Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 21 gości.

Ludwik Hass: Robotniczy Pruszków w latach 1918-1920 (cz. II)

Kazimierz Grochułski (działacz pruszkowskiej PPS-Lewicy i KPRP)

Na zdjęciu Kazimierz Grochułski, robotnik kolejowy, działacz pruszkowskiej organizacji PPS-Lewicy i KPRP

POWRÓT DO I CZĘŚCI TEKSTU

Pochód pierwszomajowy zorganizowała jeszcze Rada Delegatów wspólnie z KPRP i PPS. Pod czerwonymi sztandarami demonstrowało około 10 tys. osób, wśród których znajdowali się robotnicy rolni z okolicznych folwarków. W ciągu czerwca 1919 r. doszło w całym kraju do wystąpienia pepesowców z ogólnych Rad Delegatów i powołania przez nich Rad odrębnych, niepodległościowo-socjalistycznych. Stare Rady, pozbawione oparcia w jednolitej postawie proletariatu przez sam fakt secesji pepesowców, wydane na łup represjom policji, przeważnie szybko uległy likwidacji. Pruszkowska Rada odgrywała w życiu miasta coraz mniejszą rolę, przestano nawet zwracać na nią uwagę[45], punkt ciężkości spraw lokalnych przesunął się bowiem do Rady Miejskiej. Dlatego też nie wiadomo nawet, w jakiej formie nastąpiła tu secesja delegatów pepesowców. Ostatnim wystąpieniem pruszkowskiej Rady Delegatów Robotniczych stała się demonstracja, zorganizowana przez nią 14 lipca 1919 r., w rocznicę zburzenia

Budynek, w którym mieściła się Rada Delegatów Robotniczych w Pruszkowie (stan obecny)

Bastylii. Na wyznaczone miejsce zbiórki przy obecnej ulicy Kraszewskiego przybyło około 5 tys. osób. Kiedy pochód stąd wyruszył, przygniatająca większość skupiła się pod sztandarami KPRP. Po manifestacji został aresztowany przewodniczący Rady S. Szkiela oraz niektórzy jej członkowie — Cz. Bułat, W. Hoppe, Stefanowski, Fabisiewicz i J. Morawski. Rada przestała istnieć [46]. Możliwe że właśnie w związku z planowanymi wobec Rady represjami przysłano 12 lipca do Pruszkowa 180-osobową kompanię hallerczyków, którą zakwaterowano w budynkach nieczynnej fabryki wyrobów z żelaza („blaszanki") [47].

Cios zadany ruchowi robotniczemu przez likwidację Rady usiłowała KPRP odbić. Do Pruszkowa przybył w związku z tym przedstawiciel centralnych władz partyjnych, Mirosław Zdziarski. Komitet partyjny wydał odezwę, zobowiązał też członków do podjęcia pracy uświadamiającej wśród członków związków- zawodowych. Sytuacja stawała się jednak coraz bardziej nie sprzyjająca. Zaczęły się sypać na komunistów represje policyjne, pracujących zwalniano z pracy, wielu dżiałaczy musiało się ukrywać przed aresztowaniem. Organizacja kurczyła się i musiała coraz mocniej się konspirować [48].

Wzmagająca się ofensywa burżuazji na prawa i zdobycze robotnicze przybierała w Pruszkowie najrozmaitsze formy, ale skutki były jednakowe — uderzały w klasę robotniczą, tutaj szczególnie bezbronną, gdyż była w swej masie nadal bezrobotna i nie mogła wobec tego posłużyć się nawet orężem strajku. Państwowa aprowizacja miasta była znacznie gorsza od zaopatrzenia Warszawy i okolic. Kartki żywnościowe rozdawano z miesięcznym bądź jeszcze większym opóźnieniem. Chleb kartkowy za czerwiec 1919 r. otrzymała ludność dopiero w sierpniu; przez dłuższy okres nie wydawano cukru i węgla, kiedy zaś miasto wreszcie uzyskało swój przydział cukru, okazał się zły w smaku i kolorze. Wyczerpał się też przeznaczony dla miasta fundusz Ministerstwa Zdrowia, na skutek czego od 1 sierpnia 1919 r. wstrzymano bezpłatne leczenie i wydawanie lekarstw [49].

Sytuacja na rynku pracy nie uległa poprawie również ani w drugim półroczu 1919 r., ani w pierwszej połowie roku następnego. Nie podjęto żadnych prac nad odbudową czy uruchomieniem przedwojennych fabryk ani nie powstały nowe. Daremne okazały się wysiłki powołanej przez Radę Miejską Komisji Uruchomienia Fabryk. Zwoływane przez nią posiedzenia z udziałem przemysłowców nie dały wyników. Jak wszędzie w Polsce kapitał zwlekał z inwestycjami, gdyż czekał, aż sytuacja w kraju ustabilizuje się. Również roboty publiczne prowadzono jedynie sporadycznie i w nader niewielkim zakresie. Tak np. w lipcu i sierpniu 1919 r. nikogo na nich nie zatrudniano, dopiero we wrześniu przyjęto do pracy 50 bezrobotnych. Pozostali otrzymywali zasiłki. Jednakże w kwietniu 1920 r. ostatecznie zawieszono, podobnie jak w całej Polsce, ich wypłatę[50].

