Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 1 użytkownik i 23 gości.

James Connolly i Powstanie Wielkanocne

James Connolly

 
Urodzony w 1868 roku w biednej rodzinie w Edynburgu James Connolly był prawdziwym proletariuszem. Rozpoczął pracę, gdy miał dziesięć lat. Całe swoje życie żył i oddychał światem klasy robotniczej, dzieląc z nim swój los, ciesząc się z powodu jego zwycięstw i cierpiąc przy jego porażkach. Connolly był samoukiem który stał się doskonałym mówcą i marksistowskim  publicystą.
Miał własną postawę interpretującą pisma Marksa i Engelsa. Wniósł oryginalny wkład do markiszmu, robiąc to bez pomocy marksistowskich myślicieli jego czasu takich jak Lenin, Trocki czy Róża Luksembueg.
 
Po pierwsze, Connolly musiał zmierzać się z tymi samymi problemami co reszta klasy społecznej z której pochodził: bieda, nędza które czasami czyniły niemożliwym dla niego wykarmienie swojej rodziny. Lecz nic nie mogło powstrzymać do z obranej drogi życia. Z nie nieustającym zapałem i całkowitą determinacją, Connolly walczył o socjalizm. Program Irlandzkiej Socjalistycznej Partii Republikańskiej napisany przez Connolly’ego nie bazował na nacjonalizmie, tylko na socjalizmie.[1]
 
Ustanowienie IRLANDZKIEJ REPUBLIKI SOCJALISTYCZNEJ opartej na wspólnej własności ziemi i środków proukcji, dystrybucji i wymiany. Rolnictwo administrowane publicznie przez zarządy wybierane przez rolników i odpowiedzialne przed nimi i przed narodem. Jest konieczne aby wszystkie inne formy pracy oparte zostały na takich zasadach”[2]
 

 
 
Connolly był pierwszym i głównym i przede wszystkim bojowym  przywódcą irlandzkich robotników.  Irlandzki Związek Robotników Transportowych (IGTWU) pod przywództwem Larkina[3] i Connolly’ego prowadził burzliwą falę walki klasowej która wstrząsnąła Irlandią. Rzadko kiedy konflikt klasowy na Wyspach Brytyjskich rozwinięty był aż do takiego poziomu. Nie dotyczył on tylko Dublinu, lecz także Belfastu [stolicy Irlandii Północnej, dzisiaj części Wielkiej Brytanii – przyp. Tłum] , gdzie Connolly odniósł sukces, łącząc katolickich i protestanckich robotników w walce z pracodawcami. W październiku 1911, Connolly dowodził znany strajkiem robotników fabryk włókienniczych Belfastu i organizował robotników tej branży  - w większości nisko opłacane kobiety.
 
 
Pracodawcy zareagowali na falę strajków masowym lokautem w 1913 roku.[4] Tutaj widzimy prawdziwą twarz irlandzkiej burżuazji: represywną i reakcyjną. Kapitaliści z Dublina, organizowani przez Williama Martina Murphy’ego, przewodniczącego Federacji Pracodawców i właściciela gazety Irish Independent., zdecydowali się zniszczyć robotników i ich organizacje.
 
Problematyka jedności klasowej przewija się niczym czerwony wątek przez wszystkie pisma i mowy Connolly’ego „Być może oni zobaczą, że obszarnicy którzy gnębią swoich chłopów w majątku Connemara i kamienicznicy z Cowgate są braćmi w swoim czynie. Może zdają sobie sprawę, że irlandzki robotnik który głoduje w swojej chatce i Szkot mieszkający na poddaszu w Edynburgu są dla siebie braćmi w nadziei i przeznaczeniu” (Greaves, James Connolly, p. 61.)
 

