Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 23 gości.

Łódź, Białystok, Częstochowa, Katowice, Wałbrzych, Radom - odbyły sę konferencje PPP

Ziętek w Częstochowie 27 września 2011

Polska Partia Pracy zapowiada podniesienie minimalnych kwot rent i emerytur z obecnego poziomu 728 zł do 1000 zł od 1 stycznia 2012 r. i do 1200 zł od początku 2013 r. Zamierza także zwolnić otrzymujących te świadczenia z obowiązku płacenia podatku dochodowego od rent i emerytur. Kolejnym wyjściem w stronę niezamożnych obywateli ma być - w zamierzeniach partii - pięciokrotne zwiększenie kwoty wolnej od podatku - z obecnego poziomu 3090 zł do 15 tys. zł w skali roku.

- W ten sposób w kieszeniach najbiedniejszych pozostawimy 2500 zł rocznie, natomiast w kieszeniach emerytów aż 5 tys. zł, bo ich i zwolnimy z podatku od emerytur i rent, i podniesiemy im kwoty tychże świadczeń - przedstawił Bogusław Ziętek. Podkreślił też,że skoro obecnie minimum socjalne w Polsce to 930 zł, a minimalna emerytura wynosi 730 zł, to - w ten sposób państwo samo tworzy rezerwuar biedy i ubóstwa.

Zdaniem Ziętka, koszt podniesienia środków emerytalno-rentowych kosztować będzie 2,4 mld zł rocznie. Sfinansowane ma to zostać z pieniędzy zatrzymanych poprzez zablokowanie transferu zysków wypracowywanych w Polsce przez firmy z kapitałem zagranicznym.

- Eksperci szacują, że rocznie Skarb Państwa na transferze zysków traci 6 mld zł. Ale te straty mogą być daleko wyższe - mówił w Łodzi lider PPP-Sierpień 80.- Sektor bankowy, który jest niemal w 100 proc. w rękach kapitału zagranicznego transferuje poza granice Polski rekordowe zyski nie tylko w formie wypłaty dywidendy dla akcjonariuszy, jak w przypadku Pekao S.A., którego właścicielem jest borykający się z kłopotami finansowymi UniCredit. Tylko w 2008 r. Pekao wypłaciło 2,5 mld zł dywidendy. Pieniądze te wypompowano z Polski - przypomniał przewodniczący. Jako inny przykład przywołał sprawę koncernu Mittal Steel, który za wielomilionowe zyski wypracowane w hutach w Polsce wykupił własne obligacje (chodzi o 2004 r., kiedy polskie huty należące do Mittal Steel zarobiły 1,7 mld zł i kupiły obligacje o wartości 500 mln USD wyemitowane przez Mittal Steel Holding z siedzibą w raju podatkowym na Antylach Holenderskich).

- Warto w kontekście wyprowadzania zysków z Polski przyjrzeć się temu, co robią wielkie sieci handlowe. Majątek właściciela Biedronki - Jeronimo Martins w ciągu roku niemal się podwoił głównie dzięki pieniądzom wypracowanym na terenie Polski. Co ciekawe, sieci handlowe wykazują dziwnie niską rentowność. Taki Auchan miał obroty w Polsce rzędu 4,8 mld zł, a wykazał tylko 90 mln zł zysku, co równa się raptem 2-procentowej rentowności. W Europie Zachodniej wykazuje on rentowność czterokrotnie większą. Podobnie sieć Tesco - wskazał Bogusław Ziętek. Dodał, że powątpiewa w to, że ten sam biznes w jednej części wspólnego europejskiego rynku przynosi ogromne zyski, a w drugiej działa na granicy rentowności.

Zdaniem lidera PPP-Sierpień 80, z tytułu zatrzymania transferu zysków według różnych szacunków, można zwiększyć przychody do budżetu Skarbu Państwa o wielomiliardowe kwoty, które tylko w części przeznaczone zostaną na zwiększenie emerytur i rent.

Na konferencji prasowej w Łodzi, gdzie wśród kandydatów Polskiej Partii Pracy znaczącą ilość stanowią ratownicy medyczni, mówiono także o Państwowym Ratownictwie Medycznym, jako o filarze bezpieczeństwa państwa. Janusz Głębski, lider listy w okręgu zapowiedział obronę państwowego statusu ratownictwa medycznego, likwidację kontraktów w zatrudnieniu w służbach ratunkowych i uchwalenie Ustawy o zawodzie ratownika medycznego - na wzór tej pielęgniarskiej.

