Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 32 gości.

Ryszard Rauba: Do robotników, chłopów i inteligencji ! Do wszystkich patriotów polskich ! - pierwsza odezwa programowa Polskiej Partii Robotniczej (P. P. R.) (Warszawa, połowa stycznia 1942).

PPR walczy i zwycięża

Z okazju 70. rocznicy powstania Polskiej Partii Robotniczej

Redakcja WR
 
 
 
 
 
 
Dr Ryszard Rauba
Instytut Politologii
Uniwersytet Zielonogórski
 
 

W wydanej w 1975 roku publikacji zatytułowanej  O filozofii marksistowskiej  autorstwa Jerzego Ładyki czytamy: „Powstanie Polskiej Partii Robotniczej (5 I 1942 r.) oznaczało nowy etap w rozwoju ruchu robotniczego w Polsce.  Zapoczątkowało też nowy etap walki wyzwoleńczej całego narodu. Zjawisko to znalazło ideologiczny wyraz w ujęciu problemu patriotyzmu.
 
Doświadczenia historyczne uzyskane w toku II wojny światowej wykazały jasno, że klasy posiadające  nie są zdolne zapewnić narodowi polskiemu warunków normalnego rozwoju w niezależnym państwie. Plany odbudowy Polski formułowane przez reprezentantów burżuazji nie wykraczały  w istocie poza program powrotu do stanu przedwojennego – nie uwzględniały realnego układu sił społecznych i politycznych, wykluczającego przecież przywrócenie dawnego porządku.
 
W tych warunkach, w największej dziejowej próbie Polaków okazało się, że jedynie klasa robotnicza zdolna jest odegrać rolę przywódcy w walce o niepodległość ojczyzny, o stworzenie fundamentów przyszłego rozwoju kraju. Historyczną zasługą Polskiej Partii Robotniczej jest to, że swój program sformułowała  na gruncie realnej i głębokiej oceny sytuacji, w jakiej znajdował się naród. Zrozumienie  klasowych rozbieżności i ogólnonarodowych interesów, poczucie odpowiedzialności za losy całego narodu legły u podstaw patriotycznej koncepcji wypracowanej i konsekwentnie wcielanej w życie przez Polską Partię Robotniczą od początku jej istnienia” - podkreślał z naciskiem w 1975 roku na łamach swojej publikacji Jerzy Ładyka.
 
W połowie stycznia 1942 roku ujrzała  światło dzienne pierwsza odezwa programowa Polskiej Partii Robotniczej – wówczas  nowej na polskim, konspiracyjnym gruncie politycznym, bojowej marksistowsko – leninowskiej partii polskiej klasy robotniczej.
 
Polscy komuniści – autorzy  tego ważnego bo zdecydowanie przełomowego, historycznego i kompletnie niestety zapomnianego dziś dokumentu przepełnieni autentycznym, głębokim i przede wszystkim szczerym bo nieskażonym nacjonalizmem, szowinizmem i ksenofobią patriotyzmem byli w pełni świadomi tragicznych dla narodu polskiego to znaczy uściślając dla polskich robotników, chłopów i inteligencji krwawych skutków trwającej od jesieni 1939 roku i wyniszczającej go w przerażająco zastraszającym tempie z każdym dniem hitlerowskiej, ludobójczej okupacji. Okupacji, która dla przeciętnego Polaka i Polki zdawała się nie mieć końca.
 
W związku z powyższym we wstępie styczniowej odezwy zatytułowanej :  Do robotników, chłopów i inteligencji! Do wszystkich patriotów polskich!  Umieszczono stwierdzenia, z którymi dziś w styczniu 2012 roku równo po 70 latach od chwili wydania odezwy i uwzględniając dzisiejszy, obszerny  stan wiedzy dotyczącej skutków trwającej w przypadku Polski i narodu polskiego blisko 6 lat okupacji hitlerowskiej po prostu  nie wolno się nie zgodzić. Brzmiały one następująco: „Ojczyznę naszą ujarzmił odwieczny wróg. Nowoczesne krzyżactwo spod znaku swastyki okrutnie znęca się nad narodem polski.
 
Hitler i jego banda ograbili Polskę z wszelkich praw narodowych i ludzkich.
 
Okupant zniszczył przemysł polski, wywiózł maszyny. Olbrzymia armia bezrobotnych ginie z głodu, a ci, którzy pracują, poddani są najokrutniejszemu  wyzyskowi.
 
