Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 35 gości.

Mieczysław Gajewski, Krystyna Poznańska: Wojna domowa w Grecji (1946-1949)

Wojna domowa w Grecji - żołnierze Demokratycznej Armii Grecji

 
 
 
Rys historyczny
W Europie Zachodniej w wieku XVI renesans prze­żywał swój rozkwit. Znaczny wkład do rozwoju nauk humanistycznych w Europie, szczególnie we Wło­szech, wnieśli uczeni, filozofowie i artyści greccy, którzy po upadku Bizancjum masowo emigrowali do miast włoskich, by ujść przed tureckim panowaniem. Przyczynili się oni do upowszechnienia znajomości języka greckiego i starożytnych tekstów literackich, ocalałych od zagłady. W tym samym czasie naród grecki pogrążony był w mroku średniowiecza. Turec­kie podboje po zdobyciu Konstantynopola parły nie­powstrzymanie dalej. Cała Grecja znalazła się pod panowaniem Turków, których poziom rozwoju społe­cznego i kulturalnego był znacznie niższy od grec­kiego. Okupacja ta, która przetrwała przez cztery stulecia, wycisnęła głębokie piętno na życiu narodo­wym, cofając Grecję wstecz zarówno pod względem kulturalnym, jak i społeczno-gospodarczym. Tureccy okupanci zniszczyli pierwsze zalążki stosun­ków kapitalistycznych, paraliżując na przestrzeni wieków proces rozwoju sił wytwórczych. Ciężki był los podbitej ludności, pozbawionej oświaty i wynara­dawianej. Najjaskrawszym tego wyrazem było sys­tematyczne porywanie młodych chłopców ze wszyst­kich chrześcijańskich prowincji Otomańskiej Porty, przekształcanych następnie w janczarów —t najbar­dziej fanatyczną formację zbrojną sułtana, siepaczy ujarzmionych narodów.
Jednocześnie tureccy zaborcy opierali swoje panowa­nie na elicie społeczności greckiej, obdzielonej liczny­mi przywilejami i współdziałającej w trzymaniu w ryzach ujarzmionej ludności. Te elitarne warstwy — to wyższa hierarchia duchowna z patriarchą Kon­stantynopola na czele, której Turcy pozostawili swo­bodę prowadzenia działalności religijnej, nadając jednocześnie duchowieństwu przywilej ściągania po­datków na pokrycie swych potrzeb i na rzecz sułtana, oraz potomkowie ocalałych arystokratycznych ro­dów bizantyjskich, tzw. „fanarioci" (nazwa pochodzi od dzielnicy Konstantynopola Fanar, gdzie — podob­nie jak patriarcha — zamieszkiwali). Trudnili się oni głównie handlem i współpracowali ściśle z władzami Otomańskiej Porty, zdobywając ogromne bogactwa i znaczenie polityczne. Wielu z nich piastowało w XVII w. wysokie stanowiska w aparacie państwo­wym, zaś w XVIII w. stali się zarządcami naddunaj- skich prowincji — Mołdawii i Wołoszczyzny, gdzie zasłynęli jako tyrani i wyzyskiwacze. Naród grecki nie godził się jednak z niewolą. Po­czątkowo wiązał swe nadzieje na wyzwolenie z wal­kami Republiki Weneckiej z Otomańską Portą. Pań­stwo Weneckie od XVI w. było bowiem jedynym poważnym przeciwnikiem Turcji w Europie; pod je­go panowaniem znajdowała się część nadmorskich terytoriów greckich oraz niektóre wyspy. Często do­chodziło do konfliktów zbrojnych między Turcją a Wenecją — i zawsze wówczas Grecy chwytali za broń. Ale wszystkie te zrywy powstańcze kończyły się klęską, której towarzyszyły masowe rzezie zbun­towanych.
Szczególnie krwawo zdławione zostało powstanie Grefków, inspirowane przez chrześcijańskie państwa Zachodu po bitwie morskiej pod Lepanto w 1571 r., w której Wenecjanie pokonali Otomańską Portę. Pań­stwa zachodnie pozostawiły powstańców greckich ich losowi. Jedynie carska Rosja zabrała wówczas głos w obronie Grecji.
Stało się to początkiem zwrotu greckiego ruchu wy­zwoleńczego w kierunku Rosji, która od chwili, gdy wpływy jej zaczęły sięgać na Bałkany, prowadziła konsekwentnie antyturecką politykę (znalazło to w pełni dojrzały wyraz za panowania Piotra Wiel­kiego).
Do zacieśnienia więzów greckiego ruchu wyzwoleń­czego z Rosją przyczyniły się również powiązania obu Kościołów prawosławnych oraz masowa migracja Greków do Rosji. Powstawały tam znaczne skupiska ludności greckiej, głównie zamożnych kupców, które stały się ostoją walki wyzwoleńczej. Rosnącą w siłę młoda, prężna grecka burżuazja domagała się utwo­rzenia rynku narodowego i własnej narodowej pań­stwowości.
 
Walka o wolność
 

Proces narodowego zespolenia się Greków i kształto­wania narodu nowogreckiego nasilił się w połowie XVIII w.; towarzyszyła mu intensyfikacja walki przeciwko tureckiemu panowaniu. Wraz z postępują­cym niepowstrzymanie rozkładem Imperium Oto- mańskiego, aktualną stała się sprawa zrzucenia tu­reckiego jarzma.

