Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 95 gości.

Mateusz Birkut: Komorowski z „jutjuba” i mokry dyngus Romana Karkosika

ff2cf2c4a4835279740e7715d44fe551.jpg

Prezydent Komorowski idzie z czasem, postępem, osiągnięciami, czyli unowocześnia się nam. Wygłosił krótkie orędzie do użytkowników „jutjuba”, w którym życzył im wesołego jajka, a i zająca nie byle jakiego, błyskając przy tym rodowym sygnetem. Z jakiegoś jednak dziwnego powodu użytkownicy „jutjuba” nie zachwycili się prezydenckimi życzeniami, nie podziękowali nawet, nie mówiąc o odwzajemnianiu życzeń. Niewdzięcznicy zareagowali za to ironicznymi komentarzami, w których pisali, że prezydenckie życzenia są „wzruszające do bulu”, nawiązując złośliwie do znanych wszystkim prezydenckich kłopotów z trudną polską ortografią. Nie dość na tym – internetowi złośliwcy przypomnieli o tym, jak na antyprezydenckiego użytkownika strony „antykomor” nasłano ABW i ironicznie zapewniali, że mają przygotowane jajka dla antyterrorystów, gdyby ci się nimi zainteresowali. Wiadomo – Polak głodny, to zły, antyterrorysta podobnie, więc istnieje szansa, że gdy pokrzepią się jajkami, to złagodnieją i nie zdemolują mieszkania, tudzież nie połamią właścicieli.

Użytkownicy „jutjuba” pamiętali też o tym, że prezydent popiera Donalda odnośnie harówki Polaków do 70-tki i nie omieszkali o tym złośliwie napisać. A Donald plany wciela w życie. Dał dobry przykład i pokazał, jak praca do 70-tki będzie wyglądać – zwolnił starzejącego się fotografa. U tego ostatniego pewnie wzrok już nie taki, w związku z tym premier na jego fotografiach nie prezentował się dość godnie i okazale. Gorzej, gdy okaże się, że fotograf był w porządku, tylko premier nie taki.

Wszystkie atrybuty posiada za to Roman Karkosik, właściciel Grupy Kapitałowej „Alchemia”, w skład której wchodzi Huta Batory w Chorzowie. Hutnicy mieli czelność „nielegalnie” zastrajkować, protestując przeciwko głodowym płacom i planowanym zmianom warunków zatrudnienia – umowy śmieciowe miały zastąpić dotychczasowe umowy o pracę. Roman Karkosik pozostał głuchy na wezwania szefa śląsko-dąbrowskiej Solidarności, wzywające go do podjęcia działań na rzecz dialogu między zarządem i strajkującymi, a 6 kwietnia prezes huty beztrosko ogłosił, że stalownia zostanie zlikwidowana, a pracujący w niej ludzie stracą pracę. Zwolnienia otrzyma 110 osób, wraz z życzeniami wesołego alleluja. Karkosik za to jest prężnym i dzielnym mecenasem sportu, budząc zachwyty mediów. Szczególnie upodobał sobie żużel, gdyż tu „mają znaczenie emocje, adrenalina, rywalizacja, te same, które towarzyszą inwestycjom giełdowym” - stwierdza ze znawstwem bogaty Polak. Cóż, my możemy zapewnić, że emocje i adrenalina towarzyszą też hutnikom, którzy w ramach wesołego alleluja stracą pracę. A i nam owe emocje i adrenalina się udzielają, gdy o tym się dowiadujemy.

Wszystkim ludziom pracy życzymy więc na święta wypłacanych w terminie wypłat, umów o pracę, spokoju i radości, natomiast Romanowi Karkosikowi – mokrego dyngusa.

Społeczność

front