Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 15 gości.

Sian Ruddick: Siedem dni które wstrząsnęły dyktaturą

Egipt 25 stycznia 2011

Lud Egiptu, zainspirowany powstaniem w Tunezji, wyszedł na ulice zdeterminowany, by usunąć z urzędu dyktatora Hosniego Mubaraka.

Rewolta ta pokazała, że arabscy i zachodni przywódcy mieli rację obawiając się rozprzestrzenienia się rewolucji po wydarzeniach w Tunezji. Tunezja była świadkiem odsunięcia
blisko wschodniego przywódcy po raz pierwszy od dziesięcioleci.

Powstanie w Egipcie rozpoczęło się we wtorek 25 stycznia, gdy ludzie zgromadzili się w Kairze. Pomimo brutalnych represji, ludzie zbierali się na ulicach i stawali twarzą w twarz z uzbrojoną policją. Uważa się, że blisko 4 miliony ludzi wzięły udział w protestach do końca stycznia.
Ludzie utworzyli komitety sąsiedzkie, by bronić dzielnic mieszkalnych.

Plac Tahrir w Kairze stał się centralnym punktem wieców, ale inne miasta w kraju były w ogniu.
Armia była na ulicach od czasu, gdy państwowe służby bezpieczeństwa i policja opuściły je, ale nie atakowała
protestujących (w czasie pisania tego artykułu).
Policja brutalnie rozganiała protestu jących na Placu Tahrir, a rząd zamknął dostęp do serwisu twitter i
zablokował telefonię komórkową.

Tysiące ludzi protestowały w Aleksandrii, Suezie i w Delcie Nilu.

Tajna policja zaatakowała demonstrantów, zabijając
co najmniej pięćosób pierwszego dnia. Sześć dni później ponad 100 osób zostało zabi tych a ponad 2000 ran
nych. Blisko 1000 osób zostało aresztowanych.

Pomimo brutalności ludzie wciąż napływali na ulice. W Suezie policja otworzyła ogień do demonstrantów - ale
demonstranci przystąpili do kontrataku, podkłądając ogień w kilku budynkach rządowych, w tym w posterunku policji.
Policja zmuszona była do wycofania się. Bractwo Muzułmańskie, pod presją, ogłosiło, że popiera protesty i zachęciło swoich zwolenników do udziału w
demonstracjach po piątkowych modłach w zeszłym tygodniu. W czasie piątkowych modłów demonstranci masowo wyszli na ulice głównych miast.

W północnym Synaju, w okręgu Szejk Zułajd, kilkuset beduinów wymieniło ogień z policją. 17-letni protestujący
zginął. Po tym, jak tysiące ludzi wyszło z piątkowych modłów na ulice, policja użyła armatek wodnych,
gumowych pocisków i ostrej amunicji oraz pałek atakując demonstrantów. Nie powstrzymało to demonstrantów.
Tysiące osób przystąpiły do szturmu i zajęły komisariat policji uwalniając demonstrantów. W Port Said dziesiątki
tysięcy osób zebrały się i podpaliły budynki rządowe.
Rząd wprowadził godzinę policyjną między godziną 18 a 7 rano, ale ludzie ją zignorowali. Wieczorem, demon -
stranci podłożyli ogień w jednej z siedzib rządzącej partii - Partii Narodowo Demokratycznej.
Policję przegoniono z ulic. Mubarak, na skutek potężnej presji, w końcu wystąpił w telewizji około północy, ale
nie ustąpił. Rozwiązał rząd i zapowiedział, że powoła nowy. Zapowiedź Mubaraka nie uspokoiła ludzi. Demon -
stranci wyszli na ulice następnego dnia żądając jego rezygnacji. Policja zabiła co najmniej trzech
demonstrantów w Kairze w czasie, gdy próbowali szturmować ministerstwo spraw wewnętrznych.

W Muzeum Narodowym złapano szabrowników, którzy mieli przy sobie legitymacje państwowej służby bez -
pieczeństwa. Demonstranci przepędzili ich i otoczyli muzeum celem chronienia go.

Armia zastąpiła na ulicach policję, która się wycofała. Mubarak za przysiężył Omara Suleimana jako wiceprezydenta i Ahmeda Szafika jako premiera.

W niedzielę kilka posterunków policji spłonęło. Tysiące ludzi demonstrowały przez 7 godzin w Aleksandrii.
Ludzie bratali się z żołnierzami, wdrapując się na czołgi z flagami i plakatami.

Tysiące więźniów zbiegło lub zostało uwolnionych. Wśród nich byli bojownicy palestyńskiego ruchu oporu i
czołowi działacze Bractwa Muzułmańskiego. Są doniesienia, że w Suezie rozprzestrzeniają się strajki i że
pracownicy tekstylni w Ghazal Mit Ghamr przepędzili szefów i sami rozpoczęli kierowanie fabryką.

Sian Ruddick

Tłumaczył Bartłomiej Zindulski

Polskie tłumaczenie tekstu ukazało się w lutym 2011 w miesięczniku "Pracownicza Demokracja"

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

che rebel