Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 11 gości.

Lublin: Akcja WZZ "Sierpień 80" na rzecz pracowników wielkich sieci handlowych

Akcja na rzecz pracowników Tesco

28 marca przed sklepem Tesco w Lublinie związkowcy z Wolnego Związku Zawodowego "Sierpień 80" i działacze Polskiej Partii Pracy - "Sierpień 80" przeprowadzili akcję informacyjną na temat sytuacji pracowników super i hipermarketów. Rozdawano tygodnik "Kurier Związkowy" z artykułem poświęconym sytuacji w lubelskim Tesco. Była to już druga tego typu akcja na Lubelszczyźnie - pierwsza odbyła się 24 marca w Łukowie. Planowane są już kolejne działania na terenie województwa lubelskiego w tym m.in. w Chełmie.

Wśród postulatów przedstawianych przez członków obu organizacji są m.in. zawiązywanie układów zbiorowych pracy w wielkich sieciach handlowych, podwyżki płac, wzrostu zatrudnienia oraz eliminacji norm tempa skanowania. Związkowcy wskazywali także na zjawisko multiskillingu czyli odciągania od podstawowych obowiązków i przerzucanie pracowników działów na kasy. Ich zdaniem piętrzy to zaległości w codziennych obowiązkach, a tym samym pogarsza wyniki poszczególnych pracowników. Organizatorzy akcji wyrazili zadowolenie z faktu, że raport Państwowej Inspekcji Pracy z Lublina potwierdził ich zarzuty dotyczące sytuacji w sklepach wielkopowierzchniowych. Akcja spotkała się z dużym zainteresowaniem ze strony lokalnych mediów, a także pozytywnym odzewem ze strony klientów sklepu. "Popieram ich, bo zarabiają grosze" - powiedział "Dziennikowi Wschodniemu" Edward Sawulski, robiący zakupy w lubelskim Tesco.

"Nie robimy wielkich protestów. Nasza akcja jest skierowana do klientów marketów. Chcemy, żeby zobaczyli, jak ciężko pracują ludzie zatrudnieni w dużych sklepach, a zarabiają bardzo mało. Ciągle brakuje osób do pracy, natomiast ci, którzy pracują, muszą radzić sobie z coraz większą ilością obowiązków" - powiedziała uczestnicząca w akcji szefowa WZZ "Sierpień 80" w Tesco Polska Elżbieta Fornalczyk. "Na nasze apele nie ma żadnej reakcji. Mówi się nam, że będzie lepiej. Pracujemy tu jednak na tyle długo, że pranie mózgu na nas nie działa" - stwierdziła z kolei przewodnicząca związku w lubelskim Tesco Zofia Wach. "Jak kobieta samotnie wychowująca dziecko ma się utrzymać za 1300 zł. Do tego mamy coraz mniej ludzi, a obowiązków przybywa. To ciężka praca. Od kasjerek wymaga się, by skanowały ponad 1600 produktów na minutę. To za dużo." - dodała działaczka.

Lewica.pl, Szymon Martys

Społeczność

1917 rev