W czasie lokautu,. Larkin i Connolly ciągle apelowali o klasową solidarność brytyjskich robotników, w kierunku masowych demonstracji w Szkocji, Anglii i Walii, które także były sceną klasowych batalii w latach przed pierwszą wojną światową. Apel robotników Irlandii nie poszedł na próżno.  Został entuzjastycznie wsparty przez  szeregi brytyjskich działaczy, lecz prawe skrzydło liderów  Labour Party chciało pogrzebać walkę irlandzkich robotników tak szybko, jak tylko było to możliwe. Pomimo solidarności i sympatii robotników Brytanii, liderzy związkowi zrezygnowali z organizacji strajków solidarnościowych, jedynej drogi do zwycięstwa dla klasy robotniczej.  W końcu zagłodzeni robotnicy wrócili to pracy. Connolly zanotował wtedy:
 
My, irlandzcy robotnicy musimy znowu wracać do Piekła, uginając nasze grzbiety  pod batami poganiaczy niewolników. Niech nasze serca wypełnią się żelaznych gniewem, zamiast opłatka braterstwa i wspólnego poświęcenia, chłonąć gorycz porażki i zdrady (page. 23)
 
 
 

Armia Obywatelska
 

 
W latach poprzedzających pierwszą wojnę światową, brytyjska klasa rządząca zmierzała się z  narastającym ruchem rewolucyjnym w Irlandii i Brytanii. W celu wyeliminowania groźby rewolucji, uciekła się do wprowadzenia „pomarańczowej karty”. Lord Carson zorganizował i uzbroił chuliganów w slumsach Belfastu, którzy decydowali się bronić obecnej władzy.
 
Kiedy liberalny rząd rozważał użycie brytyjskiej armii w Irlandii, rządowi najemnicy zorganizowali „bunt w Curragh”. Connolly pozostał spokojny wobec sekciarskiego żywiołu wściekłości.   Zorganizował demonstrację pod patronatem ITGWU „jedynego związku któremu obcy jest fanatyzm religijny, zadeklarował wojnę klasową, wydając wtedy popularny manifest „Do robotników lnianych Belfastu”.
 
W celu obronienia się przeciwko brutalnym atakom policji i najemnych zbirów opłaconych przez kapitalistow, robotnicy założyli własną organizację samoobrony – Irlandzką Armię Obywatelską (ICA). Pierwszy raz na Wyspach Brytyjskich robotnicy organizowali się i zbroili przeciwko wspólnego wrogowi – szefom i ich łamistrajkom. Należy pamiętać, że ci ostatni byli dużo liczniejsi niż w dzisiejszych czasach, w związku z powszechną w czasach Connolly’ego nędzą.
 
Głównymi przywódcami robotników byli Connolly i kapitan Jack J.White – protestant z Ulster. Connolly widział ICA nie tylko jako siłę obronną, lecz jako armię rewolucyjną, stworzoną w celu obalenia kapitalizmu i imperializmu. Pisał:
Zbrojna organizacja irlandzkiej klasy pracującej jest fenomenem Irlandii. Dotychczas robotnicy Irlandii walczyli wewnątrz armii dowodzonych przez ich szefów, nigdy jako członkowie armii wykształconej, dowodzonej i założonej przez członków swojej własnej klasy. Teraz, z bronią w ręku, zamierzają kształtować sami swoją przyszłość.”(Workers Republic, 30 października 1915)”
 
Jak widzimy z powyższego cytatu, ICA była organicznie połączona z masowymi organizacjami proletariatu. Została założona dzięki składkom związkowym i korzystała z siedziby federacji związkowej IGTWU w Hali Swobody (Liberty Hall) w Dublinie.
Ćwiczenia i parady Armii Obywatelskiej odbywały się jawnie w latach poprzedzających 1916 roku w Dublinie. Nie była to tajna organizacja stosująca indywidualny terroryzm, lecz prawdziwa milicja robotnicza, pierwsza robotnicza Armia Czerwona w Europie.
 
Niestety, irlandzki ruch rewolucyjny został brutalnie nadwyrężony przez wybuch pierwszej wojny światowej. W sierpniu 1914 roku, pomimo wszelkich rezolucji uchwalonych na kongresach Międzynarodówki Socjalistycznej, wszyscy liderzy partii socjaldemokratycznych zdradzili internacjonalizm socjalistyczny i poparli wojnę w głosowaniach parlamentarnych. Wyjątkiem były partie w Rosji,  Serbii i Irlandii.  Od samego początku Connolly przyjął niezachwianie internacjonalistyczną pozycję, bardzo podobną do tej,którą przyją Lenin.
 
