Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 10 gości.

Ryszard Rauba: List otwarty do polskiego ludu roboczego napisany przez Księdza Piotra Ściegiennego z 1892 roku – czyli polscy socjaliści w specyficznym hołdzie dla księdza – rewolucjonisty.

Piotr Ściegienny

List otwarty do polskiego ludu roboczego napisany przez Księdza Piotra Ściegiennego z 1892 roku – czyli polscy socjaliści w specyficznym hołdzie dla księdza – rewolucjonisty.
 
Na początku należy zadać sobie koniecznie pytanie – kim właściwie był wspomniany powyżej w tytule niniejszej publikacji ksiądz Piotr Ściegienny?
 
Badaczka dziejów literatury polskiej – Zofia Lewinówna na tak sformułowane pytanie udzieliła swego czasu takiej oto „encyklopedycznej” odpowiedzi: „Ściegienny Piotr, ur. 31 I 1801 w Bilczy pod Kielcami, zm. 6 XI 1890 w Lublinie, działacz i pisarz rewolucyjny. Syn chłopa, w kilka lat po ukończeniu szkoły woj. w Kielcach wstąpił do zakonu pijarów; po jego kasacie został 1833 wikarym w Wilkołazie, 1842 proboszczem w Chodlu. Ok. 1835 zaczął wiązać w Lubelskiem (gdzie pracował) i w Kieleckiem nici spisku chłopskiego o radykalnym programie społ., bliskim tzw. socjalizmowi chrześc., a w wielu punktach – programowi emigr. Ludu Polskiego.
 
Naukę Chrystusa interpretował Ś., niezgodnie z ortodoksją, jako wezwanie do budowania królestwa Bożego na ziemi przez przywrócenie pierwotnej równości i powsz. miłości; odrzucając podziały stanowo–klasowe i antagonizmy nar., widział przyszłe społeczeństwo jako republikę równych, w której ziemia, własność narodu, nadawana będzie pracującym na niej rolnikom. Utrzymywał kontakty z przedstawicielami demokr. konspiracji w Lublinie i Warszawie; jesienią 1844 podjął nieudaną próbę powstania chłopskiego, która skończyła się aresztowaniem przywódcy i aktywniejszych działaczy.
 
W wyniku długotrwałego śledztwa Ś., pozbawiony godności kapłańskiej, skazany został na katorgę; 1847 – 56 odbywał karę w kopalni pod Nerczyńskiem, 1856 – 71 przebywał na zesłaniu (od 1858 w Permie i permskiej guberni). Po powrocie do kraju mieszkał u rodziny i odzyskawszy 1883 uprawnienia kapłańskie, był kapelanem szpitalnym w Lublinie”1  - stwierdzała charakteryzując sylwetkę księdza – rewolucjonisty Zofia Lewinówna.
 
Arcyważną i bardzo wiele wyjaśniającą uwagę dotyczącą i to należy podkreślić bezpośrednio genezy Listu otwartego do polskiego ludu roboczego napisanego przez Księdza Piotra Ściegiennego umieścił w jednej ze swoich prac polski historyk Władysław Pobóg – Malinowski. Pisał on mianowicie, że: „W r. 1892 grupa socjalistów polskich, przebywających za granicą, znalazłszy w „Zapiskach” Berga ( - hrabia Fiodor Berg, ur. 1790, zm. 1874, rosyjski generał; w latach 18931 – 1843 szef rosyjskiego sztabu generalnego w Królestwie polskim, ostatni namiestnik Królestwa Polskiego w latach 1863 – 1874, wyjątkowo brutalnie stłumił podległymi mu siłami powstanie w 1863 r., gorliwy i bezwzględny rusyfikator oraz zwolennik ścisłej unii Królestwa Polskiego z carską Rosją – przyp. R. R.) tzw. „bullę księdza Ściegiennego”, postanowiła wyzyskać ją dla swej propagandy. W „bulli” tej, pochodzącej z r. 1842, ks. Ściegienny mówił o „bezprawnym” przywłaszczeniu ziemi przez „panów”; dowodził, że jeśli „panowie” nie zechcą zwrócić ziemi chłopom dobrowolnie, to „należy odebrać ją gwałtem”, a gwałt ten wywoła nieuchronnie wojnę, w której „chłopi i mieszczanie polscy i rosyjscy staną z jednej strony, a panowie i królowie polscy i rosyjscy z drugiej” - „chłopi będą strzelali nie do chłopów, ale do panów” - hasłami zaś tej wojny będą: „wolność, równość i braterstwo”, celem - „nadanie ziemi na własność, bezpłatne nauczanie, zniesienie opłat i dziesięcin”.
 
