Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 13 gości.

Nazistowscy bandyci znaleźli schronienie pod skrzydłami RFN

Schutzstaffel - SS

W 2011 r. szef BND Ernst Uhrlau powołał specjalną komisję, która miała zbadać związki byłych pracowników BND z instytucjami nazistowskich Niemiec. Złożone z historyków gremium odkryło, że 4 lata temu zniszczono akta ok. 250 osób, które pracowały w BND. Badacze stwierdzili, że część utraconych dokumentów dotyczyła ludzi odgrywających niegdyś istotną rolę w SS bądź Gestapo. W 1945 r. w sprawie niektórych późniejszych pracowników BND toczyły się nawet śledztwa mające ustalić, czy dopuścili się oni zbrodni wojennych.

„Der Spiegel” podaje, że część obecnych pracowników BND nie podziela stanowiska swojego szefa, który dąży do ujawnienia roli, jaką w wywiadzie RFN odgrywały osoby związane wcześniej z instytucjami nazistowskich Niemiec. Niektórzy pracownicy BND uważają, że rozjaśnianie historii organizacji jest niestosowne, inni zaś obawiają się o reputację swoich bliskich, bowiem BND przez wiele lat celowo zatrudniała krewnych swoich pracowników.

Dokumenty zawierające informacje o byłych pracownikach SS znikały w tajemniczych okolicznościach już wcześniej. Ostatnio „Der Spiegel” poprosiło BND o akta Aloisa Brunnera, byłego kapitana SS i współpracownika Adolfa Eichmanna. Okazało się, że dokumenty dotyczące Brunnera zostały zniszczone w latach 90 XX wieku.

Obecnie w Niemczech o nazistach jest głośno nie tylko za sprawą zniszczonych akt byłych funkcjonariuszy SS i Gestapo. Niedawno ujawniono bowiem, że członkowie neonazistowskiego Narodowosocjalistycznego Podziemia są podejrzani o zamordowanie 10 osób.

Wielu Niemców boi się, że neonaziści będą częściej sięgać po broń, a obawy te nie są bezpodstawne. W 2009 i 2010 r. policjanci przechwycili 811 sztuk broni, którą posługiwali się „prawicowi ekstremiści”. Zarekwirowano m.in. pistolety, karabiny, materiały wybuchowe i ponad 300 noży.

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

Lenin001