Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 1 użytkownik i 9 gości.

Krzysztof Wójcicki: Czym jest imperializm

Imperializm

 
Krzysztof Wójcicki
 
 
Czym jest imperializm?

 
Wstęp

 
Modnymi na radykalnej lewicy hasłami są „imperializm” i „walka z imperializmem”, cokolwiek miałyby one znaczyć. Chociaż owszem imperializm, wynikający z tendencji do akumulacji i koncentracji kapitału na skalę międzynarodową charakteryzuje współczesną epokę lepiej niż którąkolwiek wcześniejszą.
 
 
Nigdy bowiem wcześniej kapitalistyczne stosunki produkcji nie były na świecie tak powszechne.
 

Burżuazja zatriumfowała zarówno nad feudalnymi stosunkami produkcji, jak i nad rewolucyjnym proletariatem, próbującym w toku rozlicznych prób rewolucji proletariackich uchwycić władzę w swoje ręce.

 
 
Supremacja gospodarcza i polityczna monopoli Stanów Zjednoczonych nad światem, choć coraz bardziej słabnąca w obliczu pojawiania się nowych potęg gospodarczych jest niewątpliwym faktem. Ten stan rzeczy znalazł swoje odzwierciedlenie w burżuazyjno-liberalnej mitomanii „jedynie słusznego wolnego świata walczącego o prawa człowieka” stanowiącą nadbudowę ideologiczną imperializmu w wydaniu amerykańskim czy zachodnioeuropejskim. Imperializm jest jednak – jak kto woli – ogólną fazą bądź też cechą kapitalizmu nasilającą się w pewnym etapie jego rozwoju. Nie sprowadza się on do konkretnej polityki konkretnego państwa tylko jest zjawiskiem ogólnym wynikającym z pogoni coraz większych jednostek kapitału za coraz większymi zyskami. Imperializm to hydra związana nieodłącznie z funkcjonowaniem globalnej gospodarki kapitalistycznej. Nie istnieją „lepsze” ani „gorsze” mocarstwa imperialistyczne – są tylko słabsze bądź silniejsze. Imperializmu nie można w żaden sposób zażegnać ani okiełznać w ramach kapitalizmu.
 

 
Naturalną konsekwencją pogoni kapitalistów za zyskiem jest koncentracja i akumulacja kapitału. Zasadniczą prawdą jest że kapitalizmu nie da się uczłowieczyć. Logicznym wnioskiem jest że walka z imperializmem powinna być nieodłącznie zespolona z walką o rewolucję socjalistyczną i dyktaturę proletariatu w możliwie jak najszerszej skali . Zwalczanie imperializmu (konkretnego państwa) dla samej zasady, w istocie jest wikłaniem się w konflikty między burżuazją różnych państw i nie jest antyimperializmem tylko wysługiwaniem się imperializmowi (innemu). Zło imperializmu – wyrażające się w dążeniu państw imperialistycznych do wojen i dominacji nad światem tkwi bowiem w jego logice a nie w konkretnej, narodowej jego formie. Na tej samej zasadzie jak winnym wyzysku kapitalistycznego nie jest konkretny kapitalista (który gdyby przestał wyzyskiwać robotników nie miałby za co żyć) – ale cały system.
 
 
Geneza imperializmu i jego postać
 

 
Imperializm według Włodzimierza Lenina jest odrębną fazą kapitalizmu, której powstanie uwarunkowane jest procesami koncentracji i akumulacji kapitału. Jak pisze Lenin w swojej pracy „Imperializm jako najwyższe stadium kapitalizmu
 

 
 
[Marks] dowiódł przez teoretyczną i historyczną analizę kapitalizmu, że wolna konkurencja rodzi koncentrację produkcji, a koncentracja ta na pewnym szczeblu prowadzi do monopolu. Teraz monopol stał się faktem. […] Fakty dowodzą, że różnice pomiędzy poszczególnymi krajami kapitalistycznymi , np. pod względem protekcjonizmu czy wolnego handlu, warunkują jedynie nieistotne różnice co do formy monopolów albo co do czasu ich pojawiania się, natomiast powstawanie monopolów wskuetk koncentracji produkcji w ogóle jest ogólnym prawem, właściwym współczesnemu stadium rozwoju kapitalizmu.[1]
 
 
 
 
 
Lenin określił imperializm jako monopolistyczną fazę kapitalizmu , która jest sprzeczna z zasadniczą naturą tego systemu – wolną konkurencją, mimo iż nie znosi jej całkowicie. Imperializm można streścić jako wyraz sprzeczności sił wytwórczych i stosunków produkcji – społeczny charakter produkcji wraz z rozwojem sił wytwórczych prowadzi do powstawania coraz większych przedsiębiorstw, tak dużych, że zanika wolna konkurencja, natomiast zasady funkcjonowania kapitalizmu nie ulegają zmianie.
 