W 1770 r. wybuchło na Peloponezie powstanie naro­dowe, inspirowane przez carycę Katarzynę II i wspierane przez eskadrę morską Rosji, która była wówczas w stanie wojny z Turcją. Zakończyło się ono klęską. Tysiące Greków poniosło śmierć w walce z tureckim okupantem, tysiące zostało sprzedanych w niewolę. Nie powstrzymało to jednak dążeń wy­zwoleńczych. Odtąd każdemu rosyjsko-tureokiemu konfliktowi zbrojnemu towarzyszą zrywy wyzwoleń­cze Greków. W czasie wojny rosyjsko-tureckiej w 1806 r. wybuchło ponownie powstanie na Peloponezie i znów zostało krwawo zdławione przez Turków. Momentem zwrotnym w walce o wolność stało się zorganizowanie w 1814 r. w Odessie nielegalnego greckiego „Towartzyistwa Przyjaciół" — „Filiiki He- teria". Założone ono zolstało na wzór włoskich związ­ków Karbonariuiszy przez wywodzących się z miesz­czaństwa greckich emigrantów. W latach 1817—18 konspiracyjna działalność Towarzystwa dotarła do Greków w całej południowej Rosji, w wielkich mia­stach zachodniej Europy, Azji Mniejszej i krajach bałkańskich. A przede wszystkim Towarzystwo obję­ło Grecję kontynentalną i wyspy swą działalnością mającą na celu przygotowanie powstania narodowe­go.
Przywódcy Towarzystwa zwrócili się z propozycją objęcia funkcji kierowniczej w przygotowywanym powstaniu do hrabiego Ioannisa Kapodistriasa —• Greka, który był wówczas ministrem spraw zagra­nicznych Rosji carskiej — lecz ten odmówił. Zgodę na pełnienie tej funkcji wyraził natomiast książę Aleksander Ypsilanti, potomek rodziny fanariotów, generał (i adiutant) cara Aleksandra I, który był jednocześnie osobiście powiązany z kołami rosyj­skich dekabrystów.
Na wiosnę 1821 r. Ypsilanti i jego najbliżsi towarzy­sze przybyli do Mołdawii, entuzjastycznie witani przez Greków i Rumunów. Powstanie objęło całą Rumunię. Jednak przeważające siły wojsk tureckich zadały rumuńsko-greckim powstańcom miażdżące ciosy. W czerwcu 1821 r. powstanie w Mołdawii zo­stało stłumione. Ypsilanti przedostał się do Austrii, gdzie został uwięziony w średniowiecznej twierdzy Muhan. Zwolniono go dopiero w 1827 r. w wyniku interwencji cara. Wkrótce potem zmarł. Tymczasem działania powstańcze przeniosły się na tereny Grecji kontynentalnej i na greckie wyspy. Powstanie ogarnęło Peloponez, Rumelię (Grecja środkowa) i niektóre wyspy na Morzu Egejskim. Nabierało ono coraz bardziej ludowego charakteru. W toku walk wyłaniali się związani z ludem przywód­cy, tacy jak były oficer Napoleona, szewc Panajotis Karadzas lub marynarz Antonis Ikonomu. Cała Gre­cja kontynentalna na południe od Olimpu oraz wyspy na Morzu Egejskim zostały objęte zaciętymi walkami. Powstanie to miało niesłychanie doniosłe znaczenie nie tylko dla samej Grecji, lecz i dla całej Europy skutej kajdanami Świętego Przymierza. Stanowiło ono naruszenie legitymistycznego porządku, wpro­wadzonego przez Kongres Wiedeński i było dla ujarz­mionych narodów zapowiedzią ich własnego wyzwo­lenia. We wszystkich krajach europejskich powstały komitety w obronie walczącej Grecji, organizujące zbiórki pieniężne i przekazujące powstańcom sprzęt wojskowy.
Walka wyzwoleńcza Greków stała się inspiracją dla wybitnych europejskich twórców — poetów, pisarzy i muzyków. Pod wpływem tej walki stworzyli swe wielkie dzieła Aleksander Puszkin, Victor Hugo, Percy Shelly, Michał Glinka i wielu innych (wśród nich również Juliusz Słowacki). Wybitny poeta an­gielski, George Byron, przybył wówczas do Grecji i własnym sumptem zorganizował batalion, który walczył u boku powstańców.
 

Niezależne państwo
 
 

W ciągu pierwszych miesięcy powstania utworzono organy władzy w celu kierowania walką. Pod koniec grudnia 1821 r. w Epidaurze na Peloponezie zebrało się Zgromadzenie Narodowe dla opracowania konsty­tucji i wyłonienia pierwszego rządu narodowego. W styczniu 1822 r. Zgromadzenie Zgromadzenie wybrało I. Kapodistriasa pierwszym prezydentem.
Na proklamowanie niepodległości Grecji Turcy od­powiedzieli masowymi rzeziami Greków, szczególnie na Krecie, Chios i innych wyspach. Nie mogąc sobie poradzić z ruchliwymi oddziałami partyzanckimi, sprowadzili na pomoc wojska egipskie, dowodzone przez Ibrahima Paszę. Gdy siły powstańcze zaczęły słabnąć, Rosja, Francja i Anglia zdecydowały się uderzyć przeciwko Turcji. W roku 1827 flota tych trzech państw rozbiła wojska turecko-egipskie pod Navarino.
Ostatecznie o losach Grecji zadecydowała wojna ro- syjsko-turecka w latach 1828—29, zakończona trak­tatem adrianapolskim w 1829 r., przewidującym utworzenie autonomicznego państwa greckiego, obejmującego południową Grecję kontynentalną wraz z Cykladami. 3 lutego 1830 r. londyńska konferencja trzech mocarstw oficjalnie ogłosiła niepodległość Grecji.
Nadzieje greckich bojowników nie zostały jednak w pełni zrealizowane. Było to bowiem wówczas mi­niaturowe państewko o terytorium obejmującym nie­wiele ponad 45 tys. km2 — około jednej trzeciej obec­nego — i zamieszkałym zaledwie przez ponad pół­milionową ludność. Większość Greków oraz teryto­riów narodowych pozostawała poza granicami nowe­go państwa. Trudno też było mówić o niepodległości we właściwym znaczeniu tego słowa. Grecja bowiem od chwili ukształtowania swej nowoczesnej państwo­wości pozostawała pod kuratelą trzech rywalizują­cych ze sobą mocarstw — Anglii, Francji i Rosji car­skiej, których ambasadorzy za pośrednictwem zaufa­nych ludzi wywierali decydujący wpływ na stan rządów w kraju.
Szczególne zainteresowanie mocarstw sytuacją w Grecji nie było spowodowane chęcią zagarnięcia bogactw naturalnych, których kraj ten nie posiadał zbyt wiele, lecz jego położeniem geograficznym.
Skrzyżowanie wielkich szlaków komunikacyjnych (morska droga handlowa do Indii) przyczyniło się niegdyś do bogacenia się państw-miast Grecji staro­żytnej; w epoce nowożytnej stało się przyczyną jej słabości, wydało bowiem kraj na żer rozgrywek wiel­kich mocarstw. Doszły do tego niezwykle doniosłe względy strategiczne: kraj ten położony nad połud­niowo-wschodnią częścią Morza Śródziemnego, zaj­mował kluczowe stanowisko w stosunku do Rosji. Ingerencja trzech mocarstw w sprawy greckie po­sunięta była tak daleko, że trzy partie polityczne, które powstały jeszcze w czasie walk niepodległościo­wych nazwano, ze względu na ich orientację, „partią anglofilów", „partią frankofilów" i „partią rusofi­lów". W tej rywalizacji zwyciężyła początkowo An­glia, która zresztą z uwagi na swe mocarstwowe in­teresy przeciwstawiała się utworzeniu niezależnego państwa greckiego, a następnie działała na rzecz jego osłabienia i uzależnienia. Przy pomocy pożyczek An­glii udało się opanować kluczowe pozycje w Grecji. Jedynym mocarstwem, które sprzyjało dążeniom na­rodowym na rzecz przyłączenia wszystkich ziem greckich do nawo powstałego państwa, była Rosja carska, która uprzednio patronowała jego ruchom powstańczym.
 

