Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 10 gości.

Na stronie głównej

Dariusz Zalega: Trockistowskie analizy radzieckiej strefy wpływów.

Blok_wschodni_pl.png

 
2.4 Państwa bloku wschodniego jako “zdegenerowane państwa robotnicze”.
 
 

 Początek lat 50. wystawia na ciężką próbę IV Międzynarodówkę. Kierownictwo jugosłowiańskie zmierzało w kierunku porozumienia z Zachodem, co zburzyło
nadzieje związane z ewolucją titowskiej Jugosławii. Zaostrzenie kursu zimnej wojny postawiło na porządku dziennym – zdaniem trockistów – wybuch III wojny
światowej. Wojny, którą miał wywołać imperializm w obronie swego stanu posiadania przeciw ZSRR i jego satelitom, Chinom i rozwijającym się rewolucjom
kolonialnym. Konflikt nieuchronnie miał przeradzać się w “wojnę - rewolucję” i aby nadążyć za radykalizacją proletariatu należało stosować entryzm w tradycyjnych
partiach robotniczych, w tym w komunistycznych. Rzecznikiem tej drogi był Pablo (Michel Raptis), sekretarz międzynarodówki, ówczesny jej główny teoretyk.
Oznaczałoby to jednak – przed czym przestrzegali inni przywódcy międzynarodówki (m.in. Pierre Frank) – rezygnację z fundamentalnej koncepcji o
kontrrewolucyjnej roli biurokracji stalinowskiej na rzecz postrzegania jej jako grupy wprawdzie biurokratycznej, zdeformowanej, ale jednak będącej efektywnym
kierownictwem “wojny–rewolucji”.
 
 
 

