Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 2 użytkowników i 21 gości.

Ryszard Rauba: „Inna Europa jest po prostu konieczna” - czyli Polska Partia Pracy o swojej alternatywnej wizji Europy

Nie zapłacimy za wasz kryzys!

(Na zdjęciu wlepka wyborcza PPP z 2009 roku)
 
 
„Inna Europa jest po prostu konieczna” -  
czyli Polska Partia Pracy o swojej alternatywnej wizji Europy 
 w kontekście kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego w 2009 r. 
 
  
 
 
 
 
Szesnastego  kwietnia 2009 r. na łamach tygodnika społeczno – politycznego „Trybuna Robotnicza”[1] - czołowego, oficjalnego organu prasowego Polskiej Partii Pracy (PPP) określającej się mianem „największej pozaparlamentarnej partii lewicowej w kraju”[2] zamieszczony został niezbyt obszerny aczkolwiek nad wyraz istotny z punktu widzenia przedstawianego tu zagadnienia tekst zatytułowany  PPP na wybory.
 
 

Jego autorem był przewodniczący PPP i jednocześnie  ściśle powiązanego z nią  WZZ „Sierpień 80” -  Bogusław Ziętek, z zawodu elektromonter[3].
 
 

Przewodniczący PPP i WZZ „Sierpień 80” informował w swoim tekście czytelników tygodnika, iż: „Polska Partia Pracy oficjalnie rozpocznie kampanię do Parlamentu Europejskiego  w dniu 1 Maja[4]. To data szczególna dla  środowisk pracowniczych” - podkreślał lider PPP  i dodawał jednocześnie: „Inaugurując swoją kampanię 1 Maja chcemy podkreślić wagę, jaką w naszej kampanii wyborczej będą miały sprawy najistotniejsze dla środowisk pracowniczych”[5].
 
 

W dalszej części tekstu Bogusław Ziętek informował ponadto, że:” z list Komitetu Wyborczego Polskiej Partii Pracy startować będą ludzie pracy, sprawdzeni w swojej działalności przedstawiciele związków zawodowych, organizacji społecznych i politycznych, którzy na co dzień walczą o interesy pracownicze i realizują w praktyce lewicowe ideały”[6].
 
 

Należy podkreślić w tym  miejscu, iż Bogusław Ziętek nie ukrywał przed czytelnikami „Trybuny Robotniczej”  swoich autentycznie szczerych proeuropejskich sympatii. Nie ukrywał ponadto, iż sympatie te łączył jednak ściśle  z „konsekwentnie lewicowymi poglądami”[7], które wyznawał. W związku z tym w konkluzji swojego tekstu z 16 kwietnia 2009 r. mając na względzie właśnie swoje proeuropejskie i zarazem lewicowe sympatie Bogusław Ziętek opowiedział się w imieniu PPP i WZZ „Sierpień 80” nie tyle co za Europą jako kontynentem, Europą  „jako taką” , lecz za lewicową, alternatywną względem „liberalnej” wizją Europy - „za Europą socjalną, a nie liberalną”[8].
 
 

Niestety, Bogusław Ziętek   nie podjął  jakiejkolwiek próby zdefiniowania  czytelnikom tygodnika wykorzystanych w swoim informacyjnym tekście terminów :  „Europa socjalna”  oraz  „Europa liberalna”. Przewodniczący PPP  ograniczył się jedynie co ciekawe do dość enigmatycznego w gruncie rzeczy stwierdzenia, iż: „w dzisiejszych czasach Europa potrzebuje szczególnie silnej reprezentacji środowisk pracowniczych  i związkowych, które przeciwstawią się liberalnym koncepcjom”[9].
 
 

Pierwszego maja 2009 r. zgodnie z zapowiedzią Bogusława Ziętka, Polska Partia Pracy oficjalnie rozpoczęła kampanię wyborczą do Parlamentu Europejskiego[10].
 
 

Dokładnie trzynaście dni później – 14 maja 20009 r. na łamach specjalnego dodatku wyborczego załączonego do  wydania „Trybuny Robotniczej”[11], cenne i wartościowe przemyślenia dotyczące lewicowej alternatywnej wizji Europy zaprezentował w imieniu PPP jeden z jej działaczy  - Piotr Bojko.
 
