Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 24 gości.

Rachel Brooks: Głód w Afryce Wschodniej – katastrofa spowodowana przez człowieka

Wszechobecny głód

Straszliwy głód nawiedził Afrykę Wschodnią, pisze Rachel Brooks, ale dlaczego żywności jest tak mało?
Gdy kraje zachodnie, które ściągały z krajów afrykańskich haracz, walczą z kryzysem niespotykanych rozmiarów, Róg Afryki stawia czoło najgorszej suszy od 60 lat. Ale głód, którego doświadcza wschodni region Afryki nie ma nic wspólnego z zaopatrzeniem, ale wszystko z dystrybucją. W skrócie, głód nie jest po prostu ogromną klęską żywiołową, ale w rzeczywistości problemem „wywołanym przez człowieka”; problemem polityki międzynarodowej; jest to problem imperializmu. Dla każdego namacalnego problemu istnieje namacalne rozwiązanie.

Susza, najgorsza od 60 lat, najbardziej dotknęła państwa Rogu Afryki: Dżibuti, Etiopię, Kenię, Somalię i Ugandę. Szczególnie dotknięte są Etiopia i Somalia, oczywiście polityczna niestabilność tych krajów również odgrywa dużą rolę. Spowodowała śmierć wielu zwierząt i żniwa nie powiodły się w wielu miejscach. Jak wyjaśnia pewna kobieta z Somalilandu: „Nie ma świeżego mleka, ponieważ tak wiele zwierząt zdechło”. W północnej Kenii dzieci chodzą po 20 km, aby znaleźć wodę. Wiele rodzin nie może nawet znaleźć żywności na jeden posiłek dziennie.

Głód zmusił ludzi do ucieczki do obozów humanitarnych, gdzie mają nadzieję dostać żywność od międzynarodowych agencji humanitarnych. Największy na świecie obóz dla uchodźców, Dabaab, położony jest obecnie na granicy somalijsko-kenijskiej, z szacowaną liczbą 1300 osób przybywających codziennie, aby uciec od głodu i przemocy nawiedzających Somalię. Szacuje się, że 370 000 ludzi obecnie znajduje się w obozie, wywierając presję na i tak już przeciążone organizacje humanitarne. Pracownicy Oxfamu twierdzą, że jest to najgorszy przykład ludzkiego cierpienia, jaki widzieli, z wieloma somalijskimi dziećmi umierającymi w drodze do obozów dla uchodźców w Kenii i Etiopii. Gwałty i brutalne ataki są powszechne podczas długiej podróży do obozów.

Ciężko uwierzyć, że 20 lat po tym jak Bob Geldof rozpoczął swoją misję, aby „nakarmić świat”, ciągle słyszymy opowieści o głodzie i suszy. Dlaczego, mimo że ludzie w świecie Zachodu sięgają głęboko do swoich portfeli, Afryka stoi w obliczy kryzysu żywnościowego niespotykanych rozmiarów. Strona internetowa Oxfamu odsyła prosto do strony, przez którą można przesłać 50 funtów, aby kupić żywność dla rodziny na 2 tygodnie. Rząd brytyjski obiecał 38 milionów funtów pomocy na zwalczenie kryzysu, ale w sytuacji gdy wiele zainteresowanych krajów jest zadłużonych na biliony, ta pomoc jest jedynie gestem. Podczas dziesięcioleci kampanii na rzecz „darowania długu”, organizacji pozarządowych wysyłających pomoc humanitarną i charytatywnych singli, stan rzeczy nie polepszył się, w rzeczywistości się pogorszył. Pytanie brzmi, czy nie ma żywności, czy ceny żywności zostały zawyżone poza zasięg zwykłych ludzi.

