Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 69 gości.

Episkopat "zabiera głos" w sprawie pedofilii

images.jpeg

Rzecznik episkopatu ks. Józef Kloch zapowiedział dokument w sprawie pedofilii w Kościele. To jeden z tematów - obok m.in. finansowania Kościoła i dokumentu społecznego, nad którym dyskutują biskupi podczas dwudniowych obrad Episkopatu Polski.
"Zero tolerancji dla pedofilii, ale pełna ochrona dla ofiar i ich bliskich, człowiek, któremu udowodniono winę - on jest odpowiedzialny za to, a nie Kościół jako taki" - oświadczył rzecznik episkopatu.
Abp Michalik pytany o kwestię odszkodowań, które Kościoły w innych państwach wypłacają poszkodowanym przez księży pedofilów, odpowiedział:
"Jest niebezpieczeństwo przeniesienia odpowiedzialności z człowieka na instytucję, ja bym się tego bardzo strzegł."
Biskupi mają przyjąć wskazania dotyczące postępowania w przypadku oskarżeń duchownych o pedofilię. Innych "konkretów" nie podano.

Portret użytkownika siete
 #

Jestem - zapewne jak większość z nas - materialistą, jednak daleko mi do wojującego ateizmu i do bezmyślnego atakowania religijności jako takiej. Z drugiej jednak strony trudno dziś polemizować z tezą, że Kościół w Polsce jest duchowo martwy i praktycznie robi wszystko, by do siebie zniechęcić. Komisja Majątkowa, której działalność, przy całym jej cynizmie i chciwości, "nie satysfakcjonuje" kościelnej strony, fundusz kościelny, który miał być swego rodzaju rekompensatą za utracone kościelne mienie w PRL, a który stał się teraz dodatkowym prezentem do hektarów ziemi i milionów złotych oddanych Kościołowi przez Komisję, popieranie przez Kościół skrajnej prawicy, ingerowanie we wszelkie dziedziny życia, agresywna postawa wobec lewicy, reakcjonizm, brak szacunku dla wiernych, skrajny konserwatyzm, brak troski o wykluczonych i biednych - to wszystko decyduje o tym, że Kościół w Polsce nie daje się dziś lubić.
"Głos w sprawie pedofilii" niestety wpisuje się w ten obraz - to nic innego, jak swego rodzaju samoobrona Kościoła przed ewentualnymi żądaniami odszkodowań, do których ofiary mają prawo i które Kościoły zachodnie wypłacały (choć w Irlandii z państwowej kasy). To piłatowski gest umycia rąk i uchylenia się od odpowiedzialności.

 
Portret użytkownika aBeeS
 #

"... daleko mi do wojującego ateizmu i do bezmyślnego atakowania religijności ..."
Czyli, niech sobie klerykałowie rozdają naszą wspólną własność kościołowi, niech jego fumcjonariusze szarogąsią się na państwowych uroczystościach. Niech Opus Dei i inne szamaństwo wciska ciemnotę i wypacza światopoglądy naszych dzieci.
Przecież wojował nie bedę. Tak? Samo sie zrobi.
Jakoś przez 1000 lat się nie zrobiło.
Samej religijności owieczek nie trzeba atakować.
Ale wszelkiego rodzaju religie - tak. Bo to hamulec cywilizacyjny. Nie przynoszący nic pozytywnego.
Jak bedziemy wszyscy udawać że nic się nie dzieje i pobłażać, to jeszcze nastepny 1000 lat nas czeka życia w tej ciemnocie.

 
Portret użytkownika Bonpo
 #

Nie jestem materialistą ani komunistą niemniej jednak pozwolę sobie na dość istotną dygresję.

Otóż jako antyklerykał ( zanim kogoś się " rozjedzie " , dobrze jest znać znaczenie tego pojęcia ) ; umieściłem swój obszerny wpis na temat historii , prawdziwego oblicza kościoła katolickiego oraz osobistych refleksji w tej kwestii ; na forum młodych komunistów reprezentujących "Komsomoł " ; gdzie zostałem po prostu ... " rozdeptany " nie tylko przez tamtejszych aktywistów lecz również przez " posiłki " w postaci stałych bywalców forum , którzy uraczyli mnie " tsunami " swej ogromnej dezaprobaty i popisów mentorstwa z polemiką z niekwestiowanymi faktami włącznie .Na przykład
Na przykład jedna z pań , nie wiedzieć czemu poczuła się ..... obrażona .