 W styczniu 1951 ukazuje się “Dziesięć Tez” Germaine’a (Ernesta Mandla), poświęcone głównie krytyce Pablo, weryfikujące jednak też wcześniejsze oceny bloku
wschodniego. Mandel zwraca uwagę na podwójną naturę partii stalinowskich w krajach przedmurza: partie robotnicze z racji swej bazy społecznej i równocześnie
instrumenty w międzynarodowej polityce Kremla. Konieczność zachowania szerokiej bazy społecznej wymaga jednak od ich kierownictw spełnienia choćby części
aspiracji mas. W przypadku prawdziwego masowego przypływu rewolucyjnego może to powodować wykraczanie poza cele wyznaczane przez ZSRR – jak to
miało miejsce w Jugosławii i Chinach. Tam, gdzie jednak partie komunistyczne zainstalowane zostały u władzy bezpośrednio przez Armię Czerwoną, “opozycja
między potrzebami autonomicznego rozwoju rewolucji w ich krajach i wymaganiami Kremla prowadzi tylko do bezsilnego chciejstwa niezależności ze strony
komunistycznych przywódców (Rajk, Kostow,Gomułka, Patrascanu itd.)” [21]
 Mandel krytykuje niektóre aspekty wcześniejszych rezolucji międzynarodówki dotyczących przedmurza. “Błędna była teza, według której biurokracja opierając się
na masach podczas eliminacji resztek burżuazji w krajach przedmurza, ryzykowała wymknięciem się akcji mas spod jej kontroli” 22. Potwierdziło się to tylko w
przypadku Jugosławii, ale z powodu rosnącej apatii robotników w reszcie bloku wschodniego Kreml mógł likwidować ostatki burżuazji utrzymując masy w ryzach.
Potwierdziło to zresztą fundamentalną tezę trockistowską głoszącą, że stalinizm jest zjawiskiem powstałym na gruncie odwrotu ruchu robotniczego i może istnieć
tylko w takich specyficznych warunkach – Mandel powołuje się tu na przykład zdławienia Powstania Warszawskiego. “Lekcja Komuny Warszawskiej musi być
przyswojona przez rewolucjonistów wszystkich państw. Rozwój powstańczych ruchów antyimperialistycznych za linią frontu, które uzasadnione są istniejącymi
stosunkami sił między klasami a nie potrzebami wojskowymi Armii Czerwonej, nie może w żadnym wypadku prowadzić do ich koordynacji ze zbiurokratyzowanymi
sztabami wojsk radzieckich, lub podporządkowania się im. Tragiczne doświadczenie ostatniej wojny pokazało, że biurokracja woli odpływ czy czasowe osłabienie
od wzmocnienia autonomicznych sił zbrojnych rewolucji proletariackiej. Nie wahałaby się ona, w razie potrzeby, próbować zgnieść podobne siły podczas wojny
światowej. Wojskowe wiązanie się ze sztabami biurokracji w imię obrony ZSRR oznaczałoby wykopanie grobu masowemu ruchowi rewolucyjnemu” 23. Ostatnie
zdanie jest zresztą najwidoczniejszą krytyką propozycji Pablo.
 W sierpniu 1951 r. odbył się III Kongres IV Międzynarodówki. Na kongresie ściśle przestrzegano reguł konspiracji: oficjalny komunikat głosił, że kongres odbywa
się w Szwajcarii, a delegaci w dyskusjach posługiwali się pseudonimami – to była cena zabezpieczenia się przed groźbami prowokacji ze strony francuskiej policji,
jak i radzieckich służb specjalnych. Obrady zdominowała kwestia entryzmu, co już wkrótce miało doprowadzić do rozłamu w międzynarodówce [24] Dla naszej
pracy najważniejsza jest jednak kongresowa rezolucja dotycząca “klasowego charakteru europejskich państw radzieckiego przedmurza”.
 Rezolucja głosi, że postępujące znaczenie planowania gospodarczego i wzrost zależności od ZSRR, oznaczało w tych krajach znaczne poluzowanie więzi z
międzynarodowym rynkiem kapitalistycznym. Aparat państw sowietyzuje się imitując formy radzieckiego aparatu władzy. Z drugiej strony następuje jego rusyfikacja
poprzez bezpośrednie umieszczanie na kluczowych stanowiskach funkcjonariuszy radzieckich. Kończy to dyskusje nad charakterem klasowym bloku: “Biorąc pod