 
Komentując zdradę liderów Drugiej Międzynarodówki, 15 sierpnia 1914, w “Forward” (“Naprzód”) :
Co się stało ze wszystkimi waszymi rezolucjami,. Wszystkimi protestami, planami strajków generalnych, całą waszą pieczołowicie zbudowaną maszynerią internacjonalizmu, wszystkimi nadziejami na przyszłość
 
Connolly doszedł do tej samej konklucji co Lenin. W odpowiedzi na typ pacyfizmu, jakim odznaczała się lewica Partii Pracy, napisał
„Wielkie powstanie klasy robotniczej na kontynencie europejskim mogłoby zatrzymać wojnę , jeden protest na publicznym zgromadzeniu nie powstrzyma natomiast jednego życia od mimowolnej śmiesci
Connolly był nie tylko socjalistą i rewolucjonistą, był także internacjonalistą do szpiku kości.
 
 
 
 
Powstanie Wielkanocne[5]
 

 
 
 
 
Od początku wojny, Connolly był sztucznie izolowany. Nie posiadał kontaktów międzynarodowych. Poza Irlandią,ruch robotniczy milczał niczym grób. Co prawda były pewne symptomy przebudzenia, związane ze strajkiem czynszowym w Glasgow w 1915 roku. Connolly obawiał się że robotnicy Brytanii obudzą się zbyt późno. Idea powstania nabierała kształtu w umyśle Connolly;ego. Zagrożenie, że brytyjskie władze wprowadzą pobór w Irlandii było główną rzeczą na której koncentrował się nie tylko Connolly, ale także drobnomieszczańscy nacjonaliści, Irlandzcy Ochotnicy. Connolly starał się aby organizacja ta weszła w sojusz wojskowy z ruchem robotniczym w celu wywołania powstania zbrojnego przeciw brytyjskiemu imperializmowi. Ostatecznie Ochotnicy wycofali się z pomysłu powstania, zostawiając je na lodzie.
 

 
Czy Connolly postąpił wtedy właściwie? Jest to trudna kwestia. Warunki były dalece niesprzyjające. Jednakże strajki dawały drogę do wybuchu powstania, lecz klasa robotnicza Irlandii była wyniszczona niedawnym lokautem.  Pojawiały się plotki, że władze brytyjskie aresztują czołowych irlandzkich rewolucjonistów . Connolly w końcu zdecydował się postawić wszystko na jedną kartę. Doszedł do wniosku, żę lepiej będzie mimo wszystko podjąć inicjatywę i zadać cios, nawet jeśli miało to kosztować życie.
 
Kiedy Connolly wyszedł z Liberty Hall pamiętnego dnia rano, szepnął do swojego towarzysza:
„Idziemy na śmierć. Kiedy on zapytał go „czy nie ma szansy na zwycięstwo”, Connolly odpowiedział „Nie ma”
Connolly był niewątpliwie olbrzymem. Jego działania, w przeciwieństwie m.in. do poparcia przez liderów irlandzkiej Partii Pracy I wojny światowej i burżuazyjnych nacjonalistów, były czynami godnymi rewolucjonisty. Oczywiście popełniał on błędy, i nie ma sensu zaprzeczać że tak było, jednak niektórzy ludzie [w Irlandii – przyp.red. WR] uważają Connolly’ego za świętego – jednocześnie przeinaczając jego idee.
 
Powstanie miało istotne słabości. Nie podjęto wezwania do strajku generalnego ani nie wygłoszono apelu do brytyjskich żołnierzy. W Poniedziałek Wielkanocny, 24 kwietnia 1916 tramwaje w Dublinie nadal kursowały, a większość ludzi normalnie wypełniała swoje codzienne obowiązki.
 
