Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 1 użytkownik i 23 gości.

Nie dla prywatyzacji szpitala w Świdnicy!

Ziętek w Świdnicy (marzec 2011)

Tłumy wzięły udział w debacie nad przyszłością Regionalnego Szpitala Specjalistycznego „Latawiec” w Świdnicy. Zgodnie z planami Starostwa Powiatowego ma on zostać przekształcony w spółkę prawa handlowego. Spotkanie zorganizowały szpitalne struktury Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, które do udziału w dyskusji zaprosiły także przedstawicieli Polskiej Partii Pracy-Sierpień 80 i Wolnego Związku Zawodowego „Sierpień 80”.

Pielęgniarki: Będziemy walczyć!

– Jesteśmy przeciwni komercjalizacji, a w konsekwencji prywatyzacji szpitala – mówiła Elżbieta Pieprz, przewodnicząca świdnickiego zarządu OZZPiP. – Chcemy bronić naszych miejsc pracy! Jesteśmy gotowi na wszelkie formy protestu, ze strajkiem okupacyjnym włącznie – dodała.

Ewa Kowalska z pielęgniarskiego związku powoływała się z kolei na przykład sąsiednich Świebodzic. – Po prywatyzacji leczeni są tylko ci pacjenci, których opłaca się leczyć, czyli proste przypadki. Każda powikłana choroba jest odsyłana do Latawca. Czy czeka nas podobny los? Czy trzeba się spodziewać zamknięcia SOR-u, OIOM-u, oddziałów onkologicznych? – pytała.

– Już teraz, gdy pielęgniarki przechodzą z etatów na kontrakty, rodzą się konflikty, a prywatny pracodawca będzie szukał maximum oszczędności – mówiła Marta Gałeczka z Samorządu Pielęgniarskiego w „Latawcu”. Jej zdaniem prowadzące nieuchronnie do prywatyzacji przekształcenie w spółkę będzie stanowiło realne zagrożenie nie tylko dla miejsc pracy, ale także dla form zatrudnienia.

Kobiety zatrudnione w świdnickiej placówce ochrony zdrowia stwierdzały, że są gotowe walczyć. – Jesteśmy gotowe na wszelkie formy protestu, ze strajkiem okupacyjnym włącznie – zastrzegały podczas debaty przedstawicielki pielęgniarskiego związku.

„Sierpień 80”: Pomożemy

Czy to przy protestach, czy jeśli chodzi o pomoc prawną pomoc – poparcie w imieniu WZZ „Sierpień 80” zadeklarował przewodniczący struktur krajowych, Bogusław Ziętek. – Absolutnie nie możemy się z tym zgodzić, aby doprowadzić do komercjalizacji, bo to jest prywatyzacja szpitala, a prywatyzacja służby zdrowia to katastrofa dla tego kraju. W wyniku tych przekształceń ludzie umierają! – mówił.

Ziętek zapytał, czy jest na sali ktoś, kto popiera prywatyzację. Rąk w górze nie było. – Więc trzeba tylko odsunąć Platformę Obywatelską od władzy – stwierdził. – Ja się chcę zapytać: w czyim imieniu ta władza, zarówno na szczeblu państwowym, samorządowym, powiatowym to robi? Bo nie w imieniu społeczeństwa, które między innymi siedzi na tej sali. Więc w czyim imieniu? – pytał przewodniczący „Sierpnia 80” Mówienie o komercjalizacji porównał do cukierka, od którego wszystkim wypadną zęby. Bo po komercjalizacji przyjdzie czas na prywatyzację, na której zyska „paru cwaniaków” i kupi szpital „za marne grosze”.

– Pytajcie, jaki będzie kapitał założycielski tej spółki – apelował Bogusław Ziętek. – Jeśli 400-500 tysięcy, to długi przekroczą szybko ten kapitał i trzeba będzie spółkę postawić w stan upadłości i sprzedać. Chodzi o to, by majątek wart 200-300 milionów w ciągu jednej nocy paru cwaniaków przejęło za grosze.

Przewodniczący wskazał, że z samego faktu komercjalizacji, przekształcenia w spółkę, nie wynika nic, bo jak trzeba będzie dopłacić do szpitala, to samorząd będzie musiał dopłacić.

Doktor Zbigniew Zdónek, szef Zespołu ds. zdrowia i ratownictwa medycznego WZZ „Sierpień 80” stwierdził z kolei, że nie ma żadnych powodów, by przekształcać świdnicki szpital, bo jest w świetnej kondycji, nie generuje długów, ma znakomitą bazę i personel. – Ustawa, której projekt ma być dopiero głosowany, zakładała przekształcenia małych, niewydolnych finansowo placówek, a nie takich szpitali jak świdnicki „Latawiec” – powiedział Zdónek.

Przeciwni prywatyzacji

Do dyskusji włączyli się radni miejscy i powiatowi z Prawa i Sprawiedliwości oraz Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Nie było przedstawicieli rządzącej koalicji Platforma Obywatelska-Wspólnota Samorządowa.

– Jeśli nie wiadomo, o co chodzi, chodzi o pieniądze – skwitował dyskusję Piotr Zalewski, radny powiatowy. – Wartość szpitala szacujemy na 180 milionów złotych. Powiat ma w tej chwili długi sięgające 57 milionów i będzie ich jeszcze więcej. To na co najmniej 9 lat oznacza kompletny zastój w inwestycjach. Sprzedaż szpitala załatwiłaby wszelkie problemy. Natomiast radna Barbara Burak zaprosiła związkowców na najbliższą sesję Rady Powiatu. – Dobrze, byście Państwo zobaczyli, jak postępuje się z mniejszością i jak zachowują się ci, których wybraliście – mówiła.

Obecni na spotkaniu mieszkańcy pytali m.in., czy już wiadomo, kto chce kupić świdnicki szpital, a także o zawarte w konstytucji gwarancje dostępu do bezpłatnej służby zdrowia.

W bieżącym tygodniu ma odbyć się pierwsze spotkanie zespołu, który będzie współdecydował o przekształceniu szpitala. – Dzisiejsze spotkanie nie jest ostatnim, kolejne po spotkaniu tego „zespołu prywatyzacyjnego”. Zrobimy wszystko co trzeba, by nie dopuścić do prywatyzacji szpitala. Będą strajki i protesty – mówiła Elżbieta Pieprz.

– Jeśli ten zespół prywatyzacyjny się spotka i zacznie knuć nad prywatyzacją szpitala w Świdnicy, wówczas „Sierpień 80” wraz ze świdnickim związkiem zawodowym pielęgniarek i położnych powołają Komitet Obrony Szpitala i zaczną się ostre protesty przeciwko jego prywatyzacji – ostrzega Bogusław Ziętek.

Społeczność

UPA