Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 11 gości.

Kampania antyzwiązkowa w USA a czarni robotnicy

Strajkujący czarni robotnicy

Kampania antyzwiązkowa a czarni robotnicy

Przedruk z: Workers Vanguard nr 978, 15 kwietnia 2011 r., numer zamknięty i podpisany do druku 12 kwietnia 2011 r.

Gdy wśród robotników narasta gniew z powodu ataków na związki sektora publicznego, biurokracja związkowa pomyślała, że musi coś zrobić, by upuścić pary. „New York Times” z 4 kwietnia w artykule pt. „Związki wiecują, łącząc swoją sprawę z uczczeniem pamięci dr. Kinga” donosi o wiecach „Jesteśmy jednością” przeprowadzonych w całym kraju, protestujących przeciwko atakom na związki robotników publicznych i upamiętniających zamordowanie w 1968 r. Martina Luthera Kinga (młodszego). Larry Cohen, przewodniczący Robotników Łączności Ameryki, głosił: „Zawiadamiamy wszystkich przedsiębiorców i obieralnych urzędników, że zmobilizujemy się tak, jak nigdy od dziesięcioleci”. Podczas gdy port w Oaklandzie został zamknięty, gdy przytłaczająca większość członków Międzynarodowego Związku Dokerów i Magazynierów (MZDM) nie przyszła do pracy, główna „mobilizacja” była na letnie wiece popierające Partię Demokratyczną, organizowane przez biurokratów związkowych, którzy nadzorowali zdziesiątkowanie związków sektora prywatnego z utratą setek tysięcy miejsc pracy.
Dwie partie kapitalistyczne, demokratyczna i republikańska, grają ze związkami robotników publicznych w dobrego i złego gliniarza. Demokraci chcą wyrwać im rękę i nogę, to jest duże ustępstwa w kwestii płac i świadczeń, równocześnie pomagając wyegzekwować ustawy antystrajkowe, które dotkną większości pracowników publicznych. Republikanie żądają masowych ustępstw plus zniesienia negocjacji układów zbiorowych, to jest wypatroszenia związków. Podczas właśnie zakończonego impasu budżetowego w Waszyngtonie jedyna „debata” między demokratami a republikanami była tylko o tym, ile istotnych usług i miejsc pracy obciąć. Biurokraci związkowi i czarni politycy liberalni uniewinniają dobrych gliniarzy, demokratów, protestując przeciwko złym gliniarzom, republikanom. W Madisonie w stanie Wisconsin wierchuszka związkowa zdławiła wszelkie uczucia strajkowe wśród związkowców, którzy pojawili się tysiącami na proteście przeciwko napaści republikańskiego gubernatora na związki robotników publicznych, promując zamiast tego kampanię za odwołaniem republikańskich legislatorów.
Dla czarnych robotników, którzy zostali uderzeni nieproporcjonalnie mocno przez utratę produkcyjnych miejsc pracy na Środkowym Zachodzie i gdzie indziej, to co się dzieje, jest napaścią na ostatni większy bastion zatrudnienia Czarnych z przyzwoitymi uzwiązkowionymi płacami i świadczeniami. Niedawno pewien nowojorski robotnik transportowy powiedział nam, że co się tyczy protestów w Madisonie z powodu nowej ustawy przeciwko robotnikom sektora publicznego, to „pomyślałem, że warto zauważyć, iż paru moich czarnych współrobotników wyraziło przerażenie, że «oni tam naprawdę wzięli się za białych robotników»”. Inny robotnik, budowlaniec, powiedział nam, że czarni robotnicy w siedzibie jego związku mówili: „Jeśli tam w Madisonie przykręcają śrubę białym robotnikom, pewne jak amen w pacierzu, że zamierzają i nam dać kopniaka w dupę”.
Źli przywódcy związkowi, którzy przywołują zamęczonego Kinga jako proroka „cierpliwego umiarkowania”, realizują jego zbankrutowany program polegania na Partii Demokratycznej, która pomaga prowadzić napaść na robotników i, razem z republikanami, egzekwuje brutalne zepchnięcie mas Czarnych na samo dno naszego społeczeństwa. Zauważając poparcie Kinga dla strajkujących w chwili jego zamordowania memphiskich robotników oczyszczania, członek Rady Wykonawczej komórki nr 10 MZDM Clarence Thomas recytował, że to wisconsiński „silny opór dziś inspiruje nas wszystkich”. „Oporem” biurokracji związkowej przejawionym w Madisonie były jej niezmordowane wysiłki, by zatrzymać wszelki ruch ku wykorzystaniu broni strajkowej robotników i by skanalizować gniew robotników w promowanie losów wyborczych demokratów.
Odparcie ofensywy antyzwiązkowej będzie wymagało twardej walki klasowej. Ta perspektywa wymaga walki politycznej: walki, by oderwać wielorasową klasę robotniczą od Partii Demokratycznej i by zbudować partię robotniczą, która będzie walczyć o rząd robotniczy.

* * *

Z ostatniej chwili - Pacyficzne Stowarzyszenie Morskie (PSM) pozywa do sądu komórkę nr 10 MZDM i jej przewodniczącego Richarda Meada za akcję podjętą przez członków związku, którzy 4 kwietnia w przytłaczającej większości nie pracowali, zamykając tego dnia porty Oaklandu i San Francisco. Rada Robotnicza San Francisco jednomyślnie wydała rezolucję apelującą do rad robotniczych Obszaru Zatokowego i kalifornijskiego AFL-CIO, by w poniedziałek 25 kwietnia przed siedzibą PSM w San Francisco zaprotestowały przeciwko temu atakowi. Wszyscy wyjdźmy na ulicę, by bronić MZDM!

Polskie tłumaczenie pochodzi z forum

http://fdsizmlkwp.nethit.pl/viewtopic.php?f=29&t=567

Społeczność

Lenin 666