Gospodarstwo polskie doprowadzone jest do ruiny. Chłop i robotnik rolny odrabiają pańszczyznę pod knutem najeźdźcy. Setki tysięcy Polaków wydziedziczono z ich ojcowizny, oddając ziemie polskie niemieckim osadnikom, różnym łotrom i bandytom. Setki tysięcy naszych robotników wywieziono na niewolniczą pracę w głąb Niemiec.
 
Kwiat inteligencji polskiej, najlepszych synów naszego narodu wymordowano lub niknie w więzieniach i obozach koncentracyjnych. Polskie organizacje polityczne i społeczne rozpędzono. Przywódców związkowych tępi się masowo.
 
W haniebny sposób poniewiera sie i depcze imię kobiet polskich”.
 
Oprócz powyżej przytoczonych w pełni prawdziwych i nie podlegających żadnej dyskusji stwierdzeń nie wolno dziś w styczniu 2012 roku nie zgodzić się także z innym również w pełni prawdziwym stwierdzeniem. Mianowicie, że : „Niemcy hitlerowskie splamiły ziemię polską ohydną zbrodnią nad milionami Żydów  - obywateli polskich od wieków osiadłych na  ziemiach naszych, wpychając ich do getta”.
 
Polscy komuniści i dodajmy nie bawiąc się w poprawność polityczną  bez cienia najmniejszych wątpliwości gorący, autentyczni patrioci byli w pełni świadomi, że : „Hitler prowadzi barbarzyńska politykę zniszczenia kultury polskiej, likwidacji szkolnictwa polskiego i wynaradawiania, dąży z całą konsekwencją do wyniszczenia narodu polskiego, do wymazania imienia Polski z kart historii. Nie ma jednak takiej siły, która mogłaby tego dokonać” - podkreślano w styczniowej odezwie o od razu dodawano z wyczuwalna pozbawioną jednak co trzeba koniecznie  zaznaczyć prymitywnego z gruntu nacjonalistycznego zadęcia, megalomanii, bufonady, teatralności i patosu – dumą, że: „Nikt  nie zdoła zniszczyć narodu, który dał światu Kopernika, Mickiewicza, Chopina, Marię Skłodowską i innych wielkich ludzi. Nikt nie jest w stanie pokonać narodu, który  walczył o wolność ludów, który na swym sztandarze wypisał własną krwią szczytne hasło : „ Za naszą i  Waszą wolność”. Jesteśmy krwią z krwi, kością z kości Pułaskich, Kościuszki, Traugutta, Henryka i Jarosława Dąbrowskich, Ludwika Waryńskiego, wszystkich sławnych bojowników o wolność narodu polskiego, Westerplattte i Warszawa  żyją w sercach Polaków” - podkreślali polscy komuniści, którzy przypominali tu jak cenną wartością dla każdego narodu  niekierującego się z zasady w swoim codziennym, koniecznym rozwoju ani ksenofobią ani szowinizmem  ani tym bardziej zaborczością jest wolność. Przypominali wyraźnie jak łatwo ją stracić  i jak trudno na powrót ją odzyskać.
 
W tym miejscu tytułem dygresji warto zauważyć, że wówczas w tragicznych dniach okupacji hitlerowskiej polscy komuniści – aktywni członkowie PPR – u zmuszeni byli na każdym kroku przekonywać poprzez czynne, antyhitlerowskie działanie wielu swoich przerażonych rodaków wrogo do nich nastawionych bo zainfekowanych niestety prostacką, łopatologiczną, prymitywną, zwierzęco antykomunistyczną i do tego antysemicką („żydokomuna”) propagandą nie tylko hitlerowską, ale jeszcze co gorsza przedwrześniową, sanacyjną, że oni – polscy komuniści nie są diabłami wcielonymi, antychrystami jak również nie są i nigdy nie byli co notorycznie im przypisywano zdrajcami ani zapiekłymi wrogami narodu polskiego – jego wolności i niepodległości.
 