uwagę wszystkie zmiany, które zaszły po 1949 tak w gospodarce, jak w aparacie władzy państw przedmurza trzeba stwierdzić że asymilacja strukturalna tych
państw z ZSRR jest obecnie zasadniczo zakończona i że przestały one być państwami kapitalistycznymi.” 25. Zmiany te są już tak zaawansowane, że reintegracja
państw w orbitę kapitalizmu mogłaby się dokonać jedynie w wyniku “prawdziwej kontrrewolucji kapitalistycznej”.
 Rezolucja ocenia, że w pierwszym okresie od 1945 do około 1948 biurokracja utrzymywała w tych państwach różne pośrednie formy władzy – z pozostawieniem
kapitalistycznej struktury ekonomicznej. “To od 1949 reżimy te stabilizują swoje struktury zasadniczo charakteryzujące się stosunkami produkcji i własności
podobnymi do tych istniejących w ZSRR (...). Równolegle do tego procesu, władza polityczna, długo utrzymywana przez różne kombinacje między przywódcami
stalinowskimi i przedstawicielami dawnych partii burżuazyjnych i drobnomieszczańskich, przeszła w ręce wyłącznie stalinowców przekształcając się tym samym tak
w swej formie, jak i swym składzie społecznym. Forma władzy politycznej jest jeszcze naznaczona sporymi różnicami między krajami bloku i między nimi a ZSRR,
podobnie jak to ma miejsce z różnymi formami władzy politycznej w kapitalizmie. Jednak to przede wszystkim z racji ich podobnych baz ekonomicznych,
cechujących się nowymi stosunkami produkcji i własności charakterystycznymi dla gospodarki upaństwowionej i planowanej – podobnej do ekonomii radzieckiej,
musimy obecnie te państwa uważać za zdeformowane państwa robotnicze. Państwa te pojawiły się nie w wyniku rewolucyjnej akcji mas, ale
wojskowo-biurokratycznej działalności biurokracji radzieckiej korzystającej z nadzwyczajnych okoliczności stworzonych przez ostatnią wojnę i są one kierowane
nie bezpośrednio przez proletariat, ale przez biurokrację. Biurokratyczna deformacja tych państw ma takie samo znaczenie jak w ZSRR – proletariat jest w nich,
podobnie jak w ZSRR, zupełnie odsunięty od władzy politycznej” 26.
 Warto zwrócić uwagę, że przyjęto tu nazwę nieco inną w porównaniu do “radzieckiej matrycy” – “zdeformowane państwa robotnicze”. Przymiotnik
“zdegenerowane” zarezerwowano dla ZSRR, jako “państwa robotniczego zrodzonego z masowej walki robotniczej”. Rozróżniono też te państwa od Rosji
Radzieckiej w czasach Lenina, którą określano również podobnym terminem (“państwo robotnicze dotknięte deformacją biurokratyczną”). “Zdeformowane
oznacza w przypadku przedmurza, że te państwa mają przede wszystkim tą samą wadę fundamentalną co ZSRR – zupełną eliminację proletariatu z kierownictwa
kraju, tak na planie ekonomicznym, jak politycznym” 27.
 Powstanie tych nowych reżimów przejściowych było efektem specyficznych warunków określonej epoki historycznej, charakteryzującej się – według dokumentu:
“a/ coraz bardziej posuniętą dekompozycją kapitalizmu, b/ warunkami przedłużającego się opóźniania rewolucji światowej, przede wszystkim z winy
kontrrewolucyjnego kierownictwa stalinowskiego ruchu robotniczego, c/ istnieniem ZSRR nie tylko jako ośrodka, który wciąż polaryzuje aspiracje rewolucyjne
sporej części proletariatu światowego, ale także jako potęgi państwowej kierującej się własną logiką polityczno-wojskową.” 28.
 Przyjęcie koncepcji asymilacji strukturalnej i określenie państw bloku wschodniego jako zdeformowanych państw robotniczych warunkowało całą politykę
trockistowską wobec nich. Nie było teraz na porządku dziennym obalenie kapitalizmu, lecz zniszczenie politycznej władzy biurokracji – tym bardziej, że
społeczeństwa tych państw, coraz bardziej sproletaryzowane, zaczęły czynnie występować przeciwko biurokratycznej dominacji. Po rewolcie berlińskich
robotników w 1953 r. przyjdzie kolej na Rewolucję Węgierską i Polski Październik.
 
