Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 21 gości.

Związkowcy z JSW: Wystarczy jeden telefon do rozpoczęcia protestu

Strajk w JSW (Zofiówka) 18 kwietnia 2011

W każdej chwili jesteśmy gotowi wznowić protest - zagrozili górnicy z jastrzębskich kopalń przedstawicielom rządu.

Spotkanie związkowców z zarządem Jastrzębskiej Spółki Węglowej zorganizował we wtorek wojewoda śląski w ramach Wojewódzkiej Komisji Dialogu Społecznego. Związkowcy nie pozostawili złudzeń, w jakiej atmosferze będą toczyły się rozmowy. - W każdej chwili jesteśmy gotowi wznowić protest i zablokować wysyłkę węgla z kopalń. Wystarczy jeden telefon, by zmobilizować górników - powtarzali.

Na spotkanie przyjechali Krzysztof Walenczak, wiceminister skarbu, i wiceminister gospodarki Joanna Strzelec-Łobodzińska (odpowiedzialna za górnictwo). Zastrzegła, że nie będzie rozmawiać o podwyżkach dla górników, bo to związkowcy powinni załatwić z zarządem firmy. Zapowiedziała, że strona rządowa jeszcze raz przedstawi warunki prywatyzacji, w tym kwestie związane z darmowymi akcjami dla pracowników JSW. - Być może pakiet dla załogi związany z prywatyzacją jest mało znany i mało wyjaśniany. Może po analizie uda się skłonić związkowców do ustępstw - mówiła.

Związkowcy oprócz dziesięcioletnich gwarancji zatrudnienia dla załogi domagali się zachowania układu zbiorowego pracy gwarantującego m.in. wypłatę barbórki, 14. pensji oraz specjalnych uprawnień dla związków zawodowych z JSW. Zaproponowali m.in., by pracodawca udzielał im informacji na temat warunków pracy i sposobu wynagradzania pracowników.

"Związkowcy wysuwają zaporowe żądania, niemożliwe do spełnienia, by zablokować proces prywatyzacji. Właśnie tego dotyczy gra, w której wszyscy bierzemy udział" - stwierdził wczoraj rano Jarosław Zagórowski, prezes JSW.

Społeczność

Lenin001