1 500 członków Irlandzkich Ochotników i Irlandzkiej Armii Obywatelskiej  odpowiedziało na wezwanie do powstania. Nacjonaliści byli podzieleni między redmontystów  - Irlandzką Grupę Parlamentarną która poparła I wojnę światową i antywojenną lewicę.
W przeddzień powstania lider Ochotników,  Eoin MacNeil publicznie wezwał wezwał członków organizacji do złożenia broni. Tak jak wiele razy wcześniej i później, narodowa burżuazja zdradziła sprawę Irlandii.
 
Zachowanie nacjonalistycznych liderów nie było zaskoczeniem dla Connolly’ego, który zawsze patrzył na sprawę wyzwolenia narodowego z klasowej pozycji. Nie ufał burżuazyjnym i drobnomieszczańskim Republikanom i niestrudzenie budował niepodległościowy ruch oparty na klasie robotniczej, jako jedynym gwarancie niepodległości Irlandii. Od śmierci Connolly’ego wielkorotnie próbowano ukryć jego tożsamość rewolucyjnego socjalisty i przedstawić go po prostu jako nacjonalistę, co jest zupełnym fałszem.
 
Tydzień przed wybuchem powstania Connolly ostrzegł Armię Obywatelską: „Szanse na zwycięstwo mamy jak jeden do tysiąca, lecz jeżeli wygramy,  nie odkładajmy naszych karabinów, ponieważ Ochotnicy mogą mieć odmienne cele od tych o które walczymy. Nie walczymy tylko o wolność polityczną, lecz także o swobodę ekonomiczną dla każdego.
Plan Dublina z zaznaczonymi miejscami walk z kwietnia 1916Plan Dublina z zaznaczonymi miejscami walk z kwietnia 1916
 
 
Z militarnego punktu widzenia, powstanie było skazane z góry na porażkę, lecz gdyby nie postawa Ochotników, mogłoby odnieść znacznie większy sukces. Po czterech dniach ostrzału artyleryjskiego zajętego przez powstańców budynku poczty w Dublinie rebelianci zostali zmuszeni do bezwarunkowej kapitulacji.
 
Mimo że powstanie zakończyło się klęską, pozostawiło ono tradycję walki, która miała daleko idące konsekwencje. O to najprawdopodobniej chodziło Connolly’emu. Okrucieństwa armii brytyjskiej, która po sfingowanym procesie zamordowała przywódców powstania z zimną krwią, wywołały w Irlandii falę wzburzenia. Ciężko ranny Connolly który nie mógł się utrzymać na stojąco, został zastrzelony będąc przywiązanym do krzesła.  Brytyjczycy jednak przeliczyli się. Strzały które zakończyły życie wielkiego męczennika klasy robotniczej  doprowadziły do wychowania nowego pokolenia bojowników gotowych go pomścić za Irlandię.
.
Powstanie Wielkanocne odbiło się echem w całej Europie. Po dwóch latach imperialistycznej rzezi, lody się przełamały . Ponad zgiełkiem bomb i ogniem armat zostały wypowiedziane odważne słowa. Lenin entuzjastycznie przyjął wiadomość o wybuchu powstania.  Było to zrozumiałe z jego strony.
Lenin received the news of the uprising enthusiastically. This was understandable, given his position. Wojna była ogromnie trudnym wydarzeniem dla II Międzynarodówki.  Lenin i jego zwolennicy byli izolowani. Ze wszystkich stron słychać było o kapitulacji i zdradzie.  Walka klasowa była w stanie czasowego zawiedzenia, w Londynie Labour Party współworzyła socjal-patriotyczny rząd. Wydarzenia w Dublinie były kompletnie odmienne od tego co miało miejsce wówczas w pozostałych częściach Europy.
Jak pisał Lenin
 
Niepowodzenie Irlandczyków , wynikały z tego że powstanie w tym kraju wybuchło przedwcześnie, kiedy jeszcze europejski proletariat nie dojrzał dowalki rewolucyjnej. Kapitalizm jest niestety tak skonstruowany,  że nie jest możliwe połączenie różnych ognisk rewolucji proletariackiej bez niepowodzeń i porażek
 