 

Pokusić się można w tym miejscu o stwierdzenie, iż przemyślenia te stanowiły swoiste, konieczne uzupełnienie do kwietniowego tekstu przewodniczącego PPP.
 
 

Zabierając głos w imieniu PPP  Piotr Bojko zanim przeszedł do meritum złożył na wstępie zwięzłą w swojej formie i zawierającą przy tym patriotyczny akcent deklarację o następującej treści: „wiemy, że czeka nas trudne zadanie, ale (...) zdajemy sobie, sprawę, że walka o lepszą  Polskę oznacza też walkę o lepszą Europę – praw socjalnych  i demokratycznych. Dlatego (...) kampania wyborcza do Parlamentu Europejskiego będzie okazją do przedstawienia  alternatywnej wizji Europy, która byłaby na usługach społeczeństw, a nie bogatych elit i koncernów. Dlatego Polska Partia  Pracy stawia sobie za cel  podczas tych wyborów promowanie innej wizji Europy”[12] - podkreślał  z naciskiem w imieniu PPP Piotr Bojko.
 
 

Deklarację zamykało przesiąknięte głębokim  optymizmem i  autentyczną nadzieją stwierdzenie: „chcemy pokazać, że istnieje alternatywa  dla Europy bankierów i technokratów”[13].
 
 

Abstrahując od  powyższej, wstępnej deklaracji w swoich przemyśleniach odnoszących się do lewicowej, alternatywnej wizji Europy Piotr Bojko wyróżnił cztery, zasadnicze – jego zdaniem, kolejno zatytułowane wątki. Pierwszy -  „Europa podziału bogactw”.  Drugi -  „Europa pracy”. Trzeci -  „Europa służb publicznych”  oraz czwarty -  „Europa solidarności”.
 
 

Odnosząc się do pierwszego z  wymienionych wątków („Europa podziału bogactw”)  Piotr Bojko zaznaczał w imieniu PPP, że : „Europa, której chcemy powinna zapewnić wysoki standard i poziom opieki społecznej i służb publicznych , opartych na nowym podziale wypracowanych bogactw – z większym ich nakierowaniem w kierunku płac, niż zysków” - podkreślał z naciskiem działacz PPP.  Stwierdzał on ponadto, iż: „w tym celu należy m. in. podwyższyć stawki podatków  dla najbogatszych   elit”[14].
 

Polska Partia Pracy w swojej alternatywnej wizji Europy żądała „ograniczenia wolności przepływu kapitału”. Która prowadzić miała – jej zdaniem do „masowych spekulacji”.
 
 

Dlaczego PPP wysuwał w  swojej  alternatywnej wizji Europy tak radykalne żądanie? Otóż dlatego, iż jej zdaniem „masowa spekulacja” uprawiana przez biznes myślący tylko i wyłącznie o maksymalizacji zysków  i o niczym   więcej, szkodzić miała bardzo mocno właściwemu, prawidłowemu rozwojowi Europy i tym samym sprawiedliwemu podziałowi wytwarzanego na jej obszarze bogactwa. Efektem „masowej spekulacji”  uprawianej przez chciwy biznes miały być – zdaniem PPP : „wzrost nierówności społecznych, jak i dławienie popytu wewnętrznego”[15].
 
 

W konkluzji tego wątku Piotr Bojko umieścił uwagę odnoszącą się  bezpośrednio  do wszystkich  pracowników najemnych manipulowanych, dyskryminowanych, wykorzystywanych czy wręcz wyzyskiwanych przez biznes. Brzmiał ona następująco: „Aby biznes nie wykorzystywał pracowników do konkurowania między sobą coraz niższymi pensjami w różnych krajach, walczymy o ustawową  i zharmonizowaną w całej Europie płacę minimalną”[16] - zaznaczał Piotr Bojko.
 
 

Drugi wątek  („Europa pracy”) był ściśle powiązany ze swoim poprzednikiem. Polska Partia Pracy kreśląc swoją alternatywna wizję Europy nie zamierzała przy tym ukrywać swojego radykalnie lewicowego, antykapitalistycznego punktu widzenia: „My  chcemy innej Europy, budowanej na innych zasadach, niż dotychczasowej dominacji biznesu i wolnego rynku”[17] - stwierdzano bez ogródek.
 