Wręcz przeciwnie. Wielu ówczesnych bardzo często młodych polskich komunistów o czym całkiem spora liczebnie zgraja współcześnie żyjących i działających w Polsce odmóżdżonych niestety przez irracjonalną nienawiść do lewicy (szczególnie tzw. „komunistycznej”) i  generalnie wszystkiego co lewicowe pseudo historyków  (patrz – IPN) w ogóle nie chce pamiętać lub posługuje się tak zwaną pamięcią selektywną  świadomie z głębokich pobudek patriotycznych poświęciło swoje życie w okresie okupacji hitlerowskiej ( często w katowniach Gestapo) po to, aby Polska -  ich Ojczyzna mogła dalej istnieć i rozwijać się jako wolny, demokratyczny kraj. Takie są fakty i na szczęście żaden „prawdziwie” polski  pseudo historyk demonstrujący  swoją otwartą nienawiść do obecnej w historii Polski lewicy  nigdy tego nie zmieni!!! Lewica była, jest i będzie integralną częścią  polskiej historii. Dotyczy to także wbrew różnym prawicowym bredniom Polskiej Partii Robotniczej i jej wojennej, antyhitlerowskiej działalności.
 
Wróćmy jednak do treści tego ważnego dla polskiej lewicy społecznej historycznego dokumentu. Polscy komuniści – twórcy Polskiej Partii Robotniczej zaznaczali w dalszej części swojej styczniowej odezwy, że: „Naród polski nie jest odosobniony w swej walce o wolność. We wspólnym z nami froncie walczą o swe wyzwolenie wszystkie narody słowiańskie. Nie chcą  być i nie będą niewolnikami Hitlera ani Czesi, Słowacy, podkarpaccy Ukraińcy, ani Serbowie, Chorwaci, Słoweńcy, Bułgarzy i inni, podobnie jak i my, Polacy. Wraz z wielkim narodem rosyjskim stajemy wszyscy do świętej walki o wyzwolenie Słowian spod krzyżackiego jarzma. Ręka w rękę  z narodem polskim walczy naród francuski, belgijski, holenderski, norweski i inne. Niemcy hitlerowskie spotkały się z mężnym oporem narodu angielskiego”- podkreślano w dokumencie.
 
Z optymizmem i ogromną wcale nie oderwaną od rzeczywistości i faktów dawką nadziei pisano, że: „zbójecki pochód armii hitlerowskiej, po łatwych zwycięstwach nad słabszymi przeciwnikami, natknął sie wreszcie na niezwyciężoną zaporę w Czerwonej Armii. Przez (...) napad na Związek Radziecki rozgorzała gigantyczna walka od Oceanu Lodowatego do brzegów Morza Czarnego. Bohaterska armia Czerwona zasłała szlaki pochodów hord hitlerowskich milionami trupów niemieckich. Jest to największa walka w dziejach między światem kultury a światem barbarzyństwa. Zwycięży wielka koalicja antyfaszystowska – Związek  Sowiecki, Anglia, Ameryka i zetrze z powierzchni ziemi przeklęty hitleryzm” - przewidywano w odezwie ze stycznia 1942 roku i co tu dużo kryć przewidywania powyższe spełniły się w całości. Warto o tym dzisiaj pamiętać !!!
 
W obliczu zwiększających się z każdym dniem hitlerowskich represji i mordów autorzy dokumentu starali się w nim przekonać swoich rodaków, że: „w tej decydującej chwili przed całym narodem staje zagadnienie zjednoczenia wszystkich sił do walki z okupantem na śmierć i życie, zadanie utworzenia frontu narodowego do walki o wolną, niepodległą Polskę. Taki front narodowy, front narodowy bez zdrajców i kapitulantów, może być urzeczywistniony i zwycięży tylko wtedy, kiedy w jego pierwszych szeregach walczyć będzie zespolona i zwarta klasa robotnicza” - przekonywano w styczniowej odezwie po czym dodawano, że : „Polska klasa robotnicza musi przede wszystkim  położyć  kres  rozbiciu we własnych szeregach. Tego zjednoczenia klasy robotniczej dokonać może tylko bojowa partia robotnicza, która z doświadczenia polskiego ruchu robotniczego, z tradycji walk wyzwoleńczych narodu polskiego weźmie wszystko, co dobre, co czyste, co zdrowe, co cenne, a odrzuci, co zgniłe, co nie wytrzymało próby życia” -  stwierdzano w  pierwszej odezwie programowej Polskiej Partii Robotniczej.
 