 
 
Imperializm wyrósł jako rozwinięcie i bezpośrednia kontynuacja kapitalizmu w ogóle. Ale kapitalizm stał się kapitalistycznym imperializmem dopiero na określonym, bardzo wysokim stopniu swego rozwoju, kiedy pewne podstawowe właściwości kapitalizmu zaczęły zamieniać się w swe przeciwieństwa, kiedy pod każdym względem powstały i ujawniły się cechy epoki przejściowej od kapitalizmu do wyższego ustroju społeczno-ekonomicznego. Sprawą pod względem ekonomicznym podstawową w tym procesie jest zastąpienie kapitalistycznej konkurencji przez monopole kapitalistyczne. Wolna konkurencja jest podstawową właściwością kapitalizmu i produkcji towarowej w ogóle; monopol stanowi całkowite przeciwieństwo wolnej konkurencji, ale ta ostattnia na naszych oczach zaczęła się przeistaczać w monopol, stwarzając wielką produkcję, wypierając drobną, zastępując wielką przez jeszcze większą, doprowadzając koncentrację produkcji i kapitału do tego że wyrastał i wyrasta z niej monopol: kartele, syndykaty, trustu, zlewający się z nimi kapitał jakichś dziesięciu banków, obracających miliardami. A jednocześnie monopole, wyrastając z wolnej konkurencji, nie usuwają jej, lecz istnieją ponad nią i obok niej, stwarzając przez to szereg szczególnie ostrych i głębokich sprzeczności, tarć, konfliktów, Monopol jest przejściem od kapitalizmu do wyższego ustroju,
 
 
Gdyby trzeba było dać możliwie najkrótsze określenie imperializmu, to należałoby powiedzieć, że imperializm jest to monopolistyczne stadium kapitalizmu. Takie określenie zawierałoby w sobie rzecz najważniejszą, gdyż, z jednej strony, kapitał finansowy jest to kapitał bankowy nielicznych największych banków monopolistycznych który zlał się z kapitałem monopolistycznych związków przemysłowców; z drugiej zaś strony, podział świata jest przejściem od polityki kolonialnej, rozszerzanej bez przeszkód na obszary nie zagarnięte przez żadne mocarstwo kapitalistyczne, do polityki kolonialnej monopolistycznego władania terytorium kuli ziemskiej, podzielonego do ostatka. [2]
 
 
Do tych słów należałoby dodać, że imperializm niekoniecznie musi być związany z kapitałem finansowym, co zauważa np. Chris Harman podając za przykład m.in. imperializm niemiecki w którym wiodącą rolę odgrywał nie kapitał finansowy, ale kapitał przemysłowy z przemysłu ciężkiego i zbrojeniowego[3].
 
 
Ekonomia współczesnego imperializmu
 
Kapitalizm – dodajmy – monopolistyczny – na współczesnym etapie rozwoju odznacza się monopolizacją produkcji dalece bardziej posuniętą niż w czasach kiedy żyli opisujący imperializm początku XX wieku Lenin, Luksemburg, Bucharin czy Hilferding. W obecnej fazie rozwoju przychody największych przedsiębiorstw przekroczyły już produkt krajowy brutto wielu średniej wielkości państw.
 
Największe przedsiębiorstwo – WalMart – właściciel sieci hipermarketów zatrudniało w 2011 roku 2,15 miliona pracowników [4]. Jest ich więcej niż mieszkańców nie tylko Cypru czy Estonii, ale także Słowenii czy Łotwy. Przychód osiągnięty przez WalMart wyniósł 421,829 miliardów dolarów amerykańskich.
 
Giganty które podzieliły pomiędzy siebie rynek paliw kopalnych – ropy i gazu – niewiele mu ustępują ze względu na przychód.
 
Spółka Przychód (miliony dolarów
 
Exxon Mobil – 370 125
BP - 368 056
Royal Dutch Shell 297,107
Sinopec 289,774
Saudi Aramco 233,3
 
[5]
 
Dla porównania, produkt krajowy brutto Polski, 21. gospodarki świata w roku ubiegłym wyniósł 531,8 miliarda dolarów. 22. na liście największych gospodarek Argentyna notuje PKB w przybliżeniu równe przychodowi WalMartu – 435,2 miliarda dolarów [6], PKB niemal dokładnie równe przychodowi WalMartu – 422 miliardy [7] - notuje wschodząca potęga gospodarcza Republiki Południowej Afryki. Poniżej tej wartości są nie tylko niewielkie czy ubogie kraje Trzeciego Świata, lecz także wiele mniejszych dość wysoko rozwiniętych państw europejskich jak Czechy (272,2 miliarda) [8]czy Portugalia (241,9 miliarda)[9].
 
