Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 11 gości.

Powtórka z Afganistanu? CIA utworzy administrację w Libii po obaleniu Kaddafiego

Młodzi zwolennicy Kaddafiego

Na zdjęciu młodzi zwolennicy Kaddafiego, zachodnia część Libii

Barack Obama podpisał tajną dyrektywę zezwalającą amerykańskim służbom wywiadowczym na pomaganie libijskim rebeliantom. Według Reutersa tę informację potwierdziły cztery źródła w Waszyngtonie. Biały Dom odmawia komentarza. Tymczasem agencja AP donosi, że do Libii już wysłano zespoły operacyjne CIA.

Obama podpisał dyrektywę zezwalającą na pomoc zbuntowanym Libijczykom najprawdopodobniej w ciągu ostatnich dwóch do trzech tygodni - informuje Reuters. Ta decyzja zezwala na tajne operacje CIA w Libii. Nie oznacza jednak, że zostaną podjęte. Zarówno Biały Dom, jak i CIA odmówiły komentarza. Jednak amerykańska Centralna Agencja Wywiadowcza już wysłała małe zespoły operacyjne do Libii. Według agencji Na zdjęAP członkowie CIA pomogli m.in. uratować członka załogi amerykańskiego myśliwca.

CIA już działa w Libii

O zaangażowaniu CIA w Libii AP dowiedziała się od urzędnika amerykańskiej administracji i byłego oficera wywiadu po tym, jak agencja musiała zamknąć swoje biuro w Trypolisie.

Nie wiadomo, jaką rolę ma odegrać w Libii CIA. Eksperci twierdzą, że amerykańscy agenci mają nawiązać kontakty z przedstawicielami opozycji iocenić siły i potrzeby powstańców, na wypadek gdyby USA zdecydowały się na udzielenie im bezpośredniej pomocy. Wczoraj Biały Dom oświadczył, że "rozważa wszelkie formy pomocy" dla libijskich powstańców. "Jeśli Waszyngton zdecyduje się na wysłanie do Libii broni, CIA będzie przewodnikiem dla amerykańskiej administracji i przejmie inicjatywę" - pisze AP.

Agencja przypomina, że agenci wywiadu USA w Afganistanie po ataku na World Trade Center 11 września 2001 roku odegrali właśnie taką rolę.

NATO przejmuje dowództwo operacji w Libii. Musi się spieszyć

Tymczasem 31 marca o godzinie 8.00 czasu polskiego dowództwo nad operacją w Libii objął Sojusz Północnoatlantycki. Przejęcie dowództwa przez NATO zbiegło się w czasie z kontrofensywą sił libijskiego przywódcy Muammara Kadafiego na wschód.

Kaddafi odzyskał kontrolę nad portem naftowym Ras al-Unuf. Wojska Kaddafiego przemieszczają się w kierunku Bregi. Zachód wie, że musi działać szybko. Na godz. 14.00 zaplanowana jest konferencja prasowa głównodowodzącego operacją NATO w Libii, gen. Charlesa Boucharda. Niedługo później o 15.30, brytyjski premier David Cameron będzie rozmawiał w Londynie na temat Libii z szefem rządu tureckiego Recepem Tayyipem Erdoganem.

Turcja, jedyny kraj muzułmański należący do NATO, potępiła naloty koalicji międzynarodowej w Libii, zgodziła się jednak na wysłanie do wybrzeży Libii natowskich okrętów, by nadzorowały przestrzegania embarga na broń. Wreszcie wieczorem, o 20.15 czasu polskiego, w Waszyngtonie sekretarz stanu USA Hillary Clinton i szef Pentagonu Robert Gates po wczorajszych przesłuchaniach za zamkniętymi drzwiami publicznie objaśnią w Kongresie rozwój operacji w Libii.

Źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,9351402,Co_robi_CIA_w_Lib...

Portret użytkownika norbo
 #

Kadafi może i jest świrniętym alkoholikiem ale teraz już chyba nikt nie może udawać, że to "akcja humanitarna".....

 
Portret użytkownika uno
 #

Każdy mecz można: wygrać, przegrać albo zremisować.

To, że CIA będzie czegoś próbowała, nie znaczy, że jej się to uda. Traktowanie każdego zamiaru jako faktu dokonanego jest typowe dla osób nierozumiejących zasad dialektyki.