 

Polska Partia Pracy piórem Piotra Bojko zwracała jednocześnie uwagę, że: „w przeciwieństwie  do obecnego modelu Unii Europejskiej  nasza wizja Europy ma zmierzać do równania w górę standardów  socjalnych, warunków pracy, płac, emerytur”[18].
 
 

W związku z powyższym  Polska Partia Pracy domagała się z jednej strony „ograniczenia czasu pracy, jako najpewniejszego sposobu masowego stworzenia  nowych miejsc zatrudnienia”[19] z drugiej natomiast przekształcenia „wszystkich śmieciowych umów o pracę” w „normalne, pełnoetatowe umowy”[20].
 
 

W trzecim z kolei wątku („Europa służb publicznych”)  Piotr Bojko przypominał nienaruszalne, podstawowe  - zdaniem PPP przysługujące wszystkim mieszkańcom Europy niezależnie „od pojemności portfeli” prawa. Prawa te „powinny być  zagwarantowane za pośrednictwem służby publicznej” - zaznaczał Piotr Bojko. Wymienił on tu: „prawo do mieszkania[21], do edukacji, do służby zdrowia[22], do kultury, do swobodnego przemieszczania”.
 
 

W związku z powyższym Polska Partia Pracy sprzeciwiając się kategorycznie jakiejkolwiek prywatyzacji wymienionych usług i będąc jednocześnie w pełni świadoma bardzo ważnej,  pozytywnej  bo prospołecznej roli odgrywanej przez służby publiczne w Europie domagała się dla dobra Europejczyków  zdecydowanie większej ilości „usług gwarantowanych przez państwo i Europę”. Ugrupowanie nie ukrywało, że szczególnie zależało mu w tym względzie na  „powstrzymaniu prywatyzacji służby zdrowia i szkolnictwa, rozwoju systemów opieki nad dziećmi (żłobki), jak i nad osobami starszymi, większych nakładach na transport i kulturę ( w tym zapewnieniu bezpłatnego internetu[23]), odbudowie publicznego sektora bankowego i państwowej energetyki”.
 
 

Za szczególnie ciekawy i interesujący uznać należy czwarty a zarazem ostatni wątek  („Europa solidarności”). Zarzucając „obecnej Europie”, że: „jest niczym forteca, na której granicach codziennie giną dziesiątki imigrantów, uciekających przed biedą w swych krajach, a równocześnie w niej samej pogarsza się sytuacja imigrantów, wobec których rządy próbują podkręcać nacjonalistyczną atmosferę”[24] Polska Partia Pracy nie ukrywała, że z taką  Europą nie chciała mieć nic a nic wspólnego.
 
 

Polska Partia Pracy chciała  zupełnie „innej Europy: otwartej dla wszystkich, antyrasistowskiej, wielokulturowej.  Europy równych praw”[25].
 
 

Zrealizowanie w praktyce takiej wizji Europy wymagało w głębokim przekonaniu Polskiej Partii Pracy przede wszystkim „powstrzymania wszystkich anty imigranckich działań  na płaszczyźnie tak europejskiej, jak i każdego kraju, swobody poruszania się po Europie, prawa głosu dla imigrantów we wszystkich wyborach”[26].
 
 

Piotr Bojko w imieniu PPP zarzucał ponadto „obecnej Europie”, że brakować jej miało „także solidarności wewnątrz europejskiej” między poszczególnymi państwami”[27].
 
 

Konkludując ten wątek Piotr Bojko w stanowczy sposób zadeklarował  w imieniu PPP, która wyraźnie dawała tu do zrozumienia, że w swojej alternatywnej wizji Europy bardzo poważnie, „na serio” traktowała postawę „solidarności wewnątrz europejskiej”: „naszym celem jest (...) Europa  prowadząca skoordynowaną  politykę w wielu dziedzinach – socjalnych, jak i  gospodarczych (np. energetyka, czy przemysł stoczniowy) oraz wspierająca słabiej rozwinięte obszary kontynentu – z korzyścią dla społeczeństwa, a nie (...) w interesie wielkich koncernów międzynarodowych”[28] - podkreślał Piotr Bojko.
 