 
 

Przypisy:
[1] Sama RPPS była oskarżana przez PPR o “trockizm”. Łatwość przyczepiania etykietek “trockiści” w celu dyskwalifikacji – a często nawet fizycznej likwidacji –
lewicowego przeciwnika była ówcześnie powszechna wśród działaczy stalinowskiej, więc trudno brać te “zarzuty” na poważnie. Mocniejsze nastawienie
internacjonalistyczne RPPS (szukanie kontaktów z zachodnią lewicą, w tym z niemiecką), nadzieje na rewolucję europejską – zwłaszcza po upadku Mussoliniego,
przypominało postawę ówczesnych grup trockistowskich, zwłaszcza w porównaniu z ocierającą się o nacjonalizm polityką partii stalinowskich (słynne hasło
francuskiej PCF: “Une balle – un Boche”) – trudno jednak tam szukać specyficznie trockistowskiej tematyki (np. rewolucja permanetna, ZSRR jako
zdegenerowane państwo robotnicze). Przedwojenny trockista działający w RPPS, Witold Wudel, nie odgrywał w partii większej roli (Mulak Jan, “Polska lewica
socjalistyczna 1939-44”, KiW, Warszawa 1990, str. 487).

[2] Aleksander Wat wspominał, że na wygnaniu w ZSRR spotkał polskiego trockistę, z którego uwag wynikało, że “wśród polskich uchodźców trockistowskich,
istaniała tajna łączność i porozumiewali się oni z Deutscherem” (Wat Aleksander, “Mój wiek”, t.2, Aneks, Warszawa 1992, str. 326).
[3] Represje przeciwko trockistom francuskim rozpoczęły się jeszcze w 1939, pod rządami Daladiera, gdy na ciężkie kary więzienia skazano kilkunastu działaczy
trockistowskich. Podczas okupacji hitlerowskiej ponad 150 trockistów zostało uwięzionych lub deportowanych. Zginęło 40 z nich, w tym tacy przywódcy
francuskiego trockizmu jak Marcel Hinc, czy Henri Molinier. Czterech trockistów, w tym jeden z przywódców włoskich komunistów Pietro Tresso zostało
zlikwidowanych przez komando stalinowskie w partyzantce w Masywie Centralnym (w 1997 przeprosił za ten mord przywódca PCF Robert Hue). W obozach w
Neuengamme i Auschwitz zginęli przywódcy belgijskich trockistów, m.in. Leon Lesoil oraz Abraham Leon-Wajnsztok. W kwietniu 1942 rozstrzelano w Holandii
ośmiu działaczy lewicowej opozycji, w tym Henrikusa Sneevlieta, b. członka kierownictwa Kominternu. Sekcja niemiecka została rozbita w wyniuku serii procesów
już w 1936-37. W trakcie wojny straciła swych głównych przywódców: Waltera Helda, zamordowanego przez GPU, Widelina-Monata, zabitego przez Gestapo i
Wernera Scholema, który zginął w 1940 w Buchenwaldzie. W 1944 rozstrzelano przywódców sekcji austriackiej Josefa Jakobovitsa i Franza Kascha. Większość
strat greckiej sekcji należy przypisać stalinowcom (z ich rąk zginęło ok. 50 trockistów), natomiast ofiarami niemieckich i włoskich okupantów byli m.in. dwaj
przywódcy greckiego trockizmu Patelis Pouliopoulos i Yannis Xypolitos. Również staliniści są odpowiedzialni za śmierć popularnego przywódcy indochińskich
trockistów Ta Thu-Thau. Represje ze strony kolonialistów brytyjskich dotknęły trockistów w Palestynie, Indiach i na Cejlonie.  W samej Wielkiej Brytanii działacze
trockistowscy byli internowani, natomiast w Minneapolis w październiku 1941 wytoczono proces 28 związkowcom – działaczom SWP. Na kilkunastomiesięczną
karę więzienia skazano m.in. twórcę amerykańskiej sekcji Jamesa P. Cannona. Siedmiu działaczy SWP, marynarzy utrzymujących kontakt z europejskimi
trockistami, zginęło na amerykańskich statkach handlowych zatopionych przez U-booty.
[4] “Les congres de la Quatrieme Internationale”, t.1, La Breche; Paryż 1981, str. 376
[5] Zdecydowane stanowisko wobec aneksyjnej polityki stalinowskiej zajęli polscy trockiści. W konspiracyjnym “Przeglądzie Marksistowskim” pisali: “nie
