Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 1 użytkownik i 13 gości.

Globalna gospodarka przeżywa wstrząsy - co się dzieje?

Koniec euro

Światowa gospodarka jeszcze raz znalazła się na skraju katastrofy. Burza, która przeszła przez rynki w sierpniu przywodzi na myśl panikę z jesieni 2008, gdy na Wall Street upadał bank Lehman Brothers. Dziś, trzy lata później, turbulencje ujawniają głębokie korzenie kło potów systemu.
 
Bezpośrednimi przyczynami paniki są przedłużający się kryzys strefy euro oraz decyzje agencji Standard & Poor’s o obniżeniu ratingu USA. Obie te rzeczy przypominajądziałania rządów podjęte w 2008 roku - które dalekie od rozwiązania kryzysu, jedynie przesuwały go w tę czy w tamtą  stronę.
Wtedy rządy próbowały powstrzymać totalne załamanie - poprzez interwencje na rynkach, dotowanie banków, stymulowanie gospodarek i podwyższanie poziomu długu.Lecz to nie rozwiązało kłopotów systemu a chaos rozszerza się na cały świat. Oto odpowiedzi na kilka pytań o kryzys. Jaki wpływ na strefę euro miał światowy plan ożywienia gospodarczego? Jeśli plan doprowadziłby do szybkiego uzdrowienia sytuacji, wielkie długi państw nie byłyby dużym problemem. Jednak ten obiecany wzrost zawiódł wrealizacji.
 
Słabsze kraje strefy euro stanęły wobec największych kłopotów - Grecja, Irlandia i Portugalia zostały zmuszone do przyjęcia pakietów ratunkowych. W okresie poprzedzającym krach  pożyczały one na podobny procent co silniejsze kraje, co doprowadziło do powstawania baniek kredytowych i w obrocie nieruchomościami.Gdy kraje te wpadły w kłopoty nie mogły skorzystać z tradycyjnych sposobówprzeciwdziałania jak dewaluacja w celu pobudzenia eksportu lub cięciastóp procentowych, gdyż były zamknięte wewnątrz strefy euro.
W efekcie znalazły się w sytuacji obciążenia długami, których nie mogły spłacić. W miarę narastania problemów oprocentowanie ich zadłużenia rosło w wyniku spekulacji dealerów obligacji, co jeszcze powiększało zadłużenie. Aby zakwalifikować się do pakieturatunkowego państwa te zostały zmuszone do wprowadzenia programu ostrych cięć na ogromną skalę – cięcia płac w sektorze publicznym, prywatyzacja i redukcja wydatków państwa. Jednak środki te zwiększyły problemy. Wkrótce stało się jasne, że greckirząd jest faktycznie niewypłacalny i nie będzie w stanie oddać pieniędzy, którepożyczył.
 
Po tygodniach przepychanek Europejski Bank Centralny, inne instytucje finansowei europejscy rządzący – zwłaszcza Nicolas Sarkozy we Francji i Angela Merkel w Niemczech – zawarli umowę, aby “uratować” Grecję.
 
Strajk generalny w Grecji 15 grudnia 2010Strajk generalny w Grecji 15 grudnia 2010
 

Dlaczego ratowano Grecję?
W umowie nie chodziło o pomoc dla Greków. Przywódcy europejscy usiłowali zapobiec sytuacji, w której grecki upadek spowodowałby krach zarówno głównych banków strefy euro, wierzycieli Grecji jak i Europejskiego Banku Centralnego, który kupił greckie obligacje. Chcieli również powstrzymać rozprzestrzenianie się paniki na inne krajeeuropejskie. Umowa objęła faktyczną niewypłacalność grecką – posiadacze obligacjimieli ponieść pewne straty – i zawierała nowy pakiet ratunkowy sponsorowany przez inne państwa europejskie. Europejskie zadanie interwencji, by zażegnać kryzys w przyszłości. Jednak właśnie to zakażenie którego europejscy liderzy chcieli uniknąć obecnie rozprzestrzenia się.


Co się dzieje z Włochami i Hiszpanią?
 
 
Państwa te doświadczyły gwałtownego wzrostu w kosztach zaciągania pożyczek. Hiszpańska gospodarka jest dwa razy większa niż gospodarki Grecji, Portugalii i Irlandii razem wzięte. Włoska gospodarka jest jeszcze większa. Rynek długu włoskiego jest trzecim co do wielkości rynkiem obligacji państwowych na świecie – tylko amerykańskii japoński rynek jest większy. Hiszpania i Włochy są “zbyt duże by upaść”. Ich niewypłacalność może spowodować znacznie większy kryzys niż widzieliśmy do tej pory. Jednak są one również “zbyt duże by je uratować”. Istniejące fundusze dostępne dla pakietów ratunkowych po prostu nie wystarczają by pokryć ich długi. W każdym razie umowa grecka została sprzedana przez przywódców europejskich jako coś, czego nie można powtórzyć wobec innych gospodarek. W sierpniu Europejski Bank Centralnyzostał zmuszony do dokonywania zakupów interwencyjnych włoskich obligacjiaby usiłować uspokoić panikę. Jednak takie działania zawierają ryzyko powtórzenia greckiego doświadczenia na jeszcze większą skalę.
 

