Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 27 gości.

1 maja 2012 - pochód pierwszomajowy polskiej lewicy - najwyższa frekwencja od lat - 26 000 uczestników

3.JPG

1 maja 2012, korzystając z pięknej, słonecznej a można powiedzieć, nie bez przesady -  upalnej pogody, polska lewica wreszcie pokazała że 1 maja - Dzień Międzynarodowej Solidarności Ludzi Pracy -  jest jej świętem i że potrafi je godnie uczcić.
 
Bohaterem obchodów 1 maja był Jan Guz, przewodniczący Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych. Na ten dzień pokazał, że ma serce po lewej stronie i że potrafi w Święto Pracy zorganizować marsz jakiego Warszawa nie widziała od lat. A tłumy, które wyległy na ulice miasta, świętować robotnicze święto, sprzeciwiając się antyspołecznej polityce rządu Tuska - wybrukowanej umowami śmieciowymi i śmieciowymi emeryturami, oraz śmieciowymi perspektywami na przyszłość dla wszystkich pracujących Polaków.
 
Patrząc na nieprzebrane tłumy jakie maszerowały tego dnia ulicami Warszawy, można było odczuć wrażenie że organizatorzy należycie zadbali o imponującą frekwencję tego dnia Rok temu OPZZ, kapitulując przed beatyfikowanym papieżem, zorganizowało nędzny, niespełna stuosobowy wiec.
 
 

 
 
Rok temu, w przenikliwym chłodzie i strugach deszczu to szef Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej ratował honor robotniczego święta, prowadząc niewielką grupkę działaczy radykalnej lewicy. W tym roku jednak role się to odwróciły - i to z jak drastycznym i imponującym skutkiem, druzgocącym dla zgrywającego radykała i ideowca Ikonowicza, który przeszedł ostatnimi czasy na żołd Palikota. "Pochód" Ikonowicza - a raczej nędzna jego imitacja - nie tylko został drastycznie skrócony (Ikonowicz przemaszerował tylko ok. kilometr z ronda de Gaulle'a na Plac Defilad) ale przede wszystkim - zakończony haniebnym wprowadzeniem przez niego swoich ludzi na afirmowany przez euroliberałów kongres ruchu Janusza "Rotweilera Tuska" Palikota.
 
 

Przesłanie organizatorów pochodu było jasne - tego dnia, kiedy kapitaliści obradują w Pałacu Kultury nad korektą kapitalizmu (tutaj nawiązanie do trwającego kongresu Ruchu Palikota) - lewica przeciwko kapitalizmowi protestuje, przypominając tradycję krwawej walki robotników w Chicago z 1886 roku o ośmiogodzinny dzień pracy.
 
W neokapitalistycznej III RP prawa pracownicze są deptane, a wszystko co choć trochę związane jest z socjalizmem - wykpiwane i wyszydzane przez kapitalistyczną propagandę i jej wiernych klakierów. Mimo to liczba uczestników pochodu była tak duża, że przerosło to niemal wszystkie oczekiwania i najśmielsze marzenia wszystkich marzących o masowych manifestacjach pierwszomajowych w Polsce wreszcie się ziściły.
 
 

Policja i różne media mówiły o 12, 15, czasami 18 tysiącach, podczas gdy organizatorzy oszacowali liczbę uczestników na 26 tysięcy. Tyle osób przemaszerowało spod pomnika Kopernika ulicami Świętokrzyską, Nowym Świat i Książęca wprost do parku przy ulicy Rozbrat.
 
W pochodzie uczestniczyli członkowie SLD, OPZZ, Związku Nauczycielstwa Polskiego, Polskiej Partii Pracy, Polskiej Partii Socjalistycznej, Federacji Młodych Socjaldemokratów, Pracowniczej Demokracji, Polskiego Związku Działkowców. Nie zabrakło także niezłomnych bojowników o socjalizm. Redaktorzy portalu  "Władza Rad" wraz z osobami towarzyszącymi uczcili ten dzień honorowo, pod własnymi transparentami ze zdjęciami klasyków marksizmu - symbolizującymi rewolucyjną naukę, wskazującą nam ścieżkę walki o lepsze jutro, oraz symbolem sierpa i młota - nadal legalnym wbrew wściekłej i jadowitej nagonce antykomunistycznej prawicy. Transparenty "Władzy Rad" cieszyły się dużym zainteresowaniem przechodniów i mediów. Wśród uczestników pochodu pojawiały się opinię że do obecnych na transparencie Marksa, Engelsa, Lenina i Trockiego powinien dołączyć wybitny polski działacz ruchu robotniczego Feliks Dzierżyński "aby zrobił porządek z tym Bronkiem i Tuskiem".