oczekujemy zbawienia ze Wschodu”. W odezwie z 1 Maja 1941 czytamy: “Nie chcemy stalinowskiej wolności, nie chcemy wcielenia do dzisiejszego ZSRR,
będącego więzieniem wszystkich jego narodów i obozem konetracjnym dla rewolucjonistów. Walczymy o niepodległą Polskę radziecką, która z własnej
nieprzymuszonej woli zajmie należne jej miejsce w wielkiej rodzinie zjednoczonych europejskich republik socjalistycznych” (Hass Ludwik, “Trockizm w Polsce (do
1945 r.)” w: “Oblicza lewicy”, Towarzystwo Naukowe im. A. Próchnika, Warszawa  1992, str. 230-231).
[6] “Les congres de la Quatrieme Internationale”, t.1, La Breche, Paryż 1981, str. 353
[7] Stosunek trockistów do wojny mocno różni się od pozycji zajętych przez inne siły polityczne w tym okresie. IV Międzynarodówka nie wybrała początkowo
żadnego z wojennych obozów stawiając na wybuch rewolucji. Nie było to rozumowanie pozbawione pewnych podstaw. Groźbę przekształcenia się konfliktu w
“europejską wojnę domową” widziały przywódcze kręgi kontynentu, pomne doświadczeń fali rewolucyjnej po I wojnie światowej. W rozmowie z Hitlerem jeden z
francuskich dyplomatów miał się wyrazić, że zwycięzcą w przyszłym konflikcie będzie Trocki (przytaczane przez Kołakowskiego). Późniejszy przebieg wojny
wskazywał na możliwy rozwój sytuacji w tym kierunku – rewolucja jugosłowiańska, radykalizacja społeczna w Grecji, Francji i we Włoszech, rewolucje kolonialne.
Czy takie traktowanie wojny nie było “zbrodnią neutralności” choćby wobec dokonującego się Endlösung. Nie wiemy jednak, jak zachowałyby się np. Stany
Zjednoczone gdyby nie Pearl Harbour – czy zareagowałoby nie tylko słownie przeciwko dokonującemu się ludobójstwu? O stanowisku trockistów zadecydowały
na pewno też lżejsze warunki okupacji w Europie Zachodniej, gdzie działały jeszcze ich organizacje – w Europie Wschodniej zostały one niemal zupełnie
zlikwidowane. Traktowanie wojny jako zwykłego starcia między blokami imperialistycznymi zmieniło się po wejściu do wojny ZSRR, gdy trockiści rzucili hasło
“obrony pierwszego państwa robotniczego”.
Nie można jednak trockistom odmówić politycznej konsekwencji. Zachodnie demokracje czy stalinowska Rosja przechodziły chwile zbliżenia z III Rzeszą,
pobłażania wobec polityki Hitlera, a wchodziły do wojny dopiero wtedy, gdy nie miały już odwrotu. Ruch trockistowski przeciwstawiał się hitleryzmowi od
początku, wzywając do tworzenia antyfaszystowskiego frontu robotniczego w Niemczech przed 1933. Była to jednak walka toczona z klasowego punktu widzenia,
bez kompromisu  z siłami uznawanymi za burżuazyjne, które w opinii trockistów same przyczyniły się do powstania faszyzmu.
Jasną kartą trockizmu było – straszliwie trudne – szukanie kontaktów z “niemieckimi robotnikami w mundurach Wehrmachtu”. Opcja totalnie różna od
stalinowskiej, gdy w partiach komunistycznych po 1941 dominował prymitywny szowinizm antyniemiecki (choć wcześniej w wielu krajach okupowanych przez
hitlerowców komuniści próbowali nawet wydawać legalną prasę). Trockiści występowali przeciwko aktom terroru indywidualnego skierowanym w żołnierzy
niemieckich – w imię ich późniejszej fraternizacji ze społeczeństwami okupowanych państw.
Znaczący i tragiczny jest tu los kilkunastoosobowej komórki trockistowskiej powstałej wśród żołnierzy niemieckich w Breście z inicjatywy działaczy francuskich. W
wyniku zdrady jednego z żołnierzy grupa została jednak rozbita w październiku 1943. Aresztowania objęły działaczy trockistowskich w Bretanii, natomiast Niemcy
– wg niepotwierdzonych informacji – mieli zostać rozstrzelani.