Zapewne z powodu skrzętnie ukrywanej prawdy i wielce niewygodnej wiedzy na temat tejże korporacji mającej zasięg globalny .Na początku ; przecierając oczy ze zdumienia po lekturze wylanych na mnie " wiader pomyj " ;pomyślałem ; iż być może w jakiś niepojęty sposób trafiłem na stronę typu "Fronda " itp ., gdzie w braku argumentów , często "kończy się " dyskurs nonszalancko rzuconym " pier....l się frajerze " ...... Bo i z retoryką prezentującą podobny poziom miałem również do czynienia ; szczególnie na forach prawdziwych Polaków miłujących bliźniego swego .....
Tymczasem dostałem solidny " opierdol " od ; jakby nie było - materialistów i ateistów , iż ośmielam się napisać kilka słów prawdy na temat kk ..... No cóż , zaiste ..... życie bywa zaskakujące .

Zatem nazywanie " rzeczy po imieniu " i polemizowanie z FAKTAMI a nie urojonymi koncepcjami ; to nie " wojujący ateizm " lecz najzwyklejsza uczciwość i realizm .
Nadto Polska pod względem aberracji seksualnych katolickiego kleru ; nie jest enklawą i idylliczną oazą tomistycznych cnót ; co w bezczelny i żenujący sposób ; próbują ukryć bądź umknąć przed odpowiedzialnością - bezkarni , wiele lat ukrywani , szmuglowani z parafii do parafii bądź wysyłani hen daleko " na leczenie " funkcjonariusze katolickiej korporacji .

 
Portret użytkownika Bonpo
 #

Errata :
Nazywanie " rzeczy po imieniu " i nie polemizowanie z FAKTAMI a nie urojonymi koncepcjami ; to nie " wojujący ateizm " i " bezmyślne ataki na religijność " lecz realizm , uczciwość oraz opis okoliczności zgodnych z stanem faktycznym . Czy to jest powód do wirtualnej furii bądź erupcji " ciemnych stron " ludzkiej natury ?

W związku z powyższym zbiorowe " pacyfikacje klienta " nie licują zupełnie z etyką komunistyczną - moim zdaniem nade wszystko - także z ogólnie pojętą etyką humanizmu ateistycznego ."Innych " systemów tudzież koncepcji nie biorę pod uwagę bowiem prezentują dla mnie nikłej i wątłej jakości przymioty .

 
Portret użytkownika Bonpo
 #

Jako antyklerykał ( zanim kogoś się " rozjedzie " , dobrze jest znać znaczenie tego pojęcia ) ; umieściłem swój obszerny wpis na temat historii , prawdziwego oblicza Kościoła katolickiego oraz osobistych refleksji w tej kwestii ; na pewnym komunistycznym forum , gdzie zostałem po prostu ... " rozdeptany " nie tylko przez tamtejszych aktywistów lecz również przez " posiłki " w postaci stałych bywalców , którzy uraczyli mnie " tsunami " swej ogromnej dezaprobaty i popisów mentorstwa z polemiką z niekwestiowanymi faktami włącznie .
Na przykład jedna z pań , nie wiedzieć czemu poczuła się ..... obrażona .

Zapewne z powodu skrzętnie ukrywanej prawdy i wielce niewygodnej wiedzy na temat tejże korporacji mającej zasięg globalny .Na początku ; przecierając oczy ze zdumienia po lekturze wylanych na mnie " wiader pomyj " ;pomyślałem ; iż być może w jakiś niepojęty sposób trafiłem na stronę , gdzie w braku argumentów , często " szybko kończy się " dyskurs nonszalancko rzuconym " pier....l się frajerze " ...... Bo i z retoryką prezentującą podobny poziom miałem również do czynienia ; szczególnie na forach prawdziwych Polaków miłujących bliźniego swego .....
Tymczasem zostałem solidnie zbesztany przez ; jakby nie było - materialistów i ateistów , iż ośmielam się napisać kilka słów prawdy na temat Krk ..... No cóż , zaiste ..... życie bywa zaskakujące .

Nadto Polska pod względem aberracji i dewiacji seksualnych katolickiego kleru ; nie jest enklawą i idylliczną oazą tomistycznych " cnót" ; co w bezczelny i żenujący sposób ; próbują ukryć bądź umknąć przed odpowiedzialnością - bezkarni , wiele lat ukrywani , szmuglowani z parafii do parafii bądź wysyłani " hen daleko " na tzw. "leczenie " funkcjonariusze katolickiej korporacji .

Nazywanie " rzeczy po imieniu " i nie polemizowanie z FAKTAMI a nie urojonymi koncepcjami ; to nie " wojujący ateizm " i " bezmyślne ataki na religijność jako taką " , lecz realizm , uczciwość oraz opis okoliczności zgodnych z stanem faktycznym . Czy to jest powód do wirtualnej furii bądź erupcji " ciemnych stron " ludzkiej natury ?

W związku z powyższym zbiorowe " pacyfikacje klienta " nie licują zupełnie z etyką komunistyczną a nade wszystko - także z ogólnie pojętą etyką humanizmu , ateistycznego również oraz najzwyklejszą ludzką przyzwoitością .