 

Na kolejne przemyślenia  dotyczące alternatywnej wizji Europy czytelnicy „Trybuny Robotniczej” w większości  sympatycy i wyborcy PPP zmuszeni byli czekać aż trzy tygodnie.
 
 

Czwartego czerwca 2009 r. dokładnie trzy dni przed zaplanowanymi  wyborami do Parlamentu Europejskiego na łamach „Trybuny  Robotniczej” zamieszczona została publikacja pod   wymownym  tytułem: Europa straconych złudzeń. Jej autorem był współpracujący z tygodnikiem i tym samym z Polską Partią Pracy  belgijski politolog Raoul Jennar[29].
 
 

Najbardziej dosadne i radykalnie brzmiące przemyślenia dotyczące alternatywnej wizji Europy, z którymi w pełni identyfikowała się finiszująca wówczas kampanię wyborczą PPP Raoul Jennar  umieścił co ciekawe dopiero na samym końcu swojego tekstu. 
Autor nie ukrywający swoich głębokich sympatii dla „projektu Europy socjalnej”  oskarżał „obecną Unię Europejską”, z którą utożsamiał tytułową  „Europę straconych złudzeń”, iż: „jest przede wszystkim tworem prawnym podważającym zdobycze społeczne, (...) które udało się wywalczyć ruchowi robotniczemu w poszczególnych krajach w ciągu stu lat walki”[30]
Raoul Jennar potępiając w całej rozciągłości „dominację gospodarczego wymiaru integracji europejskiej” dodawał jednocześnie nie owijając w przysłowiową bawełnę, że: „od początków Unii Europejskiej, rynek jest jej jedynym spoiwem, a zysk, jedynym  celem”[31]
W związku z powyższym rzeczą aż nazbyt  oczywistą było dla niego, że: „Ta Europa”, „Europa straconych złudzeń”, „niedemokratyczna Europa”[32], „nie jest  Europą społeczeństw” ponieważ „ma tylko jedno zadanie : odgórnie zlikwidować to wszystko, co „przeszkadza kapitalizmowi”[33]
Zaryzykować można stwierdzenie, że autor tekstu radykalnie odnosząc się do omawianej kwestii za wszelką cenę starał się w ten sposób  uświadomić czytelnikom „trybuny Robotniczej” i tym samym sympatykom i wyborcom PPP, że „obecna Unia Europejska” zamiast społeczeństwom służyć miała – w jego głębokim przekonaniu  tylko i wyłącznie biznesowi i nikomu więcej. 
Raoul Jennar swoje przemyślenia dotyczące alternatywnej wizji Europy zakończył krótkim i  zmuszającym do głębokiej refleksji zdaniem: „Inna Europa jest po prostu konieczna”[34]
W przeprowadzonych dnia 7 czerwca 2009 r. wyborach do Parlamentu Europejskiego Polska Partia Pracy poniosła klęskę[35]
Kandydatów PPP i tym samym lewicową, alternatywną wizję Europy socjalnej nakreśloną przez to ugrupowanie podczas kampanii wyborczej poparło zaledwie 51 872 polskich wyborców[36]
Dla PPP ugrupowania  szczerze proeuropejskiego i właśnie dlatego konsekwentnie sprzeciwiającego się „jednoczeniu Europy na dotychczasowych neoliberalnych zasadach”[37] taki wynik oznaczał ni mniej ni więcej, że:  „Europa wciąż będzie „budowana” jak dotychczas – czyli poprzez odbieranie kolejnych praw pracownikom i oddawanie ich biznesowi”[38]
Konkludując powyższe rozważania, stwierdzić należy, iż gorące spory i dyskusje dotyczące wizji Europy (m. in. z udziałem lewicowej PPP)  toczą się cały czas  nie tylko przy okazji kolejnych wyborów do Parlamentu Europejskiego i póki co trudno przewidzieć kiedy i czy w ogóle się zakończą...   
  