 
Przy takiej wielkości jednostek kapitału, słowa „samodzielność ekonomiczna państwa” są mrzonkami. Nie mogą one zostać zrealizowane na obecnym etapie rozwoju sił wytwórczych. Modne więc ostatnimi laty słowo „globalizacja” wydaje się więc być nieuchronną koniecznością nie tylko w ramach kapitalizmu.
 
 
Zjawisko to nie jest jednak nowe w swojej istocie. Lenin w „Imperializmie” opisywał już podział światowego rynku wyrobów elektrycznych pomiędzy ametykańskie Generalne Towarzystwo Elektryczne i niemieckie Powszechne Towarzystwo Elektryczne [10].
 
Koncentracja i centralizacja produkcji, prowadzące do monopolu, dają o sobie znać także w nowych działach gospodarki; proces ten jest wciąż żywy i postępujący. Spójrzmy na rynek elektroniki – w roku 2005 lider – firma Intel = osiągnął 31,542 miliarda z łącznych 260,194 co oznacza że jej udział w rynku wyniósł do 12,1%. W kolejnych latach udział ten ciągle rósł osiągając 13,1%, 14,1% aby osiągnąć - po przejęciu przez Intela Infineon Technologies - w roku 2011 wartość 15,9 % co równało się niebagatelnemu przychodowi 49,685 miliarda dolarów.[11]
 
 
 
 
Superimperializm czy konkurencja międzyimperialistyczna?
 
 
 
Coraz bardziej posunięte procesy koncentracji i akumulacji kapitału doprowadzają do stopniowej monopolizacji poszczególnych gałęzi gospodarki, do powstawania coraz większych, jednostek kapitału, spółek akcyjnych, trustów, karteli i koncernów. Proces koncentracji i akumulacji kapitału niewątpliwie zmierza do stanu w którym zostanie utworzony jeden, totalny monopol i wszelka konkurencja zaniknie. Co w nadbudowie politycznej oznaczałoby istnienie jednego super-mocarstwa lub bloku mocarstw gospodarczych, którym reszta świata byłaby bezwzględnie podporządkowana.
 
Taki scenariusz nazywany jest superimperializmem
 
Jest to niewątpliwie kierunek w którym zmierzają zasadnicze procesy w kapitalizmie, jednak stan ten nie jest w żadnym stopniu koniecznością, ponieważ koncentracja i akumulacja kapitału nie następują samorzutnie tylko są wynikiem szeregu cząstkowych decyzji poszczególnych kapitalistów kierujących się zasadą maksymalizacji zysku. Każdy indywidualny kapitalista chce maksymalizować tylko i wyłącznie swój zysk i nie zawsze interes grupowy – mimo iż stworzenie jeszcze większych monopoli zwiększa wydajność pracy i innowacyjność produkcji – a więc daje większe zyski grupie kapitalistów która w tym monopolu uczestniczy, niemniej jednak zamyka szanse na jeszcze większe zyski dla poszczególnego z kapitalistów który mógłby je osiągnąć np. obniżając koszty pracy – przez obniżenie płac które jest łatwiejsze w mniejszym niż w większym przedsiębiorstwie. Podobnie kapitaliści poszczególnych państw niekoniecznie muszą identyfikować się z tym jednym, jedynym supermocarstwem, globalny rynek bowiem nie zamiera i kapitaliści różnych krajów nadal ze sobą konkurują, nawet w dobie technologicznej dominacji jednego supermocarstwa, to jednak po stronie kapitalistów imperialistycznych, leży przewaga technologiczna i to oni mają większe perspektywy rozwoju.
 