Na tle zastoju gospodarczego wyjątek stanowiły warsztaty kolejowe. Komitet Zatrudnienia przy pruszkowskiej Radzie Delegatów Robotniczych samorzutnie przystąpił na początku 1919 r. do ich odbudowy [51]. Była to samodzielna inicjatywa robotnicza, w której podjęciu — sądząc z nazwisk — decydującą rolę odegrali działacze rewolucyjnej lewicy robotniczej. Warsztaty były zupełnie zniszczone i zdewastowane, hale produkcyjne zburzone lub spalone. Brak było obrabiarek, urządzeń mechanicznych, narzędzi i przyrządów. Sieć wodna była zniszczona, ogrodzenie terenu warsztatowego rozebrane. Ocalał natomiast wśród tych burzliwych przejść stylowy dwupiętrowy gmach biura warsztatów, zwany od swej architektury „Kolegiatą", oraz jednopiętrowy budynek u wyjścia z warsztatów. Na parterze znajdowała się tu do ewakuacji portiernia, od której cały budynek uzyskał nazwę „Szwajcarnia", na piętrze zaś duża sala teatralna, zamieniona w czasie lat wojny przez ludność Żbikowa na kaplicę. Na terenie warsztatów zachowały się zaledwie 3—4 km torów normalnej szerokości [52] . Prace nad odbudową warsztatów rozpoczęto od ogrodzenia terenu drutem kolczastym. W budynku „Szwajcarni" znów ulokowano na parterze portiernię. Następnie rozebrano zrujnowane i nie nadające się do odbudowy budynki, uzyskane zaś z rozbiórki materiały sortowano, cegłę oczyszczano i składano. Cegłę, kamień i szaber wywieziono na stację Włochy i następnie zużyto przy budowie innych obiektów kolejowych. Przy pracach rozbiórkowych znalazła zatrudnienie pewna ilość miejscowych bezrobotnych [53]. Naprawiono jedną z dużych starych hal

11 powierzchni około 5 000 m2, tzw. „warsztat 11", który nie uległ całkowitemu zniszczeniu. Odremontowano przede wszystkim dach o wiązaniach i słupach drewnianych. Wewnątrz odbudowanej hali przeznaczono trzy tory od strony linii głównej dla działu napraw wagonów osobowych. Urządzono tu 16 stanowisk naprawczych. Na dalszych trzech torach od strony warsztatów zorganizowano 30 stanowisk do naprawy wagonów towarowych. W hali tej ustawiono również obrabiarki drzewa. Stawiano też baraki drewniane, na wpół szopy, potrzebne do uruchomienia warsztatów. W jednym z nich, usytuowanym przed halą, od strony Warszawy ulokowano blacharnię i tapicernię. W drugim zaś, bardzo dużym, który zbudowano na terenie pomiędzy halą a budynkiem biurowym, znajdowały się: stolarnia gospodarcza, pomieszczenia dla lakierników i kaligrafów, biuro lakierni oraz podręczny magazyn lakierników. W zaadaptowanych ruinach pomieszczono prowizoryczną kuźnię oraz warsztat mechaniczny. Na terenie warsztatów ułożono tory z obrotniczkami celem połączenia hali z warsztatem mechanicznym. Ustawiono też nabyte przez Ministerstwo Kolei Żelaznych w Anglii d Wiedniu obrabiarki, motory dźwigi. W pierwszej połowie 1920 r. prace adaptacyjne były już ukończone i warsztaty mogły podjąć względnie normalną pracę[54]. Część warsztatowców pruszkowskich, którzy dotychczas pracowali w warsztatach warszawskich, skierowano do Pruszkowa, gdzie wzięli udział w odbudowie warsztatów. Jeszcze począwszy od czerwca 1919 r. zaczęto wykonywać w nich bieżące naprawy wagonów [55].

W odbudowywanych warsztatach stopniowo powoływano też do życia niezbędny aparat techniczny i biurowy. Na miejsce prowizorycznie wyznaczonego w listopadowych dniach 1918 r. Czajkowskiego mianowany został we wrześniu 1919 r. naczelnikiem warsztatów Burczyński [56]. Na stanowisku tym pozostał jednak zaledwie trzy miesiące. W sierpniu bowiem 1919 r. powrócił z Rosji przedwojenny zawiadowca warsztatów pruszkowskich, Wojciech Radomski. Sprawa przyjęcia go do polskiej służby kolejowej stała się niebawem przedmiotem batalii politycznej, która daleko wykroczyła poza środowisko kolejowe. Jego przyjazd do kraju i starania o przyjęcie do służby kolejowej stały się bowiem dla rozbudzającej nastroje antyradzieckie prasy prawicowej okazją do zorganizowania nagonki na niego jako na „komisarza bolszewickiego". Ostro zaatakowała go w połowie sierpnia 1919 r. znana ze swej skrajnej reakcyjności narodowodemokratyczna „Gazeta Poranna 2 Grosze" w notatce „Dziwna protekcja". Znana ze swej wrogości wobec lewicowych kolejarzy warszawska dyrekcja kolejowa niemal natychmiast tekst owej notatki podała do wiadomości podwładnym sobie placówkom w okólniku nr 19776 z dnia 22 sierpnia 1919 r. W obronie Radomskiego wystąpił natomiast „Głos Radomski", który twierdził, że działalność Radomskiego w Rosji służyła interesom polskim i była dla kolejarzy pożyteczna. Mimo to ówczesny minister kolei Eberhard odmówił mu przyjęcia do pracy na kolei. W osobistej rozmowie 1 września oświadczył mu, że jest człowiekiem, który służył rządowi znajdującemu się w stanie wojny z Polską. Rozmowę tę podał Radomski do publicznej wiadomości w najbliższym numerze organu związkowego kolejarzy „Kolejarz Związkowiec". We wspólnie podpisanym liście wystąpiło wówczas w jego obronie 420 kolejarzy. Ta próba sił zakończyła się zwycięstwem lewicy. W ostatnich dniach grudnia Radomski został mianowany naczelnikiem warsztatów kolejowych w Pruszkowie. Tym samym miejscowa organizacja PPS oraz Koło ZZK znalazły dla siebie mocne oparcie w kierownictwie warsztatów [57].