W wydanym w r. 1892 (w przeróbce najprawdopodobniej St. Przybyszewskiego2) tzw. „Liście otwartym do polskiego ludu roboczego, napisanym przez ks. Ściegiennego” nie ma wzmianki o chłopach i mieszczanach; mowa tylko o robotnikach; po za tym – ostrzejszy niż u Ściegiennego ton przeciwko „panom” i „fabrykantom” i – zwłaszcza – przeciwko księżom, którzy „z religii zrobili sobie zyskowny kram, a z wiary – środek do ogłupiania ludu”...
 
W związku z tak przerobionym i rozpowszechnianym „Listem ks. Ściegiennego”, w czerwcu r. 1893 stanęli przed sądem w berlinie Fr. Morawski, jako „wydawca Gazety Robotniczej” i Antoni Brzeskwiniewicz, jako jej „redaktor odpowiedzialny”. „Gazeta Robotnicza” w nr 25 z 24 czerwca r. 1893, stwierdzała: „Obwinieni dowiedli, że pismo to ulotne było przez ks. Ściegiennego pisane, dowiedli dalej, że o podburzaniu jednej klasy przeciw drugiej nie ma mowy, bo twierdzenie takie zbija nie tylko cała organizacyjna działalność ks. Ściegiennego, ale i treść pisma jego. Sąd uznał te wywody za słuszne i obwinionych całkiem uwolnił””3.
 
Po tych dwóch wprowadzających w zamyśle autora do tematu akapitach przejdźmy w tej chwili do zaprezentowania treści tego niestety trzeba to otwarcie i z bólem przyznać mało znanego na polskim gruncie historycznego dokumentu – dokumentu będącego specyficznym hołdem złożonym w 1892 r. przez ówczesnych polskich socjalistów dla zmarłego dwa lata wcześniej brutalnie i nieludzko potraktowanego przez carskich zaborców bohaterskiego księdza – rewolucjonisty.
 
List otwarty do polskiego ludu roboczego napisany przez Księdza Piotra Ściegiennego otwierały trzy ściśle powiązane ze sobą „jego” oświadczenia. Każde z nich zawierało w sobie co ciekawe jako zasadniczy od razu rzucający się w oczy element bardzo silną dawkę „samokrytycyzmu” i generalnie jawną, nieskrępowaną krytykę ówczesnej rzeczywistości społeczno–polityczno–gospodarczej.
 
Oświadczenie pierwsze „Księdza Piotra Ściegiennego” brzmiało następująco: „Bracia kochani! Po raz pierwszy odzywam się do Was, nie jako do posłusznych mi owieczek, które trzymałem, by ułatwić Panom strzyżenie Was, ale jako do braci. Wasze i dzieci Waszych łzy gorzkie doszły do serca mojego i duszy mojej i cierpię razem z wami, widząc Waszą nędzę, ciemnotę i poniżenie. Teraz dopiero pojąłem przyczyny cierpień Waszych i widze jasno, że księża zamiast pójść śladami Chrystusa i bronić wszystkich uciśnionych, z religii zrobili sobie zyskowny kram, a z wiary środek do ogłupiania Was i dlatego postanowiłem zdjąć łuskę z oczu Waszych i jak Chrystus biczem słów moich wypędzić tych handlarzy z kościoła”4 - dosadnie i w bezkompromisowy sposób oświadczał na wstępie „autor” Listu....

„Jego” drugie oświadczenie, bardzo krótkie w swojej treści brzmiało z kolei: „Dotychczas byłem posłusznym sługą panów i rządu i żądania ich objawiałem Wam z ambony, jako żądania od Boga pochodzące”5 - przyznawał bez ogródek, „samokrytycznie” „Ksiądz Piotr Ściegienny”.
 