Zgodnie z definicją marksistowskiego ekonomisty E.Mandela, superimperializm to „Jedno wielkie mocarstwo imperialistyczne sprawujące taką hegemonię że wszystkie państwa tracą wobec niego wszelką niezależność i sprowadzone są do roli podrzędnych mocarstw półkolonialnych”. [12]
 
Definicja ta wydaje się być nieprzystająca do dzisiejszej rzeczywistości. Oprócz, naturalnie, jedynego możliwego kandydata na „supermocarstwo” - Stanów Zjednoczonych, inne mocarstwa imperialistyczne – Unia Europejska, Japonia, czy druga gospodarka świata – Chiny nie dadzą się raczej opisać jako „podrzędne mocarstwa półkolonialne”. Schemat ten oddaje jednak, według Michela Hussona panującą rolę Stanów Zjednoczonych - jako państwa stojącego na szczycie wojskowej, technologicznej, dyplomatycznej i gospodarczej hierarchii. Przyznaje on jednak, że „demon amerykańskiego imperializmu” jest demonem niezwykle słabym i kulawym – supremacja USA polega bowiem że kapitał amerykański posiada zdolność do permanentnego drenażu kapitałów w skali światowej, nie opiera się natomiast na ich eksporcie[13] (wywozie), co stanowi gwóźdź do trumny imperializmu amerykańskiego, ponieważ pojawiają się nowe potęgi gospodarcze – Chiny, Indie, a także Brazylia które przeżywają gwałtowne uprzemysłowienie i szybki wzrost gospodarczy. W tej sytuacji dochodzimy do wniosku że właściwym określeniem opisującym obecny kapitalizm jest konkurencja międzyimperialistyczna – istnieje kilka większych, bądź mniejszych światowych mocarstw, nie potrafiących ustalić globalnej wspólnoty kapitału. Jest to stan trwałej nierównowagi.
 
 
Rozważany przez Kautsky'ego „ultraimperializm” jako potencjalną możliwość należy stanowczo odrzucić. „Zupełny zanik rozbieżności gospodarczych” między właścicielami kapitałów różnych narodowości nie odpowiada obecnemu stanowi kapitalizmu, bo rozbieżności interesów między mocarstwami – choć nie tak jaskrawe jak podczas I wojny światowej – są i bynajmniej nie zanikły. Co było widoczne między innymi przy okazji wojny w Iraku w roku 2003, podczas której mocarstwa europejskie sprzeciwiły się polityce Stanów Zjednoczonych, celem bowiem tej inwazji NATO było zabezpieczenie supremacji dolara i nie dopuszczenie aby Irak sprzedawał ropę w euro, do czego skłaniał się pod koniec swoich rządów Saddam Husajn.
 
Krytykując rozumowanie Kautsky'ego w „Imperializmie” Lenin odpowiada na pytanie „czy jest do pomyślenia aby taki pozbawiony rozbieżności gospodarczych <<międzynarodowo-zjednoczony kapitał finansowy>> [14]nie był związkiem krótkotrwały? Żeby wykluczył on tarcia, konflikty i walkę we wszystkich możliwych formach?
 
 
Wystarczy postawić jasno pytanie, aby nie można był dać na nie innej odpowiedzi prócz przeczącej. Albowiem w warunkach kapitalizmu jest nie do pomyślenia inna podstawa dla podziału sfer wpływu, interesów, kolonij itp., jak tylko ustosunkowanie sił uczestników podziału, siły ogólnoekonomicznej, finansowej wojskowej itd.. Siły za tych uczestników zmieniają się niejednakowo, ponieważ równomiernego rozwoju poszczególnych przedsiębiorstw, trustów, gałęzi przemysłu, krajów przy kapitalizmie być nie może. [15]
 
Lenin podaje tutaj przykład Niemiec, które w latach 1860-1910 w ramach procesu industrializacji dokonały ogromnego skoku cywilizacyjnego , mimo iż wcześniej były marną nicością w porównaniu do Wielkiej Brytanii. Współczesną ilustracją działania prawa nierównomiernego rozwoju kapitalizmu mogą być Chiny, które 30 lat temu, będące krajem rolniczym, także, mimo ich ogromnej populacji można było określić mianem „marnej nicości”, a dzisiaj konkurują z USA o miana lidera światowego kapitalizmu.
 
 
Wnioski polityczne
 
Żyjemy w epoce, którą można scharakteryzować jako konkurencję międzyimperialistyczną z tą uwagą że nie wszystkie mocarstwa należy traktować równorzędnie – mocarstwem pod wieloma względami najsilniejszym są Stany Zjednoczone, niemniej jednak supremacja amerykańskiego kapitału daleka jest od absolutu i jest wielce prawdopodobne, że to Chiny przejmą pałeczkę pierwszeństwa w światowej gospodarce. Dlatego też istotne jest, żeby nie pojmować „antyimperializmu” jako rozumianego wulgarnie i prostacko antyamerykanizmu. Każdy konflikt na skalę lokalną – czy to wojna w Afganistanie, czy powstanie w Libii, jest jest malowaną, heroiczną walką Kaddafich i im podobnych ze „złem absolutnym” imperializmu. W konfliktach tych uczestniczą różne siły społeczne, różne grupy etniczne i poparcie czy to dla ratującego włoskie banki Kaddafiego, czy też dla hojnie opłacanych niegdyś przez USA dla zwalczania wojsk radzieckich afgańskich fundamentalistów jest wyrazem nie „antyimperializmu” ale politycznego imbecylizmu, dogmatyzmu i myślenia w kategoriach pustych haseł, a nie realnej, obiektywnej rzeczywistości i walki klasowej
 