Wraz z podjęciem pierwszych prac przy odbudowie warsztatów powstał — podobnie jak w innych jednostkach węzła warszawskiego -— Komitet Kolejowy, zwany tu Radą Delegatów; jego przewodniczącym wybrano Ignacego Grzeleckiego, sekretarzem zaś Franciszka Morawskiego. Z inicjatywy Komitetu utworzono milicję robotniczą, która miała za zadanie utrzymywanie porządku na terenie warsztatów. Jej organizatorami byli Wacław Ruszkowski, Teofil Iżycki, Jan Bruno i wspomniany już Morawski. Z tegoż środowiska robotniczego wyłonił się samorzutnie komitet aprowizacyjny. Przy warsztatach założono też w pierwszej połowie 1919 r. filię warszawskiej spółdzielni kolejowej czy — jak wówczas mówiono — kooperatywy kolejarskiej, która istniała przy 1 Kole ZZK w Warszawie. Filia miała w listopadzie tegoż roku około 900 członków, należeli zatem do niej zarówno zatrudnieni na terenie warsztatów w Pruszkowie, jak i warsztatowcy pruszkowscy zatrudnieni w danym momencie w warsztatach na Chmielnej w Warszawie. Sklep spółdzielczy znajdował się na parterze budynku warsztatowego, zwanego „Szwajcarnią"[58]Wymienieni aktywiści Komitetu Kolejowego i milicji robotniczej byli niemal wyłącznie członkami KPRP, która bezpośrednio po swym utworzeniu się miała swą organizację w Pruszkowie. Również w samych warsztatach powstała komórka partyjna [59] w pierwszej połowie 1919 r. powstało również Koło Związku Zawodowego Pracowników Kolejowych RP (związku znanego powszechnie jako ZZK). Początkowo skupiało ono ogół miejscowych kolejarzy, niezależnie od ich przekonań czy sympatii politycznych. Należeli do niego również kolejarze z miejscowego odcinka drogowego, służby ruchu i zarządu gmachów. Warsztatowcy byli w nim najliczniejszą grupą, oni też decydowali o jego obliczu. Pierwszym, prawdopodobnie, przewodniczącym Koła był Czajkowski, sekretarzem zaś Domański. Delegat Koła brał udział w II Zjeździe ZZK w Krakowie w dniach od 27 lipca do 1 sierpnia 1919 r. Ponieważ członkowie KPRP poświęcali uwagę głównie Komitetowi Kolejowemu jako najszerszej reprezentacji ogółu pracujących kolejarzy, siłą rzeczy w Kole przewagę uzyskali pepesowcy. Ich pozycja uległa wzmocnieniu od czasu, kiedy to w drugiej połowie 1919 r. grupa wyraźnie prawicowo i nacjonalistycznie usposobionych kolejarzy zerwała z Kołem ZZK i utworzyła w Pruszkowie odrębne koło Polskiego Związku Kolejowców.

Niebawem do rozmiarów rozgrywki politycznej urosła sprawa lokalu dla Koła ZZK. Zgłosiło ono pretensje do ocalałej ze zniszczeń wojennych sali przedwojennego koła kolejowego stowarzyszenia oświatowego „Jedność". W lokalu tym, który znajdował się na pierwszym piętrze „Szwajcarni", urządzono w czasie wojny kaplicę, czynną również i w latach 1918—1919. W tej sytuacji pretensje Koła zmobilizowały całą kle- rykalną opinię miasta, przy czym na czoło wysunęli się członkowie PZK. Po ostrej walce obu stron ostatecznie administracja warsztatowa podjęła jesienią 1919 r. decyzję na korzyść ZZK i kaplicę zlikwidowano [60] w sierpniu bądź wrześniu tegoż roku powstał też przy Kole ZZK czterdzie- stokilkuosobowy chór mieszany, którym kierował dojedżający z Warszawy nauczyciel śpiewu. Sekcja kulturalno-oświatowa zorganizowała 27 września 1919 r. w sali kina „Oaza" koncert, a dochód z niego i z planowanych kilku następnych koncertów był przeznaczony na prowadzenie chóru, kółka dramatycznego oraz orkiestry [61]. Warsztatowy komitet — przypuszczalnie dzięki słabości, a może również dzięki pewnym sympatiom lewicowym kierownictwa warsztatów — był jednym z tych, które się na węźle warszawskim najdłużej potrafiły utrzymać przy życiu. Pod naciskiem bowiem prowadzonej już od połowy lutego 1919 r. przez dyrekcję kolejową w Warszawie kampanii przeciwko komitetom kolejowym komitety jeden za drugim kolejno się likwidowały. Nie uniknął tego losu i pruszkowski, który się rozwiązał w grudniu tegoż roku. Część funkcji komitetu przejął, podobnie jak w innych miejscowościach, Zarząd Koła [62]. W ten sposób rewolucyjne elementy lewicowe po pruszkowskiej Radzie Delegatów, rozbitej przez policję na skutek aresztowania jej czołowych działaczy w dniu 14 lipca 1919 r., zostały pozbawione kolejnej swej legalnej placówki [63]. Chwilowo jeszcze mogły działać poprzez Koło ZZK.

12 W drugiej połowie roku najwidoczniej osłabła działalność PPS. Zachowała się wiadomość o zorganizowanym przez nią 22 września w budynku szkoły kościuszkowskiej odczycie na temat „Co to jest socjalizm", który wygłosiła przybyła z Warszawy działaczka partyjna Rusiecka, czyli „towarzyszka Hanka", jak podawały ogłoszenia. Pewnemu wzmocnieniu uległa pozycja tej partii, kiedy w ostatnich dniach grudnia mianowany został naczelnikiem warsztatów Wojciech Radomski, wieloletni jej działacz na terenie Pruszkowa przed rokiem 1914. Już sam fakt jego nominacji po ostrych atakach prasy prawicowej był sukcesem PPS [64]. Zepchnięta w podziemia KPRP uporczywie szukała dróg dotarcia do mas. Praca w związkach zawodowych nie mogła dać jednak większych wyników z powodu słabości tych organizacji. Przez pewien czas wykorzystywała w tym celu utworzony w początkach 1920 r. Związek Lokatorów, który udało się jej całkowicie opanować [65].

