Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 26 gości.

Uzdrawianie polskich kolei horrendalnymi zarobkami nowego prezesa

images.jpeg

Minister Transportu Sławomir Nowak po fatalnej passie polskich kolei i alarmach kolejarzy, którzy zwracali uwagę na fatalną sytuację kolejnictwa, najwyraźniej postanowił temu zaradzić. Myliłby się jednak ten, kto przypuszczałby, że minister zajmie się inwestycjami na kolei, czy lepszym wykorzystywaniem dotacji z UE, nie mówiąc o poprawie warunków pracy kolejarzy. Minister zaradzi po swojemu - powołał bowiem nowy zarząd PKP.
Nowy prezes Jakub Karnowski będzie zarabiał miesięcznie 59 tys. zł. pensji. Dwójka jego zastępców - po 40 tys. zł. Każdy członek zarządu może też liczyć na roczną premię "za osiągnięcie celów"  i pokaźną odprawę. Premia to sześciokrotność zarobków, czyli w przypadku prezesa prawie 360 tys. zł. Jego ewentualna odprawa przekroczyłaby 700 tys. zł.
Pikanterii dodaje fakt, że minister nie odprawił eks-prezesów, bądź co bądź odpowiedzialnych za ostatnie "wpadki", a właściwie skandale. Najprawdopodobniej pozostaną oni nadal w pracy, choć na mniej lukratywnych stanowiskach. Ostateczną decyzję w tej sprawie mają co prawda podjąć nowe włąadze, jednak w nowych władzach znalazł się człowiek dawnej ekipy, co nieźle wróży eks-prezesom.
Szef  transportu nie ukrywał, że - chcąc przyznać tak hojne wynagrodzenie nowym władzom - musiał znaleźć sposób na obejście ustawy kominowej, która ogranicza zarobki w państwowych firmach. Z nowymi prezesami podpisane więc zostały kontrakty menedżerskie.
Jednym z pierwszych zadań nowych władz będzie znalezienie kilku miliardów złotych na modernizację.

Portret użytkownika siete
 #

A ja już wiem, w jaki sposób nowe władze "znajdą" pieniądze na modernizację - "oszczędzając" na pracownikach. Parę osób się zwolni, zarobki kolejarzy zmniejszy (wiadomo - kryzys), części pozbawi się etatów, części umów o pracę - i pasuje.

 

Społeczność

Ochotnik