 
 
 
dr Ryszard Rauba
 
 

Autor jest politologiem, pracownikiem Uniwersytetu Zielonogórskiego i publicystą ukazującego się w latach 2006-09 tygodnika "Trybuna Robotnicza"
 
 

[1]    Przypomnieć należy, iż  pierwszy numer „Trybuny Robotniczej” -  czołowego, oficjalnego organu prasowego Polskiej Partii Pracy (PPP) o zasięgu ogólnopolskim i niezbyt oszałamiającym nakładzie 20 tysięcy egzemplarzy pojawił się w kioskach w czwartek 5 października 2006 r. Ostatni z kolei, 133 numer tygodnika ukazał się 11 czerwca 2009 r. Dokładnie cztery dni po wyborach do Parlamentu  Europejskiego, w których brała udział  PPP. Redaktorem naczelnym pisma od pierwszego do ostatniego numeru był Dariusz Zalega. Redakcja „Trybuny Robotniczej” mieściła się w Katowicach. (Por. „Trybuna Robotnicza”  powraca, http://www.lewica.pl/index.php?id = 11820 (ściągnięte 10 – 07 – 13). Autor niniejszej publikacji pragnąłby przy tej okazji zaznaczyć, iż jej zasadniczą podstawę źródłową stanowiły materiały zamieszczone właśnie na łamach katowickiej „Trybuny Robotniczej”.

[2]    Zob. Kongres Polskiej Partii Pracy. Ziętek na czele, „Trybuna” 21 – 22 XI 2009, Nr 273 (5998), s. 3; Polska Partia Pracy (PPP) powstała 11 listopada 2001 r. na bazie koalicji wyborczej Ruch Społeczny Alternatywa. Współtworzyli ją m. in. działacze Wolnego  Związku  Zawodowego „Sierpień 80” (WZZ „Sierpień 80”) znanego  z radykalnych akcji – zwłaszcza w górnictwie. W wyborach parlamentarnych przeprowadzonych w 2001 r. Ruch Społeczny Alternatywa, który dał początek PPP, uzyskał 0,42 % poparcia.  Pierwotna nazwa partii brzmiała: Alternatywa – Partia Pracy. Nazwa polska Partia Pracy funkcjonuje natomiast od 2004 r. W programie politycznym PPP  dominują hasła o charakterze antykapitalistycznym i wyraźnie antyliberalnym. W wyborach do Parlamentu Europejskiego, które miały miejsce 7 czerwca 2009 r. partia uzyskała 0,7 % poparcia zajmując tym samym 10. miejsce w kraju. (Ibidem.) Pięć lat wcześniej (w 2004 r.) startując w wyborach do Europarlamentu PPP uzyskała 32 807 głosów co dało jej 0,54 % poparcia w skali ogólnopolskiej. (Zob.  Panstwo. info – Polska Partia Pracy (PPP), http://www.panstwo.info/content/view/681/8/ (ściągnięte 10 – 07 – 12).

[3]    Na oficjalnej stronie internetowej PPP sylwetka lidera tej partii przedstawiona została w następujący sposób: „Bogusław Ziętek – lider Polskiej Partii Pracy oraz  przewodniczący Wolnego Związku Zawodowego  „Sierpień 80”. Urodzony  9 października 1964 roku w Zawierciu. Wykształcenie średnie techniczne. Współorganizator  licznych akcji protestacyjnych w obronie praw i interesów pracowniczych. W tym między innymi strajku w ZZPB w Zawierciu w 1989 roku, największego strajku okupacyjnego w hutnictwie – Huta Katowice 1994, a także protestów w górnictwie. Uczestnik protestów w służbie  zdrowia, w tym pielęgniarek i położnych w Białym Miasteczku, który czynnie wspierali górnicy z „Sierpnia 80” oraz akcji i demonstracji przeciwko zatrudnianiu pracowników na umowy pozakodeksowe np. Demonstracja przeciwko wrocławskiemu „Impelowi”. Przyczynił się m. in. do wykrycia prawdziwych przyczyn i sprawców mordu 23 górników w kopalni „Halemba” w 2006 r.,  doprowadził do zorganizowania pierwszego w Polsce strajku w hipermarkecie (Tesco Tychy 2008 r.), wspierał strajkujących 46 dni górników z „Budryka”. Niewątpliwie numer jeden wśród związkowców. Najbardziej wpływowy i wyrazisty przedstawiciel ruchu pracowniczego. Zupełnie zaskoczył parlamentarzystów rządzącej  Platformy Obywatelskiej przyprowadzając związkowców do kilkunastu biur poselskich PO w całej Polsce w maju 2009 roku. Rokrocznie kieruje batalią na rzecz podwyżek płac w różnych branżach, w tym w górnictwie. Dzięki temu prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej  na portalu branżowym www.wnp.pl powiedział: „Wielcy przywódcy związkowi na Śląsku tańczą tak, jak im przewodniczący Sierpnia 80 zagra. Widocznie inteligencją i pracowitością bije ich na głowę”. Ziętek jak widać, to nie zwykły związkowy watażka , ale niezwykle inteligentny i charyzmatyczny przywódca. Mówi pewnie i obrazowo, celnie trafiając  przeciwników. Związkiem i partią kieruje od września 2005 roku. Uczestnik wielu inicjatyw jednoczących polską lewicę pozaparlamentarną”. (Zob. WyboryIPolska Partia Pracy, http://partiapracy.pl/index.php/wybory/  (ściągnięte 10 – 08 – 14).