 
Nie wątpimy, że ta chwila, kiedy żelazny miecz dyktatury proletariatu złamie opór burżuazji niedługo nadejdzie. Do tego jednak potrzeba ogromnej ilości codziennej wytężonej pracy, propagowania nauki marksizmu i konsolidacji klasy robotniczej w walce o wspólne cele pod jednym, socjalistycznym, czerwonym  sztandarem. Kapitalizmu nie da się uczłowieczyć, skorygować w żaden korzystny dla ludzi pracy sposób. Tylko na jego gruzach zbudować można sprawiedliwe, socjalistyczne społeczeństwo. Jest to zadanie dla tych, którzy nie wstydzą się ideowej identyfikacji z bolszewizmem i rewolucyjnym ruchem robotniczym i nie zważając na przeciwności losu są zdecydowani przekuć swoje słowa w czyny.
 

Portret użytkownika Roger
 #

Poseł PiS, Marcin Mastalerek złoży do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez przewodniczącego SLD, Leszka Millera. Poseł z okręgu sieradzkiego mówi, że podczas zorganizowanego przez Sojusz pochodu pierwszomajowego w Warszawie pojawiły się symbole totalitarne oraz transparenty z sierpem i młotem.

Zawiadomienie ma też dotyczyć osób, które niosły transparenty. Według posła PiS - złamany został artykuł 256 kodeksu karnego, który zabrania promowania systemów totalitarnych. Grozi za to do 2 lat więzienia.

 
Portret użytkownika uno
 #

Mam nadzieję, że oni tam, w tym PiS mają jakiegoś prawnika, który wyjaśni Mastalerkowi obowiązujący stan prawny.

A może tak dla jaj, założymy mu jakąś sprawę cywilną o zniesławienie?

 
Portret użytkownika dos
 #

Dobra to najpierw zorganizujcie z 500 złotych na opłaty sądowe bo takie są opłaty m.in za pozew o naruszenie dóbr:)

W 2009 i 2010 inny prawicowiec złożył doniesienia na pochody 1-go maja w Warszawie, jedno postępowanie umorzono a w drugiej sprawie odmówiono wszczęcia postępowania.

 
Portret użytkownika tres
 #

Warto przypomnieć nasz artykuł z marca br. który powstał po tym jak w mailu także grożono nam prokuraturą.

http://www.1917.net.pl/?q=node/7943

Antykomunistyczna prawica nie zna sie na prawie i żadnych praw nie szanuje, najchętniej wyrżnęła by nas w pień i spaliła.

 
Portret użytkownika uno
 #

Skrajna prawica wykazuje się tym samym całkowitym brakiem człowieczeństwa. Ja na przykład bym ich nie spalił, bo jestem katolikiem i mój obrządek nie pozwala na palenie ludzi.

 
Portret użytkownika Roger
 #

Katolicyzm pozwala na palenie ludzi! Tysiące zginęło na stosach po skazaniu przez Inkwizycję. Katolicyzm zabrania palić zwłok ludzkich po śmierci bo uważa, że trzeba je pogrzebać.

 
Portret użytkownika uno
 #

I bardzo słusznie. Jako Polak, katolik i komunista popieram linię naszego kościoła w tej sprawie.

 
Portret użytkownika Ancanar
 #

Bardzo słusznie zgineło przez inkwizycje, czy bardzo słusznie, że nie pozwala palić zwłok :P?

 
Portret użytkownika uno
 #

Że nie pozwala palić zwłok ma się rozumieć.

Inkwizycja to był tzw. "okres błędów i wypaczeń" naszego kościoła (jak widać nawet naszemu kościołowi takie okresy się zdarzały i nikt z tego powodu nie chce delegalizować krzyża) słusznie potępiony przez naszego papieża Polaka. Papież Niemiec nie jest już tak postępowy w tej kwestii (może z powodu przynależności do Hitlerjugend za młodu) ale w sumie na Kubie był i amerykańską blokadę potępił. Generalnie jestem więc pełen optymizmu co do przyszłości naszego kościoła.

 
Portret użytkownika Ancanar
 #

a jak KK tłumaczy zakaz palenia zwłok?

 
Portret użytkownika uno
 #

Aleś Ty upierdliwy. Udaj się do najbliższej parafii to ksiądz proboszcz ci wytłumaczy. Ja nie mam święceń kapłańskich, teologiem też nie jestem. Jam jeno prosty Polak, katolik i komunista.

 

Społeczność

Lenin001