Mariusz Olszewski, szef sztabu wyborczego w Częstochowie mówił o umowach śmieciowych. - Samorządy, które rocznie wydają łącznie 70 mld zł na przetargi różnego rodzaju powinny dbać, by wygrywające je firmy zatrudniały pracowników np. do budowy dróg lokalnych na podstawie umów kodeksowych. Samorządu muszą dawać przykład zatrudniania pracowników na umowy o pracę - stwierdził.

W konferencji tej udział wziął także Marian Szczerbak - doświadczony samorządowiec, kandydat Polskiej Partii Pracy do Sejmu. Zapowiedział on, że wykorzysta wiedzę zdobytą w wykorzystywaniu środków unijnych w pracy parlamentarnej.

Natomiast w Białymstoku mówiono o rolnictwie i potrzebie rozdania byłym pracownikom PGR-ów ziemi z zasobów Agencji Nieruchomości Rolnych. - Jesteśmy za określeniem i wprowadzeniem cen minimalnych w rolnictwie, gwarantujących dochodowość produkcji. Chcemy ustabilizowania produkcji i cen, poprzez wprowadzenie systemu powszechnych, wieloletnich kontraktów skupowych - tłumaczył na Podlasiu Mateusz Piskorski.

See video

Przewodniczący Ziętek zadeklarował, że posłowie PPP-Sierpień 80 nigdy nie podniosą ręki za podniesieniem wieku emerytalnego. Jego zdaniem praca aż do śmierci jest nieludzka i przypomina zasady panujące w XIX wieku.

Na konferencji w Katowicach promowano solidarność między pokoleniami. Stąd udział w niej wzięli kandydaci Polskiej Partii Pracy-Sierpień 80 do Sejmu, będący "weteranami pracy", jak i ludzie młodych dopiero zaczynając pracę zarobkową. Obok Tadeusza Pruszkowskiego - emerytowanego nauczyciela z 37-letnim stażem pracy i Ewy Nowak - wdowy po tragicznie zmarłym górniku, zaprezentowali się 24-latkowie: Patryk Kosela - rzecznik prasowy, lider listy PPP-Sierpień 80 w okręgu legnickim oraz Łukasz Ługowski - kandydujący do Sejmu z Katowic.

- To my, młodzi musimy przejąć inicjatywę. Przywrócić naszym koleżankom i kolegom nadzieję na lepsze perspektywy - godną pracę za godziwe wynagrodzenie, tanie i dostępne mieszkania, przywrócić możliwości finansowe założenia rodziny i wychowania dzieci - powiedział Kosela. Jak dodał, nie wolno zapomnieć o tych, którzy przepracowali już swoje w życiu. - Oni muszą mieć szeroko dostępną publiczną służbę zdrowia, możliwość portfela pozwalającą na wykupienie leków z recepty. Jesteśmy im winni zabezpieczenie spokojnego życia na spoczynku zawodowym. Nikt nie może być poszkodowany, bo wszyscy tworzymy to społeczeństwo - stwierdził.

W poniedziałek Komitet Wyborczy zorganizował także dwie inne konferencje. W Wałbrzychu szef sztabu wyborczego, Mariusz Olszewski mówił o programie partii rozdania byłym pracownikom PGR-ów ziemi z zasobów Agencji Nieruchomości Rolnych. - Państwo pomogłoby im opracować plan założenia i gospodarowania spółdzielniami produkcyjno-przetwórczymi. Mieliby pracę, byliby aktywną częścią gospodarki ? przedstawił. Olszewski odniósł się też do ostatnich słów premiera Donalda Tuska, który w wypowiedzi dla dziennikarzy zauważył problem ludzi związanych niegdyś z PGR-ami.- Lepiej późno, niż wcale, że pan premier Tusk przypomniał sobie o byłych pracownikach PGR-ów. Dziwnie długa amnezja jak na kogoś, kto za swojego koalicjanta ma partię mieniącą się ponoć chłopską - zauważył szef sztabu.

Z kolei w Radomiu kandydaci Polskiej Partii Pracy-Sierpień 80 przed budynkiem Specjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego oświadczyli, że są zwolennikami publicznej służby zdrowia. Powtórzyli, że rozwiązanie części problemów szpitali w Polsce tkwi w ich słabym finansowaniu. Jako kontrpropozycję dla podwyższenia na szczeblu centralnym składki zdrowotnej o 3 punkty procentowe (średnio 100 zł), promowali 10-złotowy podatek lokalny, który w całości przeznaczony byłby na miejscowy szpital, w którym ma się leczyć osoba go płacąca.

http://partiapracy.pl/

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

LENIN