Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 12 gości.

Egipt na rozdrożu

Egipt 2011

Proamerykański reżim 82-letniego prezydenta Mubaraka, władającego nieprzerwanie od roku 1981, zachwiał się w posadach wskutek powstania przeprowadzonego przez miliony młodych ludzi, żądających wolności oraz ustąpienia dyktatora. Jak okiem sięgnąć, silne dotąd i liczne organy bezpieczeństwa, stanowiące podporę reżimu, musiały ulec w obliczu odwagi i zdecydowania milionów ubogich ludzi. - pisze Hassan Charfo na portalu czeskiego Komunistycznego Związku Młodzieży.

Najludniejszy kraj arabski, z 80 milionami obywateli, dotknięty jest wielką nędzą i bezrobociem. Prawie 40% mieszkańców, czyli 32 miliony ludzi, zmuszonych jest przeżyć za nie więcej niż 12 funtów egipskich dziennie, co stanowi równowartość około 6 złotych. Od dłuższego czasu rośnie niezadowolenie, nie tylko wśród najbiedniejszych, ale też w środowisku średniozamożnych. Blisko 60% obywateli nie przekroczyło jeszcze 30. roku życia, a właśnie w tej grupie bezrobocie jest najwyższe.

Wybory w Egipcie są przeprowadzane zawsze w taki sposób, aby wygrał Mubarak i ugrupowanie, którego jest przewodniczącym - Partia Narodowo-Demokratyczna. Chociaż Egipt to republika parlamentarna, rzeczywistą władzę sprawuje prezydent. To on stanowi o polityce społecznej, gospodarczej, zagranicznej, militarnej i w sferze bezpieczeństwa. Jest zwolennikiem "polityki otwartych drzwi", charakteryzującej się m.in. liberalizacją gospodarczą.

Komunistyczna Partia Egiptu, walcząca przeciw dyktaturze Mubaraka, wykazuje dużą aktywność, mimo że jest zmuszona działać w podziemiu. Powstała w roku 1922, a już dwa lata później została zdelegalizowana. W roku 1965, pod naciskiem prezydenta Nasera, została rozwiązana i przyłączona do jego partii. W 1975 KP Egiptu założona została ponownie, za sprawą tych członków, którzy nie pogodzili się z jej likwidacją. Głęboko zakorzeniła się w szeregach mas pracujących, walczy przeciwko krzywdzeniu społeczeństwa, przeciw monopolistycznej polityce pasożytniczego kapitalizmu prowadzonej przez wielką burżuazję, przeciw korupcji. Toczy bój o ustrój sprawiedliwości społecznej i niezależność państwową Egiptu. Oprócz KPE istnieje również komunistyczna platforma w ramach Narodowo-Postępowej Partii Jednościowej. Odkąd 25 stycznia wybuchło powstanie ludowe, komuniści bardzo aktywnie w tym powstaniu uczestniczą.

Ponad 150 zabitych, 3 tysiące rannych i 500 zaginionych - oto bilans pierwszych pięciu dni starć organów bezpieczeństwa z ludźmi, chcącymi skończyć z reżimem, który nie waha się używać amerykańskiej amunicji przeciwko demonstrantom wznoszącym hasła pokojowej manifestacji.

Egipt znajduje się dziś na wielkim rozdrożu. Władze USA na czele z Obamą, a także reprezentanci Unii Europejskiej, starają się uchronić dyktaturę swego pupilka Mubaraka przed obaleniem. W tym celu "doradzają" mu wprowadzenie pewnych drobnych zmian i kosmetycznych reform, które w ostatecznym rozrachunku przedłużą agonię reżimu. Mianowanie wiceprezydentem Omara Sulejmana - szefa znienawidzonych służb specjalnych oraz zaproszenie do rządu Ahmeda Szafika - byłego dowódcy sił powietrznych, stanowi drwinę z ludowego powstania. Jednak dla USA jest to punkt wyjścia i alternatywa na wypadek, gdyby nie dało się utrzymać Mubaraka przy władzy.

Powstanie ludowe odrzuca rządowe próby kosmetycznych poprawek i zmierza w kierunku obalenia władzy Mubaraka. Ma na celu stworzenie rządu jedności narodowej, uchwalenie nowej Konstytucji, rozpisanie nowych i wolnych wyborów parlamentarnych oraz zniesienie trwającego od dziesięcioleci stanu wojennego.

Przemiany w Egipcie, z powodu znaczenia tego kraju dla polityki zagranicznej USA i Izraela oraz ze względu na zmianę układu sił na Bliskim Wschodzie, będą o wiele trudniejsze do przeprowadzenia niż w Tunezji. Rozstrzygająca będzie jednak wytrwałość i zdecydowanie powstańców, a także zachowanie się egipskiej armii, która jak na razie odmawiała użycia siły przeciwko swemu narodowi. Iskra, która przeskoczyła z Tunezji do Egiptu, z całą pewnością nie zgaśnie.

Tekst ukazał się na stronie Komunistycznej Partii Polski

Społeczność

Lenin 005