[8] Inną wizję wojny przedstawił też dokument niemieckich Komunistów-Internacjonalistów z października 1941: “Trzy tezy o sytuacji w Europie i zadania
polityczne”. Podając przykład Polski i Czechosłowacji, zwrócono uwagę na powstanie międzyklasowego bloku antyhitlerowskiego, u którego podstaw leżała sama
kwestia przetrwania biologicznego społeczeństw tych państw. Uznano konieczność wsparcia żądań demokratycznych i antyhitlerowskich – biorąc pod uwagę
słabość sił rewolucyjnych stwierdzono konieczność pośredniego etapu między faszyzmem a socjalizmem – etapu rewolucji demokratycznej. Spotkało się to z
krytyką kierownictwa IV oraz sekcji amerykańskiej, które uznały, że ocena niemieckich trockistów zbyt oddaliła się od oceny klasowej.
[9] Kendziorek Piotr, “Trockistowskie wydawnictwa prasowe w Polsce w latach 1932 – 1941”, UW, nr alb. 138991, str. 41
[10] Hass Ludwik, “Trockizm w Polsce (do 1945 r.)” w: “Oblicza lewicy”, Towarzystwo Naukowe im. A. Próchnika, Warszawa  1992, str. 231
[11] “Les congres de la Quatrieme Internationale”, t.2, La Breche, Paryż 1981, str. 210
[12] Tamże, str. 316-317
[13] Obszerniej o stosunku trockistów do Armii Czerwonej traktuje rezolucja dotycząca odbudowy partii IV Międzynarodówki: “We wszystkich przypadkach, gdy
Armia Czerwona, podporządkowując się reakcyjnym rozkazom biurokracji radzieckiej, przeciwstawia się masowym ruchom powstańczym i ich walce o obalenie
kapitalizmu, nasze sekcje opowiadają się za porażką Armii Czerwonej i zwycięstwem robotników. Będą pracowały na rzecz tej  porażki uciekając się równolegle
do środków wojskowych i propagandy pod adresem żołnierzy Armii Czerwonej, zachęcając ich do rewolty przeciwko rozkazom biurokracji i przyłączenia się do
mas walczących o rewolucję proletariacką”. Tamże, str. 424
[14] Wspominał o tym sam Deutscher, który w latach 60. spotkał we Włoszech byłego prokuratora z czasów stalinowskich od którego dowiedział się o skazanych.
[15] “Les congres de la Quatrieme Internationale”, t.3, La Breche, Paryż 1988, str. 121
[16] Tamże, str. 174
[17] Tamże, str. 177-178
[18] Tamże, str. 183
[19] Już 13 lipca 1948, w przedzień kongresu jugosłowiańskich komunistów IV Międzynarodówka wystosowała do nich list, proponując poparcie w konflikcie ze
Stalinem. Wywołało to zresztą sprzeciw m.in. sekcji angielskiej, traktującej bunt Tito jako element walki międzybiurokratycznej, w którą międzynarodówka nie
powinna się angażować. Kontakty z titowską Jugosławią były pełne sprzeczności – z jednej strony w 1949 Veljko Vlahovicz, ambasador Jugosławii w USA, potępił
IV jako “zgrupowanie ludzi podejrzanych o szpiegostwo na rzecz imperializmu”, z drugiej – Tito i jego prawa ręka Mosha Pijade oceniali, że Trocki nie miał racji
“tylko z punktu widzenia ideologicznego”, a seria ukazujących się publikacji jugosłowiańskich marksistów była zbliżona w swej antystalinowskiej wymowie do
wydawnictw trockistowskich. Zmieniło się to w 1950 r., gdy Tito wystąpił przeciwko Phenianowi w wojnie koreańskiej, co trockiści uznali za ustąpienie presji
Zachodu.
[20] “Les congres de la Quatrieme Internationale”, t.3, La Breche, Paryż 1988, str. 432
[21] “Wyprzedzanie partii komunistycznych przez masy, w ramach prawdziwego i potężnego przypływu rewolucyjnego, nigdy nie zaczyna się przez zerwanie mas z
tymi partiami. Oznacza to wyprzedzenie w działalności oportunistycznej polityki stalinowskiej tych partii przez najbardziej świadome warstwy proletariatu (...). Partie
muszą się wtedy dostosować, przynajmniej częściowo do nowej sytuacji, tak by nie stracić kontroli nad masami” (“Les congres de la Quatrieme Internationale”, t.4,
La Breche, Paryż 1989, str. 55).
[22] Tamże, str. 58
[23] Tamże, str. 64
[24] Jesienią 1953 r. amerykańska SWP ogłosiła “List Otwarty” krytykujący Pablo za “rewizjonizm” i “ustępliwość wobec radzieckiej biurokracji”. Wtedy też
oficjalnie przywódcy angielskiej sekcji Gerald Healy oraz części sekcji francuskiej Pierre Lambert tworzą konkurencyjny wobec Międzynarodowego Sekretariatu
Międzynarodowy Komitet IV Międzynarodówki. Na całą dekadę międzynarodowy ruch trockistowski został sprowadzony do poziomu niewielkich grup
prowadzących między sobą zażarte walki. Część ówczesnych przywódców trockistowskich (m.in. Livio Maitan i Michel Lequenne) uważa, że scysje te były
możliwe do uniknięcia, gdyby działacze międzynarodówki wykazali więcej dobrej woli oraz gdyby struktura organizacji międzynarodowej była mniej
scentralizowana. Nie bez znaczenia była presja trudnej sytuacji globalnej, która jednak zaczęła się zmieniać już niedługo po śmierci Stalina. Był to też groźny
precedens prowadzący do powstania dużej ilości międzynarodowych organizacji odwołujących się do dziedzictwa Trockiego, co też później np. nie pozwoliło
wypracować wspólnej polityki trockistowskiej wobec Polski.
[25] “Les congres de la Quatrieme Internationale”, t.4, La Breche, Paryż 1989, str. 227
[26] Tamże, str. 228
[27] Tamże, str. 239
[28] Tamże, str. 230
 
