Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 21 gości.

ABC Marksizmu

Ewa Balcerek i Włodek Bratkowski: Zaślepienie teoretyczne (cz. II)

Karol Marks

 Reasumujmy. Wartość dodatkowa różni się od wartości nowowytworzonej o wielkość płac.

Nathalie Arthaud: Kryzys kapitalizmu - aktualność komunizmu

Nathalie Arthaud

Tekst jest tłumaczeniem  wystąpienia Nathalie Arthaud, rzecznika prasowego francuskiej Walki Robotniczej (Lutte Ouvriere)

 
Przyszłość jest w komunizmie



Po pozbyciu się władzy burżuazji, po zniesieniu własności prywatnej i spustoszeń spowodowanych wyścigiem po zyski, gospodarka pozna nowy okres wzrostu, ale wzrostu ujarzmionego. Mimo swoich ograniczeń, postęp ekonomiczny Związku Radzieckiego dał nam ideę, czym jest gospodarcze planowanie, etatyzm i jak wiele można zrealizować, gdy te rozwiązania zaaplikujemy nie w kraju biednym, ale w krajach przemysłowo rozwiniętych. Zaczynając od Stanów Zjednoczonych, razem z ich wspaniałymi możliwościami materialnymi skoncentrowanymi na ich ziemi, pod kontrolą amerykańskiej klasy robotniczej licznej i wykształconej.
Gospodarka pod demokratyczną kontrolą proletariatu będzie produkować by zaspokoić potrzeby populacji. Ona będzie rozwijać produkcje respektując środowisko naturalne. „Samo społeczeństwo nie jest właścicielem ziemi. Jest wyłącznie jej użytkownikiem, który musi nią administrować jak dobry ojciec rodziny, by przekazać ją przyszłym pokoleniom w stanie ulepszonym” (Marks, Kapitał).

Rewolucja robotnicza usunie granice państwowe i wszystkie bariery materialne i moralne, które z nich wynikają. Proletariat zarządzający gospodarką, zatrzyma natychmiast produkcję szkodliwą. Przede wszystkim przemysł zbrojeniowy, który dzisiaj koncentruje w sobie największą część badań naukowych i technicznych, które mogą być przestawione na produkcję pokojową w służbie ludzkości. Pracownicy u władzy będą szukać rozwiązań by zlikwidować rażące nierówności między regionami rozwiniętymi i zacofanymi na naszej planecie.
Socjalizacja środków produkcji będzie oznaczać powszechną wiedzę i postęp dla wszystkich w społeczeństwie. Dzisiaj grupy kapitalistyczne zaciekle chronią przed wszystkimi owoców badań naukowych, dokonanych przez ich inżynierów i badaczy. Tajemnica gospodarcza tak jak system patentowy są bronią w konkurencyjnej wojnie między kapitalistami. Ale to stanowi ogromny hamulec dla postępu naukowego i technicznego.

W społeczeństwie, które usunie wszystkie te ograniczające bariery własności prywatnej, cały postęp naukowy, cała inwencja pożyteczna dla wszystkich, przede wszystkim nowe leki, będą do dyspozycji całej ludzkości. Wszystkie ulepszenia porządku technicznego w jakiejkolwiek fabryce, wszystkie modyfikacje metod produkcji będą: „wprowadzane bez zbędnych formalności dla dobra tych, którzy są tym zainteresowani” (Trocki). To będzie oznaczać wspaniały postęp.
Z zaniknięciem barier stworzonych przez własność prywatną i konkurencje, zniknie także centralizacja stworzona przez kapitalizm, która zdecydowaną część transportu międzynarodowego[8] służącego korporacjom będzie mogła przekształcić w gigantyczne organy koordynacji i lepszego zaspokojenia potrzeb ludzkich. Postęp naukowy i techniczny odziedziczony po kapitalizmie, satelity by śledzić wegetacje roślin i przewidywać zbiory, gigantyczne środki telekomunikacyjne, które służą dziś spekulacji na giełdzie, będą podporządkowane planowaniu na poziomie światowym, bo właśnie na tym poziomie trzeba planować gospodarkę.