 
Portret użytkownika uno
 #

Dla przykładu:

Agencje światowe podają depeszę:
Uno podpisał tajną dyrektywę dla redaktorów i sympatyków portalu "Władza Rad" z rozkazem infiltracji libijskiej opozycji cele ustanowienia tam robotniczo-chłopskiej republiki rad.

I co z tego wynika? Z powodu dyrektywy powstanie republika rad. Oczywiście CIA ma większe zasoby i możliwości niż portal "Władza Rad" ale nie jest wszechmocna. W wielu krajach świata arabskiego mamy do czynienia z oddolnym buntem (wszędzie wyreżyserowany przez CIA?).

Wydaje się, że głównym powodem wybuchu niezadowolenia są zmiany demograficzne, tzn. bardzo szybki przyrost naturalny, w Egipcie prowadzący do podwojenia populacji z 40 do 80 mln w ciągu ostatnich 30-lat. Za tak szybkim przyrostem naturalnym nie nadąża rozwój oświaty i opieki zdrowotnej oraz tworzenia miejsc pracy. Społeczeństwa arabskie to obecnie społeczeństwa sfrustrowanych młodych ludzi, dla których nie ma pracy i perspektyw poprawy sytuacji. Takie są źródła ludowego gniewu na Bliskim Wschodzie.

 
Portret użytkownika norbo
 #

To, że CIA będzie czegoś próbowała, nie znaczy, że jej się to uda. Traktowanie każdego zamiaru jako faktu dokonanego jest typowe dla osób nierozumiejących zasad dialektyki.

Ty to tak poważnie piszesz? Czyli jeśli NATO będzie próbowało przejąc kontrole w Libii to nie znaczy, że to się uda? A jeśli ja będę próbował zdeptać robaka?

 
Portret użytkownika uno
 #

To albo ci się uda albo nie. Kiedyś w akademiku polowaliśmy z kolegami na prusaki. Spieprzały tak szybko, że nie zawsze udawało nam się utłuc robala. Innym razem, chciałem zdeptać takie małe, srebrne żyjątko w łazience (chyba mol)też mi zwiał.

CIA próbowało zaprowadzić amerykański porządek w Wietnamie i nie udało się. W Iraku sukces jest połowiczny, osiągnięty bardzo wysokim kosztem, a trwałość proamerykańskiej demokracji mocno wątpliwa. W Afganistanie do sukcesu bardzo daleko. No to jak to jest z tą CIA? Jest wszechmocna, czy nie?

 
Portret użytkownika norbo
 #

Pewnie, że nie jest wszechmocna - problem jednak w tym że trudno nazwać zwycięstwem robaka wieczne uciekanie....

 
Portret użytkownika uno
 #

No nie wiem. Ja w wyniku niemożności wytępienia prusaków, wyprowadziłem się z akademika. Amerykanie nie mogąc podbić Wietnamu, wyjechali do domu. Teraz kombinują jak z twarzą urwać się z Iraku i Afganistanu.

 
Portret użytkownika norbo
 #

Ja w wyniku niemożności wytępienia prusaków, wyprowadziłem się z akademika.
Co dowodzi chyba tylko tego, że miałeś dokąd... burżuj :D

Amerykanie nie mogąc podbić Wietnamu, wyjechali do domu. Teraz kombinują jak z twarzą urwać się z Iraku i Afganistanu.
Nie Amerykanie tylko wojska amerykańskie - czyli specjaliści od dezynsekcji.... a skoro łazienka nie jest użytkowana bezpośrednio przez zleceniodawców to wystarczy zachowanie pewnego poziomu kontroli nad "robactwem" - podobnie jak władze uczelni nie są zainteresowane kosztowną dezynsekcją, przecież rektor w akademiku nie mieszka...

 
Portret użytkownika uno
 #

Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę z tego, że słowo burżuj na tym forum jest słowem bardzo obraźliwym.

No pewnie, że miałem gdzie - zawsze jest jakieś wyjście. Wystarczy nie być nieudacznikiem. Wynajęliśmy bodajże w sześc osób trzypokojowe mieszkanie, bez mebli i bez prusaków. Cenowo wychodziło tak jak akademik.

 
Portret użytkownika norbo
 #

Wystarczy nie być nieudacznikiem. Wynajęliśmy bodajże w sześc osób trzypokojowe mieszkanie, bez mebli i bez prusaków. Cenowo wychodziło tak jak akademik.
Dlaczego zatem tak wiele rodzin w Polsce ma problem ze znalezieniem lokum? Czyżby to byli kolejni "nieudacznicy"?