[4]    Zob. B. Ziętek, PPP na wybory,  (dalej: PPP na wybory...), „Trybuna Robotnicza” (dalej: „TR”) 16 kwietnia 2009 , Nr 16 (125), s. 9; Warto zaznaczyć, iż kampania wyborcza do Parlamentu europejskiego formalnie rozpoczęła się 10 marca 2009 r. Następnego dnia, w środę 11 marca 2009 r. PPP jako pierwsza organizacja złożyła w Państwowej Komisji Wyborczej (PKW) dokumenty potrzebne do zarejestrowania komitetu wyborczego w wyborach do PE. (Zob. PB, Ruszyła kampania wyborcza do Parlamentu Europejskiego. Lewica idzie do wyborów (dalej: Ruszyła kampania...), „TR” 19 marca 2009, Nr 12 (121), s.3).

[5]    Zob.  PPP na wybory..., s. 9; za najistotniejsze dla środowisk pracowniczych Bogusław Ziętek uznał następujące sprawy: ochronę miejsc pracy, walkę o wzrost wynagrodzeń, ustanowienie europejskiej płacy minimalnej na jednakowym poziomie, wyrównanie standardów socjalnych  we wszystkich krajach Unii Europejskiej, sprzeciw wobec prywatyzacji sektora usług publicznych, służby zdrowia, edukacji oraz transportu publicznego (Ibidem.).

[6]    Ibidem.

[7]    Ibidem.

[8]    Ibidem, Warto  w tym miejscu zwrócić uwagę, iż już wcześniej mianowicie 11 marca 2009 r.  bezpośrednio po złożeniu przez PPP w PKW dokumentów potrzebnych do zarejestrowania komitetu wyborczego w wyborach do Parlamentu  Europejskiego Bogusław Ziętek deklarował w imieniu PPP : „Chcemy wystąpić w tych wyborach z programem rzeczywistej Europy socjalnej, odpowiadającej interesom szerokich rzesz (...) pracowników”.(Zob. Ruszyła kampania..., s. 3.).

[9]    Zob.  PPP na wybory..., s. 9.

[10]  Warto podkreślić, iż osiem dni wcześniej tj. 23 kwietnia 2009 r.  Okręgowa Komisja Wyborcza w Warszawie zarejestrowała listę kandydatów PPP w wyborach do Parlamentu Europejskiego w okręgu wyborczym nr 4 (obejmującym Warszawę i 8 podwarszawskich powiatów). Po zarejestrowaniu powyższej listy („warszawskiej”), Komitet Wyborczy PPP uzyskał specjalne zaświadczenie uprawniające do zarejestrowania  list w całej Polsce. (Zob.  Polska Partia Pracy gotowa do wyborów, „TR” 30 kwietnia 2009, Nr 18 (127), s. 16.).

[11]  Zob.  Trybuna wyborcza, s. I – IV (dalej: Trybuna wyborcza...) (w:) „TR” 14 maja 2009, Nr 20 (129).

[12]  Ibidem, s. I – II.

[13]  Ibidem, s. I.

[14]  Ibidem, s. II.

[15]  Ibidem.

