Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 7 gości.

Aleksander Plechanow: Dzierżyński chciał posadzić Berię

Feliks Dzierżyński

 "Wiek" № 31
 
11 września 2002 minęło 125 lat od narodzin Feliksa Dzierżyńskiego. Wielu naszym współobywatelom Dzierżyński jest lepiej znany jako założyciel i przewodniczący WCzK -OGPU. Ale nie możemy zapominać, że był zawodowym rewolucjonistą, a w Rosji radzieckiej – ludowym komisarzem spraw wewnętrznych, komunikacji, przewodniczącym Najwyższej Rady Gospodarki Narodowej kraju, na czele wielu stron i komisji rządowej, był członkiem Centralnego Komitetu Wykonawczego RFSRR i Centralnego Komitetu Wykonawczego ZSRR, przewodniczył licznym partyjnym i prawodawczym komisjom.
 
Dzisiaj z "Wiekiem" rozmawia badacz naukowy biografii Dzierżyńskiego, profesor Akademii Federalnej Służby Bezpieczeństwa, doktor nauk historycznych, Aleksander Plechanow.
 
- Aleksandrze Michajłowiczu, kiedy mówi się o Dzierżyńskim, natychmiast przychodzi na myśl: "Żelazny Feliks", "komisarz nieugięty". Tak było na samym początku?
 
-Aby opisać daną postać historyczną, w szczególności tej miary jak Dzierżyński, jest zupełnie nie do przyjęcia jednostronne podejście. Mimo, że tak naprawdę, na wszystkich stanowiskach okazał się "Żelaznym Feliksem". Oprócz tego należy rozumieć, jego zdolność do konsekwentnego wprowadzania w życie decyzji, potrzebę dyscypliny wykonawczej, odpowiedzialności i osobisty przykład. Najbardziej charakterystyczną cechą Dzierżyńskiego była wiara w słuszność sprawy, której się poświęcał. Właśnie wiara kształtowała jego postępowanie. W imię jej nie oszczędzał się, doskonale rozumiejąc, że tacy ludzie jak on, żyją krótko. "Cały mój czas - jest to jedno nieprzerwane działanie - powiedział Dzierżyński – ja nigdy się nie oszczędzam, jestem w walce. Życie żołnierza, który nie ma odpoczynku."
 
- Dzierżyński był jednym z przywódców państwa, jak mówią teraz, w okresie przejściowym. Rosja znów przechodzi okres reform. Jak uważacie, czy mogą być jego umiejętności organizacyjne przydatne w naszych czasach?
 
- Zaczynamy od małego wyjaśnienia: nie tylko jednym z liderów w okresie przejściowym od komunizmu wojennego do Nowej Ekonomicznej Polityki, ale także początku formowania się państwa radzieckiego. W październiku 1917 roku był dobrze znany w kierownictwie bolszewików. Lenin powierzał mu najbardziej skomplikowane kwestie: "Polećcie Dzierżyńskiemu, on to zrobi." Ale nie tylko znajomości w partii, lecz w większym znaczeniu cechy osobiste pozwoliły Dzierżyńskiemu stać się jednym z przywódców Rosji Radzieckiej. Przy okazji, okazały się w największym stopniu w latach NEP. W latach 1921-1926 jego główna działalność miała miejsce w państwowych komisariatach, kwestiami pracy organów bezpieczeństwa bardziej zajmowali się jego zastępcy: Unszlicht, Mienżyński, Trilisser, Jagoda. Doskonale zdając sobie sprawę, że nie ma fachowej wiedzy, Dzierżyński spędził wiele czasu poświęcał własnemu zawodowemu szkoleniu - "miał odwagę uczyć się", starał się zrozumieć zawiłości mechanizmu gospodarczego, dlatego, że "patrzenie oczami aparatu - jest to zguba dla zarządzającego." "Jaki system pracy jest najbardziej skuteczny? – pytał on – I odpowiadał: - System zaufania i osobistej odpowiedzialności." Z całą odpowiedzialnością można stwierdzić: jeśli dzisiaj Dzierżyński zajmowałby wysokie stanowiska rządowe, to nawet jako zwolennik stosunków rynkowych, nie poszedłby w kierunku znacznego osłabienia roli państwa w gospodarce, by zapobiec "wauczeryzacji”*, grabieży majątku państwowego, zmniejszeniu roli nauki. Wiele jego wypowiedzi teraz brzmi bardzo nowocześnie, w szczególności: "Jeśli byście się zaznajomili z sytuacją rosyjskiej nauki w dziedzinie technologii, to wy bylibyście zdziwieni sukcesami. Ale, niestety, kto czyta prace naszych naukowców? Nie my. Kto ich wydaje? Nie my. Z nich mają korzyść i publikują je Anglicy, Niemcy, Francuzi, którzy wspierają i korzystają z tej nauki, której my nie wiemy jak używać. "
 