Ale to planowanie będzie w tym samym czasie ekstremalnie elastyczne. Potrzebujemy współpracy na poziomie międzynarodowym, by zwalczyć ocieplenie klimatu czy dziurę ozonową, czy by przewidzieć wielkie katastrofy naturalne. Ale równocześnie bardzo duża część produkcji rolniczej i przemysłowej może być planowana na poziomie mniejszym, regionalnym czy lokalnym, pod bezpośrednią kontrolą populacji. Wzrost produktywności, który w ten sposób zostanie spowodowany pozwoli skrócić czas pracy i pozwoli ludziom poświęcić się innym dziedzinom życia niż zaspokojenie potrzeb materialnych niezbędnych do przeżycia. Edukacja i wszystkie formy kultury osiągną wzrost niespotykany dotąd w historii ludzkości. Wtedy będziemy mogli śmiało powiedzieć, że ludzkość wyszła z barbarzyństwa.

Stwórzmy partię komunistyczną i rewolucyjną

Tak, komunizm utorował sobie drogę. Wynika to z ewolucji gospodarki i społeczeństwa. I trzeba by ludzkość poszła tą drogą, bo to ludzie tworzą swoją własną historię. I w chwili gdy klasa robotnicza uzyska tą świadomość, w chwili gdy kolektywnie odzyska zaufanie do samej siebie, wyłonią się nieuchronnie z jej własnego łona kobiety i mężczyźni, którzy będą walczyć o wyzwolenie ich klasy. Ale zanim to nastąpi potrzeba działaczy, którzy przekażą tradycję polityczną i organizacyjną. Działaczy, którzy nie mylą sukcesu wyborczego z rewolucją społeczną. Rewolucją antykapitalistyczną, która zniszczy władzę polityczną i ekonomiczną burżuazji. Działaczy, którzy nie mylą krytyki kilku najbardziej szkodliwych aspektów kapitalizmu, z koniecznością innej organizacji społecznej, komunizmu.

Kapitalizm generuje tak wiele niesprawiedliwości, tak wiele form ucisku, tak wiele utrapień w dziedzinie społecznej i ekologicznej, że istnieje ogromna przestrzeń dla licznych partii protestujących. Ale to czego brakuje, to partii, której celem ostatecznym będzie wywalczenie władzy klasy robotniczej, nie wewnątrz instytucji burżuazyjnych, ale wręcz przeciwnie, dążącej do zniszczenia tych instytucji i ich zastąpienia przez organy demokratyczne władzy pracowników, rządzonych przez nich samych. Tak jak w przeszłości Komuna Paryska czy rady delegatów robotniczych, sowiety w Rosji. Miało to miejsce w sytuacjach, gdy walka społeczna, walka klasowa przybrała charakter ostry i pociągnęła większość klasy wyzyskiwanej i zachwiała całym społeczeństwem.

Trzeba, żeby partie które są zdeterminowane i zdolne do walki aż do końca, zespoliły się wokół programu komunistycznego, co w końcu pozwoli klasie robotniczej wziąć władzę i sprawować ją demokratycznie. I to co rozumiem przez program komunistyczny, to oczywiście wspaniały instrument zrozumienia społeczeństwa kapitalistycznego, stworzonego przez Marksa i wzbogaconego o wkład Lenina i Trockiego. Ale to jest także całe doświadczenie ruchu robotniczego w przeszłości. Historia rewolucyjnego ruchu robotniczego została wytyczona od prawie dwóch wieków przez walki prowadzące do sukcesów, czasami do zwycięstw, ale znacznie częściej do klęsk i porażek. To dziedzictwo należy do rewolucyjnych partii komunistycznych, które muszą wyciągnąć wnioski z przeszłości, zarówno ze swoich sukcesów jak i porażek, by dobrze ich użyć w przyszłych walkach.

