodziła się w podziemiach caratu pierwsza partia proletariatu Polski. Dziś KPP, spadkobierczyni „Pierwszego Proletariatu” – od siedemnastu lat stoi niezłomnie na czele walki mas ludowych o wyzwolenie z jarzma kapitału. KPP, przejmując z rąk SDKPiL zadandar walki klasowej i międzynarodowej solidarności proletariatu, wypisała na nim swoje hasła, których nie zwał jeszcze ruch rewolucyjny w Polsce.
 
 
Czerpiąc doświadczenie ze zwycięstwa rewolucji socjalistycznej w Rosji, wzorując się na czołowej partii międzynarodowego proletariatu, partii Lenina i Stalina – KPP wypisała na swym sztandarze hasła:
 

Polskiej Republiki Rad Delegatów Robotniczych, Chłopskich i Żołnierskich
Sojuszu robotniczo-chłopskiego i ziemi dla chłopów bez wykupu
Sojuszu proletariatu z ujarzmionymi narodami i ich prawa do samookreślenia aż do oderwania się od państwa polskiego.
 
 
Towarzysze! Towarzyszki!
 
 
Pięćdziesiąt lat temu działacze „Pierwszego Prolatariatu” zginęli bohatersko na szubienicy. Dziś o sprawę, za którą zginęli, toczy się bój śmiertelny w całym świecie kapitalistycznym. W Polsce ani tortury oprawcó więziennych, ani hitlerowskie obozy, ani piętnastoletnie wyroki nie powstrzymały ruchu rewolucyjnego. Fala strajków, wieców, masowych protestów, wzburzenia przeciwko rządom przeklętej zgrai sanacyjnej – zalewa cały kraj. W Niemczech spadają pod toporem kata głowy komunistów, lecz żaden terror nie jest w stanie rozbić partii Thalmanna. Komuniści niemieccy dalej prowazdą niezłomnie masy do walki wyzwoleńczej. W Hiszpanii zaledwi półtora roku minęło od porażki powstania zbrojnego w Asturii, a już znowu rozgorzała walka klasowa, już znowu zagrożona czuje się burżuazja hiszpańska. We Francji masy ludowe zwycięsko paraliżują zakusy reakcji faszystowskiej, w Chinach poprzez wojnę domową kroczy naprzód zwycięska rewolucja ludowa.
 
 
I tylko w jednym kraju na świecie walka jest raz na zawsze rozstrzygnięta. Ten kraj to ojczyzna robotników i chłopów, to ZSRR. W tym kraju socjalizm odniósł ostateczne zwycięstwo nad kapitalizmem. Tu sprawa Waryńskiego triumfuje niepodzielnie.
 
 
Towarzysze ! Towarzyszki!
 
 
Pięcdziesiąt lat temu Waryński, Kunicki wyprowadzili robotników Polski na drogę walki klasowej i międzynarodowej solidarności proletariatu. Lecz nie cała klasa robotnicza poszła za nimi. I później przez całe pięćdziesiąt lat klasa robotnicza była rozbita , panował w niej rozłam. Dziś po wielu latach rozbicia i rozłamu, zaznacza się w masach robotniczych i masach ludowych wielki przełom , wielki pęd do walki klasowej , do jednolitego frontu proletariatu, do wspólnego frontu walki mas ludowych. Triumf socjalizmu w ZSRR i piekło dyktatury faszystowskiej w takich państwach jak Niemcy, Włochy, Polska, ukazały najszerszym masom z jednej strony słuszność drogi bolszewików wosyjskich, z drugiej całą zgubność drogi reformistów-socjaldemokratów, którzy rozbijali ruch robotniczy. Zbankrutowała droga wskazywana w ciągu długich lat przez PPS, Bund i inne partie „socjalistyczne”, że „socjalizm przyjdzie w majestacie prawa”. Zbankrutowała ich polityka współprac z burżuazją. Zbankrutowały ich przepowiednie o upadku Rosji Radzieckiej, Zbankrutowała ich wiata w wyłącznie legalne metody działania. Zbankrutowała ich polityka prześladowania komunistów w związkach zawodowych i innych organizacjach masowych. Robotniczy socjalistyczni i masy ludowe dość mają tej polityki, chcą jedności. Rośnie nienawiść do kapitalizmu i faszyzmu, do wojny i nacjonalizmu...
 
 
Towarzysze! Towarzyszki!
 
 
Przed najszerszymi masami stoi dziś zaadnie walki w jednolitym froncie i antyfaszystowskim froncie ludowym:Przeciwko dekretom rządowym, atakowi kapitału i drożyźnie, przeciwko grabieży mas chłopskich, o ziemie bez wykupu dla chłopów, przeciwko uciskowi narodowemu, pogromom i heby antyżydowskiej, o równouprawnienie mniejszości narodowych , przeciwko wojnie, w obronie pokoju, o pewną i powszechną amnestię dla więźniów politycznych i zniesienie Berezy Kartuskiej , o zniesienie faszystowskiej konstytucji  i ordynacji wyborczej, o rozwiązanie sejmu i senatu mianowańców , o zwołanie zgromadzenia ustawodawczego na podstawie pięcioprzymiotnikowego prawa głosowania.Niech 50. rocznica bohaterskiej śmierci proletariatczyków stanie się bodźcem dla rozszerzenia i ugruntowania jednolitego frontu klasy robotniczej i antyfaszystowskiego frontu ludowego w walce o wolność, chleb, pracę, ziemię i pokój.
 
 
Cześć bohaterom „Pierwszego Proletariatu”!
 
 
Niech żyje KPP – spadkobierczyni „Pierwszego Proletariatu”!
 
 
Niech żyje jednolity front klasy robotniczej i antyfaszystowski front ludowy!
 
 
KOMITET CENTRALNY KOMUNISTYCZNEJ PARTII POLSKI, styczeń 1936
 
 
 
 
 
Źródło: Wspomnienia o „Proletariacie”, wyd. Książka i Wiedza, Warszawa 1953, str. 11-13
 
 
Wersja elektroniczna: Władza Rad (www.1917.net.pl), 2011
 
 
---------------------------------------------------------------------------------------------
 
 
Jako komentarz do wyżej wymienionych oświadczeń, z których zwłaszcza niektóre aspekty drugiego z nich mogą brzmieć nieco kontroweryjnie, polecamy tekst pt. "Ruch robotniczy 125 lat po straceniu Proletariatczyków"

Społeczność

Pokój i ziemia