Jak zamieszanie w USA wpływa na tę sytuację?
 
Stany Zjednoczone pozostają największą gospodarkę świata– ich waluta jest kluczowym filarem globalnego systemu finansowego. Rynki były wstrząśnięte kłótniami nad przyjęciem górnegolimitu długu w USA. Podjęcie decyzji o podwyższenie tego limitu, co umożliwiłoby Stanom zaciąganie większych pożyczek na pokrycie wydatków budżetowych było odwlekane aż do krawędzi katastrofy. Twardogłowi Republikanie domagalisię planu zawierającego cięcia, by zmniejszyć dług w przyszłości, a administracjaDemokratów chciała planu łączącego cięcia (wciąż brutalne) z kilkoma podwyżkami podatkowymi. Polityczne pęknięcia przyczyniły się do przekonania S&P, prywatnej agencjiratingowej, nie podlegającej żadnej kontroli demokratycznej, do obniżenia wiarygodnościkredytowej rządu USA. Ten “rating” to etykieta, która mówi jakie jest prawdopodobieństwo, że kredytodawcy odzyskają swoje pieniądze. Skutki tego obniżenia nie są jasne, nigdy przedtem taka sytuacja nie miala miejsca.. Jednak prawdopodobnie podniesie to koszty zaciągania kredytów dla rządu USA.
 
Chile 25 sierpnia 2011 - policja siłą tłumi strajkChile 25 sierpnia 2011 - policja siłą tłumi strajk
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Czy kryzys się rozprzestrzenia?
 
Nastąpi efekt domina w innych częściach systemu. Zaciąganie kredytów w USA – zarówno przez konsumentów jak i rząd – stanowiło w ostatnich dziesięcioleciach ważną siłę napędową światowej gospodarki. Nawet chiński boom, inny motor systemu, zależy w dużym stopniu na zdolności amerykańskich pracowników do kupowania chińskich towarów. Znaczna część pieniędzy zarobionych w tych transakcjach jest następnie pożyczana rządowi USA poprzez zakup amerykańskich obligacji skarbowych. Spadek zaufania do tych “T-bonds” (z ang. treasury bonds) stwarza problemy dla Chin, które posiadają obligacje warte ponad bilion dolarów, i też dla innych pożyczkodawców.Ogólniej rzecz biorąc, obligacje “Tbonds” są wykorzystywane jako zabezpieczenie zarówno w regularnym  systemie bankowym jak i w “systemie bankowym cieni”. Ten ostatni składa się z tych części systemu finansowego, które nie podlegają temu samemu nadzorowi regulacyjnemu i obowiązkom jak banki.
 
System bankowy cieni wzrósł do kolosalnych rozmiarów, jest o wiele większyniż tradycyjny system bankowy.
 
Zawiera on rynki instrumentów pochodnych, fundusze hedgingowe, funduszerynków pieniężnych i tak dalej. Zakażenie drogą systemu bankowego cieni przyczyniło się do rozprzestrzeniania kryzysu jesienią 2008 roku.
 
Skomplikowane aktywa oparte na amerykańskich kredytach hipotecznych “subprime”– zaciąganych przez amerykańskich pracowników, którzy nie byli w stanie ich spłacać – były pożyczane i sprzedawane na tych rynkach. Kiedy te aktywa okazały się być toksycznymi, przyczyniło się to do upadku firm takich jak Lehman Brothers. Jednaobawa widoczna w prasie finansowej jest taka, że podobne problemy powstaną gdy siła rzekomo solidnych obligacji “T-bonds” zostanie poddana w wątpliwość.

Co poszło źle?
 
Nic z tego nie miało się stać. Interwencja państwowa w 2008 r. miała niespotykanądotąd skalę. I przez jakiś czas wydawało się, że to działa. Jeśli teraz tamte problemy ponownie wypłyną na powierzchnię rządy mogą uznać, że już zużyły całą swojąamunicję w walce o odroczenie kryzysu i że nic im nie zostało gdy ponownie rozpoczniesię wojna. Działania podjęte przez państwa w 2008 roku opierały się na założeniu, żesystem przeżywa krótkoterminowy kryzys finansowy. Sądzono, że kryzysmożna przezwyciężyć stosunkowo szybko – dodatkowe długi zaciągnieteprzez państwa można spłacić wraz  z powrotem wzrostu.
Wielu marksistów widziało sprawy inaczej. Argumentowaliśmy, że kryzys jest zakorzeniony w długim okresie spadku rentowności w całym systemie  kapitalistycznym od lat 40-tych do wczesnych lat 80-tych. Ataki na pracowników w latach 80-tych w połączeniu z ograniczoną restrukt uryzacją systemu oraz kolosalnymwzrostem sektora finansowego zapobiegły dalszym spadkom rentowności. Jednak to nie mogło przywrócić systemu do pełnego zdrowia. Podstawowe problemy pozostały pod powierzchnią. Zadłużenie i ekspansja finansowa odgrywały coraz większą rolę w popychaniu do przodu światowego systemu – ale to tylko odkładało problemy naprzyszłość.
 