Nie chodzi tutaj o jakąś nostalgię za przeszłością. Chodzi o przeniesienie całego bagażu doświadczeń walk z przeszłości do klasy robotniczej dzisiaj, żeby ją uzbroić przed walkami, które nastąpią jutro. Wbrew licznym stwierdzeniom, które są dzisiaj modne, że idee i cele komunistyczne stanowią białą kartę, z której rozwijają się różne: „socjalizmy XXI wieku”, zmieszane z ekologią, feminizmem czy nawet szczyptą anarchizmu i guevaryzmu. Program komunistyczny jest rezultatem walki kobiet i mężczyzn, z ich ciał i z ich kości, z ich entuzjazmu i z ich cierpienia. Jest rezultatem walki klasowej. Ci, którzy odrzucają ten program, odrzucają przy tej okazji wszystkich, którzy w przeszłości walczyli o komunizm. Odrzucają tym samym komunizm sam w sobie.

Rewolucyjne partie komunistyczne, które w dalszym ciągu należy zbudować, powiększyć i zahartować, muszą być zbudowane na bazie marksizmu, leninizmu i trockizmu i przede wszystkim bazować na bogatym i zróżnicowanym doświadczeniu, które odkrywamy pod tymi słowami. Trzeba, żeby te partie zasłużyły na zaufanie robotników najbardziej bojowych, w walkach codziennych i żeby ich przekonać do perspektywy komunistycznej. I trzeba by stanęli oni na wysokości zadania, gdy nastąpią wstrząsy rewolucyjne. Naszą perspektywą jest przekształcenie rewolucyjne społeczeństwa przez klasę robotniczą i wywalczenie przez nią władzy politycznej. „Wyzwolenie klasy robotniczej musi być dziełem samej klasy robotniczej”.

Robotnicy u władzy wywłaszczą burżuazję, zniszczą dyktaturę grup przemysłowych i finansowych w światowej gospodarce i przekształcą we własność wspólną fabryki, banki, wielkie środki transportu, sieci dystrybucji, bogactwa naturalne. Społeczeństwo będzie mogło w końcu rządzić warunkami materialnymi swojej egzystencji, produkować na zaspokojenie własnych potrzeb i dążyć wprost do komunizmu, do społeczeństwa bez wyzysku, bez przywilejów, bez klas społecznych mających sprzeczne interesy.

Oto nasz program komunistyczny, ten który został nam przekazany w spadku przez poprzednie pokolenia rewolucyjnych komunistów. Poświęcamy naszą aktywność by stworzyć i wzmocnić partię, która ucieleśnia ten program. Dlatego więc przyjaciele i towarzysze, wy wszyscy, którzy podzielacie nasze przekonanie, że komunizm jest przyszłością społeczeństwa, pomóżcie nam, wspomóżcie nas, przyłączcie się do nas!

Przypisy:

[1] Tłumaczenie dosłowne: des pays sous-developpes, w języku polskim używa się raczej eufemizmu krajów rozwijających się...

[2] http://fr.wikipedia.org/wiki/Daba_%28outil%29 - zdjęcie z wikipedii

[3] http://fr.wikipedia.org/wiki/Lesieur_%28entreprise%29

[4] http://pl.wikipedia.org/wiki/Marcel_Boussac -po polsku

[5] PCF - Parti communiste francais – Komunistyczna Partia Francji

[6] La financiarisation de l'economie

[7]Ressort: sprężyna, resor, wiosna, bodziec, motor

[8] „une grande partie des circuits”: circuit: obwód, objazd, granica zewnętrzna, ruch okrężny, użyłem terminu transport, choć być może chodzi o co innego.

Klasy społeczne w dzisiejszym kapitalizmie – Nasza klasa i ich klasa

Pracownicy

Zapewne żadne z pojęć nie jest silniej kojarzone z Marksem niż klasa, żadne z pojęć nie było też tak mylnie interpretowane.

Marie Frederiksen : Marksizm i moralność

Marks.jpg

Normal 0 21

Jan Młot (Szymon Dickstein): Kto z czego żyje? (część I)

Szymon Dickstein

„Kto z czego żyje?” Jana Młota (pseudonim Szymona Dicksteina) to opowiadanie

Społeczność

Lenin001