W oświadczeniu trzecim „autor” Listu... wprost stwierdzał kierując swoje słowa do polskiego ludu roboczego: „Żądałem od Was pokory i uległości względem panów, wstrzymywałem Was wszelkiemi siłami od wystąpień przeciwko wyzyskowi, dowodząc Wam, że im więcej cierpieć będziecie na ziemi, tem większą nagrodę otrzymacie w niebie. Kłamałem Wam, mówiąc, iż w imieniu Boga żądam od Was pracy na panów, podatków na rząd, pokory względem tyranów, gdyż wszystko to opiera się na fałszu i obłudzie. Bóg stworzył Was nie dla tego, żebyście żyli w nędzy i niedoli, znosili chłód i głód, ale dlatego, żebyście byli swobodni, korzystali ze wszystkich wygód, pracowali nie na panów, ale na siebie”6 - zaznaczał nie owijając w przysłowiową bawełnę „Ksiądz Piotr Ściegienny”.
 
W związku z powyższym w dalszej części Listu... „Ksiądz Piotr Ściegienny” „zadał” ówczesnemu polskiemu ludowi roboczemu trzy dające wiele do myślenia pytania.
 
Pytanie pierwsze brzmiało: „Czyż Wy nie widzicie, że obcy ludzie żyją pracą Waszą opływając w dostatkach, podczas kiedy Wam nieraz brak chleba czarnego?”7.
 
Pytanie drugie brzmiało z kolei: „Czyż Wy nie czujecie, jaką pogardę mają do Was wszyscy ci, których Wy pracą swoją utrzymujecie ?”8.

Pytanie trzecie brzmiało następująco: „Czyż nie przenosicie
 
W ścisłym związku z przytoczonymi powyżej trzema zmuszającymi ówczesny polski lud roboczy do głębokiej refleksji i zadumy nad swoim ciężkim położeniem pytaniami były dwie umieszczone bezpośrednio pod nimi jako swoiste załączniki konstatacje „Księdza Piotra Ściegiennego” również co ważne i charakterystyczne zakończone każda z osobna znakiem zapytania.
 
Konstatacja pierwsza brzmiała tak: „jeżeli to wszystko widzicie i czujecie, to czemu nie zapłoniecie świętym, bo słusznym gniewem i nie wystąpicie do walki z całą tą ohydą ?”10.
 
Konstatacja druga brzmiał z kolei: „ Z pracy Waszej powstaje wszystko , co służy do zaspokojenia ludzkich potrzeb; bez Was ludzie byliby pozbawieni wszelkich wygód, a w końcu kto korzysta z owoców pracy Waszej ?”11 - zapytywał polski lud roboczy „autor” Listu... i „zasugerował” mu po chwili taką oto zwięzłą odpowiedź: „Panowie, którzy przywłaszczyli sobie ziemię, która zarówno jak powietrze i woda przeznaczoną była dla wszystkich ludzi, a także i fabryki, które przecież nikt inny jak robotnicy swojemi rękami wystawili”12.
 
 „Ksiądz Piotr Ściegienny” usilnie „starał się” przekonać polski lud roboczy, że: „Panowie doszli do władzy, rząd zrobili narzędziem w rękach swoich, postawili go na straży swoich interesów i na domiar złego każą się Wam wybierać na posłów, chcąc w ten sposób zepchnąć na Was wszystkie podatki i powiększać wojsko naturalnie przeciwko Wam”13 - wprost, bez żadnego skrępowania stwierdzał „autor” Listu... i od razu „zapytywał” : „Czy to tak powinno być?”14.
 
Zdaniem „Księdza Piotra Ściegiennego” : „Wszyscy ludzie powinni być równi, zdrowy człowiek na zdrowego człowieka, robotnik na pana, wszyscy na jednego nie powinni pracować. Pan taki sam człowiek, jak i Wy : ma ręce, nogi, zdrowie i powinien sam zarabiać na swoje utrzymanie”15. Z dzisiejszego punktu widzenia trudno nie zgodzić się z powyższym stwierdzeniem!!
 