Sorry, ale teraz to już tak zabawnie piszesz, że trudno się powstrzymać :D Poważnie uważasz, że sześć osób na trzy pokoje bez mebli to jakaś wielka tragedia a ty sam stajesz się jakimś bohaterem? Ludzie gnieżdżą się jak robactwo, i to nie tylko gdzieś w dalekiej Afryce ale w Polsce też, i wcale nie dlatego że są nieudacznikami, ćpunami, pijakami czy choćby leniami. Skoro uważasz, że "wystarczy nie być nieudacznikiem" to jaki jest właściwie cel twojej rzekomej "działalności komunistycznej"? Przecież wystarczy zakasać rękawy i zabrać się do roboty... "w naszych rekach nasza sprawa" :D - Marks w tłumaczeniu Balcerowicza?

 
Portret użytkownika uno
 #

Celem mojej komunistycznej działalności jest kreowanie dobrze płatnych miejsc pracy. Doprowadzenie do sytuacji, kiedy ci którzy chcą, mogą zabrać się do roboty. Tej prostej sprawy, ze względu na swoją naturę, nie jest w stanie załatwić system kapitalistyczny.

PRL zapewniała wszystkim chętnym miejsca pracy, choć niezbyt dobrze płatne. To jednak wystarczyło, by nie było bezdomnych i żebraków. Inna sprawa, że wtedy ludzie tez często gnieździli się często w fatalnych warunkach. Budownictwo mieszkaniowe, to bardzo drogie przedsięwzięcie. Może gdyby PRL wydawała mniej na wojsko, zbrojenia, ZOMO, SB i propagandę a więcej na mieszkalnictwo, to istniałaby do dzisiaj.

Warto jednak pamiętać, że nawet PRL występowało zjawisko tzw. niebieskich ptaków, czyli ludzi, którzy po prostu nie chcieli podjąć pracy. A jak wiadomo: bez pracy nie ma kołaczy. Nieudacznicy będą mieli po górkę nawet w komunizmie.

P.S.
Norbo weź ty się jeb..j łbem o ścianę. Najpierw piszesz, że człowiek który miał się dokąd wyprowadzić z akademika jest burżujem. Kiedy klaruje ci się na czym to burżujstwo polegało (sześć osób w trzech pokojach bez mebli) to pier...sz coś o wielkiej tragedii i bohaterstwie. Zainwestuj człowieku w psychiatrę.

 
Portret użytkownika norbo
 #


Celem mojej komunistycznej działalności jest kreowanie dobrze płatnych miejsc pracy. Doprowadzenie do sytuacji, kiedy ci którzy chcą, mogą zabrać się do roboty. Tej prostej sprawy, ze względu na swoją naturę, nie jest w stanie załatwić system kapitalistyczny.
(...)
A jak wiadomo: bez pracy nie ma kołaczy. Nieudacznicy będą mieli po górkę nawet w komunizmie.

Przecież to bez sensu, może tak dla przykładu podpowiesz niby czym maja się zająć hiszpańscy bezrobotni aby "dostać kołacze"? To jest ponad cztery miliony osób, na rynku nie widać żadnych braków (szczerze mówiąc widoczny jest raczej nadmiar); można jeszcze dodać że w Hiszpanii dość popularna jest filozofia "czy się siedzi czy się leży..." więc poziom zatrudnienia jest zapewne zbyt wysoki bo znaczny odsetek "pracowników" zajmuje się głównie udawaniem pracy - czyli "dobrze płatna praca" dla nich to gdzie ma być? Dla zwiększenia poziomu bezsensu tego rozważania dodajmy, że jeszcze nie dawno dość sporo ludzi w Hiszpanii znajdowało prace przy użyciu archaicznych narzędzi (np. sierpy - to nie jest żart!), było to zajęcie w stylu "schowaj się gdzieś pan..." - może należy spalić kombajny a przywrócić kosy i cepy do użytku...? Masz jakiś pomysł? Ja parafrazując pewien znany polski film powiem: praca to przeżytek.

Zainwestuj człowieku w psychiatrę.
Tam była jawna kpina (oznaczona emotkiem :D) a ty tak to fajnie napisałeś nie być nieudacznikiem, że aż pogardliwie zabrzmiało w mojej czaszce.... nie będę nic inwestował, poczekam aż NFZ zapłaci za moja terapie :D

 

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

LENIN - rocznica