- A jednak nazwisko Dzierżyńskiego jest nierozerwalnie związane z historią rodzimych specsłużb. Proszę mi powiedzieć na temat roli, jaką odegrał w tworzeniu Czeka-OGPU.
 
- Na czele radzieckiego aparatu bezpieczeństwa Feliks Edmundowicz Dzierżyński znajdował się od dnia ich utworzenia aż do śmierci. Właśnie za jego rządów zostały położone podwaliny dla potężnych radzieckich służb specjalnych, zdolnych przeciwstawiać się wszystkim wywiadom świata. Sformułował zasady doboru, obsadzania stanowisk, szkolenia i edukacji pracowników Czeka, nauczył ich bycia "politycznymi żołnierzami", "zdyscyplinowanymi" (dokładniej, "zdyscyplinowanymi wobec partii"). Jako dziecko swoich czasów i członek partii komunistycznej, Dzierżyński nie był przeciwny rozwojowi demokracji, ale "demokrację może i powinno rozwijać się tylko na platformie, jaką dał nam kongres partii". Był za wzmocnieniem rządów prawa, ale z niewielkimi zmianami: praworządności socjalistycznej, rewolucyjnej, u podstaw której leżały cel polityczny i pochód klasowy (dla sprawiedliwości, możemy zauważyć, że już w połowie 1920 roku wystąpił przeciw temu - "nie powinno być żadnego udowadniania przestępstwa samym pochodzeniem klasowym "). I ogólnie rzecz biorąc, otwarcie przyznał, że "nasza polityka karna nie jest dobra."
 
- Pomnik Feliksa Dzierżyńskiego został usunięty z Placu Łubianki jako uosobienie starego reżimu. Jak wy uważacie, czy Dzierżyński na to zasłużył?
 
- Odbieram to bardzo negatywnie. Nie stawialiśmy tych pomników, i nie możemy ich zdejmować. Jest to pomnik nie tylko jednostki, ale również całej epoki. Wczoraj, jeden pomnik usunięto, jutro będą chcieli usunąć inny. I tak w nieskończoność. A gdzie szacunek dla pamięci ojców i dziadków? Jeśli chodzi o Dzierżyńskiego, to on na takie traktowanie w ogóle nie zasłużył. Zacznijmy od tego, że nie można nijak umieścić go w jednym rzędzie z Jagodą, Jeżowem, Berią. Przy okazji, ścieżki życiowe Dzierżyńskiego i Berii spotkały się w 1921 roku, kiedy szef WCZK wydał rozkaz aresztowania Berii za nadużycia władzy i wiele naruszeń prawa w Azerbejdżańskiej CZK. Berię ocaliło tylko wstawiennictwo Ordżonikidze i Stalina. W tych samych latach w partii i aparacie państwowym pracowały różne osoby. I nie wszyscy myśleli i zachowywali się tak samo. Dzierżyński od połowy lat dwudziestych faktycznie był w opozycji wobec Stalina, choć aktywnie walczył ze wszystkimi opozycjonistami, w celu zachowania jedności partii. Było to jednym z powodów jego milczenia na wyższych forach partii, choć swoje opinie wyrażał w prywatnych listach i rozmowach. Tak więc, dnia 2 czerwca 1926 r., stwierdził on bez ogródek wobec Rykowa: "Polityki tych władz nie podzielam. Nie rozumiem jej i nie widzę żadnego sensu." Dzierżyński w 1923 r. W warunkach ograniczania NEPu, narastającego kultu jednostki i tworzenia systemu totalitarnego, nie mogły nie być tragiczne i losy przewodniczącego OGPU. Tacy ludzie nie byli potrzebni rodzącej się nowej biurokracji ze swoimi przywilejami, ani sekretarzowi generalnemu. Nie potrzebne były i jego wypowiedzi o tym, że "my - komuniści, powinniśmy żyć tak, aby masy pracujące wiedziały, że nie dorwaliśmy się chciwie do władzy w imię osobistych interesów kasty, nie jako nowa arystokracja, lecz słudzy ludu". Na Dzierżyńskiego już w 1923 r. z polecenia Radus-Zienkowicza (z sankcji wyższej) śledczy do spraw specjalnych Lewington zbierał kompromitujący materiał – czy on nie bierze łapówek (!). Dzierżyński zmarł 20 lipca 1926. Jeżeli by to nie nastąpiło, to prawdopodobnie zgotowano by mu los Frunzego, lub Kirowa**. Rozmawiał Dimitrij Nazarew
 