Wprowadzenie monarchii
 

W roku 1832 z inicjatywy Anglii i Francji wprowa­dzono w Grecji monarchię absolutną i na tronie osa­dzono syna króla Bawarii, małoletniego księcia Ot­tona II. Faktyczne rządy sprawowała Rada Regen­cyjna — rzecznik interesów Anglii. W roku 1835 Otto osiągnął pełnoletność i objął władzę, kontynuując despotyczne rządy rady regentów. Ze względu na katastrofalną sytuację gospodarczą i rosnące napię­cia społeczne, które doprowadziły w 1843 r. do pow­stania ateńskiego, król zmuszony był wyrazić zgodę na wybory do Zgromadzenia Konstytucyjnego. Gre­cja stała się wówczas monarchią konstytucyjną. Tar­cia między partiami anglofilską i frankofilską oraz ogólny chaos związany z wojną krymską, w której brały udział oddziały ochotników greckich po stronie Rosji przeciwko Turcji, doprowadził do okupowania części Grecji przez walczące po stronie Turcji Fran­cję i Anglię. W wyniku wystąpień mas ludowych, Ot­to II zmuszony został w 1862 r. do ustąpienia, Anglia zaś osadziła na tronie greckim Jerzego I, z duńskiej dynastii Gluecksburgów, spokrewnionego z królem brytyjskim. Wrzenie wśród mas trwało nadal. Do­chodziło do powstań i zbrojnej interwencji obcych państw, głównie Anglii, która coraz bardziej uzależ­niała od siebie Grecję pod względem gospodarczym. W wyniku przegranej wojny z Turcją w 1897 r. Grecja była zmuszona pójść na dalsze ustępstwa tery­torialne i zapłacić znaczne reparacje. Skorzystały z tego państwa zachodnie i narzuciły Grecji kontrolę finansową, ograniczając jeszcze bardziej jej suweren­ność. Kontrolę dochodów państwowych i spłacenie kontrybucji przejęła międzynarodowa komisja, w skład której wchodzili przedstawiciele Anglii, Francji, Austro-Węgier, Rosji, Niemiec i Włoch.

Grecja wkracza w wiek XX
 


Sytuacja Grecji wkraczającej w XX wiek, której go­spodarka chyliła się ku upadkowi, była bardzo cięż­ka. Rosły napięcia klasowe: chłopi pod wpływem re­wolucji rosyjskiej 1905 r. w bojowych wystąpieniach domagali się reformy rolnej. Wraz z zaczątkiem rozwoju przemysłu ukształtowała się klasa robotni­cza, która organizowała pierwsze strajki i akcje re­windykacyjne. Zależność finansowa Grecji od obcych mocarstw budziła rosnące niezadowolenie burżuazji narodowej. Coraz bardziej palącą stawała się ko­nieczność radykalnych zmian w strukturze gospodar­czej i w życiu politycznym.

W tej sytuacji grupa oficerów związana z opozycyjną burżuazją utworzyła w 1908 r. Ligę Wojskową, która w rok później zorganizowała tzw. powstanie ateń­skie. Doprowadziło ono do kryzysu wśród tradycyj­nych partii, będących wyrazicielkami interesów ob­cego kapitału oraz rodzimych wielkich posiadaczy ziemskich i wyniosło do władzy wybitnego przywódcę liberalnej burżuazji, Elefteriotsa Wenizelasa, założy­ciela Partii Liberalnej.
Pod naciskiem mas przeprowadził on — wprawdzie ograniczoną — reformę rolną, podatkową i pewne re­formy administracyjne, w dziedzinie polityki zagra­nicznej zaś przyczynił się aktywnie do utworzenia Sojuszu Bałkańskiego w 1912 r. W wyniku I i II wojny bałkańskiej terytorium Grecji zwiększyło się do prawie 120 tys. km2.
W przededniu I wojny światowej antagonizmy mię- dzymocarstwowe na Bałkanach zaogniły się. W roku 1913 agenci Niemiec i Austrii zamordowali króla Je­rzego I, uważanego za wyraziciela interesów Anglii. Jego następca, syn Konstantyn I, związany był z ko­łami proniemieckimi i wrogimi Wenizelosowi, co do­prowadziło do ostrego antagonizmu pomiędzy dwo­rem a rządem Wenizelosa, który był zwolennikiem W tej ciężkiej sytuacji powojennej narastały ruchy rewolucyjne. Kierowała nimi powstała w 1918 r. Socjalistyczna Partia Robotnicza (przekształcona w 1924 r. w Komunistyczną Partię Grecji). Ogólnokra­jowy strajk powszechny z sierpnia 1923 r., choć stłu­miony, wywarł znaczny wpływ na rozwój sytuacji politycznej. Wybory z końca 1923 r. przyniosły zwy­cięstwo zwolennikom republiki. Król Jerzy II, na rzecz którego Konstantyn w 1922 r. zrzekł się tronu, musiał opuścić kraj. W roku 1924 Grecja została pro­klamowana republiką. Rząd przywódcy mieszczań­skiej partii demokratycznej „Sojusz Republikański", Papanastasiu, przeprowadził częściową reformę rol­ną i nawiązał stosunki z ZSRR.
Nie było to w smak greckiej reakcji. W roku 1925 nastąpił przewrót wojskowy monarchisty gen. F. Pan- galosa, który proklamował się dyktatorem, zdelega­lizował partię komunistyczną, rozwiązał parlament i zlikwidował swobody demokratyczne. W roku 1928 do władzy doszła ponownie partia Weni- zelosa. Przywróciła one niektóre swobody demokra­tyczne, lecz następnie w obliczu radykalizacji mas ludowych, poczęła przesuwać się coraz bardziej na prawo. „Ustawa antykomunistyczna" z 1929 r. stwo­rzyła legalne podstawy, umożliwiające stosowanie represji policyjnych wobec komunistów i demokra­tów, torując w ten sposób drogę do restauracji mo­narchii.

W roku 1932 rządy przejęła promonarchistyczna Par­tia Ludowa Panajotisa Caldarisa. Dwa pucze woj­skowe, zorganizowane w latach 1932 i 1935 przez li­beralnych oficerów, poniosły fiasko. Partie burżua- zyjne zignorowały apel Komunistycznej Partii Grecji, wzywający do zjednoczenia wszystkich sił republi­kańskich. W październiku 1935 r. przywódca Partii Narodowo-Radykalnej, gen. Kondilis, dokonał mo- narchistycznego przewrotu wojskowego. Po sfałszo­wanym, przeprowadzonym w warunkach terroru, plebiscycie w listopadzie 1935 r. zwyciężyli dzierżą­cy ster władzy monarchiści. Jerzy II powrócił do Grecji.

Nie zdołało to powstrzymać rozwoju ruchów strajko­wych, które w maju 1936 r. przerodziły się w ogólno­narodowe powstania, krwawo zdławione przez woj­sko. Kilka miesięcy przedtem, w styczniu, zorgani­zowany przez partię komunistyczną Front Ludowy zdobył 15 mandatów — trzykrotnie więcej niż w poprzednich wyborach. By przeciwdziałać rozwojowi życia politycznego w kierunku demokracji, prohitle- rowski gen. Joannis Metaksas dokonał w sierpniu 1936 r. zamachu stanu. Kraj znalazł się pod pano­waniem monarcho-faszystowskiej dyktatury. Zawie­szono konstytucję, rozwiązano parlament, zdelegali­zowano wszystkie partie polityczne, proklamowano stan wyjątkowy. Tysiące komunistów i demokra­tów wtrącono do więzień i obozów koncentracyjnych. Stworzono w ten sposób przesłanki klęski narodu w 1941 r., która położyła kres pełnej wstrząsów, prze­szło stuletniej historii wolnego państwa greckiego.
 
