Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 1 użytkownik i 39 gości.

Patryk Kosela: W górnictwie wrze

górnicy marzec 2011.PNG

W katowickiej demonstracji ma wziąć udział 5 tysięcy górników ze wszystkich trzech spółek węglowych.

Organizatorami akcji są wiodące związki zawodowe:
NSZZ „Solidarność”, ZZGwP, PZZ „Kadra” i oczywiście
WZZ „Sierpień 80”. Górnicy najpierw zgromadzą się pod siedzibami Kompanii Węglowej i Katowickiego Holdingu Węglowego, a stamtąd przejdą pod Urząd Wojewódzki.

Powodem zorganizowania demonstracji jest sytuacja polskiego
górnictwa węgla kamiennego (choć atmosfera strajkowa
panuje także w kopalniach należących do KGHM Polska
Miedź). Branżę trapi brak odpowiedniego nadzoru nad
spółkami węglowymi. Od miesięcy targają nimi afery. Problemem jest również dramatycznie niska skala zatrudnienia, co przekłada się na obniżenie bezpieczeństwa
pracy górników.

Ale reprezentanci górników po raz kolejny sprzeciwią się też prywatyzacji górnictwa. Rząd PO-PSL chce tę prywatyzację przeprowadzić na siłę tylko po
to, by załatać dziurę w budżecie, nie licząc się zupełnie z interesem społecznym.

– Jako największe organizacje związkowe nie możemy się
biernie przypatrywać temu, co się dzieje – mówił Dominik Kolorz, szef górniczej „Solidarności”.

– Mamy pewność, że formuła rozmów z tym rządem i
tymi pracodawcami zaczyna się wyczerpywać.

8 marca górniczy związkowcy ustalą kalendarz
kolejnych działań. Liderzy tych związków mają już za sobą konferencję prasową pokazującą jedność strony społecznej. Konferencja ta odbyła się 28 lutego.

Wzięli w niej udział Dominik Kolorz („Solidarność”), Dariusz Trzcionka („Kadra), Andrzej Chwiluk (ZZG) i Bogusław Ziętek („Sierpień 80”).

Przewodniczący Ziętek mówił między innymi o bardzo trudnej sytuacji Katowickiego Holdingu Węglowego. Zaznaczył, że Holding już od lat jest w fatalnej sytuacji i nie wykonuje
założeń produkcyjnych. Wskazał też, że lata nieudolnych zarządów i zaniedbań chce się ratować sięgając do kieszeni
górników.

– Bez konsultacji ze stroną społeczną wprowadzono w KHW nowe zasady premiowania, przez co górnicy będą zarabiać
mniej niż w roku 2010. 10 marca dojdzie do kolejnych niepokojów społecznych w KHW – mówił Bogusław Ziętek. I wskazał, że powodem tego będzie m.in. poziom wypłat. –

Skandalem jest też to, że do dziś nie wyłoniono wiceprezesa KHW do spraw produkcji, choć wydobycie w Holdingu leży. A brak wiceprezesa do spraw produkcji
tylko pogłębia ten stan rzeczy.

Przewodniczący „Sierpnia 80” poruszył też temat drastycznie
niskiego poziomi zatrudnienia na dole kopalń: – Z danych
wynika, że w Kompanii Węglowej brakuje tysiąc trzystu górników.

Potwierdzają to dokumenty sporządzone przez
dyrektorów kopalń Kompanii.

Jak już pisaliśmy, górnicze związki wystąpiły do wszystkich
klubów parlamentarnych z prośbą o spotkanie celem rozmów
o branży. Na związkowy postulat rozpoczęcia debaty na
temat sytuacji w górnictwie odpowiedziały kluby PiS, SLD i
PJN. Zaproszenie do rozmów zostało grubiańsko zbagatelizowane przez rządzące partie – PO i PSL.

Spotkanie z posłami Prawa i Sprawiedliwości odbyło się 2
marca. Nie wykluczone, że górnicze postulaty w sprawie
zmian legislacyjnych w ustawie o funkcjonowaniu górnictwa
węgla mogą stać się szeroką inicjatywą poselską.

Centrale związkowe sprzeciwiają się też wykreśleniu z projektu nowelizacji Prawa geologicznego i górniczego zapisu o tym, że podziemne wyrobiska i urządzenia nie są
budowlami w rozumieniu prawa budowlanego. Ta zmiana może doprowadzić do upadłości branży, bo będzie oznaczała konieczność wypłaty samorządom miliardowych podatków od tych wyrobisk i urządzeń.

Prywatny akt oskarżenia złożyła już w sądzie największa
w Unii Europejskiej spółka górnicza, Kompania Węglowa S.A.
przeciwko czołowym działaczom Wolnego Związku Zawodowego
„Sierpień 80”.

