Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 74 gości.

Business Centre Club stworzył "gabinet cieni". Bezczelność wielkiego biznesu w Polsce

images.jpeg

W siedzibie Business Centre Club odbyła się uroczysta inauguracja Gospodarczego Gabinetu Cieni BCC z udziałem przedstawicieli mediów oraz gremiów BCC. Podczas uroczystości wręczono nominacje "ekspertom" - ministrom Gospodarczego Gabinetu Cieni i przedstawiono "ocenę" dotychczasowych poczynań rządu w kwestiach "gospodarczych".
Prezes i założyciel BCC Marek Goliszewski powiedział:
"Rok 2012 to przełomowy czas dla Polski - albo czas prawdziwych reform i podejmowania odważnych decyzji - albo utracone szanse rozwojowe. Od mądrości i determonacji rządzących zależy wyjątkowo dużo. Dlatego powołujemy Gospodarczy Gabinet Cieni, którego celem będzie wsparcie działań rządu służących gospodarce, inspirowanie i monitorowanie prac resortów kluczowych z punktu widzenia rozwoju przedsiębiorczości. Chcemy stworzyć rząd gospodarczych fachowców, będących najbliżej problemów, z którymi na co dzień zmagają się polscy przedsiębiorcy i gospodarka."
 
Słowa szefa lobbystów wielkiego biznesu, jak również zrealizowany jawnie pomysł stworzenia grupy wywierającej naciski na rząd, by realizował on politykę leżącą w interesie wielkiego kapitału, porażają bezczelnością i cynizmem. "Działania służące gospodarce" to nic innego, jak przedsięwzięcia antyrobotnicze, a nawet antyspołeczne, oznaczające kontynuację polityki umów śmieciowych, szykanowania pracowników, głodowej płacy minimalnej, ignorowania kodeksu pracy, ograniczania tegoż,czy znajdowania sposobów na jego unikanie - w rodzaju umów o dzieło. Nie przypadkowo BCC tworzy swój "gabinet cieni" przy rządzie haniebnie antyrobotniczym i prokapitałowym, chcąc wycisnąć zeń jeszcze więcej. Niedawno Leszek Balcerowicz na spotkaniu z"przedsiębiorcami" nomen omen Loży Toruńskiej mówił o tym, czego tygrysy biznesu tak śmiertelnie nienawidzą - "zbyt wysokich" podatkach i "zbyt dużych wydatkach" z budżetu.
Profesorowi przypomnę, że w wolnej od kryzysu Szwecji stawka podatkowa dla najzamożniejszych wynosi... 80 proc. A koszty pracy w Polsce, które z pewnością będą przez rekinów z gabinetu kontestowane, są już jednymi z najniżsyzch w Europie.
Kolejnym krokiem na dumnej drodze świata kapitału ku jeszcze lepszemu życiu mogą już być tylko obozy pracy.

Portret użytkownika Wróg Kapitalizmu
 #

No pewnie, że obozy pracy będą "kolejnym krokiem na dumnej drodze świata kapitału ku jeszcze lepszemu życiu". Tylko, że to "lepsze życie" będzie dla garstki wyzyskiwaczy. Dla reszty - zniewolenie w postaci właśnie obozów pracy, umów śmieciowych i bezrobocia.

 

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

BLOOD