Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 20 gości.

WZZ "Sierpień 80" walczy o wolne weekendy w PZL Świdnik!

borys świdnik.jpg

140 pracowników PZL od bieżącego poniedziałku 21 maja miało pracować na trzy zmiany przez siedem dni w tygodniu. Przeciw takiemu rozwiązaniu w miniony wtorek pikietowali członkowie WZZ „Sierpień 80”. Na wprowadzenie nowego systemu nie zgodziły się również pozostałe związki. Jeszcze w minionym tygodniu wyglądało na to, że spór związki – pracodawca najprawdopodobniej będzie rozstrzygać inspekcja pracy. Ale w czwartek zarząd zmienił jednak zdanie.
 
  We wtorek ze związkowymi flagami, gwizdkami i transparentami związkowcy z „Sierpnia 80” wyrażali swój sprzeciw wobec wprowadzenia dla części załogi pracy trzyzmianowej przez siedem dni w tygodniu.– Zarząd PZL-Świdnik S.A. w najbliższym czasie zamierza w spółce wprowadzić inne systemy pracy, zmuszając zatrudnionych do wykonywania swoich obowiązków w tzw. ruchu ciągłym – mówi Andrzej Borys, przewodniczący WZZ „Sierpień 80”.
 
 
Zmiana ma dotyczyć około 140 pracowników Wydziału Kompozytów i Wydziału Mechanicznego.
– Załoga, którą ten system pracy miałby dotyczyć, jest w znakomitej większości przeciw planom zarządu spółki – przekonuje Andrzej Borys. – Dała temu wyraz, składając stosowne podpisy pod sprzeciwem w tej sprawie. Zarząd podaje ekonomiczne uzasadnienie dla zmian, tylko dlaczego w swojej fabryce we Włoszech takiego systemu nie wprowadza? – pyta przewodniczący.
Do pikiety przyłączyła się we wtorek około setka pracowników. Ale protest trwa również za bramą. Od kilku dni zatrudnieni na wydziałach, które mają przejść na siedmiodniowy system trzyzmianowy, podczas przerwy śniadaniowej wychodzą przed budynki. Zdaniem związkowców nie można pracowników zmuszać do pracy w weekendy.
 
To jest czas, który zabiera się naszym rodzinom. pracodawca chce nas okraść z czegoś bardzo ważnego – mówi Sławomir Czerwonka, wiceprzewodniczący WZZ „Sierpień 80”. – Poza tym zarząd nie odpowiada nam na pytanie, czy nowy system nie zostanie rozciągnięty również na inne wydziały. A my obawiamy się, że właśnie tak będzie
 
30 lat temu wywalczyliśmy sobie wolne soboty i niedziele i nie damy ich sobie teraz tak łatwo odebrać – przekonuje Andrzej Borys.
 
 
W sprawie protestu swoje stanowisko przesłał również zarząd PZL-Świdnik. „System pracy 3-zmianowej przez 7 dni w tygodniu jest potrzebny w spółce po to, by zoptymalizować pracę i zapewnić pełne wykorzystanie maszyn i urządzeń. Na obecnym etapie dotyczyć on będzie około 140 pracowników spośród załogi liczącej 3300 osób. Każdy pracownik otrzyma odpowiednie wynagrodzenie, zgodne z aktualnie obowiązującym porozumieniem pomiędzy spółką a związkami zawodowymi. Porównując obecny czas pracy, który uwzględnia również nadgodziny oraz pracę w niedzielę, planowany system nie będzie stanowił obciążenia dodatkową pracą dla pracowników i ich rodzin. Zarząd spółki nie rozumie prawdziwego powodu pikiety WZZ Sierpień 80.” – czytamy w przesłanym komunikacie.
 
 
Okazuje się jednak, że WZZ „Sierpień 80” nie jest sam na placu boju.
 
 
Wszystkie związki są przeciw nowemu systemowi pracy, bo ta zmiana ma bardzo zły odzew wśród załogi – tłumaczy Andrzej Kuchta, przewodniczący NSZZ „Solidarność” w PZL-Świdnik.
 
 
Wyjaśnia również, o jakim porozumieniu mówi zarząd spółki.
 
To dokument z 2004 roku. Wówczas przez krótki czas na Wydziale Kompozytów panował taki system pracy – mówi. – Podpisały go trzy związki zawodowe, oprócz nas również ZZ „Metalowcy” i ZZ „Inżynierów i Techników”.
 
 
Natomiast gdy związki dowiedziały się, że nowy właściciel chce na podstawie tamtego porozumienia wprowadzić i teraz ciągły czas pracy, zaczęły działać.
 
 
– Napisaliśmy pismo do zarządu, że odstępujemy od porozumienia – mówi Andrzej Kuchta. – Podpisali się pod nim przedstawiciele wszystkich trzech związków, sygnatariuszy dokumentu z 2004 roku.
 
 
Według zarządu PZL decyzja przedstawicieli pracowników nie ma jednak mocy prawnej.
 
 
– Odpisali nam, że nie można jednostronnie odstąpić od porozumienia. My mamy jednak swoje ekspertyzy prawne w tym temacie – mówi przewodniczący NSZZ „Solidarność”.
 
 
 
Przedstawiciele WZZ „Sierpień 80” już we wtorek zapowiadali, że wystąpią do Państwowej Inspekcji Pracy o zbadanie, czy wprowadzenie nowego systemu pracy dla części załogi nie narusza jej praw. W czwartek przedstawiciele władz PZL ponownie spotkali się ze związkowcami. Okazało się, że tym razem mają dobrą wiadomość dla protestujących.
 
 
Zarząd PZL-Świdnik S.A. poinformował o odstąpieniu w chwili obecnej od wprowadzenia w spółce sytemu pracy 7-dniowej na 3 zmiany. Podczas spotkania zostaliśmy poinformowani, że w obecnej sytuacji nie jest wskazane, aby ten system pracy w spółce wprowadzać – informuje Andrzej Borys. – Z zadowoleniem przyjęliśmy tę decyzję pracodawcy.
 
 
Związkowcy planują jednak dalsze rozmowy z zarządem w sprawie zmian w systemie pracy.
 
 
Nie uzyskaliśmy deklaracji od pracodawcy, że ten system nie zostanie wprowadzony w przyszłości. Dlatego WZZ Sierpień 80 w tej sprawie będzie podejmował działania, zachęcające zarząd do znalezienia innych sposobów podniesienia wydajności oraz do poprawy organizacji pracy – dodaje Andrzej Borys.
 
Źródło: Nowy Tydzień

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

Pokój i ziemia