*Wauczeryzacja - Początkowy etap procesu prywatyzacji w Rosji (1992-1993) polegający na wydawaniu publicznych bonów (wauczery) metodą przekupywania zwolenników obecnych i potencjalnych. Autorstwo pojęcia przypisuje się A.Czubajsowi.- w tym czasie wicepremierowi, szef owi Komitetu Własności Państwowej. Po raz pierwszy w mediach termin ten pojawił się w wywiadzie dla "Moskiewskich Nowosti" 26 lipca 1992 r. (Czubajs sam był powszechnie określany "wauczeryzatorem"). Termin ten oznacza także w szerszym znaczeniu oszukiwanie społeczeństwa poprzez zapewnienie nominalnych praw, wynikających z redystrybucji dochodu narodowego na rzecz wybranej kliki.
 
W.Moczenow, S.Nikulin, A.Niasow, M.Sawwitowa – Słownik współczesnego slangu rosyjskich polityków i dziennikarzy, 2003
 
**Istnieje rosyjski film dokumentalny nakręcony w ostatnich latach pt. "Ostatnia tajemnica Dzierżyńskiego", którego twórcy prezentują argumenty na rzecz hipotezy o otruciu go, podobnie jak inny dokument z serii "kremlowskie pogrzeby". Ich jednym z konsultantów naukowych był także dr. A. Plechanow.
 
Tłum. I przypisy – Dawid Jakubowski

Portret użytkownika Korowiow
 #

Jakie są dowody, że Dzierżyński chciał aresztować Berię?
I jeśli można źródło historyczne tego cytatu: ""nie powinno być żadnego udowadniania przestępstwa samym pochodzeniem klasowym"

 
Portret użytkownika dawid jakubowski
 #

Towarzyszu, kiedy powstawał dział historyczny na fsb.ru, żył Borys Gudź, weteran i członek pierwszego kolegium WCzK, który dzielił się swoją ogromną wiedzą z historykami. Nadto dr Plechanow wydał już nie tylko kilka obszernie udokumentowanych biografii Feliksa Dzierżyńskiego, lecz także jego korespondencję z Margaritą Nikolewą z okresu zesłania i obszerny tom jego pism politycznych, ale i także listów z epoki władzy radzieckiej, doprowadzonych od 1917 do 1926. Z tego ostatniego źródła można potwierdzić to, co ujawnił już Mleczin ( mimo, że mam do jego publicystyki wiele zastrzeżeń ), że Dzierżyński napisał wbrew temu, co było kiedyś historykom dostępne, więcej niż jeden krytyczny list o powstaniu warunków dla grabarza rewolucji. Innymi słowy Plechanow ma dostęp do materiału źródłowego, który za jego sprawą jest publikowany po raz pierwszy.

Korzystając z okazji, chciałbym przekazać jeszcze jedną uwagę Redaktorowi, który zamieścił niniejszy materiał. Teksty związane z F. Dzierżyńskim znajdują się w tej kategorii: http://www.1917.net.pl/?q=taxonomy/term/53

 

Społeczność

Obama rev