Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 48 gości.

Generał Kiszczak i Stanisław Kania przed antykomunistyczną inkwizycją

indeks.jpg

Sąd Okręgowy w Warszawie orzekł, że były szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Generał Czesław Kiszczak dopuścił się tak zwanej "zbrodni komunistycznej" i skazał go na karę czterech lat pozbawienia wolności. Wyrok ten został jednak na mocy amnestii skrócony o połowę i zawieszony na okres pięciu lat. Były I sekretarz Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej Stanisław Kania został uniewinniony.

Początkowo wyrok miał być ogłoszony o godzinie 13.30. Uniemożliwiła to jednak zebrana na sali publiczność skupiona wokół lidera Konfederacji Polski Niepodległej Adama Słomki. Tuż przed ogłoszeniem wyroku sąd poinformował o wymierzeniu Adamowi Słomce kary porządkowej 14 dni pozbawienia wolności za "naruszenie powagi, spokoju i porządku czynności sądowych".

Ogłoszenie wyroku przeniesiono też na inną, mniejszą salę rozpraw. Na salę oprócz stron mogli wejść tylko przedstawiciele mediów - za okazaniem legitymacji służbowych.

Wznoszono okrzyki "hańba" i "sąd pod sąd", śpiewano Rotę. Okrzyki wznosili m.in. mężczyźni trzymający zdjęcia ofiar stanu wojennego - górników z kopalni "Wujek" i ks. Jerzego Popiełuszki. Z kolei kilku starszych mężczyzn głośno nazywało krzyczących "motłochem".

Portret użytkownika seis
 #

Patrioci przed sądem, a przywódcy "Solidarności" siedzą sobie na wolności.

 
Portret użytkownika Bandiera Rossa
 #

Witam, Towarzysze!
Cieszę się, że powstał taki portal, jak WR, sądzę, że jest to ważny krok na naszej drodze. Odnośnie stanu wojennego mogę powiedzieć, że uważam, iż był - mimo wszystko - słusznym i koniecznym posunięciem, tak samo zresztą uważa - wbrew krzykliwej, upartej i agresywnej antykomunistycznej propagandzie - ok 50% społeczeństwa. Oczywiste jest to, że PRL nie była krajem idealnym, ale ówczesne położenie klasy robotniczej było o niebo lepsze, niż dziś. Nie było bezrobocia, śmieciowych umów o pracę, każdy miał zagwarantowaną opiekę zdrowotną i możliwość edukacji. Ówczesna Solidarność - choć wypłynęła na fali, poniekąd słusznych, robotniczych protestów - szybko zdradziła klasę robotniczą, doprowadzając do powstania państwa burżuazyjnego, sojusznika imperialistycznych USA, państwa, w którym nie ma pracy, a pracownicy nie mają żadnych praw. Żaden z postulatów Solidarności z sierpnia '80 nie jest dziś realizowany. Co zaś do towarzysza Jaruzelskiego to mam wrażenie, że w 1989 pogubił się zupełnie, doprowadzając do Okrągłego Stołu i de facto oddając kraj kapitalistom. Pozdrawiam serdecznie wszystkich Towarzyszy! Niech żyje rewolucja!

 
Portret użytkownika tres
 #

Także witamy i dziękujemy za ciepłe słowa, licząc na owocną współpracę.

Kwestia stanu wojennego, generała Jaruzelskiego i "Solidarności" była już dyskutowana między innymi tutaj, gdzie wyraziliśmy swoją opinię na ten temat

http://1917.net.pl/?q=node/6086

 

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

Dobry kułak