Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 1 użytkownik i 20 gości.

"To nasz ostatni pokojowy protest" - Relacja z demonstracji pracowników Polfy Warszawa 8 lutego 2012 + FILM

Demonstracja pracowników Polfy 8 lutego 2012 5

W mroźne środowe popołudnie 8 lutego około 500 osób wzięło udział w demonstracji pracowników Polfy Warszawa. Demonstracja wymaszerowała niedługo po godzinie 14 spod budynku fabryki przy ulicy Karolkowej na Woli, skąd przemaszerowała ulicami Kasprzaka, Towarową, Alejami Jerozolimskimi i Kruczą pod budynek Ministerstwa Skarbu. W demonstracji wzięło udział kilkaset osób, głównie związkowcy "Solidarności" i OPZZ z branży farmaceutycznej m.in. z Lublina i Podlasia. Demonstranci domagali się gwarancji zatrudnienia, których rząd nie chce im dać podczas gdy w momencie kiedy Polfa jest prywatyzowana i przejmowana przez Polpharmę istnieje duże ryzyko masowych zwolnień, a nawet likwidacji dochodowego zakładu z 186-letnią tradycją w imię partykularnych interesów wielkiego kapitału.
 

Demonstranci nieśli ze sobą tabliczki pt. "By budżetu napchać kasę pracowników zwolnij masę", "Polfarma z polfiaka zrobi żebraka", "Nadeszła pora na odpowiedź inwestora", "Polfa warszawa - bronimy naszych miejsc pracy", "Polpharma = pójdę boso"
Demonstracja, maszerująca przez centrum Warszawy mimo mrozu i apatii społecznej, cieszyła się zainteresowaniem przechodzących warszawiaków.

Kwadrans po godzinie 15 demonstranci dotarli pod siedzibę Ministerstwa Skarbu gdzie zorganizowano wiec. Związkowcy zorganizowali happening nawiązujący do tego że premier Tusk bardziej  interesuje się piłką nożną niż losem swoich obywateli. Demonstranci przynieśli ze sobą piłki, które podbijali wysoko aby zwrócić na siebie uwagę ministerstwa. Związkowcy konsekwentnie nazywali planowaną prywatyzację zakładu "wrogim przejęciem".
 
 
Jak powiedział lider zakładowej "S" Mirosław Miara "Załoga Polfy Warszawa po raz kolejny postawiła na swoim. Pokazaliśmy że jesteśmy zdeterminowani.Zobaczcie ile nas jest mimo tego że fabryka dzisiaj pracuje, mimo tego że ludzie są na zwolnieniach.Tylu nas tutaj dzisiaj przyszło dlatego że nie zgadzamy się na wrogie przejęcie."
 

 
 
Przypomniał także jak skończył się poprzedni protest pracowników Polfy, skarżąc się na postawę ministra skarbu, Mikołaja Budzanowskiego
"Panie Mikołaju Budzanowski pana imię wskazuje że Pan powinien dawać nam prezenty a Pan prezentów nam nie daje. Byliśmy u Pana 10 stycznia, 3.5 godziny czekaliśmy w holu.Pan Mikołaj Budzanowski sprowadził na nas policję. Sprowadził na nas tyle samochodód policyjnych że właściwie każdy z nas mógł jechać osobnym samochodem. Około 30 policjantów wyprowadzało nas z tego ministerstwa. Żadna ekipa rządowa tak nas nie traktowała
 
 
 
Związkowcy tłumaczyli swój sprzeciw wobec prywatyzacji. Strona rządowa nie godziła się na żadne pakiety socjalne.
 
 
 
 
Jak słusznie  stwierdził szef regionu Mazowsze "Solidarności", Andrzej Kropiwnicki, zwracając się do pracowników 
 

To my wszyscy jesteśmy właścicielami Polfy. Nie niszczy się zakładów które raz że dają miejsca pracy a dwa że są dochodowe. Są to perełki które powinniśmy zostawić dla przyszłych pokoleń. Popatrzcie - powiedział nawiązując do zeszłorocznego zakończenia produkcji przez Fabrykę Samochodów Osobowych - w Warszawie nie ma już FSO, nie ma Ursusa, gdzie są duże zakłady. Nie ma dużych zakładów na terenie Warszawy - Wasz jest jednym z ostatnich. Gdzie będziemy teraz pracować? W usługach? Buty czyścić?
 
 


Inny mówca stwierdził natomiast że swoje trzeba wystać, wychodzić, wywalczyć. nawiązał do faktu że środowa demonstracja jest demonstracją jedności związkowców z różnych central - Solidarności i OPZZ. Obowiązkiem państwa jest dbanie o obywateli aby zapewnić im godziwe warunki pracy i płacy.
 
 
 
 
 

 
Stwierdził, że rząd nie interesuje się losem ani pracowników z prywatyzowanych zakładów ani lokatorów z prywatyzowanych kamienic ani też losem prywatyzowanej i niszczonej służby zdrowia.
 