Późną wiosną 1920 r. ukończono prowizoryczną odbudowę warsztatów pruszkowskich i mogły już one zacząć normalnie pracować. Umożliwiło to dyrekcji warszawskiej zlikwidowanie starych warsztatów wagonowych przy ul. Chmielnej, które ze względu na swe usytuowanie w gęsto zabudowanym śródmieściu Warszawy nie miały żadnych perspektyw dalszego rozwoju. Zostały też one z dniem 1 czerwca 1920 r. zamknięte, personel zaś przeniesiono do dwóch pozostałych warsztatów głównych wagonowych dyrekcji warszawskiej, mianowicie do warsztatów Warszawa- Wschodnia i Pruszków [66].

Rozpoczynająca normalną pracę załoga warsztatów pruszkowskich, zasilona dwustuosobową ekipą z Chmielnej, liczyła przeszło pięćset osób. Większość przeniesionych z Warszawy pracowników stanowili warsztatowcy zamieszkali w Pruszkowie. Z szerzej znanych w świecie kolejowym pracowników zaczęli teraz pracować w tutejszych warsztatach wspomniany już poprzednio lakiernik Paweł Ołtarzewski oraz Kazimierz Grochulski, który objął ponownie swe przedwojenne stanowisko kierownika Działu Wagonów Osobowych. Przeważna część tej przeszło dwustuosobowej grupy była politycznie zradykalizowana, jak całe środowisko warsztatów z Chmielnej. Do tego czasu czynni byli oni nie tylko politycznie, lecz również i zawodowo na terenie stolicy, m.in. w znanym ze swej bojowości 1 Kole ZZK.

Obecnie mogli już działać w miejscu zamieszkania. Toteż przystąpienie ich do pracy w Pruszkowie pociągnęło za sobą nowe ożywienie ruchu robotniczego w Pruszkowie. Pod względem politycznym byli oni bądź członkami lub sympatykami KPRP, bądź też pepesowcami [67]. Szybko włączyli się do miejscowego życia politycznego, niemal gremialnie wstąpili do Koła ZZK, którego liczebność wzrosła w związku z tym do 500 osób. Ołtarzewski został też niebawem jego przewodniczącym oraz członkiem Rady Nadzorczej Spółdzielni Kolejarzy 68. Przypuszczalnie też z tą grupą łączy się ożywienie działalności czy wręcz reaktywowanie w czerwcu 1920 r. niemal zamarłego Komitetu PPS [69].
W związku z likwidacją warsztatów przy ul. Chmielnej usamodzielniła się też pruszkowska filia spółdzielni owych warsztatów i przekształciła się w Spółdzielnię Kolejową przy miejscowych warsztatach. W skład Zarządu weszli: księgowy warsztatów Zygmunt Woltersdorf, kierownik robót ślusarskich Wacław Ruszkowski oraz mechanik Ksawery Łuczakowski; do Rady Nadzorczej został wybrany naczelnik warsztatów Wojciech Radomski, Paweł Ołtarzewski, ślusarze Teofil Iżycki i Stanisław Jasiński oraz stolarze Antoni Wąsowski i Franciszek Kałamański70 .
13 Niebawem jednak wydarzenia o doniosłości historycznej przerwały zarówno normalny tok pracy warsztatów, jak i życie społeczno-polityczne ich załogi. Wojnę polsko-radziecką zaczął odczuwać również i Pruszków. W miarę jak latem 1920 r. front przenosił się na ziemie polskie, coraz bardziej przesuwając się na zachód, ku Warszawie, wielu warsztatowców pruszkowskich, zwłaszcza młodszych, zmobilizowano. W warsztatach roboty ograniczono do napraw bieżących taboru kolejowego. W mieście zaś działacze polityczni, od skrajnej prawicy endeckiej po PPS włącznie, zaczęli nawoływać do dobrowolnego wstępowania do armii. Na terenie warsztatów odbył się w tej sprawie wiec agitacyjny z udziałem przedstawicieli związków zawodowych [71]. W dniu 10 lipca 1920 r. wprowadzono na obszarze Warszawy i części województwa warszawskiego — w tym i w powiecie warszawskim, na terenie którego leżał Pruszków — stan wojenny. Wojskowym gubernatorem został mianowany generał-porucznik Latinik. W ręce władz wojskowych przeszły uprawnienia w dziedzinie utrzymywania bezpieczeństwa, spokoju i porządku publicznego. Sytuacja komunistów, którzy występowali przeciwko wojnie z radziecką Rosją, stawała się krytyczna. Wszędzie masowo aresztowano wszystkich przeciwników wojny. Tymczasem w początkach sierpnia, z chwilą bezpośredniego zbliżenia się frontu do Warszawy, Pruszków zamienił się w jeden obóz wojskowy, pełno w nim było wojska udającego się na front bądź też powracającego z frontu. Z polecenia ZZK na dworcu dyżurowali członkowie jego miejscowego Koła, zaopatrzeni w opaskę na lewym ramieniu z napisem „ZZK Pruszków". Udzielali oni uciekinierom z terenów przyfrontowych informacji i kierowali ich do wyznaczonych miejscowości. Tę pełną napięcia sytuację chciała pruszkowska prawica wykorzystać, aby rozprawić się z komunistami. Działacze chadeccy i endeccy zwrócili się do dowódcy skierowanego do Pruszkowa 22 Pułku Piechoty z donosem. Wymienili w nim działających w mieście komunistów, między którymi byli również pracownicy warsztatów kolejowych, jak F. Morawski czy S. Berent. Przypadek chciał, że owym dowódcą był płk Henryk Morawski, brat wymienionego w donosie Franciszka, więc do represji antykomunistycznych nie doszło 72.
W dniach 14—15 sierpnia toczyły się decydujące boje o Warszawę, tuż potem w szybkim tempie front przesunął się na wschód. Oznaczało to przełom w sytuacji europejskiej, zasadniczy problem walki klasowej: kwestia „kto kogo", został dla Polski, a zarazem dla całej środkowej i zachodniej Europy na przeszło dwadzieścia lat rozstrzygnięty na korzyść kapitalizmu. Nastąpiła rozległa ofensywa kapitału, a wraz z nią zaczął się nowy okres w dziejach walki klasowej. Wyzbywająca się obaw burżuazja zaczęła również i w Pruszkowie odbudowywać swe przedsiębiorstwa, zaś proletariat pruszkowski wkroczył w nowy etap walki, w której nadal przyświecał mu stary cel, zrealizowany w Rosji przez Wielką Rewolucję Październikową — wyzwolenie świata pracy.

