Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 88 gości.

USA: powszechne prawo do zbrodni

images.jpeg

Siedem osób zginęło a trzy odniosły rany na skutek strzałów oddanych na religijnej uczelni w Oakland w Kalifornii. Strzelał były student. Sprawca został zatrzymany.
Zabójcę aresztowano w oddalonym od miejsca tragedii sklepie. Policja uważa, że działał sam. Sprawca masakry to 43-letni One L. Goh
Motywy, którymi kierował się sprawca, na razie nie są znane.
To kolejna tego typu tragedia w USA. W lutym 2010 r. na uniwersytecie w Alabamie profesor Amy Bishop zastrzelił trzy osoby.
W lutym 2008 r. Steven Kazmierczak zamordował 16 osób, 5 ranił, a potem popełnił samobójstwo.
W kwietniu 2007 r. Seung-Hui Cho zastrzelił 32 osoby i ranił 25, po czym popełnił samobójstwo.
Tymczasem pomimo licznych tragedii w USA wciąż obowiązuje powszechne prawo do noszenia broni. Dla republikanów stanowi ono "świętość", którą usprawiedliwiają "amerykańską tradycją". Tak naprawdę fakt, że pomimo wielu tragedii żaden liczący się w USA polityk nie myśli nawet o ograniczaniu dostępu do broni, to konsekwencja wpływowego lobbingu producentów i sprzedawców broni.

Społeczność

marks