Pozew objął Bogusława Ziętka – przewodniczącego Komisji Krajowej związku oraz Marcelego Murawskiego – szefa struktur w Kopalni Węgla Kamiennego „Halemba-Wirek”.

Sprawa ma związek z wypowiedziami związkowców na
konferencji prasowej 2 lutego br.

w Katowicach. Komentowali oni najnowsze afery targające polskim górnictwem, w tym głównie zniknięcie ogromnej
ilości ton węgla z kopalni „Halemba- Wirek”. Przekonywali, że niedobór węgla na zwałach kopalni wynikał z tego, że był on stamtąd w sposób zorganizowany i na wielką skalę kradziony.

Ziętek mówił wówczas, że polskim górnictwem rządzi
mafia, a o przekrętach wiedzą przedstawiciele zarządów
spółek węglowych. Przewodniczący „Sierpnia 80” cieszy się, że sprawa trafiła na drogę sądową, ponieważ – jak mówi – będzie to doskonała okazja, by kolejne szwindle ujrzały
światło dzienne. Jak się bowiem okazuje, kradzieże węgla
z kopalnianych zwałów dotyczą co najmniej kilku kopalń. WZZ
„Sierpień 80” zamierza domagać się sprawdzenia zwałów m.in.
kopalni „Brzeszcze” oraz „Piast” – Będziemy wnioskować o
niezależne kontrole polegające na pomiarze zawartości zwałów na kopalniach, co do których mamy podejrzenia graniczące z pewnością, że dochodzi tam do kradzieży – zapowiedział Bogusław Ziętek. Zaznaczył, że nie
chodzi tylko o prostą fizyczną kradzież surowca, ale też o np. sprzedaż węgla wysokoenergetycznego po cenach gorszych gatunków.

– W tej sprawie potrzebne jest powołanie jakiegoś zespołu, który będzie wykraczał poza obszary KW, bo znowu okaże się, że to są błędy statystyczne – ironizował lider
Związku. Wyjaśnienia Kompanii dotyczące Halemby nazwał z
kolei „kompletnie irracjonalnymi”, ponieważ – jeżeli byłyby
prawdziwe, oznaczałyby, że KW „kompletnie nie kontroluje” produkcji w swoich zakładach.

– Jeżeli zarząd KW uważa, że związek w tej sprawie pomawia
zarząd, to nic prostszego jak wyjawić opinii publicznej, za jaką cenę została sprzedana „Silesia”
i ile przy okazji tej sprzedaży sprzedano zwałów. Dlaczego,
mimo że ponad miesiąc temu złożyliśmy pismo do dyrekcji
kopalni Brzeszcze w sprawie wyjaśnienia ilości zwałów, jakie posiadała kopalnia „Silesia”, do dziś nie otrzymaliśmy odpowiedzi? – pyta Ziętek.

Związkowiec mówi też, że kierowana przez niego organizacja
w sprawie kopalnianych zwałów kompletują informacje,
którymi będą chcieli zainteresować organ właścicielski Kompanii Węglowej, czyli resort gospodarki, a także „odpowiednie służby i instytucje”. – To jest
rzecz, która dzieje się od jakiegoś czasu, dość długo ją obserwujemy i skrupulatnie zbieramy
materiały – dodaje.

Górnicze związki zawodowe mają także za sobą spotkanie z
odpowiedzialną za górnictwo wiceminister gospodarki, Jolantą Strzelec-Łobodzińską.

Głównym tematem była planowana przez rząd prywatyzacja
górnictwa, w tym głównie Jastrzębskiej Spółki Węglowej.
W ustawie o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego
związkowcy chcą dwóch poprawek. Pierwsza miałaby zagwarantować, że kontrolę na Walnym Zgromadzeniu Akcjonariuszy spółek węglowych przy ich prywatyzacji zachowa państwo. Druga zaś ma zapewnić, że środki z giełdy trafią do spółki na inwestycje. W Strategii dla górnictwa związkowcy chcą, by w spółkach węglowych podpisane zostały zakładowe zbiorowe układy pracy albo porozumienia dające załogom spółek węglowych gwarancje płacy i 10-letnie gwarancje zatrudnienia.

Bez powyższych warunków, zgody strony społecznej na prywatyzację JSW nie będzie. – Prywatyzacja
JSW? Póki co, po naszym trupie – zastrzega Bogusław
Ziętek. Według WZZ „Sierpień 80” prywatyzacja sektora
ma na celu tylko i wyłącznie załatanie dziury budżetowej -
Jeżeli rządowi brakuje pieniędzy, to niech ministrowie sprzedają własne nerki, a nie spółkę węglową, która przynosi wpływy do budżetu – radzi szef Związku.

Tekst ukazał się w "Kurierze Związkowym" 9 marca 2011

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

LENIN - rocznica