Źródło: Warszawski Komitet Wojewódzki Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, Wojewódzki Komitet Frontu Jedności Narodu oraz Mazowiecki Ośrodek Badań Naukowych, Odgłosy Rewolucji Październikowej na Mazowszu i Podlasiu,
praca zbiorowa, wyd. Książka i Wiedza, Warszawa 1970, str. 155-181
Wersja elektroniczna: Władza Rad (www.1917.net.pl), 2011

Przypisy:

[[1] S.p. Wojciech Radomski, „Głos Pruszkowa i Okolic" nr 17 z 11.X.1936, str. 2; Archiwum Zakładu Historii Partii (dalej cyt. AZHP), Dział Wspomnień, K. Grochułski, teczka osobowa 2174.

[2] Fr.Morawski, od 1903 r. członek SDKPiL i od tegoż roku kontroler marek w warsztatach pruszkowskich, wspomina o 200 członkach SDKPiL w warsztatach. Fr. Morawski, Życiorys, Archiwum Referatu Historii Partii Warszawskiego Komitetu Wojewódzkiego PZPR (dalej cyt. AWKW), 882. Podana liczba członków wydaje sią zbyt duża; przypuszczalnie autor miał na myśli również i sympatyków.

[3]Z przeszłości Pruszkowa, „Echo Pruszkowskie" nr 7 z 5.VIII.1923, str. 2; Poświęcenie odbudowanych pawilonów fabryki ołówków St. Majewskiego i Ski, tamże, nr 12 z 21.X.1923, str. 2.

[4] Polska w czasie wielkiej wojny (1914—1918), t. IV, Warszawa 1939, str. 37—38.

[5]S. Roszkowski, Przygody kolejarzy tarnopolskich w 1917 r., „Niepodległość", t. VIII (1933), str. 449.

[6] Dziesięciolecie Polskich Kolei Państwowych 1918—1928, Warszawa 1928, str. 125.
i w. Najdus, Polacy w rewolucji 1917 roku, Warszawa 1967, str. 9.

[7] Z przeszłości Pruszkowa, „Echo Pruszkowskie" nr 7 z 5.VIII. 1923, str. 2; Poświęcenie odbudowanych pawilonów fabryki ołówków St. Majewskiego i Ski, tamże,

[8]nr 12 z 21.X.1923, str. 2; Geneza i historia polskiego ołówka, Tow. Akc. St. Majewski, Warszawa b.r.w., str. 5—6.

[9]Rada Miejska Opiekuńcza, „Głos Pruszkowa

[10] Z przeszłości Pruszkowa, „Echo Pruszkowskie", jw.

[11]Niemiecka Centrala Robotnicza skierowała w ciągu całego okresu okupacji z powiatu warszawskiego, w skład którego wchodził Pruszków, do Niemiec na pracę 958 robotników rolnych i 785 robotników przemysłowych (w tym 15 . kobiet). „Biuletyn Ministerstwa Pracy i Opieki Społecznej" nr 1 z 30.XII.1918, tabl. pomiędzy str. 24 i 25. W grupie robotników przemysłowych większość stanowili prawdopodobnie mieszkańcy Pruszkowa. Podane liczby nie uwzględniają osób zwerbowanych na pracę do Niemiec przez prywatnych agentów bądź wywiezionych przymusowo.

[12]Z życia Pruszkowa, „Głos Pruszkowa" nr 7/8 z 20.VIII.1919, str. 12.

[13] W świetle nader fragmentarycznych danych o miejscach zamieszkania i pracy ewakuowanych warsztatowców pruszkowskich nie wydaje się słuszne twierdzenie, jakoby warsztaty pruszkowskie zostały ewakuowane do Charkowa. L. D u b a c k i, Udział kolejarzy polskich w walce o zwycięstwo Rewolucji Październikowej w Rosji w latach 1917—1918. „Kwartalnik Historii Ruchu Zawodowego" nr 3 (1967), str. 62. Autor nie przytoczył źródła owej informacji.

