Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 20 gości.

Ryszard Konieczko: Kasjerka to nie robot, ani maszyna

z5218323X.jpg

Trwa ogólnopolska kampania Wolnego Związku Zawodowego „Sierpień 80” na rzecz poprawy warunków pracy i płacy osób zatrudnionych w wielkich sieciach handlowych. W ostatnim czasie przeprowadzono kolejne akcje – w Elblągu i Gdyni. Klientom elbląskiej Biedronki i gdyńskiego Tesco rozdawano egzemplarze „Kuriera Związkowego”, apelując jednocześnie, by najpierw pakowali zakupy, a następnie za nie płacili. – Klienci widzą tylko miły uśmiech kasjerki. Ale praca w takich miejscach nie jest różowa, z czego rzadko zdajemy sobie sprawę – wyjaśniała Elżbieta Fornalczyk, liderka pierwszego w Polsce strajku w hipermarkecie. – Nie wiemy o tym, że praca osób zatrudnionych w sieciach handlowych często wykonywana jest nadludzkim wysiłkiem za głodowe pensje – dodaje, podkreślając, że zna pracę kasjerek od podszewki.
 
Przechodnie pozytywnie reagowali na protest. – Współczuję, bardzo im współczuję. Niech walczą o swoje – mówiła elblążanka Halina Wierzchowska. – Kupuję w Biedronce, bo jest najtaniej. Wiem jednak, że pracownicy pracują w ciężkich warunkach. Uważam, że powinni więcej zarabiać. – Niech walczą o swoje – powiedział z kolei Janusz Napiątek. Ciężkiej i zarazem słabo opłacanej pracy osób zatrudnionych przez wielkie sieci handlowe towarzyszą ogromne zyski uzyskiwane przez firmy. Kwartalna sprzedaż Biedronki wzrosła o 22,8 proc. do ponad 1,3 mld euro. – Wzrosty sprzedaży w Polsce są zgodne z naszymi oczekiwaniami – mówi w komunikacie Pedro Soares dos Santos, z grupy zarządzającej siecią – Jeronimo Martins. Niestety, Portugalczyk pomija fakt, że to dzięki pracownikom zyski te są w ogóle możliwe. Tym samym pracownikom, którym odmawia się często prawa do organizowania się w związkach zawodowych. Pracownikom, których jeszcze kilka lat temu „białe kołnierzyki” wyzyskiwały i mobbingowały do cna. Dziś osoby odpowiedzialne za to zasiadają na ławie oskarżonych w ciągnącym się od długiego czasu procesie przeciwko łamaniu praw pracowniczych w Biedronce. Istnieje taka teoria, że pierwszy milion trzeba ukraść. Druga, konkurencyjna (jak to na wolnym rynku...) teoria głosi, że pierwszy milion można uzyskać w jedwabnych, a nie czarnych rękawiczkach dzięki wyzyskowi. Wyzyskowi przyjrzą się inspektorzy pracy w hipermarkecie Tesco w lubelskim Hrubieszowie.
 
Związkowcy z supermarketu Tesco w Hrubieszowie skarżą się, że kierownictwo sklepu tnie koszty, zwalnia pracowników, a tych, którzy zostają, obciąża dodatkowymi obowiązkami. Tamtejszy sklep otworzono w lutym ub.r. Rafał Tokarski, przewodniczący Komisji Oddziałowej „Sierpnia 80” pracuje w nim od samego początku, kiedy było tam zatrudnionych ponad 90 osób. Obecnie pracuje już tylko 59 pracowników. Redukcje kosztów i zwolnienia powodują, że ubywa ludzi, a przybywa obowiązków. Pracownicy skarżą się, że trzeba pracować dłużej niż to dopuszcza Kodeks Pracy. W swojej kampanii prowadzonej już niemal w całej Polsce WZZ „Sierpień 80” kładzie nacisk na poprawę warunków pracy i płacy. To prócz postulatów zwiększenia wynagrodzenia za pracę, która przynosi horrendalne zyski sieciom – także żądania zwiększenia zatrudnienia.
 
Niedobory kadrowe widać doskonale w kolejkach do kas i lad chłodniczych oraz w brakach w asortymencie na półkach. Sieci na potęgę wbrew logice i ekonomii zwalniają pracowników, a obowiązki wyrzucanych z pracy przerzucają na jeszcze pracujących. Odbija się to na pracownikach, ale i także na klientach. Dlatego tylko wspólne działanie i przeciwdziałanie prowizorycznym kosmetycznym zabiegom sieci, może przynieść spodziewane efekty. Bo nie jest żadnym rozwiązaniem to, że pracownik przykładowo działu z makaronami na wezwanie przełożonych będzie musiał usiąść za kasą i rozładować kolejkę. Nikt w tym czasie nie rozładuje jego kartonów z makaronami. Nie ma normalności w tempach skanowania produktów na kasach, skoro kasjerka raz za razem co 2 sekundy musi przepuścić przez kasę jeden produkt. Chyba nikt z kupujących nie lubi, jak jego zakupy mieszkają się z jeszcze niezapakowanym towarem poprzedniego klienta.
 
Artykuł ukazał się w "Kurierze Związkowym" z dnia 18 Maja 2011, nr 366

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

SIERP i MŁOT