Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 5 gości.

Sadystyczny amerykański „eksperyment z Tuskegee” w Gwatemali

Sadystyczne eksperymenty na ludziach

W zeszłym miesiącu [licząc od listopada 2010, kiedy tekst ten ukazał się - przyp. Red.] ujawniono wiadomości, iż w latach 1946-48 rządowi lekarze ze Stanów Zjednoczonych wystawili na zarażenie syfilisem setki gwatemalskich więźniów, żołnierzy, prostytutek i umysłowo chorych. Historyczka medycyny Susan Reverby odkryła tę barbarzyńską zbrodnię w papierach dr. Johna Cutlera, zbierając materiały do swej książki pt. „Badając Tuskegee”. Cutler był szefem eksperymentu gwatemalskiego, który był sponsorowany przez „humanistyczny” reżim Juana Joségo Arévala. Później włączył się do niesławnego „eksperymentu z Tuskegee” z lat 1932-72. Podczas tego okresu oficjele rządu Stanów Zjednoczonych odmawiali setkom czarnych mężczyzn z Alabamy chorych na syfilis dostępu do ratującej życie penicyliny. Celem tego „studium” była obserwacja szalejącej choroby, gdy niszczyła ona ciała i umysły tych mężczyzn.

W Gwatemali Cutler i jego asystenci sprowadzali do więzień zarażone prostytutki, by uprawiały seks ze zdrowymi mężczyznami. Tym, które nie były zarażone, przed uprawianiem seksu wprowadzano bakterie do pochwy. W szpitalu dla umysłowo chorych Cutler i jego wampiry wstrzykiwały chorobę bezpośrednio w rdzenie kręgowe pacjentów albo kazali im pić roztwory zawierające syfilityczne wrzody innych ludzi albo tkanki zwierząt. Inną „technologią” była skaryfikacja penisa igłą i moczenie rany do dwóch godzin w roztworze z bakteriami.

Ofiary Cutlera, które były wyśmiewane jako „króliki”, nie wiedziały, czym są zarażane, i nikt nie wie, ile w rezultacie zmarło. 700 zakażonych ludzi rzekomo otrzymało leczenie. Ale pewien lekarz z centrów ds. kontroli chorób i zapobiegania im szacuje, że około jednej trzeciej nie otrzymało dość penicyliny, by ich wyleczyć. Papiery Cutlera dokumentują pewien opór ze strony jego ofiar. Pewien mężczyzna uciekł, ale dwie godziny później został znaleziony. Inni sprzeciwiali się ciągłemu pobieraniu krwi. Pewien badacz skarżył się w swych notatkach: „Niestety nasza dawczyni porzuca swą profesję dla małżeństwa i nie jest już dostępna”.

Te nieludzkie tortury przypominają dr. Josefa Mengelego i nazistowskie eksperymenty na Żydach, Cyganach i innych przetrzymywanych w obozach koncentracyjnych. Eksperyment gwatemalski miał miejsce, gdy Stany Zjednoczone i inni alianci sądzili faszystowskich zbrodniarzy wojennych w Norymberdze w latach 1945-49. Stany Zjednoczone udzieliły schronienia wielu oficerom nazistowskiej soldateski, lekarzom i strażnikom z obozów koncentracyjnych. Stany Zjednoczone uratowały Mengelego, podczas gdy dr Hubertus Strughold, kojarzony z eksperymentami w Dachau, został sprowadzony do nich, by wzmocnić ich militarny aparat badawczy. Gdy imperializm Stanów Zjednoczonych przygotowywał swą antyradziecką kampanię zimnowojenną, władcy Ameryki wiedzieli, że nie mogą sobie pozwolić, by nazistowski „talent” się marnował.

Stany Zjednoczone przeprowadzały podobne do nazistowskich eksperymenty na biedocie, ludziach z klasy robotniczej i Czarnych. Setki tysięcy żołnierzy zostały posłane do napromieniowanych miejsc eksplozji bomb atomowych. Gdy Waszyngton aktywnie forsował plany nuklearnego pierwszego uderzenia przeciwko Związkowi Radzieckiemu, władcy Ameryki chcieli wiedzieć, jak wiele promieniowania ich oddziały mogą wytrzymać, w celu szkolenia ich, by podbili tych, co przeżyją atak atomowy. Biedne ciężarne kobiety szukające opieki medycznej były karmione wysoce radioaktywnym żelazem, podczas gdy naukowcy z Harvardu i politechniki Massachusetts karmili płatkami śniadaniowymi, napromieniowanymi radioaktywnymi dawkami równoważnymi 50 prześwietleniom klatki piersiowej promieniami X, przeszło 120 opóźnionych umysłowo nastolatków, mówiąc ich rodzicom, że dzieci otrzymują ulepszoną dietę.

