Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 39 gości.

Berlin: 10 tysięcy ludzi na demonstracji ku czci Róży Luksemburg i Karola Liebknechta

076.jpg

Blisko 10 tysięcy działaczy i sympatyków organizacji lewicowych uczestniczyło 10 stycznia w Berlinie w demonstracji ku czci Róży Luksemburg i Karla Liebknechta, którzy zginęli 15 stycznia 1919 roku z rąk Freikorpsów, za wiedzą i zgodą socjaldemokratow - ministra obrony Gustava Noske i kanclerza Friedricha Eberta.
 
Manifestanci, a wśród nich m.in. działacze Lewicy (Die Linke) z jej liderem Lotharem Bisky, Niemieckiej Partii Komunistycznej (Deutsche Kommunistischen Partei), Socjalistycznej Alternatywy (Sozialistische Alternative), Marksistowsko-Leninowskiej Partii Niemiec (Marxistisch-Leninistische Partei Deutschlands), Spartakusowej Robotniczej Partii Niemiec (Spartakist-Arbeiterpartei Deutschlands) oraz lewicowych partii z Grecji, Turcji czy Iranu, przeszli ulicami Berlina na cmentarz Zentralfriedhof Friedrichsfelde, gdzie na grobach rewolucjonistów złożono kwiaty.
 
Podczas przemówień dużo miejsca poświęcono sprawom kryzysu gospodarczego, udziału niemieckich wojsk w wojnie w Afganistanie, solidarności z Mumią Abu-Jamalem, amerykańskim aktywistą skazanym na karę śmierci oraz wzrostowi wpływów skrajnej prawicy i coraz częstszym represjom państwa wobec lewicowych działaczy.Na transparentach można było przeczytać m.in. m.in. "Zniszcz kapitalizm", "Największy wróg jest we własnym kraju i nazywa się niemiecki imperializm", "Precz z zakazem używania symboli komunistycznych w Polsce, czy "Mury kapitalizmu padają". Demonstranci mieli ze sobą plakaty z wizerunkami Karola Marksa, Włodzimierza Lenina, Róży Luksemburg i Karla Liebknechta, flagi swoich partii i organizacji, a także m.in. flagi kurdyjskie, baskijskie, kubańskie i północnokoreańskie.

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

future2