Źródło:  Republika Grecji M.Gajewski, K.Poznańska Krajowa Agencja Wydawnicza, W-wa 1976 str 10-32

 
II wojna światowa, wojna domowa i jej następstwa
Po wybuchu II wojny światowej rząd Metaksasa ogłosił neutralność. Faktycznie jednak Grecja już przedtem była związana z faszystowskimi państwami osi i przeciwstawiła się radzieckiemu projektowi u- tworzenia pokojowej koalicji na Bałkanach. Gdy 28 października 1940 r. wojska Mussoliniego wtargnęły z Albanii do Grecji, rząd Metaksasa zajął kapitulan- ckie stanowisko. Cały naród jednak, wraz z armią, stawił bohaterski opór najeźdźcom, którzy w krótkim czasie zostali wyparci z powrotem do Albanii. Jed­nakże wkrótce potem, na początku kwietnia 1941 r. Niemcy hitlerowskie dokonały agresji na Grecję. Grecja znalazła się pod okupacją hitlerowską. Metak- sas tymczasem zmarł, król i jego ministrowie uciekli do Egiptu, pozostawiając kraj na łasce losu. 30 maja padł ostatni wolny skrawek Grecji — wyspa Kreta. A w nocy, w parę godzin później, zerwano fla­gę ze swastyką, powiewającą na Akropolu obok sztan­daru greckiego. Hitlerowcy wszczęli represje prze­ciwko całej ludności Aten, usiłując wykryć „spraw­ców'zbrodni". Nie dało to rezultatu. Nazwiska tych nieustraszonych ludzi, których bohaterski czyn stał się symbolem nieugiętej woli walki z triumfującym okupantem, pozostały nieznane do końca wojny. Byli nimi dwaj studenci — Manolis Glezos i A. Santas. Walka narodu greckiego przeciwko Niemcom i quis- lingowskiemu rządowi Colakoglu poczęła organizo­wać się już od pierwszych dni okupacji, lecz nabrała prawdziwie szerokiego zasięgu po napaści Hitlera na ZSRR.

Z inicjatywy Komunistycznej Partii Grecji powstał we wrześniu 1941 r. Grecki Front Wyzwolenia Naro­dowego (EAM) z udziałem Partii Socjalistycznej i Agrarnej oraz Związku Demokracji Ludowej. Była to masowa organizacja antyfaszystowska, grupująca w swych szeregach przeszło milion Greków, która na każdym kroku nękała hitlerowskich okupantów. Dzięki akcji EAM przeciwko zarządzonej przez hitle­rowców mobilizacji żaden, nawet symboliczny oddział grecki, nie walczył po stronie osi. Zimą 1941/42 EAM organizuje Grecką Armię Ludo- wo-Wyzwoleńczą (ELAS), która pod koniec wojny liczyła około 140 tys. żołnierzy i oficerów, w tym wie­lu oficerów dawnej armii greckiej. Jednostki ELAS skutecznie gromiły faszystowskich najeźdźców, do­konując brawurowych wyczynów. Tak na przykład przeprowadzona w listopadzie 1942 r. przez bojowni­ków ELAS, przy współudziale współpracującej wów­czas z nimi misji brytyjskiej, akcja wysadzenia w powietrze ważnej dla Niemców arterii komunika­cyjnej — mostu na Gorgopotamus —< określona zo­stała przez Churchilla jako „największy akt sabo­tażu w Europie". W rezultacie operacji ELAS w czerwcu-lipcu 1943 r. Niemcy zmuszeni byli — jak to stwierdził Churchill w swych pamiętnikach — „przenieść do Grecji dwie dywizje, które mogliby użyć na Sycylii".

Wolna Grecja i brytyjska interwencja

Już w końcu lata 1943 r. w wyniku działań bojowych partyzantów około jedna trzecia terytorium kraju została wyzwolona. Na terenach Wolnej Grecji pow­stawały organy samorządu: rady narodowe, milicja ludowa, sądy z wyboru, następnie zaś Polityczny Ko­mitet Wyzwolenia Narodowego (PEEA), zwany popu­larnie „rządem gór". W jego skład wchodzili przed­stawiciele organizacji zrzeszonych w EAM oraz oso­bistości nie należące do żadnej z partii EAM. Polityczny Komitet Wyzwolenia Narodowego prze­prowadził w kwietniu 1944 r. wybory do Rady Naro­dowej, czyli do parlamentu walczącego narodu, za­równo na terenach wyzwolonych od wroga, jak i w strefach jeszcze okupowanych. Sukcesy lewicowych sił wyzwoleńczych coraz bar­dziej niepokoiły Wielką Brytanię, która traktowała Grecję jako tradycyjną strefę swych wpływów. W maju 1944 r. Wielka Brytania skłoniła emigracyj­ny rząd Jeorjosa Papandreu do zwołania w Libanie konferencji jedności narodowej, w. której wzięli u- dział przedstawiciele EAM i PEEA; wbrew istnieją­cemu układowi sił w kraju znaleźli się oni jednak w mniejszości. Powstał Rząd Jedności Narodowej, w którym przewagę miały siły prawicowe. Faktyczna siła ELAS w kraju była jednak tak wiel­ka, że Jeorjos Papandreu zaapelował do Churchilla o pomoc. W tajnej depeszy z 22 września 1944 r. stwierdził: „Środki polityczne są już niewystarcza­jące. Jedynie bezpośrednia obecność znacznych sił brytyjskich w Grecji może zmienić sytuację". W tym­że miesiącu, na mocy porozumienia w Casercie (Wło­chy), wszystkie siły zbrojne Grecji, w tym i ELAS, podporządkowane zostały dowództwu brytyjskiemu w osobie gen. Ronalda Scobie, mianowanego dowód­cą wojsk angielskich mających wkroczyć do Grecji. Gwałtowna ofensywa wojsk radzieckich na Bałka­nach jesienią 1944 r. stała się dla ELAS bodźcem do działalności na szeroką skalę. Już przedtem — od początku 1944 r. — w wyniku akcji ELAS Niemcy musieli wycofać się do większych miast, ale i tam nie czuli się bezpiecznie. Na wiosnę działalność ELAS objęła również Ateny — większość dzielnic była kon­trolowana przez jej jednostki wojskowe. We wrześ­niu Niemcy zaczęli wycofywać się na północ. Tery­torium kraju zostało wreszcie całkowicie oczyszczone z wojsk hitlerowskich.
 

Ale dni wolności nie trwały długo. Reakcji greckiej przyszedł z pomocą imperializm brytyjski. 12 paź­dziernika nastąpił desant wojsk brytyjskich pod do­wództwem gen. Scobie. Pod ich osłoną rząd J. Pa­pandreu, który powrócił z emigracji, zarządził roz­wiązanie ELAS. 3 grudnia policja krwawo rozprawi­ła się z półmilionową demonstracją protestacyjną na ulicach Aten. W dwa dni później wojska gen. Scobie, wyposażone w ciężką broń i okręty wojenne zaatako­wały jednostki ELAS. Grecka Armia Ludowo-Wyz­woleńcza, aktywnie popierana przez masy pracujące Aten i Pireusu, odpierała natarcie przeważających sił interwentów, którzy działali z niesłychaną bez­względnością (słynna depesza Churchilla do gen. Sco­bie: „Niech pan nie waha się działać tak, jak na tere­nie okupowanym").

