Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 108 gości.

"Rafał Ziemkiewicz dyma podatników"

images_3.jpeg

Znany z prawicowych i konserwatywnych poglądów oraz niezłomności w zwalczaniu socjalizmu, publicysta Rafał Ziemkiewicz wytoczy proces Tomaszowi Machale, redaktorowi naczelnemu naTemat.pl, za to, że ten napisał o nim jako o człowieku "słynącym z dymania, za przeproszeniem podatników (także mnie), poprzez siedzenie w KRUS".
Słowa Machali odnosiły się do publicystyki Ziemkiewicza, w której twierdził on, że "władza dyma Polaków."
Machala pisze: "Śmiałe to stwierdzenie z pióra człowieka słynącego z dymania, za przeproszeniem, podatników (także mnie) poprzez siedzenie w KRUS."
I dalej: "Nie twierdzę, że Rafał Ziemkiewicz łamie prawo. Polskie prawo daje rolnikom prawo korzystania z niskiej składki na ubezpieczenie społeczne. Rafał Ziemkiewicz twierdzi, że ma ponad 10 hektarów ziemi, płaci więc jak wynika z rządowej tabelki 366 złotych kwartalnie. Ma za to ubezpieczenie emerytalne, rentowe, chorobowe, wypadkowe, a gdyby był kobietą, to także macierzyńskie. Rafał Ziemkiewicz płaci więc miesięcznie 122 zł na KRUS. Gdyby prowadził działalność gospodarczą, płaciłby miesięcznie prawie 1000 zł. Płaci więc zapewne ośmiokrotnie mniej. Gdyby był na etacie w jakiejś firmie, wówczas jego skłądki byłyby uzależnione od wynagrodzenia i być może dużo wyższe. Rafał Ziemkiewicz ma więc za 122 zł. miesięcznie to, co inni mają za co najmniej 928 zł. miesięcznie. Ponieważ zawsze ktoś musi zapłacić za pewien przywilej innych, to użyłem słowa >dymanie podatkina<."
Dzielny i charyzmatyczny pogromca socjalistów, komunistów i wszelkiej maści lewaków grozi sądem. Twierdzi, że każdego, kto będzie twierdził, że jego uczestnictwo w KRUS jest jakąkolwiek formą nadużycia, czy cwaniactwa, doprowadzi do sądu, twierdzi też, że z faktu przynależności do KRUS nigdy nie robił tajemnicy i że gdyby do KRUS nie należał, to groziłaby mu wysoka kara. Daje też do zrozumienia, że w ten sposób zwalcza "dobrodziejstwa socjalizmu". Nie wyjaśnia też, dlaczego nie przynależy do ZUS, co - w przypadku publicysty byłoby logiczniejsze, ale i niestety kosztowniejsze.
 
Mnie osobiście cała sprawa absolutnie nie dziwi. Rafał Ziemkiewicz zawsze w swych wypowiedziach bardziej przypominał mi rolnika, niż publicystę, a gdybym był naprawdę złośliwy, to dodałbym jeszcze coś o słomie, sterczącej z tego i owego, ale tego nie powiem, bo do sądu mi niepilno. Strach może człowieka oblecieć, jak słucha naszego orła z Rzeczpospolitej, jak tym sądem straszy, doprawdy robi to lepiej, niż Bob Sapp, który wrzeszczał przed walką z Pudzianem: "Zduszę cię, jak precla!"
A co do nadużycia, czy cwaniactwa, od którego nasz dzielny rolnik się odżegnuje, to oczywiście na ma o tym mowy. W jego wypadku to tylko forma walki z socjalizmem. Oczywiście prowadzonej pod sztandarem "BÓG HONOR OJCZYZNA"

Portret użytkownika siete
 #

Nie daje mi spokoju jeszcze jedna kwestia: skoro ZUS jest dla Rafała Ziemkiewicza - jak rozumiem - reliktem socjalizmu, z którym walczy on w taki, a nie inny sposób, to oczywistą kontestacją powinna być nie ucieczka w KRUS, który jest przecież również "reliktem socjalizmu", ale rezygnacja z ubezpieczenia w ogóle - jako z "socjalistycznej fanaberii". Chyba że ktoś kieruje się logiką Kalego: dobry uczynek - jak Kali może korzystać z ubezpieczenia; zły (socjalistyczny) - jak Kali musieć płacić składki na ZUS...

 
Portret użytkownika trece
 #

Pan Ziemkiewicz pisał kiedyś fantastykę, którą się stosunkowo ciężko czytało. A jego kontestacja ZUS jako "reliktu socjalizmu" i ucieczka do KRUS, czyli innego "reliktu" to faktycznie nic innego, jak tylko chęć płacenia mniejszych składek, i tyle. Czyli oszustwo.

 
Portret użytkownika uno
 #

Autorytet moralny polskiej prawicy konserwatywno-liberalnej. I wszystko jasne.

 
Portret użytkownika MARCIN
 #

Typowy wielbiciel wolnego rynku.

 

Społeczność

SIERP i MŁOT