Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 102 gości.

Kultura

Kraków: Zmarła poetka Wisława Szymborska

Wislawa_Szymborska_Cracow_Poland_October23_2009_Fot_Mariusz_Kubik_01.jpg

1 lutego 2012  roku w Krakowie zmarła Wisława Szymborska, znana polska poetka nagrodzona w 1996 literacką nagrodą Nobla.
 

T. Czepiec: Inteligencja a kultura

Władysław Bieńkowski "T.Czepiec" (1906-1991)

Nr 36

Antonina Sokolicz: Stary i nowy teatr

Proletarian Theater.jpg

 

Teatr proletariacki, ludowy
 
 
Klasa robotnicza uświadamia sobie dobrze, iż swe wyzwolenie ostateczne znajdzie w nieuniknionej przebudowie społecznej. A że jest z natury swej klasą walczącą, czynną – nie znosi więc biernego oczekiwania wypadków. Życie samo pcha ją do czynów bezpośrednich. Podobnież – w dziedzinie twórczości kulturalnej i artystycznej. Proletariat poczyna już dzisiaj wznosić fundamenty teatru przyszłości, tworząc teatr okresu przejściowego – teatr proletariacki, ludowy. Sprawę teatru proletariackiego, jego prac konkretnych omówimy szczegółowo w „Poradniku dla teatrów ludowych”, który obecnie przygotowujemy do druku. W tym miejscu poprzestajemy na niektórych rozważaniach teoretycznych.
 
 
Wśród teoretyków teatru proletariackiego od dawien dawna toczy się dyskusja w sprawie zasad, na jakich oprzeć się winien teatr robotniczy. Jedni twierdzą, że klasa robotnicza winna przede wszystkim „odrzucić precz cały tzw. dorobek artystyczny sztuki burżuazyjnej i szlacheckiej, jako pozbawionej jakichkolwiek bądź wartości dla proletariatu”. Uważają zaś, iż robotnicy winni oprzeć swój teatr na zbiorowej twórczości zespołu proletariackiego. Inni znów skłaniają się ku mniemaniu, że proletariat winien oprzeć budownictwo teatralne – na podłożu przygotowanym przez teatr pokoleń poprzednich. Sądzimy, że budowniczowie teatru proletariackiego, zwłaszcza w obecnym okresie początkowym winni pogodzić obydwie metody działania.
 
 
Teatr burżuazyjny, pisaliśmy, bankrutuje. Byłoby więc co najmniej dziwnym, gdybyśmy bezkrytycznie obejmowali całkowity inwentarz bankructwa artystycznego. Atoli teatr okresu kapitalistycznego, zarówno jak i teatr epoki Odrodzenia, teatr grecki itd. stworzyły określone wartości artystyczne, które stanowią, powiedzmy, estetyczny kapitał żelazny zmieniających się kolejno klas i pokoleń. Proletariat odrzuci naleciałości, powstałe w okresach rozkładu i upadku teatru przeszłości. Walory zaś, zaczerpnięte z najlepszych tradycji artystycznych, winien posiąść, bowiem dzięki nim wzbogaci niepomiernie możliwości twórcze nowego teatru. Poznanie więc teatru przeszłości i historii jego traktować musimy jako nieodzowny warunek, którego dotrzymanie jest koniecznym dla każdego proletariusza, interesującego się sprawą teatru proletariackiego.
 
 
Atoli jasnym jest jednocześnie, iż nowy teatr winien być budowany na nowych podstawach: aktor, repertuar, inscenizacja muszą stawać się już od dziś dziełem zbiorowego wysiłku i pracy.
 
 
Wraz z teatrem burżuazyjnym bankrutuje i aktor tego teatru. Zdeprawowany,zmanierowany przez tradycje naturalistyczne, przeciętny aktor dzisiejszy w wyjątkowych zaledwie wypadkach zdolny jest odczuć ducha nowych czasów. Te szczęśliwe wyjątki teatr proletariacki przyciągnie do siebie w charakterze kierowników i instruktorów. Przy ich pomocy tworzyć się będzie nowy typ aktora robotniczego. A że młodzież robotnicza – zarówno miejska (Scena i Lutnia Robotnicza w Warszawie, robotnicze koła dramatyczne w Zagłębiu, Łodzi itd.) jak i wiejska (Krasienin, Kruszynek) – żywo odczuwa potrzebę własnego teatru, jesteśmy więc głęboko przekonani, iż teatr proletariacki i ludowy ma u nas zdrowe podstawy i świetne perspektywy na przyszłość.
 