Istotna natomiast, m.in. w krajach arabskich, jest walka o (burżuazyjną) demokrację polityczną. Walka o nią ma sens wszędzie tam, gdzie demokratyczne prawa ludu są łamane, a nie istnieją siły mogące przeprowadzić rewolucję socjalistyczną, bądź są one zbyt słabe. Na szczególnie poparcie zasługuje fala zaistniałych w ubiegłym roku burżuazyjno-demokratycznych rewolucji - „Arabska wiosna”. Burżuazyjno-demokratycznych – znaczy się takich które nie naruszały podstaw ustrojowych kapitalizmu. Nie oznacza to bynajmniej „zgodnych z interesami światowej burżuazji”, lecz nawet wręcz przeciwnie – zgodnych z interesami proletariatu, ale nie wprowadzających socjalizmu.
 
Jak twierdził Lenin
 
Rewolucja burżuazyjna jest właśnie takim przewrotem, który najbardziej stanowczo zmiata przeżytki przeszłości, przeżytki feudalizmu (…) dlatego też rewolucja burżuazyjna jest w najwyższym stopniu korzystna dla proletariatu (…) Burżuazja zdradza sama siebie i niezdolna jest do konsekwentnego demokratyzmu [16]
 
Im konsekwentniejsza jest rewolucja burżuazyjna, tym lepiej zabezpiecza ona korzyści proletariatu i chłopstwa w przewrocie demokratycznym. Marksizm uczy proletariusz nie odsuwania się od rewolucji burżuazyjnej, nie obojętności względem niej, nie pozostawiania jej kierownictwa w rękach burżuazji , lecz przeciwnie, jak najenergicznejszego udziału, jak najbardziej stanowczej walki o proletariacki demokratyzm, o doprowadzenie rewolucji do końca.[17]
 
A to właśnie wywalczony przez proletariat konsekwentny demokratyzm – wprowadzanie nieznanych dotąd w wielu krajach wolności politycznych – poprawi położenie proletariatu, dając mu możliwość legalizacji robotniczych partii politycznych i swobodniejszej działalności związków zawodowych. Lewica rewolucyjna owszem, nie była wiodącą siłą polityczną „arabskiej wiosny”, natomiast wydarzenia te – zakończone m.in. wolnymi wyborami w Tunezji, a niebawem być może i w Egipcie, Libii i Syrii otworzyły przed z całą pewnością nowe perspektywy rozwoju rewolucyjnego ruchu robotniczego w tym regionie.
 
IV 2012
 
 
Przypisy:
 
 
[1] Imperializm jako najwyżdisze staum kapitalizmu, W.I.Lenin, Dzieła wybrane, tom I, str 893-894, Warszawa 1949 http://www.marxists.org/polski/lenin/1916/imperializm/04.htm
 
[2] tamże, str.955-956 http://www.marxists.org/polski/lenin/1916/imperializm/10.htm
 
[3]Chris Harman, Kapitalizm Zombi, Warszawa 2011, str. 142
 
[4] http://pl.wikipedia.org/wiki/Najwi%C4%99ksze_przedsi%C4%99biorstwa_%C5%9Bwiata
 
[5] tamże
 
[6] https://www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/pl.html
 
[7] https://www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/ar.html
 
[8]https://www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/cz.html
 
[9]https://www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/pt.html
 
[10] Imperializm jako najwyżdisze stadium kapitalizmu, W.I.Lenin, Dzieła wybrane, tom I, str 937-938
 
[11] http://en.wikipedia.org/wiki/Semiconductor_sales_leaders_by_year
 
[12] Kapitalizm bez znieczulenia, M.Husson, Warszawa 2011, str. 55-59
 
[13] tamże
 
 
[14]Imperializm jako najwyżdisze stadium kapitalizmu, W.I.Lenin, Dzieła wybrane, tom I, str 983-984
 
[15] tamże
 
[16] Dwie taktyki socjaldemokracji w rewolucji demokratycznej W.I.Lenin,Dzieła wybrane, tom I,str.576
 
[17] tamże, str.578

Społeczność

Ernst Thälmann - Sohn seiner Klasse