[14] Dane uzyskane ze wspomnień: J. Widlicki, AZHP, Dz. wsp. 9659: F. Stachura, tamże, 10714; S. Wiśniewska, tamże 6355; M. Groch u lsk a, tamże, 10232; J. Pozłotko, tamże, 4771; K. Grochulski, tamże, 2174; F. Morawski, Życiorys, AWKW, 882; K. Gruszka, Chwile, których się nie zapomina, w: Na granicy epok. Wspomnienia o udziale Polaków w Rewolucji Październikowej i wojnie domowej w Rosji 1917—1921, Warszawa 1967, str. 203.
[15] W sprawie Związków Kolejowych Polskich na emigracji w Rosji, „Kolejarz" nr 3 z 4.IV.1919, str. 8; Pobożne życzenia panów zarządców, „Głos Kolejarzy Ewakuowanych", (Moskwa) nr 2 z 12.XI.1917, str. 1—2,7; W. Najdus, Polacy..., o. c., str. 143—146; L. D u b a c k i, Udział kolejarzy,.., o. c., str. 66—67.
[16]] W. Najdus, Polacy..., o. c., str. 144.

[17] Zob. przyp. 14 oraz: Zmarł Kazimierz Grochulski, „Sygnały" nr 29 z 23.VII.1961, str. 3; W. Radomski, Listy do redakcji, „Kolejarz Związkowiec" nr 14 z 15.IX.1919, str. 4; Odprawa „Dwugroszówce", tamże nr 15 z 1.X.1919, str. 7.

[18]A. Krakowiak, Wspomnienia z lat 1917—1919, AWKW, 1694; B. Sokołowski, Życiorys, tamże, 1674; Księga Polaków uczestników Rewolucji Październikowej 1917—1920, Warszawa 1967, passim.

[19]K. Kaczanowski, Związki zawodowe kolejarzy Rzeczypospolitej Polskiej, „Biuletyn Ministerstwa Pracy i Opieki Społecznej" nr 5 z 1.XII.1919, str. 94.

[20] Działalność Związku Zawodowego Pracowników Kolejowych w latach 1927 i 1928, Warszawa 1929, str. 76.

[21] Sprawozdanie z działalności Dyrekcji Kolei Państwowych w Warszawie 1918—1928, Warszawa 1928, str. 10, 22; J. Widlicki, AZHP, Dz. Wsp. 9659.

[22]K. Kaczanowski, Związki zawodowe kolejarzy..., o. c., str. 93—94.

[23] B. H u m m e 1, Z zarania dziejów kolejnictwa polskiego, „Inżynier Kolejowy" nr 11 z XI.1938, str. 447—448; Kronika, „Kolejarz" nr 3 z 15.111.1919, str. 11. Tekst takiego zaświadczenia z 12.XI.1918 zob.: Sprawozdanie z działalności Dyrekcji Kolei..., o. c., str. 13.

[24] K. Kaczanowski, Związki zawodowe..., o. c., str. 94.

[25] Krzywda, Komitety robotnicze kolejarzy na węźle warszawskim, „Robotnik" nr 130 z 21.111.1919, str. 1; Walka kolejarzy o Komitety Kolejowe, „Kolejarz Komunista" z maja 1919 r., str. 3; Wybory do Rady Robotniczej m. Warszawy, „Głos Robotniczy" nr 83 z 17.XI.1918, przedruk w: Rady Delegatów Robotniczych w Polsce 1918—1919, t. I, Warszawa 1962, str. 44—45.

[26]K. Kaczanowski, Związki zawodowe..., o. c., str. 94.

[27] Joter, 11 listopad 1918 (Ze wspomnień), „Głos Pruszkowa" nr 15 z 9.XI. 1919, str. 7—9.

[28] A. Wysocki, Wspomnienia z 1 Koła ZZK w Warszawie 1918 r., k. 2, Biuro Historyczne CRZZ.

[29] Do 1.II.1919 zarejestrowało się z Pruszkowa w Państwowym Urzędzie Pośrednictwa Pracy i Opieki nad Wychodźcami 1 812 osób, które miały na utrzymaniu dalszych 3 588 osób, łącznie zatem pozbawionych źródeł utrzymania było 5 400 osób. Rejestracja do dnia l.II.1919 nie była jeszcze ukończona, wspomniany Urząd uważał, iż jeszcze około 200 osób nie zarejestrowało się, co dałoby w sumie około 6 tys. bezrobotnych wraz z będącymi na ich utrzymaniu rodzinami. Wykaz bezrobotnych zarejestrowanych w Państwowym Urzędzie Pośrednictwa Pracy i Opieki nad Wychodźcami, „Biuletyn Ministerstwa Pracy i Opieki Społecznej" nr 2 z 1.III.1919, str. 40, Brak bezpośrednich danych o ilości mieszkańców Pruszkowa na koniec 1918 r. Uprawnionych do głosowania w wyborach sejmowych 26.1.1919 r. było 4 859 osób, co przy zastosowaniu warszawskiej proporcji uprawnionych do głosowania i ogółu mieszkańców (1 : 1,89) dałoby 9,2 tys. mieszkańców.

[30] Pruszków, „Nasza Trybuna" nr 5 z 18.XII.1918, str. 11; Z Pruszkowa, „Sztandar Socjalizmu" nr 1 z 19.XII.1918, str. 3.

[31] Zawiadomienia, „Sztandar Socjalizmu" nr 3 z 21.XII.1918, str. 4; nr 4 z 22.XII. 1918, str. 4; nr 5 z 24.XII.1918, str. 4; nr 6 z 27.XII.1918, str. 4; J. Słota, Wspomnienia o działalności KPP z terenu Pruszkowa, AWKW, 2412, k. 1—2; tegoż, Rok 1918—1923—1938 w Pruszkowie, tamże, 1776. k. 1; Fr. Morawski, Okres działalności KPRP na terenie m. Pruszkowa i okolic w latach 1918 do 1938 r., AWKW, 530, k. 9, 12. Wśród czołowych działaczy KPRP na początku 1919 r. wymienia Morawski kilkakrotnie felczera Stanisława Berenta, późniejszego twórcą (w 192'6 r.) PPS-Lewicy na terenie Pruszkowa. Informacja ta nie znajduje jednak potwierdzenia w innych relacjach.