 
Bardzo trudną będzie sprawa repertuaru. Repertuar winien uwzględniać dwa pierwiastki zasadnicze: wyraźne zabarwienie społeczne i mocno zarysowany pierwiastek zbiorowości. Treść społeczna utworu dramatycznego najbardziej odpowiada nastrojom i potrzebom duchowym mas robotniczych. Pierwiastek zaś zbiorowości najskuteczniej wywoła reakcję uczuciową i estetyczną w psychice masy robotniczej, której czynnik decydujący stanowi poczucie solidarności zbiorowej. Pierwiastek ten przyczyni się zarazem do wyrobienia – zarówno w wykonawcach, jak i w widzach – instynktu gromadzkiego, na którym oprzeć się musi teatr przyszłości.
 
 
Zastrzegamy się od razu, że nie chodzi nam bynajmniej o repertuar proklamacyjnie-tendencyjny. Proklamacji ogół robotniczy otrzymuje zupełnie dostateczną ilość poza teatrem.
 
Niech nas Bóg broni od tego, żeby ktoś zechciał w przeciągu pięciu aktów dowodzić znaczenia krótszego dnia roboczego albo wolności zebrań i słowa!...
 
 
Po odbyciu poważnej pracy przygotowawczej nad własnym wyszkoleniem, teatr proletariacki i ludowy może podjąć próby twórczości zbiorowej w duchu teatru przyszłości.
 
Wyobraźcie sobie, czytelnicy, naszych górników zagłębiowskich, przygotowujących przy pomocy godnych poetów, aktorów, muzyków, malarzy – na mrocznych zaułkach Dąbrowy lub placach Sosnowca potężną tragedię – obraz ich szarej męki powszedniej! Wyobraźcie sobie tysiące robociarzy warszawskich, wspólnymi siłami tworzących zbiorowy dramat swych walk wieloletnich o wyzwolenie! Wyobraźcie sobie, czytelnicy, którąś z tych hal tatrzańskich, opasanych granitowym amfiteatrem gór – mieniącą się od barw białych guniek, kraśnych i sinych sznurów, brązu serdaków, srebrzącej się stali ciupag gromadę tysiączną górali, odtwarzających ich życie pasterskie, tradycje „zbójnickie” – tę wspaniałą „legendę Tatr”!
 
Czy nie pokusi się robotnik polski na ucieleśnienie na podwórcu wawelskim wizji chóralnych Wyspiańskiego!? Czyż nie śmieją się wam oczy, raduje serce, rozszerza pierś na samą myśl o tych wspaniałych możnościach twórczych proletariatu!?
 
 
Wiemy – niejeden uśmiechnie się pobłażliwie: „Ot, utopie, bajki”!...
 
 
To nic. Właśnie szczęśliwymi jesteśmy tym, iż żyjemy w czasach, kiedy najczarowniejsze bajki – poprzez nędzę, głód i śmierć – zstępują na ziemię...
 
 
 
Wyłożyliśmy czytelnikom zapatrywania nasze na sprawę odrodzenia teatru. Uczyniliśmy to pobieżnie i ogólnikowo. Brak odnośnej literatury i skromność naszego doświadczenia utrudnia wszechstronne oświetlenie żywo obchodzącej nas sprawy. Chodziło nam jeno o „postawienie kwestii” i o zwrócenie na nią uwagi, zainteresowanie szerokich kół towarzyszy robotników oraz działaczy teatralnych.
 
 
Sprawa teatru proletariackiego w Polsce stoi na porządku dziennym.
– Zapisujcie się do głosu!
 
 
 
Antonina Sokolicz
Powyższy tekst pierwotnie ukazał się w jednodniówce pt. „Scena i lutnia robotnicza” pod red. Antoniny Sokolicz, nie był sygnowany żadnym nazwiskiem. Jego autorką jest prawdopodobnie redaktorka wydawnictwa. Po latach tekst wznowiono w antologii „Myśl teatralna polskiej awangardy” (oprac. St. Marczak-Oborski), Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe, Warszawa 1973. Przedrukowujemy go za tym ostatnim źródłem, pomijając przypisy autorstwa redaktorów antologii. Na potrzeby Lewicowo.pl tekst przygotował Wojciech Goslar

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

Lenin 666