Gen. Scobie skorzystał z dobrych rad. Rozmieścił swą artylerię m. in. na Akropolu, skąd mógł bez żad­nego ryzyka ostrzeliwać Ateny, pewny, że ELAS nigdy nie zdecyduje się strzelać do dział brytyjskich na świętej skale.
Nieprzerwanie bombardowany z lądu, morza i po­wietrza walczył lud Aten i Pireusu, wyposażony je­dynie w zdobytą na Niemcach znikomą ilość broni ręcznej i karabinów maszynowych. Wreszcie po 33 dniach bohaterskich walk siły oporu broniące Aten zmuszone zostały do wycofania się. 12 lutego 1945 r. w miasteczku Warkiza w pobliżu Aten podpisana zo­stała umowa między EAM a ówczesnym rządem Pla- stirasa, na mocy której ELAS została rozbrojona. Umowa ta przewidywała ponadto m.in. amnestię dla „buntowników" i oczyszczenie aparatu państwowego z kolaboracjonistów.

Wojna domowa
 

Warunki porozumienia w Warkizie były jednak bru­talnie łamane przez kolejne rządy, które przechodziły w ręce elementów coraz bardziej prawicowych. W kraju nasilał się terror. Bestialskie rozprawy z patriotami były na porządku dziennym. Tysiące bo­jowników ELAS uciekło w góry, gdzie zorganizowali nowy Ruch Oporu, tym razem w celu walki z reakcją wewnętrzną i jej imperialistycznymi mocodawcami. Rozpoczęła się tragiczna epopeja wojny domowej. Grecję przekszałcono w kraj zależny, w przyczółek imperializmu brytyjskiego na Bałkanach. Nie była to już właściwie Grecja, lecz państwo gen. Scobie — „Scobieland". Zlikwidowano organy samorządu lu­dowego i ludowego wymiaru sprawiedliwości —i wiel­kie zdobycze z okresu Ruchu Oporu. Najwyższe sta­nowiska w państwie zajmowali ludzie, którzy współ­pracowali z okupantami, masowo uniewinniani przez specjalne sądy, 'które przekształciły się w trybunę oficjalnej obrony hitleryzmu i kolaboracji. Więzienia zapełniły się natomiast bojownikami Ruchu Oporu, których torturowano i skazywano na ciężkie kary za „przestępstwa" przeciwko okupantom. Niszczono na­wet symboliczne groby bohaterów Ruchu Oporu, wyrywano krzyże, którymi upamiętniono miejsca masowych egzekucji.
 

Wojskiem i organami bezpieczeństwa dowodzili an­gielscy oficerowie. Politykę zagraniczną państwa greckiego prowadzili dyplomaci brytyjscy. Zmieniały się jak w kalejdoskopie marionetkowe rządy, które były tylko parawanem panowania Anglosasów. Wy­starczy powiedzieć, że w okresie jednego roku — 1945 — liczba rządów, które przedefilowały przez scenę życia politycznego Grecjli, doszła do siedmiu. „W obecnych warunkach okupacji i całkowitego władania naszym krajem przez Anglików rządy grec­kie mają tak ograniczoną samodzielność, że dla Wiel­kiej Brytanii nie ma prawie znaczenia, kto będzie stał na ich czele" — pisał w lipcu 1946 r. organ Cen­trum, liberalny dziennik „Wima". Zaś nie mogący być posądzony o jakąkolwiek stronniczość Anglik B. Sweet-Escott w swej pracy „Greece 1939—1953", wydanej przez Królewski Instytut Spraw Międzyna­rodowych w Londynie stwierdził: „Najwyższe sta­nowiska w państwie zajmowali kolaboracjoniści, a bojownicy Ruchu Oporu byli więzieni i torturowa­ni (...) Udział w Ruchu Oporu traktowany był niemal jak zbrodnia, a kolaboracja — niemal jak cnota". By stworzyć pozory praworządności, przeprowadzo­no 31 marca 1946 r. parodię „wyborów", którym to­warzyszył krwawy terror. Zostały one zbojkotowa­ne nie tylko przez lewicę, lecz i przez niemal wszy­stkie burżuazyjne partie niemonarchistyczne. Wzięło w nich udział tylko 50% wyborców, figurujących w sfałszowanych spisach. W wyniku „cudów nad urną" zwyciężyła Partia Ludowa (tj. monarchistycz- na) Caldarisa. Triumf wyborczy reakcji stworzył rzekomą „podstawę prawną" dla jej bezkarnej dzia­łalności. Wystarczy powiedzieć, że już w ciągu na­stępnego miesiąca 109 patriotów straciło życie z rąk faszystowskich bojówek. Utworzony w wyniku wy­borów parlament uchwalił szereg faszystowskich ustaw, ułatwiających krwawe rozprawy z ruchem de­mokratycznym.
 

1 września 1946 r. rząd Caldarisa przeprowadził od­powiednio spreparowany plebiscyt w sprawie mo­narchii, którego wynik był z góry przesądzony. Wkrótce później król Jerzy II powrócił do Aten i objął dowództwo nad wojskami rządowymi. Tragedia narodu greckiego odbijała się coraz szer­szym echem w światowej opinii publicznej. W poło­wie sierpnia 1946 r. przybyła tam międzynarodowa komisja parlamentu brytyjskiego, która stwierdziła w oficjalnym raporcie, że wybory zostały sfałszowa­ne i że w kraju działa faszystowski terror. Odpowie­dzią na ten raport było głuche milczenie obu zainte­resowanych rządów — greckiego i brytyjskiego. W międzyczasie scementowały się siły prześladowa­nych demokratów. Powstała Demokratyczna Armia Grecka, której naczelne dowództwo działało w gó­rach. Na czele jej stał ówczesny ¡przywódca komu­nistów greckich — generał Markos.
 
 
By zahamować rozwój zbrojnego ruchu ludowego, monarcho-faszystawski rząd grecki zastosował pro­wokacyjny chwyt. Oskarżył mianowicie w- dniu 3 grudnia 1946 roku przed Radą Bezbieczeństwa Alba­nię, Bułgarię i Jugosławię o popieranie partyzantki ludowej w północnej Grecja. Celem zbadania tej spra­wy Rada Bezpieczeństwa powołała specjalną komisję śledczą, w skład której wchodzili również przedsta­wiciele ZSRR i Polski.
Wuj Sam" zastępuje „brytyjskiego lwa"
W początku 1947 r. przybyła do Aten komisja Rady Bezpieczeństwa ONZ, w celu zbadania istniejącej sytuacji. Zaznajomiła się ona na miejscu z niezliczo­nymi faktami masowych represji oraz tortur i przyjęła propozycję EAM położenia kresu inter­wencji, wycofania wojsk brytyjskich i ogłoszenia Grecji państwem neutralnym pod gwarancjami ONZ. Zanim jednak komisja zakończyła pracę, na arenę wkroczyły, jako czołowe mocarstwo imperialistycz­ne Stany Zjednoczone, które zastąpiły osłabionego utratą kolonii „brytyjskiego lwa". 12 marca 1947 r. na wspólnym posiedzeniu obu Izb Kongresu USA prezydent Truman wygłosił orędzie, które przeszło do historii pod nazwą „doktryny Tru- mana". Orędzie to, zwiastujące Europie „erę amery­kańską", stało się podstawą przekazania Grecji z rąk Anglików w ręce Amerykanów. Truman proklamo­wał w nim pomoc finansową i militarną dla Grecji i Turcji jako dla państw „zwalczających komunizm". Grecji obiecał pomoc w wysokości 300 milionów dola­rów.