Takie zbrodnie nie są sprawą przeszłości. Dla kapitalistycznych władców mniejszości oraz kolonialni i półkolonialni niewolnicy imperializmu są „niżsi”, do spisania na straty. W późnych latach dziewięćdziesiątych XX w. w Afryce Stany Zjednoczone i ONZ finansowały 15 studiów nad przenoszeniem HIV z matki na dziecko, które wykorzystywały placebo zamiast AZT - gdy już wiedziano, że AZT skutecznie blokuje ten rodzaj przenoszenia HIV. Oczekiwano, że umrze jakieś 1500 niemowląt. Takie eksperymenty trwają po dziś dzień. Jak w wywiadzie dla „Democracy Now!” z 2007 r. zauważyła Harriet A. Washington, autorka „Medycznego apartheidu”: „Afryka jest traktowana przez zachodnich badaczy jako laboratorium dla Zachodu”.

Biały Dom Obamy szybko zaoferował swe cyniczne przeprosiny za gwatemalskie studium - które było prowadzone za demokratycznego rządu Trumana - wyrażając „głęboki żal” z powodu tego „odrażającego badania”. To po prostu szyderstwo z niezliczonej liczby irackich, afgańskich i innych więźniów, których Stany Zjednoczone zatrzymują i poddają przytapianiu i innym formom tortur. Stany Zjednoczone zatrudniają lekarzy, by nadzorowali ich inkwizytorów w celu „poprawiania” ich metod tortur i zapewniania, żeby ich ofiary nie umierały zbyt szybko.

Sześć lat po tym, gdy gwatemalski eksperyment się zakończył, Stany Zjednoczone przeprowadziły tam krwawy przewrót i przez następnych parę dziesięcioleci instalowały jedną brutalną dyktaturę po drugiej. Między r. 1960 a 1996 wyrżniętych zostało przeszło 200 tys. wieśniaków z ludu Majów, związkowców i lewicowych powstańców, gdy Stany Zjednoczone kierowały transformacją monstrualnej, ale nieefektywnej militarnej bandy w zorganizowaną machinę systematycznego masowego mordu. W ramach swej wojny z komunizmem Stany Zjednoczone zbroiły i szkoliły morderców i katów w całej Ameryce Środkowej. Po dziś dzień niesławna Szkoła Ameryk (teraz przemianowana na WHINSEC) w Fort Benning w stanie Georgia szkoli latynoamerykańskich przydupasów imperializmu Stanów Zjednoczonych do torturowania i wyrzynania związkowców, lewicowców i chłopów.
To wszystko nie jest żadną aberracją. Takie okrucieństwa są nieodłączne od kapitalistycznego systemu produkcji. Nawet pod „zwyczajnym” codziennym działaniem imperializmu miliardy ludzkich istot na całym świecie muszą cierpieć głód i pragnienie. Muszą umierać straszną śmiercią na uleczalne choroby Muszą znosić okrucieństwo, poniżenie, terror, a nawet śmierć z rąk policji i soldateski. Muszą łamać sobie grzbiety pod ciężarem pracy, za którą zapłata ledwie wystarcza, by przedłużać ich życie, podczas gdy zyski z ich pracy zapełniają wielomiliardowe konta bankowe kapitalistycznych władców.

Położenie kresu temu barbarzyńskiemu systemowi kapitalistycznemu będzie wymagało wzięcia władzy przez klasę robotniczą w rewolucji socjalistycznej - przede wszystkim w legowisku imperialistycznej bestii, Stanów Zjednoczonych. Jak podczas rzezi pierwszej wojny światowej podkreśliła marksistowska przywódczyni Róża Luksemburg, wybór w obliczu którego stoi ludzkość jest taki: socjalizm albo barbarzyństwo.

Tekst pochodzi z "Workers Vanguard" nr 968 (5 listopada 2010 r.). Tłumaczenie autorstwa jednego z sympatyków tego pisma pochodzi z forum http://fdsizmlkwp.nethit.pl/

Portret użytkownika tres
 #

Nie był to bynajmniej odosobniony przypadek stosowania tego typu praktyk na ludziach

http://www.1917.net.pl/?q=node/2777

 

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

rot front