Gdyby powstanie wybuchło parę lat później, miałoby wsparcie w postaci masowego ruchu rewolucyjnego, jaki przetoczył się przez Irlandię  po Rewolucji Październikowej. Lecz Connolly nie mógł tego wiedzieć
 
 
 
 
 
Dokument, w którym powstańcy proklamowali Republikę IrlandzkąDokument, w którym powstańcy proklamowali Republikę Irlandzką
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Przywództwo
Wielu byłych marksistów krytykowało Powstanie Wielkanocne z pozycji prawicowych, na przykład Plechanow. W artykule z  “Naszego Słowa”datowanym na 4 lipca Trocki określił uwagi Plechanowa jako „nędzne i zawstydzające” i dodał: „Doświadczenie powstania irlandzkiego jest skończone... historyczna rola irlandzkiego proletariatu dopiero się zaczęła”.
Niestety, powyższa przepowiednia nie sprawdziła się. Tragedia irlandzkiej klasy robotniczej była taka, że w przeciwieństwie do Lenina Connolly nie stworzył rewolucyjnej partii markistowskiej, uzbrojonej w teorię, która przetrwałaby jego śmierć. Był to jego największy błąd i jedyny, który miał tragiczne konsekwencje.
 
Podobnie jak morderstwo Róży Luksemburg i Karola Liebknechta osłabiło niemiecką rewolucję, zabicie Connolly’ego usunęło szansę, aby to klasa robotnicza poprowadziła ruch rewolucyjny przeciwko brytyjskiemu imperializmowi. Przyszło za to drogo zapłacić.
 
Connolly stworzył Irlandzką Partię Pracy (Irish Labour Party) z solidną robotniczą bazą w związkach zawodowych. W efekcie, to robotnicy z Irlandzkiej Armii Obywatelskiej przewodzili powstaniu, nie drobnomieszczańscy ochotnicy. W efekcie Sinn Fein nie odegrała żadnej roli w powstaniu, podczas gdy irlandzcy burżuazyjni nacjonaliści otwarcie je zdradzili
Kiedy Connolly’ego zabrakło, burżuazyjni i drobnomieszczańscy nachonaliści którzy wykorzystali sytuację do przejęcia kontroli nad ruchem. Liderzy Partii Pracy okazali się być beznadziejnie nieprzystosowani do zadań historii. Zamiast utrzymać walkę Connolly’ego o niezależną klasową politykę, wlekli się w ogonie nacjonalistów, startując z ich list w pierwszych powojennych wyborach.
Pod przywództwem drobnomieszczańskich i burżuazyjnych nacjonalistów, ruch został sprowadzony do walki partyzackiej, a później zdradzony. W obawie przed rewolucją, zgniła irlandzka burżuazja poszła na pakt z Londynem, który doprowadził do podziału Irlandii. Wszystkie ostrzeżenia Connolly’ego dotyczące zdradzieckiej roli burżuazji zostały potwierdzone.
 
Przez ostatnie 85 lat [tekst pochodzi z 2001 roku – przyp. Tłum.] Irlandzcy burżuazyjni i drobnomieszczańscy nacjonaliści wykazali kompletną niezdolność podołania zadaniu walki o niepodległości. W 1922 roku burżuazyjni przywódcy podpisali pakt o podziale Irlandii. Ten problem nie może zostać rozwiązany w warunkach kapitalizmu. Przez ostatnie 30 lat prowincjonalna IRA (Irlandzka Armia Republikańska) próbuje rozwiązać go bezsensownymi kampaniami zamachów bombowych i zabójstw [6]. Taktyka indywidualnego terroryzmu nie ma absolutnie nic wspólnego z metodami Connolly’ego i Armii Obywatelskiej, która zawsze opierała się na klasowej polityce jedności z proletariatem i organizacjami robotniczymi.
 