W związku z powyższym deklarowano wyjaśniając przy okazji tłamszonym, poniżanym i zatruwanym codzienną, antykomunistyczną  propagandą przez hitlerowskiego okupanta Polakom dlaczego powołano do życia Polską Partię Robotniczą : „Musi to być partia klasy robotniczej, która zawsze i wszędzie broni interesów mas pracujących i walczy o ich ostateczne wyzwolenie spod jarzma kapitalizmu, partia robotnicza związana tysiącami nici  z życiem, losami i przyszłością  własnego narodu, partia, która w całej swej działalności kieruje sie dobrem narodu polskiego. Głęboko odczuwając brak takiej partii, grupa polskich działaczy robotniczych i społecznych podjęła inicjatywę utworzenia Polskiej Partii Robotniczej”.
 
Polscy komuniści – twórcy Polskiej Partii Robotniczej szczerze i otwarcie jako Polacy, jako bojowi reprezentanci polskiej klasy robotniczej i jako głęboko zatroskani o dalsze losy swojej Ojczyzny patrioci uroczyście oświadczali, postulowali i deklarowali jednocześnie, że :”Polska Partia Robotnicza jednoczy w swych szeregach wszystkich uczciwych robotników, chłopów i inteligentów, którzy popierają te inicjatywę, bez względu na dawniejszą przynależność partyjną.
 
Polska Partia Robotnicza nie ma zamiaru uprawiać konkurencji w stosunku do innych partii szczerze walczących o wyzwolenie narodu polskiego. Przeciwnie, dąży do jak najbliższej  współpracy i wspólnej z nimi walki przeciwko wspólnemu wrogowi.
 
Polska  Partia Robotnicza idzie z każdym, kto staje do walki z hitlerowskim okupantem, a jednocześnie wypowiada bezlitosną walkę wszystkim zdrajcom narodu polskiego, podłym agentom hitleryzmu i rozbijaczom frontu narodowego.
 
Polska Partia Robotnicza nawołuje wszystkich, którym droga jest niepodległość i wolność narodu polskiego, do tworzenia i wzmacniania wspólnego frontu i do nieprzejednanej walki z niemieckim najeźdźcą faszystowskim.
 
Polska Partia Robotnicza wzywa do ofiarnej pracy nad przygotowaniem powstania narodowowyzwoleńczego Polski spod jarzma hitlerowskiego.
 
Polska  Partia Robotnicza wzywa do walki o wolną i niepodległą Polskę, w której naród sam o losach swych stanowić będzie, o Polskę, w której nie będzie faszyzmu ani władzy obszarniczego  niewolnictwa, nie będzie ucisku narodowego,  nie będzie głodu ani bezrobocia.
 
Polska Partia Robotnicza wzywa do walki o Polskę, w której robotnikom zabezpieczony będzie ośmiogodzinny dzień pracy i prawdziwe ubezpieczenie społeczne, wolność organizacji, w której ziemia polska będzie  należała do polskich chłopów, w której będzie zagwarantowane braterskie współżycie wszystkich narodowości, w której nauka będzie dostępna dla wszystkich, o Polskę , która zapewni narodowi chleb, wolność i pokój” - podkreślano w odezwie wyraźnie dając tu do zrozumienia, że dawna niesprawiedliwa pod wieloma względami  przedwrześniowa, rządzona  w dyktatorski sposób przez faszyzującą otwarcie piłsudczykowską sanację Polska  należy już bezpowrotnie do przeszłości.  Dodajmy do bardzo głębokiej  przeszłości !!!
 
Polscy komuniści byli zaprawionymi w bojach realistami – z krwi i kości. Tego nauczyła ich twarda, brutalna szkoła, która przeszli w okresie  panowania w Polsce sanacji. W styczniu 1942 roku doskonale wiedzieli zatem, że zwycięstwo nad brutalnym,  nieobliczalnym i nieprzewidywalnym w swoich działaniach hitlerowskim okupantem, który nie liczył sie z nikim i z niczym a już w ogóle z ludzkim życiem samo nie przyjdzie. Ot tak sobie. Ni stąd ni zowąd. Trzeba było natychmiast podjąć  walkę z hitlerowskim okupantem. Czas bowiem naglił.  Stanie z bronią u nogi i  wyczekiwanie Bóg jeden wie na co  było po prostu w głębokim przekonaniu polskich komunistów  nie wskazane i co warto podkreślić niepatriotyczne. W związku z tym apelowano do wszystkich rodaków : „w waszych rękach spoczywają losy narodu. Każdy z nas na swoim posterunku winien być żołnierzem walki o wyzwolenie i spełnić  do ostatka swój obowiązek patrioty. Należy wszelkimi sposobami dezorganizować bazy i siłę zbrojną naszego wroga. Na jego tyłach: udaremniać przewóz hitlerowskich wojsk, sprzętu wojennego, niszczyć mosty, wykolejać pociągi, podpalać cysterny i składy wojskowe okupanta; sabotować wszelkimi sposobami produkcję broni i amunicji oraz wszystkiego, co ma służyć zaopatrzeniu armii hitlerowskiej.
 