[16]  Ibidem; Odnosząc się do kwestii  „europejskiej płacy minimalnej” Elżbieta Fornalczyk wówczas kandydatka  PPP w wyborach do Parlamentu Europejskiego (Okręg nr 4 – Warszawa 1) stwierdzała w innym miejscu: „skoro jesteśmy państwem członkowskim Unii Europejskiej i musimy dostosowywać wiele naszych  uwarunkowań prawnych do standardów unijnych, to dostosujmy również poziom naszych wynagrodzeń do poziomu europejskiego. Będzie to prawdziwą oznaką Europy równych szans i jednakowej prędkości. Wspólna, ogólnoeuropejska  płaca minimalna ro rozwiązanie konieczne, by sprawiedliwości stało się za dość” - stwierdzała E. Fornalczyk. (Zob. S. Martys, Konwencja wyborcza Polskiej Partii Pracy (dalej: Konwencja...), „TR” 21 maja 2009, Nr 21 (130), s. 8). W podobnym duchu co Elżbieta Fornalczyk wypowiedział się także inny kandydat PPP – Janusz Głębski (Okręg nr 6 – Łódź) - przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pracowników Służb Ratowniczych. Kandydat ten stwierdził wprost: „w Polsce powinniśmy mieć wynagrodzenia na poziomie europejskim. Jesteśmy członkami Unii czy nie ? Ano jesteśmy, więc zarabiajmy tyle, ile tam!” (Zob.  Związkowcy do Parlamentu Europejskiego, „TR” 7 maja 2009, Nr 19 (128), s. 16.).  

[17]  Zob.  Trybuna wyborcza..., s. II.

[18]  Ibidem.

[19]  Ibidem; Odnosząc się do kwestii zatrudnienia lider PPP – Bogusław Ziętek stwierdzał w innym miejscu,  że: „Unia Europejska  powinna wprowadzić wspólną politykę zatrudnienia. Na wzór polityki rolnej wszystkie kraje  Unii Europejskiej powinny razem walczyć z bezrobociem i zapewnić ochronę miejsc pracy. (...) Elementem tej wspólnej polityki zatrudnienia  powinna być europejska płaca minimalna, jednakowa we wszystkich krajach Unii oraz europejski  kodeks pracy, który daje równe gwarancje dla wszystkich pracowników, bez względu na kraj ich pochodzenia' – podkreślał B. Ziętek. (Zob. Na wybory. Co warto wiedzieć o Polskiej Partii pracy? (dalej: Na wybory...), „TR” 4 czerwca 2009, Nr 23 (132), s. 8.).

[20]  Zob. Trybuna wyborcza..., s. II;  Szymon Martys – kandydat PPP (Okręg nr 8 – Lublin)  poruszając w innym miejscu wątek tzw. „umów śmieciowych” nie omieszkał przy okazji zwrócić uwagę, że dla dobra wszystkich osób zamieszkujących obszar  „wspólnej Europy” „powinno się wprowadzić jeden, wspólny dla wszystkich kodeks pracy. Kodeks pracy (...) gwarantujący (...) stałość zatrudnienia i eliminujący zatrudnianie pracowników na „umowach śmieciowych””. (Zob. Na wybory, „TR” 28 maja 2009, Nr 22 (131), s. 16.).

[21]  W tej kwestii Mariola Popiółkowska – kandydatka PPP (Okręg nr 7 – Poznań) wprost stwierdziła w innym miejscu, że: „mieszkanie jest prawem, nie może być towarem”. (Zob. Konwencja..., s. 8.).

[22]  W kwestii przysługującego każdemu Europejczykowi prawa do służby zdrowia kandydat PPP w wyborach do Parlamentu Europejskiego – Zbigniew Zdónek (Okręg nr 11 – Katowice) sam będąc lekarzem podkreślał, że: „opieka medyczna nie może być nakierowana na zysk, a  na niesienie pomocy w momentach zagrożenia zdrowia lub życia drugiego człowieka. Zysk nie może być kryterium decydowania o ochronie zdrowia obywateli”. (Ibidem.).

[23]  Kandydat PPP Mateusz Mazur (Okręg nr 3 – Olsztyn) zauważał, że: „Internet powinien być traktowany jako usługa publiczna czyli bezpłatna i ogólnodostępna. Internet przyczynia się do rozwoju wiedzy, a wiedza musi być ogólnodostępna, by nastąpił rozwój społeczeństwa” - argumentował M. Mazur. (Ibidem.).