20 czerwca tegoż roku podpisano w Atenach układy

  1. amerykańskiej pomocy dla Grecji, na mocy których specjalna misja USA miała zarządzać sposobem wy­korzystania tej pomocy. Miała ona również uczestni­czyć w opracowaniu budżetu państwowego, kontro­lować wydatki i udzielać rad rządowi greckiemu we wszystkich sprawach.

Wkrótce przybyła do Aten misja wojskowa USA

  1. kilkutysięczna armia doradców oraz rzeczoznaw­ców. „W wyniku ingerencji Amerykanów w wewnę­trzne sprawy naszego kraju można powiedzieć, że Grecja zrezygnowała ze znacznej części- swej nieza­leżności i dostała się pod gospodarczą i administra­cyjną kontrolę Stanów Zjednoczonych —- stwierdził liberalny dziennik „Wima". — Odtąd cała działalność rządu greckiego będzie wymagała uprzedniej zgody Ameryki i jej przedstawicieli w Grecji, nie mówiąc już o polityce zagranicznej, gdyż — jest to oczywis­te — Grecja przestała prowadzić własną politykę zagraniczną nawet formalnie".

 
Znów zmieniały się rządy, lecz prawdziwym wielko­rządcą Grecji był szef misji amerykańskiej Griswald. Armia grecka znalazła się pod całkowitą kontrolą Pentagonu. Terror przyjął niespotykane rozmiary. W końcu 1947 r. Komunistyczna Partia Grecji została oficjalnie zepchnięta w podziemie. Tysiące patriotów zsyłano do utworzonych na wyspach obozów koncen­tracyjnych, w których stosowano naj okrutniej sze tortury.
 

Sytuacja działaczy demokratycznych w państwie Griswalda była jeszcze tragiczniej sza niż w „Scobie- landzie". Większość bojowników EAM, którym udało się uniknąć represji, znajdowała się w miastach, gdzie w latach 1947—1949 urządzano na nich ciągłe „ła­panki". Przy tym znacznie trudniej było wówczas o schronienie, niż w okresie okupacji, kiedy to cała ludność okazywała pomoc bojownikom Ruchu Oporu, zaś policja grecka w większości swej nie współpraco­wała aktywnie z Niemcami. W międzyczasie monar- chofaszyści usunęli z policji wszelkie elementy patrio­tyczne czy choćby neutralne i zmontowali szeroką sieć denuncjatorów. Obecnie przyjęcie do domu „nie­legalnego" oznaczało perspektywę sądu doraźnego dla całej rodziny, udzielającej schronienia. Toteż coraz więcej bojowników o demokrację wpa­dało w ręce monarchofaszystów. Sądy doraźne pra­cowały pełną parą. Więzienia i obozy koncentracyjne były przepełnione — w r. 1948 znajdowało się w nich od 70 do 80 tys. ludzi. Obozy koncentracyjne ery amerykańskiej — Gijaros, Trikeri, Chios, Makronisos — przeszły na zawsze do historii martyrologii naro­du greckiego.
 

Sytuacja na frontach
 

Pomimo represji i przewagi zbrojnej okupanta oraz sprzymierzonej z nim greckiej reakcji, siły wyzwo­leńcze przez trzy lata (1946—1949) stawiały bohater­sko opór wrogowi.
Amerykanie od pierwszej chwili przystąpili do zwal­czania ruchu partyzanckiego. Przy użyciu wszelkrodzajów broni przeprowadzili w 1947 r. dwie wielkie operacje, zmierzające do zepchnięcia sił ludowych w kierunku granicy północnej i zmuszenia ich do szukania schronienia w sąsiednich krajach. Operacje te, które pochłonęły całą pomoc wojskową USA, wy­noszącą przeszło 200 tysięcy ton sprzętu wojskowego, poniosły fiasko.
 

Zmieniono wówczas dowództwo misji amerykańskiej w Grecji. Jej nowy szef, gen. Van Fleet, rozpoczął w końcu 1947 r. przygotowania do nowej operacji. W tym celu przystąpił do otaczania terenów opano­wanych przez partyzantów opustoszałą strefą, tzw. „strefą sanitarną". Ze strefy tej wypędzano bezlitoś­nie ludzi, pozostawiając ich domy, pola i dobytek na łasce losu. Całe okręgi kraju pustoszały. Pod ko­niec 1948 r. przebywało w miastach 700—800 tysię­cy chłopów, pozbawionych dachu nad głową. Tak przygotowana wyprawa przeciwko Demokratycz­nej Armii Greckiej rozpoczęła się w lutym 1948 r. Ale partyzanci nie tylko zdołali ją odeprzeć, lecz przeszli do kontrofensywy. Latem tegoż roku Van Fleet podjął nową operację — największą z dotych­czasowych — dążąc za wszelką cenę do osiągnięcia zwycięstwa. Szczególnie zacięte walki toczyły się na skalistych szczytach gór Gramos w północnej części masywu Pindos. 10 tysięcy partyzantów — mężczyzn i kobiet — broniło Gramos przed 100-tysięczną ekspe­dycją. Stosunek sił miał się więc, jak 1:10; jeśli zaś idzie o sprzęt wojenny — był ilościowo jeszcze bar­dziej niekorzystny dla partyzantów: miał się jak 1:50, przy tym partyzanci byli zupełnie pozba­wieni lotnictwa, a wróg ostrzeliwał ich z samo­lotów. W czasie walki król Paweł —. następca zmar­łego w 1947 r. Jerzego II —■ jak również królowa Fry­deryka, Niemka o znanych prohitlerowskich sym­patiach i wybitni monarchofaszystowscy politycy niejednokrotnie odwiedzali front, by dodać otuchy swym żołnierzom. Mimo to monarchofaszyści nie zdołali odnieść zwycięstwa: po 70 dniach nieprzerwa­nych walk partyzanci przerwali pierścień wrogich wojsk i przedostali się ku wschodowi, na góry Witsi. Niepowodzenie tej operacji było zaskoczeniem dla greckich sfer rządowych. Podjęto nawet próby poro­zumienia z partyzantami.
 

Sytuacja wykrwawionego w walkach ruchu partyzan­ckiego stawała się jednak z każdym dniem cięższa. W sierpniu 1949 r. wojska rządowe, zasilone napłyrodzajów broni przeprowadzili w 1947 r. dwie wielkie operacje, zmierzające do zepchnięcia sił ludowych w kierunku granicy północnej i zmuszenia ich do szukania schronienia w sąsiednich krajach. Operacje te, które pochłonęły całą pomoc wojskową USA, wy­noszącą przeszło 200 tysięcy ton sprzętu wojskowego, poniosły fiasko.
 

