Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 14 gości.

Salvador Allende: Ostatnie słowa do Narodu (11 września 1973)

Allende

11 września to nie tylko huczna w mediach 10. rocznica zamachów na World Trade Center, lecz jednocześnie 134. rocznica urodzin Feliksa Dzierżyńskiego i 38. rocznica zbrodniczego puczu Pinocheta, który dał początek siedemnastoletniej krwawej dyktaturze podczas której lewicowcy byli mordowani, torturowani, zakazano działania związków zawodowych przy jednoczesnym wprowadzeniu ultraliberalnych rozwiązań gospodarczych. Symbolem brutalności wspieranej przez CIA junty Pinocheta stał się los Victora Jary - znanego piosenkarza i członka Komunistycznej Partii Chile - któremu oprawcy obcięli palce dłoni, by już nigdy nie mógł zagrać na gitarze, a następnie podziurawili go kulami.
 

Pucz Pinocheta był brutalną reakcją sympatyzujących z USA klas posiadających na narastanie nastrojów rewolucyjnych wśród robotników organizujących się w komitety (cordones) mogące stanowić podstawę dla systemu dyktatury proletariatu. Rządy Allende doprowadziły do nacjonalizacji wielu przedsiębiorstw przemysłowych i przekazania zysków z nich całemu społeczeństwu, co rozwścieczyło przedstawicieli kompradorskiej burżuazji, która nie przebierała w środkach. Tragiczny koniec lewicowego prezydenta Allende wyniesionego do władzy przez robotników i biedotę pokazuje, że kapitaliści nigdy nie będą przebierać w środkach dla zachowania swojego prawa do zysku z kapitału. Obalenie kapitalizmu na drodze reform, co postawił sobie jako cel Allende,  jest więc mocno utrudnione a wręcz w niektórych przypadkach niemożliwe racji klasowego charakteru państwa z czego wniosek że komuniści powinni być gotowi na wszelkie metody walki z burżuazją, ponieważ wróg, jak pokazują zbrodnie junty Pinocheta jak i cała ociekająca krwią historia rozmaitych "białych terrorów" i faszyzmów, w środkach nie przebiera.
 

Redakcja WR
 
-----------------------------------------------------------------------------

Drodzy przyjaciele,
 
 
Z pewnością jest to dla mnie ostatnia okazja, aby się do was zwrócić. Siły Powietrznebombardują wieże Radio Portales i Radio Corporación.
 
 
 
W moich słowach nie brzmi gorycz, ale rozczarowanie. Oby kara moralna spotkała tych, którzy złamali swoją przysięgę: żołnierzy Chile, tytularnych dowódców naczelnych, admirała Merino, który mianował się Dowódcą Marynarki Wojennej, i pana Mendozę, nikczemnego generała, który jeszcze wczoraj ślubował wierność i lojalność wobec Rządu i który również mianował się Szefem Carabineros [policji].
 
 
Biorąc pod uwagę te fakty pozostaje mi jedynie powiedzieć robotnikom: Nie zrezygnuję!

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Znajdując się w dobie historycznych przekształceń, zapłacę za lojalność ludowi własnym życiem. I mówię mu, że ziarno, które razem zasialiśmy w dobrej wierze tysięcy, tysięcy Chilijczyków nie wyschnie na zawsze.
 
 
Mają siłę i będą w stanie nas zdominować, ale procesów społecznych nie da się zatrzymać ani zbrodnią, ani siłą. Historia należy do nas i lud tworzy historię.
 
 
 
Robotnicy mojego kraju: chcę wam podziękować za lojalność, którą zawsze mieliście, za wiarę złożoną w człowieku, który był jedynie interpretatorem wielkiego pragnienia sprawiedliwości, który dał swoje słowo, że będzie przestrzegać Konstytucji i prawa i który tak czynił. W tej decydującej chwili, ostatniej chwili, kiedy mogę się do was zwrócić, chciałbym, żebyście skorzystali z tej lekcji: zagraniczny kapitał, imperializm, razem z reakcją, stworzyły klimat, w którym Siły Zbrojne zerwały ze swoją tradycją, tradycją nauczaną przez gen. Schneidera i potwierdzoną przez commandante Arayę, ofiary tej samej grupy społecznej, która dzisiaj w swoich domach będzie mieć nadzieję, z zagraniczną pomocą, ponownie przejąć władzę, aby dalej bronić swoich zysków i przywilejów.
 
 
 
Zwracam się przede wszystkim do skromnej kobiety naszego kraju, do chłopki [campesina], która w nas uwierzyła, robotnicy, która ciężko pracowała, do matki, która znała naszą troskę o dzieci. Zwracam się do specjalistów Chile, specjalistów patriotów, którzy jeszcze kilka dni temu pracowali wbrew wywrotowym działaniom korporacji zawodowych, klasowych stowarzyszeń, które broniły korzyści przyznawanych przez społeczeństwo kapitalistyczne nielicznym.
 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Zwracam się do młodzieży, która śpiewała i dzieliła się z nami swoją radością i wolą walki. Zwracam się do Chilijczyków, robotnika, chłopa, intelektualisty, którzy będą prześladowani, ponieważ naszym kraju od wielu godzin obecny jest faszyzm – w postaci ataków terrorystycznych, wysadzania mostów, przerywania linii kolejowych, niszczenia ruro- i gazociągów, wobec milczenia tych, którzy zobowiązani byli je bronić. Zostały one popełnione. Historia ich osądzi.

See video

 
 
Z pewnością Radio Magallanes zostanie uciszone i spokojny metalowy instrument mojego głosu już do was nie dotrze. To nieważne. Dalej będziecie go słyszeć. Zawsze będę przy was. Przynajmniej pozostawię po sobie wspomnienie człowieka pełnego godności, który był lojalny wobec [niezrozumiałe] robotników.
 
 
 
Lud musi się bronić, ale nie może się poświęcać. Lud nie może pozwolić się zniszczyć lub posiekać kulom, ale nie może również pozwolić się poniżyć.
 
 
 
Robotnicy mojego kraju, wierzę w Chile i jego przeznaczenie. Inni pokonają te ciemne i gorzkie chwile, kiedy zdrada tryumfuje. Kroczcie naprzód świadomi, że raczej prędzej niż później wielkie aleje znów będą otwarte, a ludzie będą kroczyć, aby zbudować nowe społeczeństwo.
 
 
 
Niech żyje Chile! Niech żyje lud! Niech żyją robotnicy!
 
 
 
To moje ostatnie słowa i jestem pewien, że moja ofiara nie będzie nadaremna, jestem pewien, że przynajmniej będzie moralną nauczką, która ukarze zbrodnię, tchórzostwo i zdradę.
 
 

Santiago de Chile, 11 września 1973 rok

Tłumaczenie pochodzi od Redakcji WR
 
Tekst oryginalnie ukazał się na: http://www.marxists.org/archive/allende/1973/september/11.htm

See video

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

Chcemy waszych minerałów