 

Tekst ukazał się na portalu Lewica Bez Cenzury

Bogusław Ziętek: Bronimy publicznej służby zdrowia!

Bogusław Ziętek

Polska Partia Pracy-Sierpień 80 informuje, iż rozpoczynamy ogólnopolską kampanię pt. “Bronimy publicznej służby zdrowia”.

Bogusław Ziętek: Ocena wyborów samorządowych

Ziętek PPP wybory.jpeg

W sondażowych wynikach wyborów do sejmików wojewódzkich Polska Partia Pracy Sierpień ‘80 zajęła 5 miejsce, uzyskując 1,2% głosów.

Giną ludzie. Karetki wożą więźniów aresztantów i związkowców na spotkania z Ewą Kopacz, minister zdrowia

karetka4.jpg

Artur Borowicz to też członek Platformy Obywatelskiej i kandydat na posła do Sejmu RP obecnej kadencji. Jest dyrektorem Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach.
 

"Precz z Platformą!" - 18.11.2010 - demonstracja pracowników MZA i Tramwajów Warszawskich pod Ratuszem

210.jpg

Jako że wrześniowe i październikowe protesty zostały przez zarządy MZA iTramwajów Warszawskich zignorowane, w dniu 18 listopada 2010 już po raz trzeci tej jesieni związkowcy z "Sierpnia 80" i Woln

See video

Zdjęcia:

Stany Zjednoczone współpracowały z nazistami

usa_nazi.jpeg

Jest powszechnie wiadome, że Stany Zjednoczone dopuściły się wielu zbrodni, wystarczy wspomnieć 4,9 miliona ofiar wojny w Afganistanie i 1,2 miliona ofiar wojny w Iraku.


 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Jako doradca CIA pracował też po wojnie Tscherim Soobzokov, były żołnierz Waffen SS. Po ujawnieniu jego hitlerowskiej przeszłości próby jego deportowania z USA nie powiodły się, gdyż dowody przeciw niemu uznano za niewystarczające. W 1985 r. nazista zginął od wybuchu bomby podłożonej w jego domu w Paterson w stanie New Jersey przez żydowskich radykałów.
 
 
Źródło:
 
 
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/raport-usa-wspolpracowaly-ze-zbrodniarzami-hitlero,1,3785802,wiadomosc.html

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

dzierżyński