 
Podczas protestu związkowcy urządzili happening w którym podrzucali wysoko symboliczne piłki, nawiązujące do futbolowych zainteresowań premiera Donalda Tuska i braku jego zainteresowania problemami pracowników.
 
Pracownicy podziękowali chroniącym demonstrację policjantom, stwierdzając jednoznacznie i solidarnie że "oni też mają nielekko"

Przedstawicielka OPZZ odczytała na głos wspólną petycję związkowców
 
 
8 lutego 2012 roku pracownicy Polfy Warszawa S.A przyszli do Ministra Skarbu Państwa aby zaprotestować przeciwko złej prywatyzacji swojej firmy.Treść petycji była rozdawana przechodniom oraz uczestnikom demonstracji

Dotychczasowy przebieg procesu prywatyzacyjnego Polfy Warszawa S.A. budzi nasze obawy co do przyszłości naszej Spółki oraz miejsc pracy dla 1200 pracowników. Obecni właściciele a więc Minister Skarbu Państwa i Polski Holding Farmaceutyczny S.A. nie wywiązali się ze zobowiązań wynikających z przepisów które zostały uchwalone w Ministerstwie Skarbu Państwa.

Zasady nadzoru właścicielskiego nad spółkami Skarbu Państwa z 15 marca 2010, kwalifikują Pakiet Socjalny do zobowiązań pozacenowych w procesie prywatyzacji. W tym dokumencie wskazuje się, że w ramach prywatyzacji. W tym dokumencie wskazuje się że w ramach prywatyzacji danego podmiotu dokonywanej przez Ministra Skarbu Państwa można nałożyć na inwestorów strategicznych dodatkowe zobowiązania dotyczące w szczególności pakietów socjalnych.

Nasi dotychczasowi właściciele nie wypełnicli tych zobowiązań , które sami zapisali w przepisach, zadbali tyslko o to, aby maksymalnie duża kwota pieniędzy wpłynęła do budżetu za sprzedaż Polfy. Co będzie z firmą za kilka lat , co będzie z pracownikami, to już MSP i PHF nie interesuje. Nie na taką prywatyzację była zgoda społeczna.
Chcemy wyrazić stanowczy protest przeciwko pozorowanym negocjacjom Pakietu Socjalnego, przeciwko braku dbałości Ministerstwa Skarbu Państwa i Polskiego Holdingu Farmaceutycznego S.A w zabezpieczaniu miejsc pracy i dalszego istnienia firm,y ze 186-letnimi tradycjami.
Dotychczasowy przebieg prywatyzacji oraz brak Pakietu Socjalnego wskazuje naszym zdaniem na to że będziemy mieli zamiast prywatyzacji tzw "wrogie przejęcie" a w konsekwencji likwidację naszej firmy. Musimy się temu sprzeciwić i sprzeciwiamy się.

Żądamy od Ministra Skarbu Państwa, aby przed przekazaniem akcji Polfy Warszawa inwestorowi doprowadził do zawarcia porozumienia społecznego gwarantującego istnienie firmy oraz zatrudnienie. Jeśli takie porozumienie nie zostanie zawarte stanowczo domagamy się przerwania tej złej prywatyzacji
 

FILM Z DEMONSTRACJI:

See video

 
 
Jak stwierdził przedstawiciel OPZZ - to czas aby ludzie pracy wyszli na ulice i walczyli o miejsca pracy i o wynagrodzenia.
 
Następnie dwuosobowa reprezentacja związkowców udała się do ministerstwa złożyć petycję. Po około półgodzinnym oczekiwaniu związkowcy zostali przyjęci przez dyrektora biura... w kantorku na ksero.
 
Przewodniczący zakładowej "Solidarności" nie krył oburzenia z tego faktu. Stwierdził on, że żałuje, że protest miał charakter pokojowy i następny protest nie będzie miał już takiego charakteru. Jak powiedział to jest ostatnia pokojowa demonstracja pod ministerstwem. Ale na pewno nie ostatnia demonstracja
 
Przypomniał o tym, że w ostatni poniedziałek, 6 lutego,  odbyło się referendum strajkowe, w którym 85% pracowników opowiedziało się za strajkiem w zakładzie.
 
Zatrudniająca 1200 osób Polfa Warszawa to jeden z ostatnich dużych zakładów przemysłowych na terenie stolicy i zarazem jedna z największych firm farmaceutycznych w kraju

Portret użytkownika CzerwoneMazowsze
 #

To właśnie na takie demonstracje jak ta powinna być największa mobilizacja społeczeństwa. Niestety nadal nie widać większego sprzeciwu wobec ostatniego aktu prywatyzacji. Niezadługo nie będzie już nawet okazji...

8 lutego 2012 roku pracownicy Polfy Warszawa S.A przyszli do Ministra Skarbu Państwa aby zaprotestować przeciwko złej prywatyzacji swojej firmy

Tak jakby jakakolwiek prywatyzacja mogła być dobra...

 

Społeczność

CAPITALIST