Z pewnością ma miejsce katastrofa naturalna z dotkliwą suszą, ale za wynikły kryzys humanitarny winę ponosi system kapitalistyczny i nierówności, które w nim tkwią.
Dlaczego kwestię dystrybucji żywności i pomocy zostawia w gestii organizacji dobroczynnych? Żywność jest dostępna w wielu częściach regionu, ale ponieważ te zasoby uznaje się za „deficytowe”, ceny rosną dramatycznie. Ceny ulegają wypaczeniu również na międzynarodowym rynku. World Development Movement podkreśla szczególnie odrażający trend międzynarodowego kapitału finansowego: spekulacja żywnością. Banki, fundusze hedgingowe i emerytalne grają na cenach podstawowych artykułów żywnościowych rynkach międzynarodowych. Barclays Capital, Morgan Stanley i Goldman Sachs zostali zdemaskowani jako najgorsi przestępcy, nie tylko sami spekulowali, ale także umożliwiali funduszom hedgingowych na to samo dzięki pionierskim produktom finansowym. Barclays Capital zarobił około 340 milionów funtów na spekulacji żywnością, co przyczyniło się do wzrostu cen podstawowych produktów żywnościowych na całym świecie. Wskaźnik cen żywności Organizacji ds. Wyżywienia i Rolnictwa ONZ osiągnął rekordowe wartości. Deborah Doane, dyrektorka World Development Movement, uważa, że „brak przejrzystości na tych rynkach jest niepokojąco podobny do zachowania, które doprowadziło do krachu finansowego w 2008 roku. Jak w każdej irracjonalnej bańce spekulacyjnej, inwestorzy gromadzą pieniądze dla krótkoterminowych zysków pomimo konsekwencji.” Jeśli wierzyć dowodom WDM, głód dotykający Afrykę jest w dużej mierze winą ludzi, a nie przyrody. I ci ludzie mają nazwiska, twarze i są częścią instytucji zarabiających na nieszczęściach i tragedii istot ludzkich. Nie wystarczy pociągnięcie tych instytucji do odpowiedzialności, muszą one zostać obalone i zniszczone - ich destrukcyjny wpływ na ludzkość nie zasługuje na przebaczenie.

Ale szerszy kryzys Afryki musi być również rozumiany w ramach systemu kapitalistycznego. Afryka nie jest słabo rozwinięta przez jakiekolwiek wrodzone "zacofanie" ludzi, którzy tam żyją, jej ciągły kryzys jest bezpośrednio związany z wieloletnim plądrowaniem kontynentu przez mocarstwa zachodnie. Wiele krajów w tym regionie i państw z nim sąsiadujących było obiektem imperialistycznych interwencji, zarówno historycznie, jak i niedawno. Historycznie Etiopia i Somalia były ofiarami manipulacji zachodnich krajów imperialistycznych. Joseph Stiglitz, były szef Banku Światowego, widzi źródło sporej części etiopskiej biedy w interwencji MFW w latach 80., która zrestrukturyzowała etiopskie społeczeństwo, pozostawiając niezagojone rany. Somalia nie miała rządu lat 90., a każda próba utworzenia rządu przez Somalijczyków spotkał się z imperialistyczna interwencją. Poza historycznymi problemami tych krajów, państwa takie jak Jemen, położony na wschód od Afryki, są w trakcie rewolucji i tym samym wojskowej interwencji Zachodu. Prawo tych państw do samostanowienia jest kluczowym wezwaniem dla socjalistów na całym świecie. Ich bracia i siostry w Afryce Północnej i Bliskim Wschodzie wskazują drogę, a ich walki powinny być dzielone i staczane razem.

Czy ma miejsce światowy niedobór żywności? Oczywiście, że nie. Ale ma miejsce światowy kryzys kapitału i ma on duży wpływ na państwa i tak już dotknięte biedą. Kryzys żywnościowy w Afryce wschodniej musi być rozpatrywany w tym globalnym kontekście. Ludzie zadający te tortury Afrykanom to ci sami ludzie, którzy kreślą pakiety oszczędnościowe w Europie. To ludzie, którzy spotykają się z oporem w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie. Oni są ludźmi, którzy chętnie wydadzą fortunę, aby zbombardować Libię, ale przeznaczą tylko niewielką ilość pieniędzy na pomoc dla umierających z głodu. Ci ludzie to międzynarodowa klasa rządząca. Muszą zostać obaleni i zastąpieni odpowiedzialnym planowaniem gospodarczym opartego na ludzkich potrzebach, nie zysku nielicznych, sterowanym demokratycznie. Musimy wykorzystać tę okazję, aby zbudować międzynarodową partię klasy robotniczej, partię zdolną do obalenia instytucji, które zarabiają na ludzkiej biedzie i głodzie.

Źródło: http://www.fifthinternational.org/content/famine-east-africa-man-made-di...

Społeczność

Lenin 666