Polski lud roboczy funkcjonujący wówczas w pewnej konkretnej rzeczywistości społeczno – polityczno – gospodarczej koniecznie – zdaniem „Księdza Piotra Ściegiennego” musiał uświadomić sobie i to jak najszybciej, że: „Nie ma teraz sprawiedliwości na świecie i teraz z pewnością, gdyby Chrystus się zjawił, wyrzekł by się wszystkich obłudników podszywających się pod słowa Jego, przeklął by waszych ciemięzców : panów i księży i stanął by po stronie tych, co bronią spraw Waszych, bo po waszej stronie prawda i słuszność!”16 - stwierdzał dobitnie w swoim Liście... jego „autor” i dodatkowo przy tej okazji gorąco „zaapelował” do polskiego ludu roboczego o przyjęcie należytej, właściwej, przede wszystkim krytycznej postawy względem otaczającej go wówczas takiej a nie innej rzeczywistości społeczno – polityczno- gospodarczej: „Słuchajcie mnie i przyjmijcie do serca, to iż pokorę winniście tylko prawdzie i sprawiedliwości, nie zaś gwałtom i krzywdzie, a wszystkie porządki dzisiejsze są dziećmi niesprawiedliwości i same niesprawiedliwością się stały”17.
 
 „Ksiądz Piotr Ściegienny” nie omieszkał wyjaśnić w „swoim” Liście... polskiemu ludowi roboczemu co mianowicie rozumiał on pod nader skomplikowanym i nie łatwym w interpretacji pojęciem prawdy.
 
Otóż : „Prawdą (...) jest to, że pracujecie, a nie spożywacie owoców swej pracy, którą zagarniają dla siebie panowie i kapitaliści” i dalej : „Prawdą jest to, że podatki państwowe spadają na lud pracujący, że rządy są w rękach panów i że nigdy nic nie zrobiły dla robotników”18 - stwierdzał wprost „autor” Listu... po czym kolejny raz „zaapelował” do polskiego ludu roboczego: „Przeciwko sile zła, które wszechwładnie zapanowało na świecie, postawcie Wy nie modły, nie prośby, ale siłę dobrego. Pamiętajcie, że pokorą nie zdobędziecie sobie nic, groźbami mało, a wszystko siłą. Siłą tą u Was jest jedność robotnicza, przeciwko której nic się ostać nie potrafi!”19 - przekonywał polski lud roboczy „autor” dokumentu i dla jasności, krótko „sprecyzował” mu jeszcze, dodatkowo, że: „Siłą tą u Was są organizacye socyalistyczne , walczące ze wszystkiem, co Was gnębi i uciska w celu uwolnienia ludzkości od trapiących ją nieszczęść. Kiedy wszyscy zrozumiecie nareszcie jasno całą podłość obecnego porządku i połączycie się w jedną potężną partyę, zło zginąć musi”20 - podkreślał z wyczuwalnym ogromnym optymizmem „Ksiądz Piotr Ściegienny”.

W końcówce Listu... jego „autor” „umieścił” czy też lepiej rzecz ujmując „roztoczył” przed polskim ludem roboczym mocno działający na wyobraźnię krótki, jedynie dwu zdaniowy opis, swoista wizję nowej, lepszej przyszłości co ważne wizję osiągalną, ziszczalną tu, na ziemi a nie w jakimś tam bliżej niesprecyzowanym, para baśniowym tak zwanym królestwie niebieskim. Oto owa nadal po latach działająca na wyobraźnię wizja: „Sztandar nasz powiewać będzie nad światem całym, który wyzwoli się z pazurów gwałtu i fałszu. Obecny padł pracy i łez zmieni się w dolinę pracy, szczęścia i dobrobytu, a wtedy już nie będzie żadnej polityki hańbiącej, która z religii robi tylko narzędzie ucisku”21- zapowiadał w swoim Liście... „Ksiądz Piotr Ściegienny” nie zapominając dodać jeszcze przy tym, że: „Jak rzeki w biegu żadna siła nie jest w stanie wstrzymać, tak i próżne będą wysiłki wszystkich wrogów prawdy i sprawiedliwości w celu stłumienia Waszego ruchu”22.
 
