Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 1 użytkownik i 25 gości.

Szymon Merec: Tak się kończy kot prezesa

Jarosław Kaczyński i kot Alik

W poprzednim artykule, pt. "Tak się kończy SLD", zamiast o sprawach ważnych, rozwodziłem się nad takimi duperelami jak kondycja polskiej lewicy, klęska socjaldemorkacji i koniec świata.

Nie wiedziałem o Ziobrystach aż tak dużo jak teraz, więc PiS-u w wersji lajt szukałem wśród platformersów. Czyli popełniałem błąd za błędem.

Pisałem, że ludzie Kaczyńskiego się kończą, a skończył się ostatnio jego kot. Jego drzemka nie potrwa osiemnastu godzin, a całą wieczność, a nawet ciut dłużej. Jarosława Kaczyńskiego do komisji etyki poselskiej podać chce partia palikocia, która niedługo nazywać się będzie "Nowoczesne Państwo".

Jak wychodzę z domu do roboty, czy do kiosku po papierosy, to mam wrażenie, że nasze państwo jest tak nowoczesne, jak nowoczesny jest dzisiaj prototyp czołgu T-34.

I nie wydaje mi się, że pomarańczowo-żółta lewica Palikota coś w tej kwestii zmieni. Ktoś mógłby powiedzieć, że jest to myślenie raczej pesymistyczne. Ale jak oni mają zmienić sytuację, dzięki której istnieją? Nie oczekujmy od przedsiębiorców, że będą chcieli działać na korzyść pracowników. Nie są samobójcami. Im się to po prostu nie opłaca.

Co to znaczy nowoczesne państwo? Dla mnie nowoczesność to nowoczesne rozwiązania, a nie te przekalkowane z Zachodu na krajowy grunt. Na Zachodzie od nich odchodzono, a w Polsce je wprowadzano.

Żeby nie przedłużać chciałbym wspomnieć jeszcze raz nieodżałowanej pamięci kota Alika. Jego dziedzictwo pozostanie z nami na zawsze (prawdopodobnie nie był wykastrowany). Był to wielki kot, wielkiego pana. I wcale nie śmieszą mnie dowcipy o tym, żeby tegoż Alika pochować na Wawelu. No może troszkę...

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

Lenin 005