Ani garnca zboża, ani kropli mleka, ani funta mięsa zbirom hitlerowskim” -  stwierdzano  w styczniowej odezwie.
 
Polscy komuniści, którzy postrzegali walkę z hitlerowskim okupantem jako konieczny, patriotyczny obowiązek zaapelowali także osobno co było wyjątkowo wymowne do polskiej młodzieży – nadziei dla każdego narodu, która przez  brutalność hitlerowców zmuszona została wbrew swojej woli do odbycia swoistego, przyspieszonego kursu dorosłości i traciła przez nich najcenniejsze swoje lata : „Młodzieży polska! Bądź godna naszych dawnych przodków, wielkich patriotów naszej Ojczyzny. Ani jeden młody patriota, ani jedna patriotka polska nie pozwoli się wywieźć w głąb Niemiec. Ani jeden młody Polak nie pozwoli sie użyć za narzędzie w zbójeckim napadzie na Związek Radziecki. Wszyscy do walki przeciwko naszemu śmiertelnemu wrogowi”.
 
Styczniowy dokument kończył się dramatycznym w istocie wezwaniem wszystkich Polaków do walki ze znienawidzonymi hitlerowskimi okupantami. Zdaniem ówczesnych polskich komunistów i trudno  nie zgodzić się dzisiaj z tym punktem widzenia – nie wolno było już dłużej czekać. Hitlerowcom za wszystkie popełnione i popełniane  wówczas zbrodnie należało odpowiedzieć walką.  Stwierdzano zatem : „Rodacy! (...) Popierajcie ze wszystkich sił zbrojne wystąpienia przeciwko armii faszystowskich zaborców. Twórzcie oddziały partyzantki. Niech drugi front powstanie na tyłach hitlerowskich. Wzmacniajcie wysiłki solidarności naszego narodu. Pędźcie precz z fabryk, warsztatów, wsi, chat. Z własnej rodziny zdrajców i prowokatorów, wszelkich popleczników niemieckiego faszyzmu.
 
Do boju! Do walki o Wolną Niepodległą Polskę! Zwyciężymy!” -  konkludowali świadomi dramatycznych okoliczności lecz mimo wszystko z optymizmem, choć bardzo trudno go było wówczas zachować autorzy styczniowej odezwy.
 
Dzisiaj,  na początku 2012 roku wszyscy, którym drogie są na polskim gruncie postępowe, humanistyczne i ściśle świeckie ideały antykapitalistycznej, robotniczej lewicy; lewicy jak najbardziej patriotycznej i jednocześnie konsekwentnie internacjonalistycznej i przez to właśnie nadającej  zawłaszczanym przez prawicę pojęciom – patriotyzmu i narodu bardzo głęboki, wzbogacający je sens poprzez mocne potępienie i odrzucenie  pierwiastków ksenofobicznych i  i jawnie szowinistycznych, które tylko hańbią oba  ważne dla lewicy pojęcia; wszyscy ludzie lewicy odporni na wyjaławiającą, neoliberalną, idiotyczną  poprawność polityczną  jak również i niegodzący się na „jedynie słuszną, bogoojczyźnianą” obłudną wersję historii Polski lansowaną po 1989 roku przez fanatyczną klerykalno – nacjonalistyczą polską prawicę, w której polscy komuniści działacze PPR – u figurują  hurtem, wszyscy  tylko jako „agenci Stalina” - winni koniecznie pamiętać albowiem nikt inny za nich tego nie będzie czynił o nadal  skłaniającym do głębokiej, poważnej refleksji pomimo upływu 70 lat  patriotycznym przesłaniu płynącym z pierwszej odezwy programowej  Polskiej Partii Robotniczej.  
 
 
 
 

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

1917 rev