Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 8 gości.

Warszawa: Ruszyła Manifa

Manifa

"Dość wyzysku! Wymawiamy służbę!"- pod takim hasłem ulicami Warszawy ruszyła demonstracja feministyczna - manifa, organizowana przez Porozumienie Kobiet 8 Marca.

Tematami przewodnimi imprezy są: bezrobocie, nierówność oraz łamanie prawa pracy. Organizacja domaga się likwidacji umów śmieciowych - na zlecenia i o dzieło (tak pracuje 28 proc. Polaków), zwiększenie liczby żłobków i przedszkoli finansowanych przez państwo oraz godne traktowanie pracownic supermarketów. Podobne manifestacje odbywają się we Wrocławiu, Gdańsku, Toruniu i Krakowie.

Tegoroczna Warszawska manifa została dedykowana Izabeli Jarudze-Nowackiej, która zginęła w katastrofie Smoleńskiej w ubiegłym roku. Na początku manifestacji głos zabierze córka Barbara Nowacka, a pod tablicą poświęconej zmarłej uczestnicy złożą kwiaty.

- Idą z nami związki zawodowe, pielęgniarki, nauczycielki - wyjaśniła na konferencji Katarzyna Bratkowska z Porozumienia Kobiet 8 Marca. - Trzeba zmieniać nie elementy systemu, tylko cały system oparty na nierównościach, w którym jedyna wartość człowieka to jego wydajność. Kobiety płacą za to w większym stopniu niż mężczyźni.

W tym roku pierwszy raz dołączą woźne, sprzątaczki i kucharki. Od wielu lat w Manifie chodzą pracownice hipermarketów. Zarobki pracownic obsługi to płace minimalne, nieco ponad 1 tys. zł miesięcznie, za co trudno przeżyć - mówiła rzeczniczka ZNP Magdalena Kaszulanis. - Coraz częściej szkoły decydują się na parametryzację, czyli przeliczanie liczby pracowników ze względu na liczbę uczniów, a nie powierzchnię. Ostatnio w Sochaczewie groziło to zwolnieniem stu osób. Sprzątaczki protestowały - okien i podłóg do mycia nie ubywa.

Manifom towarzyszą różnego rodzaju imprezy, a w niektórych miastach trwają przez kilka tygodni.

Portret użytkownika Marat
 #

"Dość wyzysku" a na czele manif architektki nędzy w Polsce, całe szczęście w tym roku zabrakło wstrętnej mordy Jarugi-Nowackiej.

 
Portret użytkownika norbo
 #

@Marat, im chodzi o "wyzysk kobiet" nie o nędzę jako taka. Popatrz, tam jest napisane "Zarobki pracownic...", nie pracowników czy nawet (śmiesznie poprawnie politycznie) pracownic i pracowników... Możemy zatem sobie wyobrazić, że celem tego ruchu jest dążenie do dominacji kobiet, ja jestem paranoikiem i myślę sobie - przedwczoraj była jedyna "czysta rasa", wczoraj "jedyna słuszna idea", a dzisiaj płeć... Ale (podobno) rozchodzi się tylko o równość, właśnie w ramach tej "równości" rodzą się parytety - ja nie wiem czym jest równość, ja muszę iść schodami a moja sąsiadka może pojechać windą, to równość jest jeszcze czy już dyskryminacja w druga tym razem stronę? I zaczynam się bać, czy przywileje gwarantowane mniejszości na pewno są oznaką równości? Czy zatem członkowie KC PZPR byli w czasach PRL-u mniejszością i dlatego mieli zapewnione "równouprawniające przywileje"? Całe szczęście, myślę sobie, to tylko tak na niby jest, ot gadka szmatka jak to zawsze w polityce, oby do wyborów. I przyglądam się z ciekawością (i coraz bardziej rozdziawioną buzią ze zdziwienia) jak wielu ludzi "doświadcza równości" w dzisiejszych czasach - kobiety, homoseksualiści, mniejszości narodowe... a mnie prostaczkowi zawsze wydawało się, że równi jesteśmy my wszyscy - ludzie.

 

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

LENIN - rocznica