Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 112 gości.

Baszar el-Assad o wydarzeniach w Syrii

images.jpg

Prezydent Syrii Baszar el-Assad zaprzeczył, by tłumienie antyrządowych protestów w tym kraju odbywało się na rozkaz władz i zapewnił, że większość ofiar walk w Syrii to jego zwolennicy oraz żołnierze. "Nie zabijamy naszych ludzi" - oznajmił.

"Żaden rząd na świecie nie zabija swoich ludzi, chyba, że kieruje nim szaleniec. Większość tych, którzy zginęli, to zwolennicy rządu, a nie przeciwnicy" - oznajmił Assad. Według niego w protestach zginęło dotychczas 1100 żołnierzy i policjantów.

Assad oświadczył, że "nie było rozkazu, by zabijać albo być brutalnym" wobec protestujących i zapewnił, że takie wypadki były winą jednostek, nie instytucji. Ocenił jako dwie różne sprawy "politykę tłumienia protestów" oraz "błędy popełnione przez niektórych przedstawicieli władz".

"Nigdy nie mówiliśmy, że jesteśmy krajem demokratycznym. Robimy postępy w reformach (...) to, by stać się w pełni rozwiniętą demokracją, wymaga dużo czasu, dużo dojrzałości" - tłumaczył syryjski prezydent.

Wiary w zapewnienia przywódcy Syrii nie daje Liga Państw Arabskich, która grozi sankcjami w razie nieprzyjęcia jej warunków wysłania obserwatorów do Syrii. Sankcje na Damaszek nałożyły do tej pory: Unia Europejska, Stany Zjednoczone i Turcja.

(www.cia.media.pl)

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

rot front