Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 69 gości.

Chcą usunąć 4 Śpiących!

Pomnik

Przeszło 4 tys. podpisów udało się zebrać zwolennikom likwidacji pomnika Braterstwa Broni w Warszawie. Inicjatywę organizują prawicowe kręgi związane z fundacją Wolność i Demokracja, wspierane m.in. przez Andrzeja Melaka, przewodniczącego Komitetu Katyńskiego oraz radnego PiS, związanego ze środowiskiem obrońców krzyża pod Pałacem Prezydenckim. Jego zdaniem hańbą jest finansowanie z publicznych środków renowacji pomnika symbolizującego wg jego opinii lata stalinowskiej okupacji Polski.

Pomnik zdołał ocaleć po upadku poprzedniego ustroju, a zdemontowany został ostatecznie dopiero pod koniec ubiegłego roku… dla potrzeb wykopu budowy przyszłej stacji metra pod pl. Wileńskim. Zgodnie z umową zawartą z Federacją Rosyjską w 1994 r. powinien być konserwowany przez polskie władze. Teraz ma być odrestaurowany i przeniesiony w pobliskie, acz mniej wyeksponowane miejsce. Z tej okazji po raz kolejny zawiązano inicjatywę usunięcia go z Pragi na rzecz pomnika powstańców styczniowych, którzy nie zostali jeszcze w stolicy upamiętnienie własnym monumentem.

Portret użytkownika Bandiera Rossa
 #

Eskalacja antykomunizmu w Polsce po 1989 roku już dawno przekroczyła granice absurdu. Pomniki wyburzono, z gorliwością wartą lepszej sprawy i nie szczędząc środków, które można by przeznaczyć np na edukację, zmieniono nazwy ulic (w Poznaniu radni zagalopowali się tak dalece, że nawet w osobie generała Bema dostrzegli komunistę), profanowano groby żołnierzy radzieckich, wszelką lewicę - także tę kawiorową i burżuazyjną - nazywa się komunistami, a niektórzy dzielni prawicowi pogromcy komunistów rozpędzili się tak dalece, że nawet Unię Europejską, czy Platformę Obywatelską nazywają komunistyczną. Burżuazyjne media nieustannie oskarżają komunistów o "popełnione zbrodnie" - już nie tylko Katyń (który był, owszem, zbrodnią, ale stalinowską, jedną z wielu popełnionych przez reżim, ścigający bezwzględnie przede wszystkim komunistów trockistowskich), ale i powstanie warszawskie uznaje się za zbrodnię stalinowską, gdyż dzielnym powstańcom wojska sowieckie nie pospieszyły z pomocą; żołnierzy walczących w Armii Ludowej z hitlerowcami nazywa się bandytami, a Narodowe Siły Zbrojne, zwalczające lewicową partyzantkę to bohaterowie, itd., itd. Wszystko to jest najwyraźniej powodowane strachem, że społeczeństwo może w końcu zreflektować się na tyle, że zamiast wiecznego zaciskania pasa (co radziły mu i radzą burżuazyjne rządy pod dyktando banków i korporacji), zacznie w końcu zaciskać pięść. I stwierdzi, że skoro jest tak wielu antykomunistów, to może czas najwyższy, żeby pojawili się też komuniści.

 
Portret użytkownika seis
 #

W Warszawie chcą pomnik żołnierzy radzieckich de facto zniszczyć, zaś w Radomsku ma być pomnik-mogiła Armii Czerwonej wyremontowany. Notabene, dzieje się to dzięki staraniom tej samej pani prezydent, która we wrześniu 2010 roku odsłoniła pomnik ku czci reakcyjnej bandzie Stanisława Sojczyńskiego "Warszyca" ("Konspiracyjne Wojsko Polskie") i tej samej, która nadawała ordery "kombatantom" tej bandy.

 

Społeczność

Chcemy waszych minerałów