 
Portret użytkownika karolg12345
 #

Jak chcesz podyskutować z komunistami to tu jest też forum i zapraszam na forum Postępowej Młodzieży Polski (link jest tu w dziale (naturalnie) "Linki") sam jestem ciekawy historii Kościoła Twoim zdaniem :) więc jak chcesz to odezwij się albo u nas (tj. na PMP) albo tu (tj. na WR) chociaż najlepiej i tu i tu :D
A wracając do tematu - moim zdaniem Bonpo ma rację w 100% pojęcie wojujący ateizm itd. to dzisiaj realizm a nie banda skrajnych antyklerykałów :) szczególnie jak słyszy się np. o 10000 przypadków pedofilii w USA, czy o tym, że KRK ma 1/20 ziem w Polsce na własność :)
Pozdrawiamy - PMP

 
Portret użytkownika Lord Dragon
 #

Pokolenie dzisiejszych 30-sto, 20-sto, nie mówiąc już o 10 latkach jest już stracone dla Kościoła i księża nic z tym nie zrobią choćby się skichali. Nie będzie intencji mszalnych, oj jaka szkoda.

 
Portret użytkownika tres
 #

Bonpo, Karol

W kwestii stosunku komunistów (nas) do religii i Kościoła opublikowaliśmy już kiedyś na WR artykuł, zagadnienie to zostało natomiast dogłębnie . przeze mnie i tow.Uno przedyskutowane w dyskusji pod wspomnianym artykułem który znajduje się pod linkiem

http://www.1917.net.pl/?q=node/3898

 
Portret użytkownika zmierzch
 #

Lord Dragon,
A od ilu lat można usłyszeć o (nomen omen) zmierzchu Kościoła?Ta instytucja przeżyła 2000 lat i pewnie było wielu takich jak Ty które już, tuż tuż, przewidywały jego koniec... Swoją drogą ciekawe są sygnały z Chin, w których można zaobserwować swoistą modę na chrześcijaństwo (!). Ale to pewnie ostatnie konwulsje... ;))
aBeeS,
Co to znaczy "Niech Opus Dei i inne szamaństwo wciska ciemnotę i wypacza światopoglądy naszych dzieci."? Czy rodzice są przymuszani posyłać swoje dzieci do kościoła i na lekcje religii? Czy może są na tyle głupi, że należy im te dzieci odebrać i wykonać jakieś państwowe wychowanie?
siete,
W jakie Twoje dziedziny życia ingeruje Kościół?

Przy okazji także polecam przejrzeć dyskusję podlinkowaną przez Tresa.

 
Portret użytkownika siete
 #

Zmierzch,
rozmawiajmy poważnie i proszę nie obrażaj swej inteligencji pytaniem, w jakie dziedziny życia ingeruje Kościół - niemal we wszelkie, przynajmniej w Polsce: w naukę (m.in. zdecydowane działania przeciwko in vitro), w kulturę i sztukę (protesty przeciwko "antychrześcijańskim" projektom),w prywatność (zakaz aborcji, zakaz antykoncepcji, a przynajmniej jej dostępności, mentalny przymus posyłania dzieci do komunii, religia w szkołach)), w politykę (wiadomo), w finanse (fundusz kościelny, Komisja Majątkowa).
Co nie znaczy, że zwalczam religijność jako taką, przeciwnie - mam dla niej szacunek; osobiście wolę religijnych ludzi z zasadami, niż "wyluzowanych" nihilistycznych liberałów w rodzaju Kuby Wojewódzkiego. Gdyby Kościół w Polsce zajął się wykluczonymi, losem klasy robotniczej, bezdomnymi, gdyby mediował np. w kwestii krzywdzonych pracowników, którym nie wypłaca się pensji, jak w ZNTK w Poznaniu, gdyby upominał się o wyzyskiwanych i krzywdzonych, gdyby nie postępował tak cynicznie, jak w przypadku KOmisji Majątkowej, nie olewał ofiar pedofilii - chętnie bym przyklasnął i - pomimo swego materializmu - bronił przed rozmaitymi Palikotami i Faktami i Mitami.
Właśnie - gdyby, gdyby ciotka miała wąsy, byłaby wujaszkiem.

 
Portret użytkownika uno
 #

Kościół miewa różne oblicza, w Ameryce Łacińskiej nawet dość lewicowe. Katolicyzm w Polsce jest coraz bardziej tradycją narodową niż religią sensu stricte. Dodatkowo duża część klasy robotniczej jest z tą tradycją/religią silnie związana emocjonalnie.

