Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 31 gości.

W przyszłym roku rusza "Wielka wyprzedaż" województwa mazowieckiego. Prywatyzacja kin i Kolei Mazowieckich

Koleje Mazowieckie

To miał być rok wielkiej wyprzedaży majątku Mazowsza. Skończyło się na szumnych deklaracjach. Władze województwa ani nie sprywatyzują Kolei Mazowieckich, ani też nie sprzedadzą kin Max-Filmu.

Aby skleić tegoroczny budżet, władze Mazowsza na gwałt szukały pieniędzy.

Gwałtownie spadały dochody z podatków dochodowych. Na dodatek nasz region musiał zapłacić do kasy państwa blisko miliard złotych janosikowego, czyli obowiązkowego podatku na rzecz biedniejszych gmin.

Kwota z sufitu

Dlatego z wielką pompą ogłosiły, że jeszcze w tym roku sprywatyzują swoje dwie flagowe spółki: Koleje Mazowieckie i Max-Film. Z tego tytułu do kasy województwa miało wpłynąć aż 250 mln zł. du.

Jak przyznaje "Gazecie Wyborczej" SLD-owski radny sejmiku województwa mazowieckiego
"Te 250 mln zł to kwota wzięta z sufitu. Od początku wiedziałem, że z tej prywatyzacji nic nie będzie. Marszałek Struzik miał nóż na gardle, więc by domknąć budżet, podał brakującą kwotę"

Księgowa wartość spółki Koleje Mazowieckie sięga pół miliarda złotych, a Max-Filmu - ok. 100 mln zł. Wartość rynkowa tych firm jest dużo wyższa. Jaka dokładnie? Nie wiadomo, bo nie ma ich wyceny.

KM to jeden z największych przewoźników kolejowych w Polsce. Zatrudnia ponad 2,5 tys. ludzi. W ciągu doby średnio uruchamia nawet 700 pociągów, które dojeżdżają do Radomia, Płocka, Ciechanowa czy Siedlec. Tylko w ub.r. przewiozły ponad 52 miliony pasażerów. Jest więc oczywiste, że spółka jest warta majątek. Może kosztować nawet miliard złotych.

Ciężaru nie udźwigniemy

Max-Film przez nietrafione inwestycje w budowę kin w Płocku i Siedlcach znalazł się w finansowych tarapatach. Zarząd Mazowsza musiał ratować spółkę, udzielając jej 10 mln zł pożyczki. Jednak Max-Film ma nie byle jaki majątek w postaci kin w różnych miastach Polski (w Warszawie m.in. Luna i NoveKino Praha) i sieci dystrybucji filmów.

W przeszłości władze spółki przeprowadziły szereg kontrowersyjnych transakcji, które doprowadziły do likwidacji wielu kin takich jak "Skarpa" czy "Relaks".

Zapewnia, że jeszcze większym zainteresowaniem potencjalnych inwestorów cieszą się Koleje Mazowieckie. - Powinniśmy je sprzedać, bo na ich modernizację trzeba wyłożyć ok. 3 mld zł. Budżet Mazowsza tego nie udźwignie - dodaje skarbnik.

Jego zdaniem KM to łakomy kąsek, bowiem samorząd zamawia i będzie musiał zamawiać usługi przewozowe. - Zakup takiej firmy daje pewne zyski w długiej perspektywie - zapewnia.

Jednak prywatyzacja mazowieckiego majątku nie może ruszyć z miejsca. Zarząd nie ma jeszcze wyceny Max-Filmu. Ma być gotowa jesienią. Dopiero wtedy będzie można szukać chętnych.Termin dopięcia ewentualnej sprzedaży KM to koniec przyszłego roku. Jednak z samej "idei prywatyzacji" samorząd nie rezygnuje

Społeczność

Dobry kułak