Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 5 gości.

Michał Nowicki: Czerwona Francja - kandydaci radykalnej lewicy w wyborach prezydenckich

Lutte Ouvriere w Rennes


Czerwona Francja: kandydaci radykalnej lewicy w wyborach prezydenckich
 

W sondażach przedwyborczych Jean Luc Melenchon, kandydat Frontu Lewicy uzyskuje 10-12 procent poparcia, co daje czwarty lub piąty wynik w wyborach. Bardzo spadło poparcie dla kandydatów trockistowskich.

We Francji trwa w właśnie ostatni etap kampanii wyborczej przed wyborami prezydenckimi, zaplanowanymi na 22 kwietnia 2012 r. Dominujący wątek tej kampanii to oczywiście starcie dwóch głównych kandydatów: urzędującego prezydenta Sarkozy’ego i przedstawiciela pseudolewicowej Partii Socjalistycznej: Hollanda. Wszystkie sondaże wskazują na dogrywkę między tą dwójką w drugiej turze. Zarówno w pierwszej jak i drugiej turze sondaże dają minimalną przewagę Hollandowi. Nie jest to jednak temat, którym będę się tutaj zajmował. Drugi wątek często poruszany w mediach to aktywność Marine Le Pen i jej anty imigrancka krucjata, skupiająca się głównie na zagrożeniu Islamem. Mnie w tej kampanii interesuje aktywność lewicy na lewo od PS, która wystawiła trzech kandydatów (na 10 zarejestrowanych). Jean Luc Melenchon (Front Lewicy), Philippe Poutou Nowa Partia Antykapitalistyczna) i Nathalie Arthaud (Walka Robotnicza) mają łącznie w sondażach ok 12-15 procent.
 
Jean Luc-MelanchonJean Luc-Melanchon
 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Sondaże są najbardziej życzliwe dla Jean Luca Melenchona. Oscyluje on między czwartym a piątym miejscem z wynikiem 10-12 procent. Melenchon to zawodowy polityk, który od wielu, wielu lat żyje z działalności politycznej. Kilkanaście lat był radnym, był też senatorem, ministrem, a w tej chwili jest posłem do Parlamentu Europejskiego. W młodości był członkiem organizacji trockistowskich, a później robił karierę w Partii Socjalistycznej (odpowiednik polskiej SLD). W ostatnich latach Melenchon nawrócił się na radykalizm i wystąpił z PS, tworząc swoją kanapową Partię Lewicy. Udało mu się porozumieć z Partią Komunistyczną (PCF), z którą razem tworzy Front Lewicy. Jako kandydat Frontu Lewicy uzyskał w 2009 r. europoselski mandat, a teraz kandyduje na prezydenta. Od wielu lat jest on postacią znaną we Francji, często występującą w telewizji. Flirt z PCF spowodował uaktywnienie się Partii Komunistycznej, która przez ostatnie 20 lat nie miała za bardzo pomysłu na dalszą aktywność. W czasach ZSRR, francuska partia komunistyczna – PCF, była znacząca siłą polityczną. Posiadała silne wpływy w związkach zawodowych, jak i w środowisku akademickim. Po upadku ZSRR, PCF osłabła i w ostatnich latach ustąpiła ona miejsca organizacjom trockistowskim. Dziesięć lat temu w wyborach prezydenckich kandydaci trockistowscy: Arlette Laguiller z Lutte Ouvriere (LO -Walka Robotnicza) z wynikiem 5,72% oraz  Olivier Besancenot z Ligue Communiste Révolutionnaire (LCR - Rewolucyjna Liga Komunistyczna) z poparciem 4,25% - uzyskali łącznie prawie 10 procent głosów. Kandydat PCF Robert Hue uzyskał wtedy 3,37%. Oznacza to, że kandydaci trockistowscy uzyskali łącznie ponad dwukrotnie lepszy wynik od PCF. W obecnych wyborach proporcje się odwróciły. Melenchon ma w sondażach 10, a nawet 12 procent poparcia zaś Poutou i Arthoud od 0,5% do 1%.
 