[32] Dla utworzenia Komitetu Okręgowego Warszawa Podmiejska wyznaczyła KPRP, przypuszczalnie już pod koniec grudnia 1918 r., komisję w składzie: Abel Kapota ps. „Kain" (sekr.), Franciszek Biedrzycki, Franciszek Rasta- wieki ps. „Dziedzic" i Stanisław Strzelecki ps. „Skiba", „Skibiński". Komisja zorganizowała na początku 1919 r. w mieszkaniu Rastawickiego w Warszawie przy ul. Śliskiej okręgową konferencję partyjną, która wybrała Komitet Okręgowy, złożony z Kapoty (sekr.), Biedrzyckiego, Strzeleckiego i Rastawickiego oraz Jana Leszczyńskiego ps. „Stanisław", nauczyciela z Rawy Trojanowskiego i nie znanego z nazwiska krawca z Kałuszyna.

[33] Sprawozdanie organizacyjne okręgu Warszawa Podmiejska na zjazd partyjny dn. 23 kwietnia [1919 r.], AZHP, zesp. Archiwum Londyńskie PPS, 305(VI)12, podt. 13, k. 65. Dla porównania liczebności: w tym samym czasie w Grodzisku organizacja PPS (utworzona 30.XI.1918) miała 145 członków, w Grójcu (utworzona 15.11.1919) — 166 członków. Również w obu tych miejscowościach wydano legitymacje zaledwie jednej trzeciej członków, podobny odsetek wykupił znaczki partyjne.

[34]Notatka podchor. A. Gniewieckiego z Dowództwa Placu w Grodzisku o sytuacji politycznej do DOG w Warszawie, 11.XII.1918 r. „Teki Archiwalne" z. 8, Warszawa 1961, str. 128; W. Ciepliński, Wykaz członków Milicji Ludowej, AWKW

[35] AZHP, 167/1-1, t. 3, pismo pruszkowskiej Rady z 14.IV.1919 r., J. Słota, Wspomnienia... AWKW, k. 1.; E. Brzozowski, Życiorys, tamże, 863; Fr. Morawski, Okres działalności..., jw., k. 10; tegoż, Życiorys, jw. Nie udało się dotychczas ustalić dziennej daty pierwszych wyborów do Rady.

[36]J. Słota, Wspomnienia..., jw.; E. Brzozowski, Życiorys, jw.

[37]Por. sprawozdanie warszawskiego działacza PPS, delegowanego na posiedzenie Rady w lutym 1919 r. AŻHP, zesp. Archiwum Londyńskiego PPS, 305(VI)12, podt. 13. Sprawozdanie datowane 23.11.1919, podpisane: „W. M.".

[38] L. Krzywicki, Statystyka wyborów do Sejmu Ustawodawczego, Warszawa [1921], str. 31.

[39] Zakładając, iż wpływy KPRP i PPS były w Pruszkowie mniej więcej równe oraz że wszyscy zwolennicy KPRP powstrzymali się od głosowania, uzyskalibyśmy frekwencję (włączając do niej oprócz głosujących osoby świadomie bojkotujące wybory) rzędu 90%>, co na ówczesne stosunki było rzeczą zupełnie nierealną. Stąd oczywisty wniosek, że część klienteli komunistycznej wzięła udział w akcie wyborczym. W danym wypadku można też uznać, iż głosowała ona na listę PPS.

[40] R. Jabłonowski, Wspomnienia 1905—1928, Warszawa 1962, str. 229.

[41] Szczegółowych wyników wyborów do Rady Miejskiej nie udało się odnaleźć. Przytoczone dane pochodzą z cytowanego już „Sprawozdania organizacyjnego PPS" [k. 68). Pomyślniejszy dla PPS w porównaniu z sejmowym wynik wyborów do Rady Miejskiej był zjawiskiem ogólnokrajowym.

[42]Sprawozdanie organizacyjne..., jw., k. 69.

[43] Z fabryk i warsztatów, „Sztandar Socjalizmu" nr 9 z 11.1.1919, str. 3; J. Sło- t a, Rok..., jw.., k. 2\

[44] Z życia Pruszkowa, „Głos Pruszkowa" nr 7/8 z 20.VII 1919, str 12—14; nr 9/10 z 15.VIII,1919, str. 8.

[45] Lokalny tygodnik „Głos Pruszkowa", starannie notujący wszelkie przejawy życia społecznego w mieście, nie podał o Radzie najmniejszej nawet wzmianki.

[46]J. Słota, Wspomnienia..., jw.,'k. 2; tegoż, Rok..., jw., k. 2.

[47] Z życia Pruszkowa, „Głos Pruszkowa" nr 7/8 z 20.VII.1919, str. 13.

[48]J. Słota, Wspomnienia..., jw., k. 2; E. Brzozowski, Życiorys, jw.

[49] Z życia Pruszkowa, „Głos Pruszkowa” nr 9/1- z 15.VIII.1919, str. 8; nr 11 z 7.IX.1919

[50] „Miesięcznik statystyczny” 1920, t.I, str. 43.

[51] Zarówno data początku odbudowy warsztatów, jak i daty odnoszące się do przebiegu tej odbudowy w latach 1919-1920 są hipotetyczne wobec braku współczesnych źródeł; wzmianki zaś z późniejszych czasów są dość sprzeczne. Często występuje określenie: „Po 11 listopada 1918r.” Może się równie dobrze odnosić do najbliższych dni listopada, jak i początku 1919r. Należało zatem określając chronologię wydarzeń oprzeć się na wnioskowaniu, zestawieniu z rozwojem innych wydarzeń itp. E.Brzozowski , Życiorys jw.; A.Wysocki, Wspomnienia str. 3, AWKW, 3165; Sprawozdanie z działalności Dyrekcji Warszawskiej..., o.c., str. 9

[52] Dziesięciolecie..., o. c., str. 125.