Zmieniono wówczas dowództwo misji amerykańskiej w Grecji. Jej nowy szef, gen. Van Fleet, rozpoczął w końcu 1947 r. przygotowania do nowej operacji. W tym celu przystąpił do otaczania terenów opano­wanych przez partyzantów opustoszałą strefą, tzw. „strefą sanitarną". Ze strefy tej wypędzano bezlitoś­nie ludzi, pozostawiając ich domy, pola i dobytek na łasce losu. Całe okręgi kraju pustoszały. Pod ko­niec 1948 r. przebywało w miastach 700—800 tysię­cy chłopów, pozbawionych dachu nad głową. Tak przygotowana wyprawa przeciwko Demokratycz­nej Armii Greckiej rozpoczęła się w lutym 1948 r. Ale partyzanci nie tylko zdołali ją odeprzeć, lecz przeszli do kontrofensywy. Latem tegoż roku Van Fleet podjął nową operację — największą z dotych­czasowych — dążąc za wszelką cenę do osiągnięcia zwycięstwa. Szczególnie zacięte walki toczyły się na skalistych szczytach gór Gramos w północnej części masywu Pindos. 10 tysięcy partyzantów — mężczyzn i kobiet — broniło Gramos przed 100-tysięczną ekspe­dycją. Stosunek sił miał się więc, jak 1:10; jeśli zaś idzie o sprzęt wojenny — był ilościowo jeszcze bar­dziej niekorzystny dla partyzantów: miał się jak 1:50, przy tym partyzanci byli zupełnie pozba­wieni lotnictwa, a wróg ostrzeliwał ich z samo­lotów. W czasie walki król Paweł —. następca zmar­łego w 1947 r. Jerzego II —■ jak również królowa Fry­deryka, Niemka o znanych prohitlerowskich sym­patiach i wybitni monarchofaszystowscy politycy niejednokrotnie odwiedzali front, by dodać otuchy swym żołnierzom. Mimo to monarchofaszyści nie zdołali odnieść zwycięstwa: po 70 dniach nieprzerwa­nych walk partyzanci przerwali pierścień wrogich wojsk i przedostali się ku wschodowi, na góry Witsi. Niepowodzenie tej operacji było zaskoczeniem dla greckich sfer rządowych. Podjęto nawet próby poro­zumienia z partyzantami.
 