 
18 marca w rocznicę Komuny Paryskiej Melenchon zorganizował wielki wiec w Paryżu, w którym wzięło udział 120 tysięcy ludzi. Kampania trwa i na głębsze analizy jeszcze przyjdzie czas. Mogę powiedzieć, że gdyby o wynikach wyborów decydowała liczba plakatów rozklejonych na ulicy, to w miasteczku, w którym mieszkam zwyciężyłby ktoś z radykalnej lewicy, gdyż na każdej tablicy zawsze jest plakat LO, NPA lub FG/PCF lub młodzieżówki PCF. Wziąłem udział w wiecu NPA, z udziałem Christine Poupin (jednej z twarzy tej organizacji), gdzie prezentowano postać Poutou. Brałem też udział w podobnym wiecu LO, a 4 kwietnia pojechałem do stolicy Bretanii – Rennes na wiec Nathalie Arthaud.
 
Michał z Nathalie ArthaudMichał z Nathalie Arthaud
 

I właśnie kandydatka LO zrobiła na mnie najlepsze wrażenie. Melenchon to zawodowy polityk i trudno zaufać komuś, kto od ponad 20 lat żyje z bycia politykiem. Jego przemówienia są niby radykalne, ale raczej nawiązuje on do tradycji burżuazyjnej Rewolucji Francuskiej niż do komunizmu. Melenchon to dobry mówca, umie wyczuć nastroje i wie, że na jego wiece przychodzą członkowie i zwolennicy partii komunistycznej i jego przemówienia – dostępne w plikach MP3 w internecie są bardzo radykalne. Pełno tam jednak frazesów, które nic nie znaczą – jak „rewolucja obywatelska przy urnie”. Znam pojęcie rewolucja. Wiem co to są wybory. Ale co to jest rewolucja obywatelska przy urnie –żaden klasyk o tym nie pisał. Melenchon bardzo dobrze wypada w telewizji (bywa w niej znacznie częściej od kandydatów trockistowskich) w debatach z prawicowcami i Marine Le Pen. Ale słowa to jedno, a pamiętać musimy, że był już ministrem w burżuazyjnym rządzie. Niemniej jednak współpraca Melenchona z PCF podziałała orzeźwiająco na tą partię i wielki wiec w Paryżu pokazał siłę i możliwości organizacyjne Francuskiej Partii Komunistycznej. Wybory miną, Front Lewicy się rozpadnie, a kontakty, które teraz PCF zdobywa będą znacznie trwalsze.
 

 

Poutou był robotnikiem i związkowcem w zamkniętej obecnie fabryce samochodów. W przeszłości był  członkiem LO, a gdy LCR przekształcał się w Nową Partię Antykapitalistyczną, włączył się w nowy projekt. Na wiecu LO – Nathalie Arthaud dostała pytanie z sali, dlaczego LO i NPA nie wystawiły jednego kandydata. Kandydatka LO odpowiedziała, że dla Poutou niemożliwe było do zaakceptowania – głośne mówienie o komunizmie. Jej program wyborczy zaczyna się od słów: „je suis communiste”, czyli: „jestem komunistką”. I na jej wiecu słowo komunizm było wymawiane wielokrotnie. Jako jedyna głośno mówi o sobie komunistka i jest z tego dumna. Tym mi zaimponowała. Tymczasem Poutou w swoich ulotkach używa tylko słowa: „antykapitalizm”.
 

Na wiecu LO w Rennes 4 kwietnia zebrało się około 250 osób. Były obecne wielkie media francuskie a cała sala była udekorowana czerwonymi flagami i wielkim banerem – Nathalie Arthaud – kandydatka komunistyczna. Wiec skończył się odśpiewaniem międzynarodówki. Ogólnie LO zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie, jako organizacja, która ma swoją tradycję i nie wstydzi się jej. PCF chowa się pod szyldem Frontu Lewicy. LCR – rozpłynął się w NPA, gdzie są ludzie alergicznie reagujący na słowo komunizm – i tylko LO nie boi się rewolucyjnej, marksistowskiej, czerwonej tradycji. Nathalie Arthaud to 42 letnia nauczycielka ekonomii w liceum. W LO jest od 1990 r. i w odróżnieniu od Poutou i Melenchona jest wierna swojej partii. Umie przemawiać i jej wystąpienie było co chwilę przerywane oklaskami. Udało mi się z nią chwilkę porozmawiać i mam nadzieje, że 15 kwietnia będę w Paryżu na ogólnokrajowym wiecu LO.
 

Michał Nowicki
  Spotkanie Lutte Ouvriere w RennesSpotkanie Lutte Ouvriere w Rennes 
 

Portret użytkownika Ancanar
 #

TEN Michał Nowicki?

 
Portret użytkownika tres
 #

Jak widać na jednym z powyższych zdjęć.

 

Społeczność

UPA