[24]  Zob. Trybuna wyborcza..., s. II.

[25]  Ibidem.

[26]  Ibidem.

[27]  Za podstawowy warunek zaistnienia w praktyce autentycznej, szczerej  „solidarności wewnątrz europejskiej” PPP uznała w swojej wizji politycznej „zerwanie z kapitalizmem i jego logiką”. W następstwie tego zerwania  nastąpić miała bowiem „likwidacja dysproporcji  pomiędzy najbogatszymi a najbiedniejszymi  (...) w całej Europie” i tym samym termin „Solidarność wewnątrz europejska” zacząłby funkcjonować  w praktyce życia codziennego  każdego Europejczyka. (Ibidem, s. III, Na wybory..., s. 8.).

[28]  Zob.  Trybuna wyborcza..., s. II.

[29]  Zob. R. Jennar,  Europa straconych złudzeń (dalej: Europa...), „TR” 4 czerwca 2009, Nr 23 (132), s. 10.

[30]  Ibidem.

[31]  Ibidem.

[32]  Raoul Jennar dostrzegając „ogromny brak demokracji w procesie „budowania Europy”, który pozbawia  wyborców jakiegokolwiek wpływu na działania Unii” zwracał przy tym  jednocześnie uwagę, że: „obywatele nie mają żadnej  realnej możliwości wpływu na kierunek działań UE, tak jak nie mają żadnej kontroli nad Komisją Europejską „. zarzucając „obecnej Unii Europejskiej” niedemokratyczny charakter Raoul Jennar posunął się nawet do stwierdzenia, że: „to, co nazywa się „konstrukcją europejską” (...) wydaje się dużo bardziej procesem destrukcji praw demokratycznych, (...) na każdym etapie procesu integracji, „więcej Europy” oznacza mniej demokracji”. (Ibidem.). Zarzut dotyczący niedemokratycznego charakteru „obecnej Unii Europejskiej” wysuwała  również w innym miejscu kandydatka PPP – Ewa Groszewska (Okręg nr 12 – Wrocław): „Chcemy sami decydować o najważniejszych dla nas sprawach” - podkreślała kandydatka PPP - „decyzje (...) powinny zapadać w drodze referendum po konsultacjach społecznych. Obecnie decyduje (...) za nas wąska garstka osób, a skutki tego odczuwamy wszyscy” - zaznaczała Ewa Groszewska i dodawała: „Nie może być tak, że istnieje podział na nas – nic nieznaczącą większość obywateli i wąską garstkę wpływowych (...) elit. To mniejszość, która robi to, czego żądają przedstawiciele kapitału” - konstatowała kandydatka PPP. (Zob. Konwencja..., s. 8.).

[33]  Zob.  Europa..., s. 10.

[34]  Ibidem.

[35]  Odnosząc sie do tej kwestii zaryzykować można stwierdzenie, że kierownictwo PPP było już wcześniej przygotowane na klęskę wyborczą. W marcu 2009 r. przewodniczący PPP Bogusław Ziętek otwarcie i bez skrępowania zaznaczał: „można na nas głosować bez oporów, bo teraz  i tak nie mamy szans na sukces wyborczy. (...) Głos na naszą listę  będzie głosem protestu”. (Zob. Ruszyła kampania..., s. 3.). Z  kolei, 28 maja 2009 r. tj. na 10 dni przed wyborami do PE lider PPP również otwarcie i bez skrępowania deklarował w specjalnym apelu: „Nas nie obchodzą mandaty w europarlamencie. (...) Nam zależy na tym, aby zbudować ruch społeczny. Aby być razem i razem walczyć o ważne sprawy. (...) Naszym celem nie jest Parlament  Europejski. Naszym celem jest załatwienie spraw zwykłych ludzi”. (Zob. B. Ziętek,  Apel – Bądźmy razem, powiedzmy veto elitom politycznym, „TR” 28 maja 2009, Nr 22 (131), s. 16.). 

[36]  Zob.  Trybuna  powyborcza, s. IV (w:) „TR” 11 czerwca 2009, nr 24 (133).

[37]  Ibidem, s. II.

[38]  Ibidem.

Społeczność

che rebel