Sytuacja wykrwawionego w walkach ruchu partyzan­ckiego stawała się jednak z każdym dniem cięższa. W sierpniu 1949 r. wojska rządowe, zasilone napływającymi z USA nowymi dostawami broni, znów podjęły ofensywę przeciwko głównemu skupisku sił partyzanckich na górach Witsi. Był to ostatni epizod wojny domowej w Grecji. Walka zbrojna zakończyła się porażką sił ludowych. Tysiące partyzantów i lud­ności cywilnej zdołały ujść do krajów socjalistycz­nych — w tym również i do Polski, przed prześlado­waniami monarchofaszystów. Blisko 155 tys. poległo w walkach: tysiące zginęły z wyroków sądów doraź­nych lub z rąk bojówek faszystowskich; dziesiątki tysięcy wtrącono do więzień i obozów koncentracyj­nych. Straty materialne były cięższe, niż w wyniku hitlerowskiej okupacji. Takie było krwawe żniwo trzyletniej anglo-amerykańskiej interwencji. Jak stwierdza oficjalny raport Międzynarodowej Organizacji Pracy, „Grecja poniosła w wyniku wojny znacznie cięższe straty, niż jakikolwiek z krajów so­juszniczych z wyjątkiem Rosji Radzieckiej". (IlO: „Labour Problems in Greece. Raport of the mission to Greece. October-November 1947." Geneva 1949, s. 28).
Po wojnie domowej
Kolejne rządy, sprawujące władzę po zakończeniu wojny domowej w kraju pogrążonym w nędzy i chao­sie gospodarczym, kontynuowały reakcyjną i pro- amerykańską politykę swych poprzedników. Wybory z marca 1950 r., mimo że przeprowadzone w sytuacji umocnienia się kontrrewolucji, przyniosły porażkę partiom skrajnie prawicowym na korzyść partii cen­trowych (lewicy do wyborów oczywiście nie dopu­szczono). Ale rządy centrum, które utrzymały się u władzy prawie trzy lata, nie pokierowały polityką Grecji w kierunku mniej reakcyjnym. W tym to cza­sie — w myśl dyrektyw amerykańskich — Grecja aktywnie uczestniczyła w polityce „zimnej wojny"; wysłała swój korpus ekspedycyjny na wojnę koreań­ską, a w 1952 r. przystąpiła do NATO. Kolejne zmiany rządów prawicy nie zmieniły jed­nego: ostrych represji, terroru i prześladowań działa­czy lewicy, ludzi podejrzanych o postępowe przeko­nania.
Szczytowym wyczynem reakcji greckiej był sprepa­rowany w 1951 r. proces przeciwko członkowi KC Komunistycznej Partii Grecji, Nikosowi Belojaniso- wi, który przebywał nielegalnie w kraju. Aresztowa­ny w 1951 r. wraz z innymi działaczami partyjnymi, skazany został na śmierć przez ateński wojskowy sąd za rzekome „szpiegostwo".
Wyrok na Belojanisa wywołał burzę protestów w Grecji, obejmując nawet część partii rządzących. Międzynarodowa opinia publiczna na licznych wie­cach występowała w obronie jego życia. Ale nacisk amerykański w tej sprawie był coraz bardziej bru­talny. 30 marca 1952 r. Belojanis został stracony. Ten mord na komunistycznym działaczu wstrząsnął życiem politycznym Grecji i przypieczętował ban­kructwo rządów Centrum. W wyniku ogólnej dezo­rientacji, antydemokratycznej ordynacji i fałszerstw wyborczych, wybory z listopada 1952 r. wyniosły do władzy skrajnie prawicową partię Zjednoczenie Gredkie, z gen. Papagosam na czele. W okresie monopartyjnych rządów Papagosa wzmógł się terror policyjny, powstała Centralna Służba In­formacyjna (KYP) — grecka agenda amerykańskiej CIA, postawiona ponad policją i armią. Podpisany został układ z USA w sprawie utworzenia amerykań­skich baz wojskowych w Grecji, podporządkowanych bezpośrednio Pentagonowi (listopad 1953 r.). Coraz silniejsza zależność polityczna i gospodarcza od USA budziła niezadowolenie mas ludowych, czego wyra­zem były wyniki wyborów komunalnych z listopada 1954 r., które przyniosły zwycięstwo wrogiej Papa- gosowi koalicji. W odpowiedzi wzmogły się represje.
Karamanlis na czele rządu
Po nagłej śmierci dyktatora Papagosa w 1955 r., król Paweł powierzył misję utworzenia rządu mało znanemu dotychczas politykowi, który przez jakiś czas był ministrem robót publicznych w rządzie Papa­gosa — Konstantinosowi Karamanlisowi, twórcy no­wej partii „odnowionej" prawicy: „Unii Narodowo- -Radykalnej" (ERE). Była 'to partia konserwatywna, skupiająca w swych szeregach głównie przedstawicie­li klas posiadających — przede wszystkim burżuazji i obszarnictwa.
Karamanlis okazał się zdolnym administratorem i sprawował rządy z małymi przerwami przez osiem lat, co w warunkach greckich było rzeczą niemal niespotykaną. Uzyskał ponadto pewną niezależność od kamaryli dworskiej. Z jego nazwiskiem związana jest odbudowa kraju po wojnie domowej. Zainicjował program uprzemysłowienia, budowy dróg i szpi­tali, ustabilizował walutę, zrównoważył budżet. W okresie jego rządów nastąpiło pewne podniesienie dochodu narodowego. Był jednak politykiem konser­watywnym, który jeszcze ściślej związał Grecję z USA. Szczególne wzburzenie opinii publicznej wywołały negocjacje Karamanlisa w sprawie rozmie­szczenia amerykańskich wyrzutni rakietowych na terenie Grecji w 1958 r.
Karamanlis twardą ręką dławił wszelkie przejawy niezadowolenia mas ludowych. Ale wpływy lewico­wej opozycji rosły. Przed wyborami 1956 r. powstał wspólny front wyborczy sił patriotycznych i demo­kratycznych — Unia Demokratyczna, której ośrod­kiem była EDA (zorganizowana w 1951 r. wokół ko­munistów Zjednoczona Lewica Demokratyczna). Zdobyła ona w wyborach 52% głosów, podczas gdy ERE—48%. Antydemokratyczna ordynacja wyborcza pozwoliła jednak ERE uzyskać większość i Karaman­lis pozostał przy władzy.
W kolejnych, odpowiednio pokierowanych wyborach w 1961 r. partia Karamanlisa znów uzyskała więk­szość, ale on sam został publicznie oskarżony przez lewicę i centrum o fałszerstwa wyborcze. „Nie ulega wątpliwości, że wybory z 1961 r. zostały przeprowa­dzone za pomocą oszustw i gwałtu — pisze «Le Mon­de» z 25 lipca 1974 r. — Ale jest rzeczą stwierdzoną, że odpowiedzialność za tę operację obciąża nie Kara­manlisa, tylko bezpośrednich doradców królewskich". W walce z opozycją Karamanlis przywrócił w 1962 r. środki nadzwyczajne z okresu wojny domowej, nasi­lił prześladowania komunistów i demokratów. Zorga­nizowano szereg pokazowych procesów politycznych. Szerokiego rozgłosu jeszcze w 1961 r. nabrało skaza­nie w sfabrykowanym procesie legendarnego boha­tera narodowego, który zdarł hitlerowską flagę z Akropolu — Manolisa Glezosa na 5 lat więzienia, 4 lata deportacji i pozbawienie praw obywatelskich na 8 lat. W maju 1963 r. powszechne oburzenie wywo­łał skrytobójczy mord na deputowanym EDA Grego- risie Lambrakisie. Karamanlis odżegnał się od odpo­wiedzialności za tę zbrodnię, twierdząc, że popełnio­no ją bez jego wiedzy (sprawa Lambrakisa stała się podłożem głośnego filmu „Zet" wybitnego reżysera Kosta Gawrasa).
Konflikt Karamanlisa zarówno z lewicą, jak i z po­stępowym ugrupowaniem mieszczańskim „Unia Centruim" (EK) — spadkobiercą Partii Liberalnej Weni- zelosa — z Jeorjosem Papandreu na czele, jak rów­nież z dworem królewskim, doprowadził wreszcie w czerwcu 1963 r. do jego ustąpienia. W szczególnoś­ci przyczynił się do tego ostry spór ze znaną ze swych reakcyjnych, prohitlerowskich poglądów Niemką, królową Fryderyką. Tło było jednak głębsze: pre­mier domagał się reformy konstytucji, ograniczającej prerogatywy króla na rzecz władzy wykonawczej, zresztą kosztem parlamentu. Po porażce Karaman- lis wycofał się z życia politycznego i udał się na emi­grację do Francji, gdzie pozostał do lipca 1974 r. Po jego wycofaniu się z życia politycznego na czele partii ERE stanął Panajotis Kanellopulos.
Krótkie rządy Centrum
W wyniku wyborów z listopada 1963 r. do władzy doszła „Unia Centrum" z 70-letnim J. Papandreu na czele. Rząd Papandreu proklamował program „poli­tycznej, gospodarczej i socjalnej demokracji". Więk­szość więźniów politycznych wypuszczono na wol­ność, niektóre organizacje neofaszystowskie roz­wiązano, przywrócono szereg praw demokratycznych. Papandreu nie był jednak konsekwentny w swych reformach i odżegnał się od współpracy z EDA. W dziedzinie polityki zagranicznej dążył do nawiąza­nia przyjaznych stosunków z państwami socjalisty­cznymi przy jednoczesnym umocnieniu więzów z NATO.
Niezdecydowanie i połowiczność polityki Papandreu doprowadziły do jego upadku. Jego rząd przetrwał tylko 18 miesięcy i 15 lipca 1965 r. został obalony w rezultacie przewrotu, zorganizowanego przez 25- -letniego króla Konstantyna II. Pretekstem było rzekome zamieszanie premiera w antymonarchistycz- ny spisek uknuty przez tajną organizację oficerską „Aspida". Faktyczną przyczyną był zasadniczy spór o kontrolę nad siłami zbrojnymi, a przede wszystkim zaniepokojenie greckiej reakcji i jej mocodawców zza oceanu częściowymi ustępstwami Papandreu pod naciskiem ruchu demokratycznego. Dążenia reakcji do utworzenia rządu prawicowo- -centrowego napotykały rosnący opór mas ludowych. We wrześniu 1965 r. udało się przedstawicielowi skrajnie prawicowego skrzydła partii „Unia Cen­trum", Stefanowi Stefanopulosowi, utworzyć rząd, który uzyskał w parlamencie wotum zaufania więk­szością... czterech głosów. W kraju panował nadal chaos polityczny, mnożyły się afery korupcyjne, sy­tuacja mas uległa pogorszeniu, narastał ruch straj­kowy. W roku 1966 milion Greków wzięło udział w 395 strajkach. Burżuazja usiłowała opanować sytuację polityczną za pomocą różnych kombinacji wyborczych pomiędzy ERE a prawicowym skrzydłem „Unii Centrum", nie zdołała jednak zahamować ru­chu mais ludowych.
28 maja 1967 r. miały się odbyć kolejne wybory do parlamentu. Wszystko wskazywało na nieuchronną porażkę prawicy. Wówczas reakcja zdecydowała się odwołać do środków pozaparlamentarnych. Grecja wkroczyła w erę wojskowej dyktatury o charakterze faszystowskim.
★ ★ ★
Na marginesie tych rozgrywek politycznych stwier­dzić należy, że w greckiej „ukoronowanej" demokra­cji parlamentarnej walki partyjne nie miały pryn­cypialnego charakteru. Wielkie partie polityczne burżuazji — „Unia Centrum" i „Unia Narodowo-Ra- dykalna" —< pomimo wzajemnych zatargów nie miały zasadniczo odmiennych programów politycznych. Nie posiadały ani jasnej ideologii, ani zwartej organiza­cji czy też struktury. Były to luźne zbiorowiska re­gionalnych funkcjonariuszy, kierowane przez rywa­lizujących ze sobą przywódców, którzy — gdy do­chodzili do władzy — obdzielali przywilejami swych zwolenników. Z tego właśnie względu w świadomoś­ci społeczeństwa partię charakteryzował i charakte­ryzuje nadal (tym się tłumaczy m. in. obecna popu­larność Karamanlisa) nie jej program, lecz osoba przywódcy.

O zaciekłości walk partyjnych w Grecji, które spro­wadzały się przede wszystkim do rywalizacji perso­nalnej, świadczy fakt, iż od zakończenia II wojny światowej do zamachu stanu z kwietnia 1967 r. na arenie życia politycznego wystąpiło aż 95 partii. Wśród nich wszystkich jedynie „Zjednoczona Lewica Demokratyczna" (EDA) była współczesną, zorganizo­waną partią o ustalonej strukturze, dyscyplinie, pro­gramie i organizacji masowej.

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

USRR