List otwarty do polskiego ludu roboczego jego „autor” „zamykał” pełnym pasji, bojowego ducha i gigantycznych nadziei wezwaniem. Było to wezwanie do podjęcia właśnie przez polski lud roboczy natychmiastowej, koniecznej i bezpardonowej walki z panoszącym się na około złem czyli ni mniej ni więcej z kapitalizmem i z jego uprawiającymi wyzysk, nieszanującymi człowieka i jego ciężkiej pracy poplecznikami: „Przejrzyjcie nareszcie, nie słuchajcie panów i ich płatnych pochlebców, gdyż oni czyhają tylko na zgubę Waszą, ale idźcie za głosem rzeczywistych obrońców szczęścia Waszego. Porzućcie wszyscy Wasze poniżanie się przed gwałtem, albowiem tylko dla dzikich pogan możebnem jest całować tę ręką, która ich smaga, a przecież nawet i robak żądłem się broni. W organizacjach socyalistycznych w walce z panami i fabrykantami możecie znaleźć tylko drogę wyjścia ze swojego strasznego położenia! Tak mówię Wam ja, com prawdę umiłował nade wszystko; jako sługa sprawiedliwości zwracam się do Was: walczcie do ostatniej kropli krwi z wyzyskiem i niesprawiedliwością, a zwycięztwo będzie po Waszej stronie”23 - konkludował „Ksiądz Piotr Ściegienny”. 
 
Dr Ryszard Rauba

Instytut Politologii

Uniwersytet Zielonogórski
 

Przypisy:
 

1 Zob. Przewodnik encyklopedyczny : Literatura polska (dalej: Przewodnik...), Tom II (N – Ż), zespół redakcyjny: Halina Geber, Barbara Gomulicka, Ewa Kahn, Zofia Lewinówna, Maria Lipska, Halina Urbas, Jan Wojnowski, Ewa Zuberbier, Warszawa 1985, s. 442; Warto nadmienić w tym miejscu, iż profesor Jerzy Skowronek przywołując postać księdza Piotra Ściegiennego zaznaczał, że powrócił on do kraju – po odbyciu katorgi - :dopiero po 25 latach jako starzec nie złamany na duchu i wierny swym podstawowym ideałom. Znalazł schronienie przy jednym ze szpitali w Lublinie, gdzie do końca pełnił obowiązki kapelana. Tu odwiedzili go członkowie pierwszej partii polskich socjalistów – Wielkiego Proletariatu uznając go w ten sposób za swego poprzednika” - zaznaczał profesor J. Skowronek (Zob. J. Skowronek, Od konspiracji do kapitulacji, Warszawa 1989, s. 40.).

2 Stanisław Przybyszewski (7 V 1868 – 23 XI 1927) wybitny polski dramaturg, powieściopisarz, autor poematów prozą. Eseista. W latach 1892 – 1893 redagował socjalistyczną „Gazetę Robotniczą”, wydawaną w Berlinie dla ówczesnej polskiej emigracji zarobkowej. (Zob. Przewodnik..., Tom II (N – Ż), s. 255.).

3 Cyt. za: W. Pobóg – Malinowski, Najnowsza historia polityczna Polski, Tom pierwszy 1864 – 1914, Gdańsk 1991, s. 383.

4 Oryginał Listu otwartego do polskiego ludu roboczego napisany przez Księdza Piotra Ściegiennego (z 1892 r.) znajduje się obecnie w zbiorach Archiwum Akt Nowych (AAN) w Warszawie. Opracowując niniejszy artykuł korzystałem z reprintu tegoż dokumentu, który jest w moim posiadaniu.

5 Ibidem.

6 Ibidem.

7 Ibidem.

8 Ibidem.

9 Ibidem.

10 Ibidem.

11 Ibidem.

12 Ibidem.

13 Ibidem.

14 Ibidem.

15 Ibidem.

16 Ibidem.

17 Ibidem.

18 Ibidem.

19 Ibidem.

20 Ibidem.

21 Ibidem.

22 Ibidem.

23 Ibidem.

Społeczność

1917 rev