[53] J. K[wasiborski], O słuszne odszkodowanie, „Echo Pruszkowskie" nr 2 z 2.III. 1924, str. 1. Autor, jeden z przywódców miejscowej Chrześcijańskiej Demokracji, w cyt. art. twierdzi, że aby dać pracę bezrobotnym, rozbijano również zdrowe mury, a cegłę tłuczono na gruz. Wspomina również aluzyjnie o nadużyciach, jakie popełniono z cegłą wywiezioną do pobliskich Włoch. Brak źródeł uniemożliwia obecnie zajęcie stanowiska wobec powyższych zarzutów.

[54]Sprawozdanie z działalności Dyrekcji Warszawskiej..., o. c., str. 8, 11; Dzie sięciolecie..., o. c., str. 125; A. Pawłowski, Stan i potrzeby gospodarki warsztatowej w latach 1919—1928, „Inżynier Kolejowy" nr 11 z 1.XI.1928, str. 428; A. Wysocki, Wspomnienia, jw., str. 3, 4.

[55]A. Pawłowski, Stan i potrzeby gospodarki warsztatowej w latach 1919— 1928, „Inżynier Kolejowy" nr 11 z 1.XI.1928, str. 424

[56] Osobiste, „Głos Pruszkowa" nr 12 z 21.IX.1919, str. 9.

[57]A. Uzarowicz, 75-lecie Państwowego Liceum Komunikacyjnego. „Przegląd Kolejowy" nr 4 z kwietnia 1949, str. 98; O., Krynica mądrości dyrekcji warszawskiej, „Kolejarz Związkowiec" nr 14 z 15.IX.1919, str. 44; W. Radomski, [Listy do redakcji, tamże, str. 4—5; Odprawa „Dwugroszówce", tamże nr 15 z l.X. 1919, str. 4; Kronika, „Glos Pruszkowa" nr 18 z 1.1.1920, str. 8; S. p. Wojciech Radomski, „Głos Pruszkowa i Okolic" nr 17 z 11.X.1936, str. 2; A. Wysocki, Wspomnienia, jw., k. 4.

[58 ]F. Morawski, Okres działalności..., jw., k. 10; A. Wysocki, Wspomnienia, jw., k. 2; J. Jakubowski, Wspomnienia członka Zarządu Spółdzielni Kolejowej w Pruszkowie, str. 1, BH CRZZ, 308; Z życia Pruszkowa, „Głos Pruszkowa" nr 16 z 30.XI.1919, str. 9.

[59]Fr. Morawski, Okres działalności..., jw., k. 12. Autor wspomina o dwóch komórkach kolejowych KPRP w latach 1918—1919, z przytoczonych jednak tam nazwisk wynika, iż dane te odnoszą się raczej do połowy 1920 r.
[60] Korespondencje, „Kolejarz Związkowiec" nr 10 z 15.VIII.1919, str. 41; A. Wysocki, Wspomnienia, jw., k. 5. Wysocki łączy sprawę kaplicy z polową 1920 r., pochodzące jednak z października 1919 r. ogłoszenia prasowe o próbach chóru kolejowego w „Szwajcarni" dowodzą, iż już na jesieni 1919 r. Koło ZZK miało ową salę do swej dyspozycji.

[61] Z' życia Pruszkowa, „Głos Pruszkowa'' nr 13/14 z października 1919, str. 7

[62] Fr. Morawski, Okres działalności..., jw., k. 10. Kampania warszawskiej dyrekcji kolejowej przeciwko komitetom kolejowym zaczęła się jeszcze w pierwszej połowie 1919 r. Per. Krzywda, Komitety robotnicze kolejarzy na węźle warszawskim, „Robotnik" nr 130 z 21.111.1919, str. 1; Walka kolejarzy o komitety kolejowe, „Kolejarz Komunista" z maja 1919, str. 3; M. S., Było ich wielu, „Sygnały" nr 48 z 30.XI.1958, str. 4.

[63]J. Słota, Wspomnienia..., jw., k. 2; tegoż, Rok..., jw., k. 2.

[64] Z życia Pruszkowa, „Glos Pruszkowa" nr 13/14 z października 1919, str. 7; Kronika, tamże, nr 18 z 1.1.1920, str. 8.

[65] Fr. Morawski, Wspomnienia, jw., ¡k. 7. Prezesem Związku Lokatorów był dr K 1 aff, skarbnikiem zaś Fr. Morawski.

[66] Wysocki, Wspomnienia, jw., k. 4; tegoż, Wspomnienia z 1 Koła..., jw., k. 3.

[67] Według Fr. Morawskiego był Ołtarzewski członkiem KPRP i sekretarzem jej komórki w dziale towarowym warsztatów, Fr. Morawski, Okres działalności..., jw., k. 12.

[68] Wysocki, Wspomnienia, jw., k. 4, 11; J. Jakubowski, Wspomnienia..., jw., k. 1.

[69] Jedna z relacji mówi wprost o powołaniu w czerwcu 1920 r. do życia Komitetu PPS, D. K s i ę ż a k, Wspomnienie, AWKW, 2637.

[70] J Jakubowski, Wspomnienia..., jw., k. 1; A. Wysocki, Wspomnienia, jw., k. 2.

[71] A. Wysocki, Wspomnienia, jw., k. 6.

[[72] Jw., k. 6—7; Fr. Morawski, Wspomnienia, jw., k. 6.

Społeczność

USRR