Zwalczanie kościoła/religii z pobudek quasi religijnych/ateistycznych (wojująca religia bezbożności) z punktu widzenia interesów klasy robotniczej nie wydaje się być kwestią priorytetową. Tu w zasadzie decydować będzie postawa kleru wobec procesów postępu społecznego. Jeśli okaże się zdecydowanie wroga, trzeba będzie podjąć bezwzględną walkę. Jeśli kler zachowa neutralność wobec lewicowych przeobrażeń społeczno-politycznych, to spokojnie można będzie jakoś wkomponować kościół w ustrój socjalistyczny. Istotne będzie tylko uporządkowanie relacji finansowo-majątkowych kościołów i pilnowanie rozdziału kościołów od państwa, które powinno gwarantować neutralność światopoglądową (świeckość) państwa.

Kościół, który nie dysponuje środkami państwowego przymusu nie jest specjalnie groźny, a katolicki dowiódł w historii, że potrafi się dostosować do różnych systemów społeczno-ekonomicznych, choć oczywiście przy każdej okazji będzie pewnie promował powrót do feudalizmu, bo sam zachował feudalną strukturę wewnętrzną.

 
Portret użytkownika dawid jakubowski
 #

Towarzyszu Siete, ja może wyjaśnię. Znam Zmierzcha i zapewniam, że to bardzo wartościowy człowiek. On naprawdę w ten sposób to widzi, poszukując czegoś, co uważa za obiektywizm,wiele kontekstów jak te, które przytoczyłeś tracąc niekiedy z pola widzenia, de facto ulegając bardzo subiektywnym emocjom.

W kwestiach, w których jest osobiście uprzedzony i nieufny, moim zdaniem, powinno się go traktować ze szczególną delikatnością, choć nie ukrywam, że jego uproszczone, sprowadzone niekiedy do skrajnie metafizycznego schematu sądy odnośnie pewnych zagadnień i wyrywanie faktów z kontekstu mogą doprowadzić do zielonej gorączki. Jednak on tak samo przeżywa niemożność dotarcia do nas ze swoim punktem widzenia. Mówię to byście wiedzieli, że Zmierzch traktuje to co mówi bardzo poważnie.

Niestety martwię się, że tow. Uno dolał tylko oliwy, pisząc, że rozprawa z religią nie jest priorytetem, choć de facto z jego wywodu wynika, że ta konieczność nie musi zaistnieć. Ważne jest to jaką kościół zajmuje postawę wobec imperializmu i w konflikcie klasowym.

Właśnie wczoraj Benedykt XVI potępił imperialistyczną blokadę nałożoną na Kubę. Nie kto inny, jak jego poprzednik Wojtyła zdobył się nie tylko na podobny gest, lecz jednoznacznie potępił też agresję na Irak i Afganistan. W tym momencie papież, jakkolwiek poprzednio antykomunistyczny fanatyk, zajął jednak słuszną postawę w konflikcie imperialnym opowiadając się po stronie ofiar agresji, czego nie mógł mu wybaczyć liberał i antyklerykał taki jak Yallop, wypominając mu zarówno zajęcie otwartej postawy wobec Castro ( "Chcę usłyszeć jego prawdę") a potem wyrazy zaufania jego i kardynała Sodano wobec Fidela.

Postawa kościoła na samej Kubie widoczna jest w tych relacjach arcybiskupa Hawany o niedawnych powtarzanych kilka razy i w kilku miejscach akcjach okupacji świątyń w katedrach na Kubie, związanych ze zbliżającą się pielgrzymką papieża, wywołanych przez niewielkie grupy kontrrewolucjonistów: http://www.cubadebate.cu/noticias/2012/03/14/rechaza-jerarquia-de-la-igl... http://www.cubadebate.cu/noticias/2012/03/16/ocupantes-ilegales-de-templ... Ostatecznie okupująca kościół grupka wycofywała się bez oporu.

Jakże kontrastuje ona z zachowaniem dostojników kościelnych popierających interwenckie armie w Rosji Radzieckiej. Mimo to Lenin, gdy tylko opór kontrrewolucji zelżał nieco, napisał do lidera Związku Bezbożników znamienny list, wskazujący jawnie na poszanowanie uczuć wierzących, co opisuje W. Mustianc w tekście "Czy Lenin był niegodziwcem", który redakcja WR powinna opublikować w całości, gdyż nie ma go obecnie w internecie, a zawiera wiele ciekawych i pomijanych przez burżuazję, nawet nie w całości nam znanych faktów:

W styczniu 1921 roku chodzący do cerkwi przy Wojskowej Akademii Medycznej w Piotrogrodzie proszą, by uchylić rozporządzenie o likwidacji cerkwi.
„Towarzyszu Krasikow! - pisze Lenin do członka Kolegium Ludowego Komisariatu Sprawiedliwości - Czy właściwe jest, nawet w szczególnych warunkach, zamieniać cerkiew w klub? Czy mamy do czynienia z jakimiś szczególnymi warunkami? Czy nie lepiej uchylić to i zwrócić cerkiew?”

 

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

Ernst Thälmann - Sohn seiner Klasse