Co te metody osiągnęły przez 30 lat? Ponad trzy tysiące zabitych, zniszczenie całego pokolenia irlandzkiej młodzieży, podział populacji Irlandii Północnej na dwa wrogie obozy, sekciarstwo. Jakie były rezultaty? Czy kwestia granicy została rozwiązana?
Wszystko to jest dziedzictwem dekad indywidualnego terroryzmu i braku klasowej, socjalistycznej perspektywy. Oczywiście, że w przeszłości istniał podział na katolików i protestanów w Irlandii Północnej. Dzisiaj jednak możemy mówić bardziej o ziejącej przepaści.  Nie miałoby to miejsca, gdyby w życie wcielano idee Connolly’ego, który zawsze walczył o jedność klasy robotniczej ponad podziałami religijnymi i narodowymi, jednocząc robotników protestanckich i katolickim przeciwko wyzyskiwaczom, co jest jedyną właściwą drogą na dziś dzień. Zjednoczenie Irlandii nie będzie możliwe, dopóki klasa robotnicza jest rozdarta przez sekciarski podział.
Mimo wszystko podstawowe organizacje klasy robotniczej – związki zawodowe – pozostają zjednoczone, są one dziś praktyczne jedynymi masowymi niesekciarskimi organizacjami i bazą do budowy ruchu rewolucyjnego klasy robotniczej.
Osiemdziesiąt pięć lat po Powstaniu Wielkanocnym konieczne jest odsłonić mgłę nacjonalistycznych fantazji, jaka narosła wokół tych wydarzeń i pokazać, że kluczową rolę w nich odegrał proletariat
 
 
Na podstawie tekstu Teda Granta i Alana Woodsa
 
 

http://www.marxist.com/History-old/easter_rising401.html
 
 
 
Tłumaczenie: Krzysztof Wójcicki, redakcja WR
 
 
 
Przypisy pochodzą od Redakcji WR
 
 

Przypisy:
 

 
[1] James Connolly „Socjalizm a nacjonalizm” http://1917.net.pl/?q=node/1242



[2] Socjalistyczna Republikańska Partia Irlandii istniała w latach 1904-1909



[3] Życie i działalność polityczna Jamesa Larkina  http://1917.net.pl/?q=node/3710



[4] Strajki trwały od 16 sierpnia 1913 do 18 stycznia 1914. Była to największa akcja strajkowa w historii Irlandii. W wyniku lokautu zwolnionych zostało 20 tysięcy robotników z 300 przedsiębiorstw. W akcjach strajkowych jedną z głównych ról grali dublińscy tramwajarze
 



[5]W drugi dzień świąt wielkanocnych, 24 kwietnia, powstańcy opanowali gmach poczty oraz wiele innych budynków w mieście i proklamowali utworzenie Republiki Irlandii, której prezydentem został Patrick Pearse, członek Irlandzkich Ochotników. Mimo militarnej klęski powstania i niewielkiego poparcia dla niego wśród ludności Dublina, sprzeciw wobec represji brytyjskich jakie po nim nastąpiły, spowodował, że Irlandczycy zaczęli się z nim szeroko identyfikować





[6] Wobec utraty poparcia wśród imigrantów irlandzkich w Ameryce po 11 wrześnie 2001 IRA zmuszon była zniszczyć część swoich magazynów.  28 lipca 2005 roku IRA oficjalnie ogłosiła koniec walki zbrojnej, a 26 września tego samego roku IRA złożyła wycenianą na ponad 150 ton broń, co potwierdziła Międzynarodowa Niezależna Komisja Rozbrojeniowa (IIDC). W ramach współpracy, rząd w Londynie ogłosił plan normalizacji dla Irlandii Północnej, zakładający zmniejszenie liczby brytyjskich żołnierzy w tej prowincji z ponad 10 tys. do 5 tys. w ciągu dwóch lat.
Jednak mimo tych postanowień w marcu 2009 r., radykałowie podający się za członków odłamu IRA, RIRA przeprowadzili zamach na bazę wojskową Massereene w Antrim (Ulster), w wyniku którego dwóch brytyjskich żołnierzy poniosło śmierć. W czasie tej akcji ranny został 31-letni Polak. Niespełna rok później, w lutym 2010 r., przed budynkiem sądu w Newry, wybuchowi uległ samochód, wypełniony ok. 300-350 kg ładunków wybuchowych. Do zamachu przyznała się RIRA.

Społeczność

dzierżyński