Kryzys, który rozwinął się w 2007 roku i nasilił się w 2008 nie był jedynie kryzysem finansowym, nawet jeśli rozpoczął się w ten sposób. Był to kryzys sytemu kapitalistycznego, który żył w czasie pożyczonym. Rozwiązanie problemów ostatecznie  wymagać będzie znacznie bardziej drastycznego przeobrażenia systemu niż dotąd widzieliśmy.
Zamieszki w Londynie (sierpień 2011)Zamieszki w Londynie (sierpień 2011)
 
 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Co przyniesie przyszłość?
 
 
W czasie Wielkiego Kryzysu lat 30-tych XX wieku musiało dojść do reorganizacjikapitalizmu przez państwo, by przygotować się do drugiej wojny światowej oraz wojennych zniszczeń aby zakończyć kryzys. Nikt nie wie czy obecna dziura, wktórej kapitalizm się pogrąża jest tak samo głęboka. Ale jasne jest nawet dlawielu komentatorów głównego nurtu, że ożywienie gospodarcze jest straszniesłabe i że to leży u podstaw obecnych problemów. Większość europejskich gospodarekznajduje się w stanie stagnacji lub się kurczy. Gospodarka brytyjska wzrosła zaledwie o 0,2 proc. między kwietniem a czerwcem.
 
W USA widzimy spowolnienie w produkcji i konsumpcji – Stany nie mogą obniżyć poziomu bezrobocia wynoszącego ok. 9 procent. Nawet Chiny mają problemy. Ichwzrost jest silnie uzależniony od kolosalnych nakładów inwestycyjnych.Istnieją oznaki, że Chiny się przegrzewają – jest wzrost poziomu zadłużenia, bańka na rynku nieruchomości i zbytnia zależność od eksportu towarów do światowej gospodarki, która być może nie będzie mogła ich kupić. Potrzeba będzie znacznie więcejchaosu i wstrząsów, by dać kapitalizmowi choćby tylko perspektywę na nowy okres trwałego wzrostu. I choć porównania z jesienią 2008 r. są stosowne pod jednym względem nowa faza może być zupełnie inna. Dziś fala walki rośnie, nasi panującysą bardziej podzieleni i zdezorientowani a wielu pracowników jest przekonanychco do konieczności oporu. Lewica musi być dogłębnie zaangażowana w rozwijanie i kształtowanie tego oporu.

Co to są ratingi, zakażenie i dług państwowy?
Agencje ratingowe, które oceniają stan finansów danego państwa, przypisały rating AAA wielu aktywom, które okazały się toksyczne w 2008 roku. Są to prywatne agencje, które nadają aktywom etykiety, tak aby podmioty finansowe mogły mierzyć ryzyko.Tak więc inwestorzy, którzy chcą porównać różne rodzaje inwestycji – od obligacjiskarbowych USA do aktywów opartych na hipotekach lub na pożyczkach studenckich – mogą porównać ich rating kredytowy. Istnieją trzy duże agencje ratingowe– Standard and Poor’s (S&P), która obniżyła ocenę zadłużenia USA, Moody’s iFitch. Ich oceny (ratingi) wpływają na zwroty związane z różnymi aktywami.

Co to jest zakażenie?
 
 
Zakażenie odnosi się do idei, że kryzys finansowy może rozprzestrzenić się od jednej instytucji do drugiej. Tak więc panika wobec banków może rozprzestrzenić się od kilku do wielu banków lub od jednego kraju do drugiego, jak w przypadku kryzysów walutowych, lub krachów na giełdach, które rozpowszechniają się na inne państwa.
 

Co to jest kryzys zadłużenia państwowego?
 
 
 
Rządy, podobnie jak ludzie, muszą pożyczać pieniądze, jeśli ich wydatki (wydatki publicznego sektora) są wyższe niż ich przychody (głównie dochody podatkowe). I, podobnie jak ludzie, stopa procentowa zależy od ich postrzeganej zdolności spłacenia tych pieniędzy. Jeśli masz przyzwoity dochód, niskie zadłużenie i dobrą historię kredytową możesz pożyczyć od banku. Jeśli nie znajdujesz się w takim dobrym stanie być może będziesz musiał użyć karty kredytowej. Jeśli Twoja sytuacja jest naprawdę zła musisz zaciągać tzw. szybką pożyczkę z kolosalnym oprocentowaniem.Jedyną różnicą jest to, że państwa emitują obligacje, którymi dealerzy mogą handlować. W USA nazywają się one obligacjami skarbowymi. Grecja osiągnęła punkt, w którym ma większe zadłużenie niż może odnowić i po znacznie wyższych kosztach n iżją na to stać. Kraj ten stoi w obliczu niewypłacalności.
 

Tłumaczyłi Piotr Ciesielski i i Andrzej Żebrowski
 
Tekst ukazał się we wrześniowym numerze miesięcznika "Pracownicza Demokracja"

Społeczność

SIERP i MŁOT